69

Jak radzę sobie z telemarketingiem

Autorem tekstu jest Andrzej Ziemiański. Dzięki bazom danych połączonych z internetem numer mojego telefonu nie jest już moją własnością. Niezliczona ilość sieciowych formularzy, w których muszę podać ten numer sprawia, że nie bardzo już pamiętam komu go ujawniłem. Niby zawsze uważnie czytam na jakiego rodzaju postępowanie z moimi danymi osobistymi się zgadzam, ale… mogło mi coś umknąć. Mogłem trafić na nieuczciwego kontrahenta i mój […]

Autorem tekstu jest Andrzej Ziemiański.
Dzięki bazom danych połączonych z internetem numer mojego telefonu nie jest już moją własnością. Niezliczona ilość sieciowych formularzy, w których muszę podać ten numer sprawia, że nie bardzo już pamiętam komu go ujawniłem. Niby zawsze uważnie czytam na jakiego rodzaju postępowanie z moimi danymi osobistymi się zgadzam, ale… mogło mi coś umknąć. Mogłem trafić na nieuczciwego kontrahenta i mój numer został sprzedany, przekazany, albo po prostu wykradziony ewentualnie wraz z całą bazą zhakowany. No i niestety… Plaga telemarketingu dosięga mnie i żyć nie daje.

Nigdy nie kłócę się z ludźmi, którzy do mnie dzwonią. To przecież tylko czyiś pracownicy i to nawet, najczęściej, nie firmy w imieniu której się zwracają ale bezimiennego callcenter. Nie będę udawał chojraka przed nimi (skoro nie wiem jak nakrzyczeć na ich szefa) i nie będę się wyzłośliwiał. Niestety, żeby zachować pogodę ducha, musiałem opracować i zapamiętać kilka sposobów radzenia sobie z natrętami, którzy przecież mogą mnie zaatakować o każdej porze i w każdej sytuacji. Reakcje obronne muszą więc być automatyczne.

Na przykład: jeśli dzwonię do jakiegoś banku chcąc załatwić jakąś banalną sprawę, a tam kobieta przy telefonie mówi: „zaraz pana połączę, najpierw jednak chcę zapoznać pana z naszą (tu kilka przymiotników) ofertą”, nigdy nie denerwuję się i nie żądam połączenia bez oferty. Wiem, że to nic nie da. Słucham grzecznie, a kiedy padnie sakramentalne: „czy jest więc pan zainteresowany” odpowiadam: „chyba tak, ale nie wszystko zrozumiałem bo mi w telefonie trzeszczy, proszę powtórzyć jeszcze raz”. Kobieta powtarza całą, przydługą kwestię i znowu: „czy jest pan zainteresowany?”. „Owszem, ale za szybko pani czyta. Czy mogłaby Pani powtórzyć wszystko raz jeszcze”.

Generalnie wszyscy wymiękają już po drugim powtórzeniu. Hardkorowcy czytają po raz trzeci, ale nie pytają już czy jestem zainteresowany, tylko mnie łączą. Bez dyskusji, bez kłótni, bez tłumaczeń.

No tak, ale pewnie zapytacie po co w ogóle każę powtarzać kwestię zamiast po pierwszym czytaniu nie łączyć się z tym działem, z którym chciałem od początku. Odpowiedź jest prosta. Bo po pierwszym czytaniu nie zostanę połączony. Jeśli oświadczę bowiem, że nie jestem zainteresowany ofertą to zacznie się drążenie: a dlaczego? Czemu? Z jakiej paki? I zwykłe odczekanie zamienia się w nieprzyjemną dyskusję z przygotowaną marketingowo osobą, przed którą będę musiał zmyślać powody niezainteresowania albo uzasadniać oczywistości.

Drugi sposób nazwałem „na bratnią duszę”.

– Dzień dobry, nazywam się X i dzwonię z firmy Y. Czy mogę panu zająć chwilę?

– Jak dobrze, że pan dzwoni! Tak bardzo chciałem z kimś porozmawiać. Wie pan, czuję się dzisiaj taki samotny i jeśli z kimś nie pogadam…

– Ale ja zajmę tylko chwilkę, chciałem przedstawić ofertę.

– Może mi pan zająć cały dzień! A ja pana proszę tylko o chwilkę. Czuję się dzisiaj taki samotny…

– Ale czy poświęci mi pan?…

– A pan? Ja muszę komuś opowiedzieć o mojej samotności.

Nie ma odpowiednio twardych telemarketerów, którzy przełamaliby tę obronę. Generalnie szybko rezygnują z wysłuchania bliźniego, który chciałby z kimś porozmawiać. Widać nie ma bratnich dusz na tym świecie.

Trzeci sposób jest dobry wtedy kiedy już nie da się uniknąć dyskusji merytorycznej.

– Nasze ubezpieczenie na życie jest absolutnie wyjątkowe…

– No ale po co się ubezpieczać na życie?

– W razie nieszczęścia wypłacimy…

– Proszę pani, przecież będę już martwy! Po co mi pieniądze po śmierci?

– Wszystko dostanie rodzina.

– No ale co mi z tego? Przecież ja będę już nieżywy. Martwy. Jak sprawdzę czy dostali cokolwiek?

– Nasz bank jest naprawdę duży i wiarygodny.

– Lehman Brothers był jeszcze większy i bardziej godny zaufania. A jak upadł to spowodował kryzys światowy, że nie wspomnę o milionach ludzi wystawionych do wiatru.

No i tak w kółko Macieju, aż kobieta zwątpi. Żeby stosować tę metodę trzeba być wyspanym, być w dobrym humorze i mieć nieobciążoną niczym głowę.

Można jednak zadać pytanie: a po co w ogóle rozmawiać jak się nie chce? Można więc odmówić rozmowy. Ale nie znaczy to, że nie zadzwonią raz jeszcze. Będą dzwonić do skutku, bo numer na liście musi być odhaczony. Jest to też w dużej mierze biznes obliczony na budzenie wyrzutów sumienia. Liczą, że w końcu zrobi się wam żal człowieka poświęcającemu wam tyle czasu.

Abstrahując od sposobów na skracanie rozmów telemarketingowych marzę o takiej aplikacji, która by mnie ostrzegała przed stratą czasu tego rodzaju. Przecież firmy tej branży muszą mieć znane numery telefonów. Wystarczyłoby zaprząc jakiś program, żeby je na bieżąco sprawdzał albo korzystał z bazy danych producenta i wyświetlał na ekranie smartfona ostrzeżenia. Ale niestety. Przeszukałem cały Appstore i nic. Trudno.

Na zakończenie podam więc jeszcze jeden sposób. „Na zapracowanego biznesmena”.

– Dzień dobry. Dzwonię z…

– Proszę pani ja się z góry na wszystko zgadzam. Tak, biorę pani ofertę, a szczegóły ustali pani z moją sekretarką. Dyktuję numer.

I teraz w zależności od humoru dyktujemy numer nielubianej koleżanki, jakiś tam z wyobraźni, albo wygooglany wcześniej numer sekretarki szefa jakieś firmy telemarketingowej.

Obrazek.

  • Zamiast apki, której nie znalazłeś polecam http://zignoruj.pl jest to właśnie baza numerów, których nie ma potrzeby odbierać.

    • l0co

      Fajna sprawa. Nie wiedziałem o tym. Powinni zrobić appkę na andka – auto synchronizacja numerów do kontaktu „zignoruj” cyklicznie z serwera plus możliwość dodania numeru do serwera jakoś automatycznie po zakończeniu rozmowy. Było wtedy idealnie.

    • Gorzej jak dzwonią z zastrzeżonego numeru. Wtedy żadne zignoruj nie zadziała. Ale spróbować warto.

    • Marcin Antczak

      W Orange jest możliwość włączenia automatycznej blokady na numerach zastrzeżonych.
      Nie wiem jak u innych operatorów.

    • Grzegorz Mucha

      Można też z automatu odrzucać telefony z zastrzeżonych – bądź doinstalować na telefonie coś. Wielu znajomych to robi tak czy inaczej.

    • Marcin Antczak

      Przewaga rozwiązania od operatora jest taka, że nawet nie wie się, że była próba takiego połączenia.

      Mi się to przydało jak jakiś upierdliwy ktoś robił mi 100 prób połączeń na godzinę. Nie dało się używać tel. bo ciągle się świecił i zżerał baterię w tempie błyskawicy.

      Blokada u operatora załatwiła sprawę.

    • Yacek

      A w USA nie wiedzą do tej pory jak przekazać ci spadek po nieznanym wujku nafciarzu z Texasu :D

    • ToTylkoJa

      w T-Mobile też jest. Korzystam – rewelacja.

    • Kamil

      ja używam w plusie, chyba każda sieć to ma

    • GrzegorzDufajn

      Jest u większości operatorów. Usługa blokowania z nieznanego numeru nazywa się anonymous call rejection.

    • Damian

      W sieci Play również jest opcja ignorowania połączeń z zastrzeżonych numerów.

  • A jednak jest jeszcze jedna metoda- zignoruj.pl :)

  • Luke

    Wystarczy proste: Nie, dziękuję. Jeśli pytają, dochodzą etc, znowu to samo: Nie, dziękuję. Trzy razy i odkładają słuchawkę. Szkoda czasu na zabawę.

  • Cjc

    omg omg Mistrz Ziemiański na AW! /bow

  • o_o

    A ja polecam 4 sposob:

    Nie odbierac gdy dzwoni numer zastrzezony – jak ktos koniecznie musi sie skontaktowac to czeka na niego poczta glosowa ;)

    • Ja mam zablokowane u operatora zastrzeżone, to dzwonią z normalnych

    • bobok

      Wtedy grozisz postępowaniem o nielegalne posiadanie danych osobowych – żadna rozsądna firma nie zaryzykuje dalszego dzwonienia w takim razie:P

  • Mariusz

    Czasem da się tak:

    – Dzień dobry, na początek muszę poinformować że rozmowa jest nagrywana. Chciałabym przedstawić Panu….

    – Ale ja nie wyrażam zgody na nagrywanie.

    – A, ok, to przepraszam i do widzenia.

    Jeżeli rozmowa jest faktycznie nagrywana, oni mają obowiązek w przypadku mojego sprzeciwu natychmiast się rozłączyć.

    Sprawdzane i działa :)

    • Muszę to sprawdzić :-D

    • Jamjest

      Potwierdzam, też tak robię od kilku lat.

    • Guest

      dzięki za patent, najprostsze rozwiązania są najlepsze :)

    • animuss

      można też:
      – Dzień dobry, na początek muszę poinformować że rozmowa jest nagrywana. Chciałabym przedstawić Panu….
      – spoko, ja też nagrywam

      chyba nie są szkoleni na taki scenariusz bo rezygnują ;)

  • „Jest to też w dużej mierze biznes obliczony na budzenie wyrzutów sumienia. Liczą, że w końcu zrobi się wam żal człowieka poświęcającemu wam tyle czasu.” Mocne stwierdzenie. Poważnie masz w takim poważaniu ludzi pracujących na słuchawce? Cały artykuł jest trochę nie fair wobec pracowników call center. Zgadzam się, że często są to osoby źle przygotowane do tej pracy, ale też duża ich część to nieźli fachowcy.

    ps. Jeśli masz problem z telemarketingiem popracuj nad asertywnością, zamiast wymyślać jakieś dziwne techniki.

    • :P

      To tak, jakby blokowanie SPAM-u było nie fair wobec spamerów… ;)

  • Przemek

    W Play jest taka opcja (całkowicie darmowa) blokowanie połączeń z numerów zastrzeżonych. W moim przypadku ilość telefonów od różnej maści telemarketerów spadła po tym drastycznie. Statystyk nie prowadziłem ale sądzę że około 90%

  • MW

    jest też opcja – „nie zgadzam się na nagrywanie rozmowy”. proste, nikt się nie obraża, szybko ucina 90% komórkowych napastników :]

  • Albo tak:
    – Chętnie wysłucham oferty, ale najpierw proszę poświęcić mi chwilę, chciałbym opowiedzieć krótko o naprawdę świetnych odkurzaczach, które mam szczęście sprzedawać. Otóż taki odkurzacz ma 1000 funkcji. Pozwoli pani że wymienię każdą po kolei… :D

  • Łukasz Mierzwa

    Jak mnie irytują te ich pytania „a dlaczego ?”, kiedy mówię iż nie jestem zainteresowany. Nie wiem jak inni ale mój mózg działa tak, że na ogół muszę mieć powód żeby się czymś interesować, to nie jest tak że domyślnie jestem wszystkim zainteresowany i dopiero jak znajdę jakiś poważny powód to się nie interesuje. Aczkolwiek w większości dzwonią kobiety, a te według obiegowych opinii interesują się wszystkim, więc może to po prostu kwestia różnicy płci.

  • Bardzo, ale to bardzo złe zachowanie promuje ten artykuł. Dlaczego? Bo po drugiej stronie słuchawki też są ludzie którzy próbują w ten sposób zarobić na życie. Są naciskani aby sprzedać jak najwięcej i przeprowadzić jak najwięcej rozmów. Takie bezcelowe przeciąganie rozmów niczemu nie służy, poza tym że obniży telemarketerowi szansę wyrobienia premii do lichych zarobków. Czy tak trudno na początku rozmowy powiedzieć ‚Nie dziękuję’ i się po prostu rozłączyć? Ile czasu można w ten sposób zaoszczędzić i to nie tylko telemarketerowi ale i sobie.

    Artykuł o bezsensownej i głupiej złośliwości.

    • asq

      taka technika nazywa się tarpitting i jest bardzo skuteczna – dzięki temu marketingowiec nie zadzwoni jeszcze do kilku osób i będą one miały święty spokój. w taki sam sposób traktuje się telemarketing mailowy, czyli spam.

    • l0co

      Wcale nie. Ci ludzie o których piszesz zabierają nasz czas, odrywają od ważnych działań i nie pozwalają w tym czasie pracować. Krótko mówiąc SPAMUJĄ, więc my musimy się przed tym bronić. Mogą sobie znaleźć inną uczciwą pracę i pewnie nawet o wiele lepiej płatną.

      Ja mam z 3 takie telefony dziennie. Generalnie robię tak, jak osoba po drugiej stronie chce rozpocząć swoją (często przydługą) formułkę, ja przerywam i pytam się czego to dotyczy konkretnie (np. ubezpieczenia, kredyty itd). Po określeniu tego mówię że nie potrzebuję obecnie takiego produktu i nie jestem zainteresowany. Na tym zazwyczaj rozmowa się kończy. Jak ktoś chce drążyć to mówię „przepraszam, ale nie mam w tej chwili czasu na tego rodzaju dyskusję”, co też zazwyczaj kończy. Wystarczy prosta asertywność bez żadnych kombinacji.

      Jest jeszcze drugi fajny sposób który od razu ucina temat – jeśli dzwonią do ciebie w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą lub spółką, i zaczynają „czy rozmawiam z właścicielem XYZ” to ja mówię że albo już nie prowadzę działalności albo wycofałem się z tej spółki. To od razu jest „dziękuję do widzenia”.

      A tak BTW czy kupiliście coś kiedyś od telemarketera albo domokrążcy? Bo wydaje mi się że w dzisiejszych czasach już te formy marketingu mają 0% skuteczności, przynajmniej jeśli chodzi o mnie.

    • „A tak BTW czy kupiliście coś kiedyś od telemarketera albo domokrążcy? Bo wydaje mi się że w dzisiejszych czasach już te formy marketingu mają 0% skuteczności, przynajmniej jeśli chodzi o mnie.”
      Zadziwiającą dużą skuteczność, ale w śród osób w podeszły wieku lub słabo wyksztalconych. Osoby z małych miast i miasteczek gdzie nie mają jako konsumenci dużego wyboru chętnie poddają się takim sprzedawcą.

      Ostatnio dla hecy zaprosilem taką osobę. Sprzedawał garnki firmy „XYZ”. Przegadałem z nim prawie 40 minut. Wiedziałem ze nie kupię ale z ciekawości chcialem poznać technikę sprzedaży jaką się nauczył. Żal mi faceta było. Mocno się starał a i tak nie sprzedał. Na koniec nawet zrobiło mi się go żal i dobijałem go po tym jak w czasie rozmowy ukradkiem sprawdziłem cene tego produktu na allegro. Była 3 razy mniejsza.

    • Maciek

      „Ja mam z 3 takie telefony dziennie.”

      Gdzie wy wpisujecie te swoje nr telefonu ;)? Ja mam ten sam numer od 13 lat i nie pamiętam kiedy jakiś telemarketer do mnie dzwonił.

    • bobok

      Wystarczy, że otworzysz własną firmę – będziesz miał conajmniej 3-4 telefony dziennie:P

    • antypc

      to niech się zwolnią i znajdą prawdziwą pracę.

    • Marcin Antczak

      Jeśli mam być szczery mam zupełnie centralnie w d… premię telemarketera.

      Głupią złośliwością są natomiast upierdliwe wydzwaniania…

    • rugacz

      piepszysz bo sam pewnie jesteś nierobem telemarketerem, powinno sie takich tepić i to ostro. spadaj

  • U mnie zazwyczaj działa:
    Telemarketer – Dzień Dobry, nazywam się xxx, czy rozmawiam z panią J?
    Ja – tak, ale z góry uprzedzam, że nasza rozmowa jest nagrywana. Jeżeli nie wyraża pan zgody na nagrywanie będziemy musieli zakończyć rozmowę
    Telemarketer – ‚yyyyy, to może zadzwonię później”

    • Zgadza się, też tak kilka razy zrobiłem :) działa wyśmienicie.
      Warto też poprosić o wykreślenie z crm-u.

  • Piotr Borowski

    a ja, szczególnie na początku pobytu w UK wykorzystywałem sprzedawców telefonicznych i tych przy drzwiach do trenowania mojego angielskiego – to naprawdę świetni nauczyciele, kilka razy powtórzą, cierpliwie czekają, aż zadam moje pytanie – polecam, świetna metoda, bo za konwersacje płaci się co najmniej £10 na godzinę, a tak można je mieć za darmo :P

  • Piotr

    Nie odbieram numerów które nie wyświetlają się na moim telefonie (zastrzeżone i inne takie), numery które się wyświetliły a które okazały się natrętem dodaję do kontaktów ze stosowną adnotacją i odrzucam kolejne połączenia (mam naprawdę pojemny bank kontaktów w telefonie, na razie jeszcze nie miałem problemu z tym ze zabrakło mi miejsca dla faktycznych znajomych)
    Z sytuacją że ja gdzieś zadzwoniłem i próbowali przedstawić oferty marketingowe przed przełączeniem spotkałem się raz i poradziłem sobie metodą na cham:
    – nie nie jestem zainteresowany
    – ale
    – ale jak mnie zaraz pani nie przełączy to poproszę Pani imię, nazwisko, oraz namiary na pani przełożonego
    – po co?
    – żebym mógł was obciążyć kosztami tego połączenia

  • Yasiek

    Moje hasło dla marketera: „zgodnie z prawem które mi przysługuje proszę wykreślić mój numer telefonu z państwa bazy danych”. I powiem szczerze że jeszcze się nie zdarzyło żeby zadzwonili drugi raz. Rozmowy są nagrywane więc zawsze można się pokłócić…

  • antypc

    A dlaczego nie powiedzieć po prostu sp*** dziadu? Lub dosadniej? :)

    W ten sposób, można delikatnie i grzecznie zasugerować namolnemu stręczycielowi, że jego oferta jak i pusta gadka nas nie interesuje. Tylko agresywna forma odpowiedzi może wywrzeć jakiś pozytywny skutek – uruchomi procesy myślowe w nękającym nas pachołku obcych korporacji, który być może w końcu zrozumie że ta forma „pracy” jest poniżająca, a człowiek posiadający minimum godności powinien natychmiast przestać dręczyć obcych ludzi i znaleźć sobie prawdziwą pracę. Jak długo ludzie będą sami się biczować i poniżać, tak długo znajdą się korporacyjni wyzyskiwacze i krwiopijcy, a Polacy będą traktowani jak Hindusi w buszu.

    Bycie telemarketerem jest w mojej ocenie gorsze od złodziejstwa czy prostytucji. Bo prostytutka przynajmniej godziwie zarabia i jeśli pracuje z pasją, ma jakąś przyjemność :D, a złodziej nie będzie dręczył nikogo telefonami – weźmie co uważa za swoje :) Ten ma wysoką samoocenę i przynajmniej jest odważny :D

    • aa

      poza lekko mówiąc kiepskim zachowaniem narażasz się na telefony o 3:00 w nocy.

    • endrju

      „A dlaczego nie powiedzieć po prostu sp*** dziadu?”, a później „W ten sposób, można delikatnie i GRZECZNIE” – człowieku, weź Ty się zastanów co Ty w ogóle piszesz… Czy słowa „sp***” i „dziadu” to grzeczna wypowiedź? Najlepiej po chamsku, żeby pokazać jaki to kozak nie jestem że „sp***” przez telefon powiedziałem… Skąd się biorą tacy ludzie?

    • iks

      Masz kłopoty z pamięcią? „Sp***, dziadu” to klasyka.

    • swatka

      kuzwa, a Ty co robisz w zyciu? jak smiesz nazywac pracę konsultanta telefonicznego zlodziejstwem czy prostytucją???
      OBYŚ MIAŁ 500 TELEFONÓW DZIENNIE!!! telemarketerzy powinni ci spuścić taki telefoniczny łomot, jak internauci wykopowi

    • lew

      antypc, życzę Ci, by do Twojej pracy przychodziły takie buraki jak Ty i co pół godziny ubliżały Ci :))))))) !

  • pracownikcallcenter

    a ja polacam odbierać i kupować

  • TomaszSzkudlarek

    Ja mówię „dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani, do widzenia”. Jest szczere, proste i skuteczne. Nie wymaga też szczególnych umiejętności erudycyjnych ani owijania w bawełnę.

  • nigdy w zyciu nie mialem telefonu od zadnego telemarketera :|
    jestem jakis dziwny?

  • a tak na marginesie, to aplikacja identyfikujaca kto dzwoni juz od dawna istnieje i dziala swietnie: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.adaffix.cia.glb.android&hl=en

  • Koniu

    Aplikacja nazywa sie truecaller ;)

  • bre

    Najskuteczniej użyć mixa po pytaniu czy mamy chwilkę:
    „nie wyrażam zgody na nagrywanie i zgodnie z prawem proszę o usunięcie mojego numeru z waszej bazy danych”. Nie odbieranie nie ma sensu bo to automat będzie wydzwaniał do nas co godzinę aż odbierzemy i przerwiemy rozmowę ale firma dalej będzie miała nas w bazie i zadzwoni przy kolejnej ofercie.

  • Andrzej Ziemiański u Was napisał? Respect.

  • Pingback: Jak radzę sobie z telemarketingiem? | Andrzej Ziemiański Wrocław strona autorska()

  • Marek Marczyński

    Nie wiem w czym problem. U mnie jest prosta sprawa i nie wymaga kilkuminutowej rozmowy. Jeżeli konsultant nie dzwoni z mojego banku (bo mogli mi zajumać kartę), to zaraz po podaniu firmy mówię „Dziękuję, nie jestem zainteresowany” i od razu wciskam czerwoną słuchawkę. Zwykle żaden z nich nie kontynuuje dyskusji, którą uważam za bezsensowną stratę czasu. Polecam. Każda taka rozmowa to max. 15 sekund.

  • Zawsze można spróbowac absurdem… http://www.youtube.com/watch?v=sz0dWjY_VuA

  • zeair

    Jak mam czas to ciągnę takie dyskusje a jak nie mam to nic nie mowie i odłączam się. Zdało mi się prosić o dane personalne osoby która dzwoni a takżę nazwę fiemy w której jest zatrudniona. :)

    Jak mam humor to mowie ze chce 10 aktywacji biznesowych – przyjeżdza przedstawciel i mówię mu w twarz ze z premedytacja zmarnowałem ich czas i radzę zmiany pracy to w taki sposób kariery nie zrobi a tylko złodzieje na nim zarobią.

  • bobok

    Mój sposób jest bardziej wredny – gdy usłyszę telemarketera to pytam o to skąd mają moje dane osobowe, następnie proszę o ich usunięcie pod groźbą postępowania sądowego o nielegalne przetwarzanie danych osobowych (co mogę zrobić bez problemu i przy okazji żądać odszkodowania).
    Od ponad roku mam z takimi osobnikami święty spokój:P

  • v vbn

    telemarketing to niemoralna praca; w 95-99% jest to zwykły spam; jedyna różnica jest taka, że spam mailowy nie potrzebuje zatrudniać ludzi, bo wszystko dzieje się automatycznie, natomiast telemarketing wykorzystuje do tego ludzi, których traktuje się jak roboty potrzebne do wygłoszenia jakiejś wyuczonej kwestii; roboty na tyle skuteczne i brzmiące naturalnie, ze ludzie po drugiej strony słuchawki nie zawsze od razu przerywają rozmowe;

  • swatka

    zamiast narzekać na Bogu ducha winnych telemarketerów, wystarczyło nie zostawiać w różnych formularzach swojego numeru,a teraz mozna:

    a/ u swojego operatora zastrzec zgodę na umieszczenie rozszerzonych do pełnego adresu danych o usłudze informacji o numerach telefonicznych danego operatora,

    b/ zgłosić sprzeciw na publikowanie numeru tel w Spisie Abonentów

    c/ zglosic swoje dane teleadresowe do Listy Robinsonow SMB http://www.smb.pl/lista_robinsona

    PS wystarczy miec wlasną dzialalnosc gospodarczą i juz dane teleadresowe są niestety dostepne w Internecie

  • swatka

    Autorze, dużo błędów stylistycznych i interpunkcja się kłania ;-))

  • Świetny sposób na natrętnych telemarketerów. Najbardziej podoba mi się ten ostatni z sekretarką.

    Ja zazwyczaj grzecznie dziękuje mówiąc, że nie jestem zainteresowany teraz ani w przyszłości. Przeważnie już nie dzwonią.

  • Magda

    Panie Ziemiański, podziwiam pana pomysły. Choć ja polecam jeszcze inną metodę: w Play przy podpisywaniu umowy ma się cztery punkciki na które można wyrazić lub nie wyrazić zgody, w tym na przekazywanie numerów połączeń do jakichkolwiek firm zewnętrznych. Tak więc od w tej chwili ponad roku nie miałam żadnego smsa z CallCenter czy żadnego SMS’a od Komisji Konkursu Jakiegośtam informującego mnie że wygrałam BMW :)

  • Pingback: W tym tygodniu dzwoniły do mnie dwie panie. Były smutne i bez emocji()

  • Yacek

    Ludziom wydaje się, że wszystko wiedzą i wiedzą czego im potrzeba. Prawda jest taka, że nikt nie pytał o samochody bo były konie i własny napęd. Dopiero sprawnie przeprowadzona akcja marketingowa przez Daimlera spowodowała chęć posiadania czegoś co dziś stało się zwykłym narzędziem. Nie mówię, że wszystko co sugerują telemarketerzy jest warte uwagi, nie mniej traktowanie ich pracy jako czegoś co nam jedynie „przeszkadza” jest nieporozumieniem. Każdy z nas sprzedaje, czy to pracę czy efekt przemyślunku czy towary. Nie ładnie (hihihi) jest traktować telemarketerów jako zła koniecznego.

  • Łukasz Kruszyna

    Ostatnio przeglądałam ofertę firmy
    Call Center Online – http://www.callcenteronline.pl. Firma ta
    wdraża nowy system dla branży związanej z telefoniczną obsługą
    klienta. W zamierzeniu platforma ma pozwolić stworzyć uniwersalne
    call center online, ułatwić kontakty pomiędzy pracodawcami i
    telemarketerami. Wśród funkcjonalności znalazł się system call
    center, giełda zleceń, system szkoleń.