16

Jack White „reaktywuje” winyla i przygotowuje majstersztyk w tej dziedzinie

Podczas dzisiejszej przechadzki po sklepie z multimediami zatrzymałem się na moment przy sekcji z płytami winylowymi. Wśród nich znalazłem wiele albumów wykonawców, których sam słucham. Lecz nie na czarnym krążku, a na komputerze, iPodzie, czasem z kompaktu. Bo tak wygodniej i taniej. Wiele osób już zapomniało o winylach, a tymczasem mają się one coraz lepiej.

Gdyby zasobność portfela mi na to pozwoliła, wiele ulubionych albumów nabyłbym właśnie na takim nośniku. Pomijając jednak samą cenę płyty, pod uwagę należy wziąć nietani sprzęt, niezbędny do odtworzenia tego cudeńka. W pewnych kwestiach jestem tradycjonalistą oraz mam w sobie coś z kolekcjonera – zakup albumu na kompakcie to nadal znacznie przyjemniejsza czynność niż kliknięcie na „Kup” i „Pobierz” w iTunes. Na całe szczęście takich jak ja jest jeszcze wielu, a wykonawcy nie tylko udostępniają swoje nagrania na winylach, ale decydują się także na pogłębienie towarzyszącego przy ich odsłuchiwaniu doświadczenia.

2

Jack White, współtwórca między innymi zespoły The White Stripes, lada moment wypuści na rynek swój solowy album pt. „Lazaretto”. Jak się zapewne domyślacie pojawi się on także na czarnym krążku, lecz nie będzie to zwykły winyl. Jack podjął trud i wrac z wytwórnią przygotował album, którego cechy odbiegają od przyjętych norm. Przede wszystkim ukryte na nim zostały dwa dodatkowe utwory, które znalazły się na wewnętrznej części płyty – dokładnie tam, gdzie znajduje się etykietka. Ponadto każda ze stron będzie odtwarzana przy innej prędkości – 78 i 45 obrotów na minutę, zaś jedna z nich słuchana będzie od środka do zewnętrznej krawędzi. Ciekawym dodatkiem jest możliwość odsłuchania dwóch różnych intro do jednego z utworów (wersja na gitarze klasycznej bądź elektrycznej), zależnie od tego, gdzie upuścimy igłę. W dalszej części utworu, obydwie ścieżki stają się jedną.

Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na ten temat, to wyjaśni Wam to wszystko sam Jack White na udostępnionym w Sieci wideo. Solowy album wykonawcy swoją premierę będzie miał już 10 czerwca. Jak na razie nie chcę nawet myśleć o cenie wydania na płycie gramofonowej.

  • Ekonomista

    Snobizm

    • Garfild

      ale co snobizm? słówko do nauczenia na dziś?
      słuchał Pan kiedyś muzyki z gramofonu?
      a przepraszam – ekonomista

  • Nicodem

    preorder za 20$. cena super.

    • Dawid Kubala

      aż podejrzanie….:)

  • WhatRUCasul

    Tylko dlaczego tam są inspiracje prosto z biura projektowego? :D

  • Garfild

    vinyle nigdy nie umarły i nigdy nie zniknęły! Na dyskotece Pan bloger kiedyś był? Bardzo dużo zespołów wydaje vinyle. Również polskie zespoły. W każdym sklepie można kupić gramofony. więc proszę nie pisać bzdur!

  • garrappachc

    Totalny odjazd. Przecież jakość dźwięku na winylach jest tragiczna w porównaniu z CD czy FLAC. Snobizm w czystej postaci.

    • rutek

      Trujesz Waść jak potłuczony. W życiu nie słyszałeś muzyki z gramofonu skoro gadasz takie głupoty. Oczywiście dobrego gramofonu, z dobrą wkładką i dobrym przedwzmacniaczem. Ja słuchałem nie raz i powiem Ci, że za ten dźwięk to można nerkę sprzedać. Mało tego: założę się, że w ślepym teście flac vs. gramofon, pomyliłbyś się istotną statystycznie ilość razy.

    • garrappachc

      Ależ oczywiście, że słuchałem muzyki z dobrego gramofonu, i to nie raz. Mam w domu porządny sprzęt, jako że mam niemałą kolekcję czarnych płyt. Gdyby jednak nie to, sprzedałbym gramofon i całkowicie uzależnił się od płyt CD. Sam jestem muzykiem i jakość dźwięku ma dla mnie niebagatelne znaczenie, ale gramofon to po prostu nie to. Zgadza się – dźwięk ma swój „klimat”, którego nie ma CD, ale na pewno nie jest to kwestia lepszej jakości.

  • qbi

    78 rpm powaznie ogranicza grono odbiorcow. ciekaw tez jestem zachowania automatow i polautomatow na tym wynalazku. mam nadzieje ze forma nie przerosnie tresci.

    • Rafał Pierzchała

      Przerośnie, przerośnie. Kocham winyle, ale te „nowe” mają to do siebie, że nie są po prostu tak trwałe jak niegdyś. Materiał, z którego są obecnie wykonywane źle znosi upływ czasu, a także rysy, które użytkownik świadomie bądź nieświadomie na ich powierzchni uczyni. Oczywiście można powiedzieć, że brzmią lepiej niż niegdyś, ale to zaleta nie materiału, tylko technologii nagrywania i masteringu, a co do „feelingu” – też nie jest tak jak kiedyś, choć ofc głębia doznań nieporównywalna z CD.

  • bolek

    Widzę, że na Antywebie również nie brakuje ludzi słyszących niesłyszalne.

  • techniczny

    mono i trzaski=lepsza jakość

    • Ahahahaha.

      Nie. Winyl to jakość sama w sobie. Polecam zapoznać się z opiniami ekspertów.

  • Pingback: Winyl, który pobija rekord sprzedaży z ostatnich 20 lat | WebSnack()

  • Pingback: Za nami rok streamingu i... winyli! Co zrobi rynek muzyczny? - AntyWeb()