iPhone X i Face ID
212

Apple właśnie zabiło przycisk home we wszystkich smartfonach

Najnowszy flagowy produkt Apple, czyli iPhone X został pozbawiony przycisku home. Decyzja ta wydawała się być dość kontrowersyjna zważywszy na to, że dokładnie wszystkie telefony od liczących się marek taki przycisk posiadają. Apple pokazało jednak, że jest on nieprzydatny i z łatwością można go zastąpić gestami.

O zniknięciu przycisku home z nowego iPhone X było w pewnym momencie bardzo głośno. Sam długo zastanawiałem się, czy to ma sens i po co zmieniać rzeczy, które działają dobrze. Apple pokazało jednak, że można lepiej i szczerze mówiąc za takim Apple trochę tęskniłem. Ich ostatnie produkty były innowacyjne na siłę, nawet ich marketing nie był w stanie obronić tej pozornej innowacyjności. Tym razem jest jednak inaczej. Zrobili coś małego, ale za to bardzo pożytecznego pokazując, że można wyeliminować kolejny przycisk z telefonu.

Jak działają gesty zamiast przycisku home w iPhone X?

Mówiąc krótko genialnie, prostym gestem do góry chowamy aplikację. Kolejnym gestem możemy podejrzeć wszystkie otwarte programy – co ciekawe mamy na to dwie opcje, albo przesuwamy palcem po ekranie do góry i przytrzymujemy albo robimy szybki ruch do góry i w prawo. Przyzwyczaiłem się do nowych gestów w iOS bardzo szybko, a nawyk jest tak silny, że teraz biorąc inny telefon do ręki trudno mi wrócić do obsługi fizycznego klawisza.

Chowanie aplikacji zamiast zamykania w iPhone X

Co ciekawe, Apple utrudniło teraz zamykanie aplikacji. Poprzednio, mając podgląd ostatnio otwartych aplikacji, wystarczyło przesunąć wybraną do góry aby ją zamknąć. Teraz trzeba przytrzymać palcem otwarte aplikacje do momentu aż pojawi się ikona kasowania. Jest to zdecydowanie wolniejsza metoda, ale zrobiona z pełną premedytacją. Mit o tym, że nieużywane aplikacje trzeba zabijać aby nie zużywały energii iPhona tak szeroko się rozpowszechnił, że było trudno innym sposobem wytłumaczyć użytkownikom, że to co robią jest złe dla baterii. Dlaczego? Sprawa jest dość oczywiste – otwieranie i zamykanie aplikacji jest procesem zużywającym sporo energii naszego telefonu. Jeśli system będzie potrzebował zasoby zarezerwowane przez otwartą, ale nie używaną aplikację, to sam ją zamknie. Natomiast nasze częste uruchamianie i zamykanie aplikacji powoduje tylko dodatkowe zużywanie energii. Tak więc chcąc ją zaoszczędzić poprzez zamykanie aplikacji tak naprawdę marnujemy ją.

Konkurencja pójdzie w ślady Apple

Nie potrafię na dziś znaleźć racjonalnego argumentu za pozostawieniem w nowoczesnych smartfonach przycisku home. Jego funkcja właściwie jest potrzebna tylko z powodu przyzwyczajeń użytkowników. A te, jak pokazuje mój własny przykład można bardzo szybko zmienić, szczególnie kiedy zmiana wpływa na jeszcze szybszą obsługę telefonu. Zakładam więc, że w niedługim czasie icała reszta czołówki, jeśli chodzi o produkcję telefonów, pójdą w ślady Apple (o ile nie opatentowali tego na 100 sposobów) i to będzie bardzo dobra decyzja. Nie tylko jeśli chodzi o wygodę, ale i samą konstrukcję telefonu. Fizyczny przycisk jest kosztem, którego teraz można uniknąć, o ile oczywiście budowa telefonu na to pozwala.

Takie Apple lubię

Właśnie za takie rzeczy lubię Apple. Proste zmiany, które okazują się bardzo innowacyjne. Innowacje nie polegają bowiem na wynajdywaniu koła na nowo, ale przy użyciu dostępnych rozwiązań robieniu czegoś szybciej i łatwiej w inny sposób. Zaraz zapewne ktoś napisze, że to mała, nieistotna zmiana – ja się jednak z tym nie zgadzam. Jest to moim zdanie jedna z większych zmian jakie ostatnio wprowadzono, jeśli chodzi o obsługę smartfona – narzędzia, które zawsze mamy przy sobie i jest naszym centrum informacji i multimediów.