29

iOS 11 – czyli „dwie niekoniecznie złe wiadomości”

Apple przymierza się do porzucenia wsparcia dla 32-bitowych aplikacji w nowym iOS. Komunikat, który można wywołać w deweloperskiej wersji systemu oznaczonej jako "10.3" wskazuje na to, że oporni deweloperzy będą musieli w niedługim czasie unowocześnić swoje programy. Okazuje się bowiem, że iOS 11 nie będzie już obsługiwał emulacji środowiska 32-bitowego.

Apple przeszło na architekturę 64-bitową wraz z premierą iPhone’a 5S. Procesor A7 był zdolny do obsłużenia tej technologii. Zatem, w 2013 roku rozpoczął się proces usprawniania aplikacji w AppStore, który właściwie trwa do dzisiaj, bo istnieje jeszcze grupa programów, które działają na 32 bitach. Apple już teraz walczy ze słabo wspieranymi aplikacjami w swoim repozytorium. We wrześniu zeszłego roku, firma zapowiedziała usunięcie wadliwych lub dawno nieaktualizowanych pozycji. W ciągu tylko jednego miesiąca, z AppStore „wyparowało” 50 000 takich programów.

Ale, porzucenie emulacji 32 bitowego środowiska w iOS 11 oznaczać może również problem ze starszymi urządzeniami. O ile iPhone 5S jest wyposażony w 64-bitowy proces i nie ma się czego obawiać, tak już 5C oraz 5 prawdopodobnie zostaną pozbawione możliwości uaktualnienia. To oznacza zaś, że ci, którzy w dalszym ciągu korzystają z tych sprzętów, powinni zainteresować się ich wymianą.

  • Biznes is biznes… Czyli zbyt stare urządzenie trzeba w końcu wymienić :D
    I tak zaskoczony jestem, że tak długo zwlekali z jakimś „mocnym” uderzeniem w stare urządzenia

    • Gun’s

      Zakończenie wsparcia dla produktów odpowiednio 4-letnich (iPhone 5C) oraz 5-letnich (iPhone 5) wywołuje u Ciebie zdziwienie? Pokaż drugą taką firmę, która oferuje tak długie wsparcie dla swoich urządzeń w segmencie smartphone.

    • Daniel Stawicki

      Z iOS nie kożystam i nie zamierzam, ale tutaj Apple trzeba przyznać ma jedną z lepszych ofert.

    • tymbark12

      Ale ze słownika mógłbyś zacząć

    • Meretycz

      Na 5 letnich androidowcach nadal można odpalić nowe programy.

    • Błaszkiewicz Mario

      Ale nie można ich aktualizować

    • Meretycz

      A kto Ci zabrania aktualizować programy?

    • Member Berries

      iPhone 5 nie dostanie iOS11. To przecież nic dziwnego. Telefon z 2012 roku aktualny w 2017 – 5 lat wsparcia :)

  • DMatrzak

    Gorszy problem w tym że przestaną działać programy których nie można zaktualizować ze względu na zmiany polityki, np. te które umożliwiają pobieranie filmów z Youtube w celu obejrzenia ich w trybie offline. Chociaż ja nie mogę sobie wyobrazić funkcjonowania bez doskonałego AppZapp na iPadzie, nieaktualizowany od 2013 r. (niezgodny z polityką Apple’a), a do tej pory działa bez najmniejszych problemów.

  • @gracjangk

    Może nareszcie odpadnie syf typu: ostani update jeszcze przed iOS7.

  • Niemirovsky

    A czym się różnią 32-bitowe aplikacje od 64-bitowej? Tłumacząc jak zwykłemu Kowalskiemu, który w tym nie siedzi, a tylko zwyczajnie korzysta.

    • Daniel Stawicki

      Mogą zaadrespwać więcej RAM i to by było na tyle, ale wbrew pozorom to jest ważne.

    • Bitte

      Potrafią przetworzyć 64 bity danych w jednym cyklu procesora 64bitowego. Ma to znaczenie dla aplikacji przetwarzających duże ilości danych. W ios będą to zapewne gry. No i sam ios będzie działał szybciej.

    • Daniel Stawicki

      Nie do końca. Potrafią po prostu w jednym cyklu INT-a 64 bit policzyć a nie rozbijać go na dwa cykle, tyle że pewnie taie sztuczki były już wcześniej w procesorach. Nie wiem jak w ARM-ach ale w x86 są już nawet rejestry przetwarzające 128 bitowe słowa. Na dzień dzisiejszy głowny zysk to własnie adresowanie.

    • Member Berries

      czyli mogą mieć większe wymagania sprzętowe i potrzebować więcej mocy :P

  • Orkiszowy

    Człowieku proszę zakończ już pisanie na samym tytule. Czy Ty kiedykolwiek zabrałeś się za jakiś temat rzetelnie? Oczywiście pogrubiając tekst uważasz, że podkreślisz jak iście według Ciebie ważne informacje? Uzupełnij wiedzę chociażby o baaaardzo ważną informacje – od lutego 2015 roku wszystkie aplikacje zgłaszane do App Store’a muszą być 64 bitowe, a te aktualizowane od czerwca 2015. Co do Twojego tonu wpisu w iście „faktowskim” stylu o wyparowaniu 50k apek zapytam krótko – co mieli zrobić z aplikacjami porzuconymi przez programistów i nieaktualizowanymi od lat (wszyscy dev dostali info znacznie wcześniej z prośba o aktualizacje oraz konsekwencjach w przypadku niedostosowania aplikacji)? Nagrać na dyskietkę i wysłać do Ciebie kurierem?

    • zakius

      jeśli działają to zostawić w spokoju

  • zakius

    5C niewiem doczekał się następcy, a biała wersja to był jedyny ładny iPhone
    oj znowu sobie nagrabią

  • Member Berries

    Apple King ! ! !

  • pawbuk6

    Szkoda tylko, że po każdej kolejnej aktualizacji mój iPad 4 działa coraz wolniej…
    Pamiętam jeszcze jak śmigał przez pierwsze dwa lata od premiery – niebo, a ziemia. Wymienić szkoda, bo dbałem o niego, nawet małej ryski nie ma, bateria też w świetnym stanie i spokojnie z 6 – 8 godzin trzyma, ale tak już muli… Zaśmiecony nie jest, przywracałem go do ustawień fabrycznych.

    W końcu pewnie trafi do kuchni jako interaktywna książka kucharska :D
    Wolałbym brak aktualizacji, ale żeby mój tablet nadal działał tak jak po premierze :D

    • Bartłomiej

      Niecale 5 lat temu zastanawialem sie czy dobrze zrobilem kupujac laptopa zamiast ipada zrobilem dobrze. Po tym czasie ipad ktorego bym nabyl chodzil by z zadyszka, a moj laptop po dolozeniu ramu i ssd smiga lepiej niz nowy.

    • pawbuk6

      iPad ma swoje zalety w porównaniu do laptopa – jest dużo lżejszy, mniejszy, można go wrzucić do torby i nawet się tego nie zauważy, zasilacz sieciowy jest niewielki – bardzo mobilny sprzęt, teraz oglądam na nim Netflixa, świetnie trzyma na baterii, jednak widać, że nowe wersje oprogramowania go spowolniły.
      Tego problemu np nie mam z komputerem – procesor kupowany jeszcze przed premierą iPada 4, a bez problemu sobie radzi ze wszystkimi wspołczesnymi programami i grami, w dodatku Windows 10 działa szybciej niż 7. Nie do pomyślenia w świecie tabletów i smartfonów :D

    • Bartłomiej

      Właśnie o tym mówię. Core i5 i porządna jak na owe czasy grafika sprawiła że jest w 100% używalny. Bateria wytrzymuje znacznie mniej, ale nic nie stoi na przeszkodzie abym oddał ją do regeneracji.

      Wśród moich znajomych obserwuję trend odsuwania się od tabletów. Nikt ich już prawie nie kupuje, a co po niektórzy siedzą na starszych wersjach ipada. Mam wrażenie że tak naprawdę to kwestia „produktywności”.

      Do konsumpcji treści równie dobrze służy telefon ze sporym ekranem, a jednocześnie nie trzeba go nosić w plecaku. Za to jeśli już mam robić coś konkretnego, to i tak potrzebuję laptopa.

    • pawbuk6

      Nie dziwię się, że ludzie nie mają potrzeby wymieniać swoich starych tabletów, skoro im w zupełności wystarczają. Ja na swoim używam tylko Safari, pakietu Office, YouTube’a i Netflixa – do tych programów mi wystarcza, choć Safari działa dość wolno.
      Telefon mi tableta nie zastąpi, te 4,5 cala robi różnicę, ale na razie czekam sobie spokojnie aż wymyślą w tym segmencie coś nowego :D

  • Polaczek

    A kto normalny tego używa? Sprzęt dla blondynek i pazi w rurkach LGBT 😂

    • EL Wu

      Bo prawdziwi patrioci z orłem na dupie używają tylko ruSSkiego sprzętu.

  • iGrzybowski

    Apple się zdziwiło ze ich telefony tak długo działają więc muszą jakoś inaczej nakłonić ludzi do zakupu nowego :P

  • Bałdyga Kazimierz

    Wcale sie nie dziwię tym bardziej ,że od 4 lat produkują tylko 64 bit ,więc tak naprawdę sensu nie widzę w spieraniu 32 bit.

  • Nie stać mnie na słownik

    Kirwa a nie da się tego jakoś ominąć i iruchamiać 32 bit aplikacje?