truman show telewizor
7

Internet rzeczy sprawi, że będziemy mieć w domach „Truman Show”

Peter Weir w filmie "Truman Show" pokazał nam smutny żywot człowieka, który do pewnego czasu nieświadomie uczestniczył w operze mydlanej przedstawiającej jego życie. My nie będziemy bohaterami seriali, ludzie wokół nas nie będą aktorami. Jednak dojdzie do tego, że serio będziemy poddawani ciągłej obserwacji. Transformacja ku temu już się zaczęła.

Korzystacie z komputerów. Macie smartfony. Przeglądacie za ich pomocą internet, uczestniczycie w mediach społecznościowych. To już wystarczy do tego, aby giganci technologiczni żyjący z informacji coś o Was wiedzieli. Z dużą dozą prawdopodobieństwa są w stanie określić Wasze zainteresowania, status majątkowy, czy macie dzieci, gdzie mieszkacie, czy na cokolwiek chorujecie. Cały czas jesteśmy poddawani targetowaniu behawioralnemu – nie tylko na Facebooku, gdzie prezentuje się nam tylko konkretne reklamy (i treści w newsfeedzie). Tą kwestią już dawno zainteresowali się wydawcy, którzy w przyszłości będą chcieli w mediach prezentować użytkownikom tylko te treści, które odpowiadają konkretnemu człowiekowi.

oko patrzące w dziurę w kartce

Nie sztuką jest produkt sprzedać. Ważne jest to, co się dzieje potem

Branża technologiczna dzisiaj dobrze wie, że samo sprzedanie produktu to jeszcze żaden sukces. Standardowe modele sprzedażowe są powoli wypierane na rzecz subskrypcji, która jest korzystniejsza dla użytkownika i producenta (po czasie wzbudza przyzwyczajenie do usługi), nierzadkie są produkty, które wyświetlają reklamy w zamian za możliwość korzystania z usługi (przede wszystkim aplikacje mobilne – np. JakDojadę). Trzeba kombinować.

Zobaczcie, co zrobiła firma iRobot, o której pisaliśmy dosłownie wczoraj. Załóżmy, że boom na produkty tej firmy się skończył i sprzedaż właśnie „oklapła”. Wiemy jednak doskonale, że te urządzenia tworzą mapy domów, potrafią rozpoznawać obiekty przed sobą, a nawet dostarczać zdjęcia całych obszarów. Co możemy zrobić? Wykorzystać te dane dalej. Co prawda, dzisiaj iRobot odżegnuje się od sprzedawania informacji innym podmiotom i zastrzega, że na wszystko użytkownik będzie musiał się zgodzić, ale jednak. Furtka pozostaje.

Zbieranie danych telemetrycznych, konstruowanie profilów reklamowych, obrót treściami sponsorowanymi to nowy, aczkolwiek bardzo kontrowersyjny rodzaj chleba dla firm z tej branży. Ale to właśnie ten rynek jest najbardziej perspektywiczny, bo i zwiększa się zakres informacji, jaki możemy pozyskać.

Twój dom nie będzie już tylko Twoją twierdzą

Sytuacja czysto hipotetyczna: za 10 lat siedzisz na sofie we własnym mieszkaniu. W łazience gra sobie inteligentny głośnik sparowany z innymi, które są rozsiane po domu. Nad umywalką wisi inteligentne lustro, które w trakcie mycia zębów pokazuje Ci najważniejsze newsy ze świata. Lodówka monitoruje świeżość Twoich produktów i zamawia te, które się już kończą do domu. Zmywarka wykrywa ilość brudnych talerzy i dostosowuje do nich program. Wszystko działa jak w zegarku – wyjeżdżasz z domu do pracy, na telefonie widzisz: „Do zobaczenia o 16:00!”, a budynek uzbraja ochronę przed włamywaczami. Cudnie, prawda?

internet rzeczy lodówka zawartość

A teraz spójrz na to z innej strony. Inteligentny głośnik „słyszy”, jak mówisz do siebie, że Twoje dni są ciągle takie same. Inteligentne lustro widzi Twoje wory pod oczami, bo znowu tej nocy nie spałeś. Bezrefleksyjnie umyłeś zęby i splunąłeś pastą do umywalki. Lodówka zauważyła, że ostatnio zmieniły się Twoje nawyki żywieniowe i nie chcesz jeść nic innego, jak gotowe rzeczy. Zmywarka zauważyła, że od dawna nie było u Ciebie nikogo, bo jeżeli myjesz talerze, to w zlewie.

Możliwe, że w reklamach kontekstowych zobaczysz oferty od… specjalistów – psychiatrów. Bo masz człowieku depresję. Albo dzieje się coś innego, mało ciekawego w Twoim życiu. Dla niektórych to oczywiście ciekawa wizja – urządzenia będą zmieniać nasze życie ciągle i wciąż. Ale z drugiej strony – czy dom nie jest dla nas zbyt intymnym miejscem, by pozwolić się w nim odzierać z prywatności? Pozwalać firmom na wchodzenie z buciorami tylko po to, by mogły doprecyzować nasz profil reklamowy? Decyzja należy do nas wszystkich i ostatecznie – wszyscy będziemy żyć w Truman Show. Bo rynek technologiczny wkrótce przestanie nam dawać jakiś wybór.

  • Ymnytor

    Kolejny raz popełnia się ten sam błąd jeśli chodzi o inteligentny dom, czy Internet Rzeczy. Jaką wartość dodaną ma mi dać inteligentne lustro, zmywarka? Nawet jeśli będę mógł zdalnie włączyć zmywanie, to i tak ręcznie będę musiał wszystko wkładać, więc różnica zerowa. Zastosowania inteligentnego lustra już w ogóle nie mogę sobie wyobrazić. Przecież wszelkie moduły i kamery jedynie sprawiłyby, że lustro byłoby większe, brzydsze i droższe.
    „Z dużą dozą prawdopodobieństwa są w stanie określić Wasze zainteresowania, status majątkowy, czy macie dzieci, gdzie mieszkacie”
    Większość z tych rzeczy jestem w stanie określić po prostu spoglądając na osobę, reszty można się dowiedzieć po 5 minutowej rozmowie.

    • Ale to tylko hipotetyczna sytuacja.

    • Ymnytor

      Ale prawie wszystkie przykłady opierają się na tym samym schemacie.
      Niby wszystkie urządzenia domowe mają być podłączone do internetu i nasłuchiwać działalności ludzi. O ile w przypadku głośnika, komputera, smartfona, czy telewizora ma to sens, to w przypadku takich rzeczy jak np. krzesło nie. Bo po co podłączać jakiś wygodny fotel z różnymi trybami siedzenia do internetu, skoro można wkomponować prosty interfejs w samym fotelu. Zdalnie i tak nie będziemy go regulować. Podobnie w przypadku innych rzeczy. Czajnika, zmywarki lodówki itd. Co z tego, że włączę zdalnie czajnik, skoro i tak będę musiał podejść i nalać wodę. Ze wszystkim musi wiązać się jakaś wartość dodana. Inteligentne przedmioty muszą eliminować te problemy, z którymi teraz sobie muszą radzić ludzie, a nie tylko dodawać dziwne, niepotrzebne opcje. Oprócz tych przedmiotów inteligentnego domu, które już są powszechnie stosowane ja widzę szansę na inteligentne oświetlenie i regulację temperatury. Jednocześnie, aby stworzyć inteligentną regulację temperatury wcale nie trzeba dodawać wszędzie kamer i mikrofonów, wystarczą mierniki temperatury i wilgotności powietrza.
      Od kiedy ludzie stworzyli smartfona chcą mieć smart wszystko, a jednak w większości jest to zwyczajnie bezsensowne, bo to nie są urządzenia przystosowane do komunikacji z internetem i wszystkie bezwartościowe próby uczynienia ich takimi jedynie podwyższają cenę i pewnie też awaryjność

  • Krzysztof D

    Jakie szczęście że jestem zacofany technologicznie. Co prawda komputer jest (jakoś ten komentarz skrobię), ale stacjonarny, komórkę też z tm że taką co wytrzymuje 3 dni bez ładowania i upadek z pierwszego piętra (eksperymentalnie).
    A AGD i RTV kupuje nie dla bajerów technologicznych, tylko dla bezawaryjności, pralka ma prać, lodówka chłodzić, kuchenka grzać.
    Te fikuśne nowalijki mają to do siebie, że jak coś w nich trzaśnie (zwykłe elektronika) naprawiać trzeba za grubą kasę w autoryzowanych serwisach, zwykły elektryk się nie podejmie, części zamiennych niema, co sezon zmienia się model a wraz z tym podzespoły.
    Ten cały Truman-show nie wyjdzie poza kraje zaawansowane technologicznie, gdzie ludzie zatracili instynkty samozachowawcze.

  • XXX

    Mieć taki dom to jest marzenie wow :) i wcale mnie to nie przeraża ani nie przeszkadza :)

  • Bartłomiej

    A od kiedy rynek technologiczny cokolwiek dyktuje? Automatyka domowa podlaczona do internetu to zazwyczaj debilizm. Moje lustro to nadal warstwa metalu napylona na amorficzny tlenek krzemu z dodatkiem sodu. Szafka sklada sie z plyty wiorowej polaczonej metalowymi elementami, a ledowa tasma jest uruchamiana przy pomocy kontaktu. Zmywarka i bez tego ma wady konstrukcyjne i musze poswiecac jej więcej czasu niz powinienem, a lodowka posiada jedynie pokrętło do regulacji temperatury. Inteligentny glosnik to juz kompletne dno i innowacja nie pociagajaca za soba konkretnych korzysci. IOT albo nauczy sie byc dyskretnym i potrzebnym, albo odejdzie w zapomnienie ze wzgledu na alergie na niepotrzebne. Vr nie zdobyl rynku, bezprzewodowe ladowanie okazalo sie mniej wygodne niz zwykle, asystenci glosowi sa uzywani w samochodzie do wybierania numeru, a telefony od 10 lat wygladaja prawie identycznie. Nadchodzi czas innowacji w transporcie (popularyzacja rowerow elektrycznych, polepszanie infrastruktury miast, rozwoj kolei podmiejskich), nastepuje powrot do kosmosu. Elektronika uzytkowa spełnia obecnie wymagania uzytkownikow i bedzie nastepowal jej powolny i stabilny rozwoj (analogicznie do rynku pc od 10 lat). Proponuje zmienic tematyke portalu, jesli chcecie jeszcze cos zarobic, gdyz chetnych na takie bzdury coraz mniej.
    To samo dotyczy wydumanych tekstow o robotyzacji fabryk i calej reszty wyssanych z palca problemow.

    • jscst

      (…)nastepuje powrot do kosmosu(…)
      Kto ma wracać do kosmosu?