35

Inteligentne wibratory zbierały wrażliwe dane użytkowników. Sprzedawano je również w Polsce

Słyszałem o tym niecodziennym „inteligentnym” gadżecie. Okazało się jednak, że zamiast swojej podstawowej funkcji, zbierał on przy okazji dość specyficzne, a tym samym wrażliwe dane użytkowników. Wszystko skończyło się w sądzie, będą odszkodowania. To jedna z dziwniejszych spraw, o których ostatnio słyszałem.

We-Vibe Sync to dość specyficzny produkt, zaprojektowany do użytku przez pary. Pozwala on partnerowi kontrolować urządzenie przez Bluetooth, przy użyciu aplikacji na smartfona. Skoro ktoś wpadł na taki pomysł, najwyraźniej było na niego zapotrzebowanie. Nie jest to tajemniczy gadżet dostępny tylko w USA, można go znaleźć również na polskich stronach, w cenie około 549 zł.

Okazało się jednak, że firma odpowiedzialna za produkt używała tej samej aplikacji do gromadzenia danych użytkowników inteligentnych wibratorów. Ale nie tylko maili, adresów, numerów telefonów czy informacji o wieku – na serwery spływały dane dotyczące ustawionej temperatury urządzenia i intensywności jego wibracji oraz informacje o tym, jak często gadżet był używany. Jak nietrudno się domyślić, tego typu „specyficzne” dane są w „branży” na wagę złota. Do tego wyobraźcie sobie połączenie tych wszystkich informacji w jednym koncie – imię, nr telefonu, mail plus zgromadzone przez wibrator „ciekawostki z życia”.

Zgromadzone dane nigdzie nie wyciekły, dwóch użytkowników We-Vibe Sync postanowiło jednak wypełnić pozew przeciwko firmie, a sąd pozwolił, by pozostali anonimowi. Oczywiście producent zapewnia, że zgromadzone dane nigdzie nie wycieką, zachowane są standardy ich bezpieczeństwa, a w związku z całą sprawą dołoży wszelkich starań, by jeszcze to bezpieczeństwo poprawić.

Skończyło się na ugodzie, zgodnie z którą wszyscy, którzy podali w aplikacji dane typu imię i numer telefonu – otrzymają po 10 tysięcy dolarów. Ci, którzy tylko kupili urządzenie – 199 dolarów. Jakiego rzędu odszkodowanie wypłaci łącznie firma? – około 3,75 miliona dolarów.

Chyba nikt nie spodziewał się, że kategoria wearables ograniczy się do opasek fitnessowych i inteligentnych zegarków. Tymczasem warto pamiętać, że urządzenia łączą się z aplikacją, która następnie łączy się z siecią. O ile informacje o przebytych krokach czy spalonych kaloriach raczej wstydliwe nie są, to dane gromadzone przez urządzenia typu inteligentny wibrator już raczej tak. A przecież wszystkie i tak lądują gdzieś na serwerach i mogą wyciec tak sam jak swego czasu wrażliwe dane z serwisu Ashley Madison. I choć nie namawiam żeby całkowicie zrezygnować z wszelkiej maści aplikacji, to czasem warto zastanowić się, czy jakieś dane nie powinny jednak zostać w domu. Choć tu wygląda to trochę tak, jakby producent urządzenia nigdzie nie poinformował o tym, jakie informacje gromadzi gadżet.

źródło

  • Dziewczyna mi właśnie pisała, że sexmasterka to reklamowała. Taka ciekawostka.

  • Andrzej

    AW pisze o wibratorach.

  • zenek73

    Co na to Panie z redakcji?

  • indy

    Ewa z konkurencji ciepło wypowiadała się o produkcie ;-)
    http://www.spidersweb.pl/2016/08/powinnam-byc-oburzona-we-vibe.html

    • drekol

      Mógł nawet stać się substytutem chłopaka 😉
      https://i.imgur.com/aQcBvwt.png

    • Przez moment myślałem, że się jej poprawiło. A jednak jest tylko gorzej.;)

    • Adolf

      to podobnie jak z tobą dzieciaku

    • Dzięki, starcze ;)

    • Och, jej, słodko. Ale ja dokładnie tam mam to co masz mi do przekazania.;)

    • Ale ja nie mam ci nic do przekazania, stwierdzam fakt żeby już inni nie musieli tego robić :)

    • Też słodko

    • Bardzo ładnie ;)

    • Subiektywnie-obiektywny

      Po przekroczeniu pewnego stadium już moze byc tylko gorzej:)

    • Subiektywnie-obiektywny

      Ewie w zyciu nic wiecej nie zostało i…to chyba nikogo nie dziwi:)

    • indy

      Gadżet jest sprzedawany jako zabawka dla par, także nie przesadzaj.

    • Maciej

      Jakie smutne musisz mieć życie, skoro na głos wyrażasz o kimś takie opinie :)

    • Subiektywnie-obiektywny

      Większość zamienila by sie ze mna na koje życie:)

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Ja Ewie proponowałem seks, nie była zainteresowana. Te wibratory mają zbyt dużą wibracje, jakby się facet nie starał to takiej częstotliwości nie osiągnie.
      Mam nadzieję, że Ewa przynajmniej jakieś odszkodowanie dostanie.

    • Endbless Blue 69

      Też nie byłbym zainteresowany, jak ktoś by mi wmawiał, że 2 cm to dużo. Widzę, że główka Twojego „ptaszka” przejęła kontrolę nad tym co masz na karku.
      Daruj sobie takie zwierzenia. Od tego są odpowiednie portale i tam dawaj upust swoim fantazjom. EOT.

  • ja

    ‚Inteligentne wibratory zbierały wrażliwe dane użytkowników. Sprzedawano je również w Polsce’ sprzedawano dane czy wibratory? :D bo w sumie artykuł stwierdza tylko, ze dane nie wyciekły, a nie, że ich nie sprzedawano:)

  • Haha a ile razy mówię że te aplikacje na androsyf to g*no Trojany ale trolle zawsze mają inne zdanie

    • QWERTY

      A czy w tej bajce były pokemony i gimbaza ?

    • Filodendron

      Nie pytaj go o to. On przecież nie czyta – tylko copy & paste. Debil na poziomie nierozgarniętego automatu.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Pokemonie z gimbazy nie zapominaj bajkopisarzu, ze twoj 7e z gazety, tez jest na „androsyfie”:)

    • LinekPark

      On już dawno zabłądził w swoich zeznaniach… :/

    • Szymon

      A to aplikacje na WP i iOS nie zbierają żadnych danych analitycznych? Ciekawe… :D

  • doogopis

    Obserwując co sie dzieje to widać że sprzedaż danych dopiero sie rozkręca. Tu wchodzą w gre grube pieniądze. Po co mają wysyłać reklamy do wszystkich skoro mogą kupić dane i wysłać reklame tylko do potencjalnie zainteresowanych. Pod pozorem robienia nam lepiej pozwoli sie na gromadzenie wszystkich danych!

  • Szymon

    Ale jak mieli wpisane to wszystko w politykę prywatności i do tego ludzie ja akceptowali zakładając konto lub po prostu używali appki, to nie powinno być problemu. Chociaż w takim wypadku wygląda jakby to zataili. A wystarczyło poinformować, że zbierają takie dane… I tak niewiele osób to czyta

  • GLOCK

    Czy dzis wszystko musi laczyc sie z jakimis apkami?? Ludzie w pedzie za byciem smart i posiadaniu wszystkiego smart staja sie coraz glupsi! I niestety panowie blogerzy tez dorzucacie kamyk do ogrodka oglupiania ludzkosci.