Mimo rosnącego bezrobocia w Polsce problem z znalezieniem odpowiedniego pracownika ma praktycznie każda firma, która jest w potrzebie. Maciej Miętek z startupa Timeself (e-turystyka i Speedup jako inwestor) pokazał mi ich sposób na poszukiwanie pracownika. Stworzyli infografikę, która pokazuje podstawowe informacje o zawodach programisty i grafika oraz przy okazji zachęca do zgłoszenia się do pracy w Timeself. Moim zdaniem pomysł bardzo ciekawy i na pewno będzie bardziej efektywny niż długie i nudne ogłoszenie prasowe (mam taką nadzieję).

Zobaczcie zresztą sami:



Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • who@car.es

    http://timeself.pl/ -> chyba jednak sie nie udalo ; – )

  • Paweł

    Co to za „oferta pracy” skoro nie podane są żadne szczegółowe informacje ani nawet link do strony gdzie pełne oferty się znajdują. Beton.

  • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

    Zapomnieliście dodać, że programista C++ jest jednym z najbardziej wykształconych i myślących programistów ;). Jeśli ktoś potrafi programować w C++ z wykorzystaniem wektorów, klas, klas wirtualnych itp, to przy odrobinie chęci będzie potrafił sprawnie programować w każdym innym języku ;).

    • Królik

      LOL. Jakieś źródło tych rewelacji?

      Mam dużą styczność ze studentami i absolwentami jednej z najlepszych polskich uczelni wyższych i wniosek jest prosty: w C++ programować „jakoś” umie każdy – bo jest to obowiązkowy przedmiot. A skoro każdy może, to przeciętna jakość tych programistów jest bardzo mizerna, i widać to po jakości projektów studenckich. Większości z nich jedynie wydaje się, że potrafią programować.

      Poza tym często jest też tak, że jeśli ktoś wybiera C++ jako język realizacji projektu, to oznacza to, że nie zna żadnego innego języka (zna C++ bo musi, ale nie pokwapił się aby poświęcić czas na coś nowocześniejszego). Programista, który zna tylko jeden język to d* nie programista.

      Dobrych (ale też i bardzo drogich) programistów można znaleźć wśród programistów programujących z wyboru m.in. w takich językach jak OCaml, F#, Scheme, Haskell, Scala, D.

      „Jeśli ktoś potrafi programować w C++ z wykorzystaniem wektorów, klas, klas wirtualnych itp, to przy odrobinie chęci będzie potrafił sprawnie programować w każdym innym języku”

      Klasa wirtualna? A co to? To jakiś wymysł C++? W paradygmacie obiektowym nie ma takiego tworu. W ogóle w C++ jest masę wynalazków które powstały tylko po to aby radzić sobie z kiepskim projektem C++, żeby jednak jakoś dało się w tym programować. Z kolei te, o których piszesz (wektory, klasy), to podstawy podstaw. Jest mnóstwo udogodnień językowych, czy wręcz całych paradygmatów programowania, które są zupełnie obce dla programistów C++, więc przejście do innego języka po tym jak ktoś się nauczył C++ może być jeszcze trudniejsze.

    • Michał

      Szkoda tylko, że sam twórca w wywiadzie dla jednej z gazet (polecam google) oznajmił, że C++ to gówno, które stworzył tylko i wyłącznie dla tego, że pojawiło się zbyt dużo programistów C i spadły zarobki.

    • Królik

      Tamten artykuł to był akurat żart. Ale nie zmienia to faktu, że większość programistów C++ po pewnym czasie przeklina ten język.

  • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

    2 rzeczy z infografiki utkwiły mi w pamięci:
    1/ dowód, że twierdzenie: każdego fachowca da się zastąpić skończoną liczbą studentów jest fałszywe (patrz zapotrzebowanie w krakuffku i okolicach
    2/ dowód, że jedyne innowacyjne kontynenty to Ameryka Północna i Europa (88.5% projektantów)
    Natomiast fatalna wiadomość jest taka, że aż 51% programistów to ludzie z przedziału 30-64.

    • Tomasz

      Nie rozumiem, co fatalnego jest w tym, że „51% programistów to ludzie z przedziału 30-64″, i dlaczego jest to „aż”?

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Tomasz: Nie rozumiem, co fatalnego jest w tym, że “51% programistów to ludzie z przedziału 30-64″, i dlaczego jest to “aż”?

      Duńczyk z komedii „Vabank” powiedział: Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk a rośnie popyt na święty spokój. O zmniejszonej chłonności wiedzy nie wspominając. A odnoszę wrażenie (obym się mylił), że są to ludzie, którzy HTML uczyli się z kursu wimmeRa. Brrr…
      Niech będzie ich najwyżej 10%.

    • Królik

      Programista jest równocześnie projektantem, dobry projektant musi też być programistą – ostry podział na programistę i projektanta jest bez sensu.

  • Seba

    Wszyscy programisci C++ jakich znam to zadufane w sobie snoby, którym wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy :)

    • http://www.facebook.com/lukasz.hlebowicz Łukasz Hlebowicz

      Widocznie znasz słabych ;)
      btw. jaja, że ich strona nie działa…

    • Królik

      Słabi stanowią większość. Mocni szybko uczą się ciekawszych i lepiej zaprojektowanych języków i porzucają C++. Po prostu dobremu programiście szkoda czasu na walkę z językiem, gdy tymczasem mógłby ten czas poświęcić na rozwiązywanie właściwego problemu.

    • Królik

      BTW: co do snobów, to faktycznie coś w tym jest. C++ po prostu jest jednym z najtrudniejszych języków (ale oferującym bardzo niewiele w zamian za ten stopień kompilacji). To ten typ ludzi, który myśli, że jeśli używa niezrozumiałego dla innych języka / narzędzi / rozwiązań, to że już „wymiata”. Znam takich wykładowców, którzy na każdym slajdzie ładują mnóstwo niezrozumiałych wzorów i wydaje im się jaki to mądry wykład zrobili (a w praktyce są bardzo słabymi wykładowcami i naukowcami).

  • Witek

    A potem programista/grafik wchodzi na timeself.pl i czar pryska.

    • aseeon

      Sama prawda :/

  • Magdalena

    Za długie, informacje uciekają, nie podoba mi się

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Słuszna uwaga.
      Brak w tej infografice zdecydowanego wyróżnienia poszczególnych sekcji (na ogół operuje się tutaj kolorem tła).

  • http://artur.wygryz.pl Artur Wygryz

    hehe też u mnie czar prysł po przeklejeniu adresu www do paska adresu :)

  • http://Twitter.com/urbanwiser Timeself

    Dzięki wszystkim za komentarze :)

    To, że nasza strona nie działa (jeszcze) to powinna być dla Was gigantyczna zachęta – możecie uczestniczyć w tworzeniu produktu od początku do końca – od koncepcji do końcowych linijek kodu:)

    • http://linuxportal.pl pawellek

      Hehe, ściema aby przykryć fatalną sytuację?

  • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

    Królik: LOL. Jakieś źródło tych rewelacji?Mam dużą styczność ze studentami i absolwentami jednej z najlepszych polskich uczelni wyższych i wniosek jest prosty: w C++ programować “jakoś” umie każdy – bo jest to obowiązkowy przedmiot. A skoro każdy może, to przeciętna jakość tych programistów jest bardzo mizerna, i widać to po jakości projektów studenckich. Większości z nich jedynie wydaje się, że potrafią programować.Poza tym często jest też tak, że jeśli ktoś wybiera C++ jako język realizacji projektu, to oznacza to, że nie zna żadnego innego języka (zna C++ bo musi, ale nie pokwapił się aby poświęcić czas na coś nowocześniejszego). Programista, który zna tylko jeden język to d* nie programista.Dobrych (ale też i bardzo drogich) programistów można znaleźć wśród programistów programujących z wyboru m.in. w takich językach jak OCaml, F#, Scheme, Haskell, Scala, D.
    “Jeśli ktoś potrafi programować w C++ z wykorzystaniem wektorów, klas, klas wirtualnych itp, to przy odrobinie chęci będzie potrafił sprawnie programować w każdym innym języku”Klasa wirtualna? A co to? To jakiś wymysł C++? W paradygmacie obiektowym nie ma takiego tworu. W ogóle w C++ jest masę wynalazków które powstały tylko po to aby radzić sobie z kiepskim projektem C++, żeby jednak jakoś dało się w tym programować. Z kolei te, o których piszesz (wektory, klasy), to podstawy podstaw. Jest mnóstwo udogodnień językowych, czy wręcz całych paradygmatów programowania, które są zupełnie obce dla programistów C++, więc przejście do innego języka po tym jak ktoś się nauczył C++ może być jeszcze trudniejsze.

    Rewelacje? Sam zaczynałem od C pod Unixem, w tej chwili mam na półce ponad 100 tytułów z zakresu Asemblera, Javy, C, C++, PHP, Delphi, Objective-C. Z tego co zauważyłem, nauka kolejnego języka to kwestia przeczytania podręcznika bądź po prostu pójścia na żywioł ze spisem funkcji. Jedynie Python, Asm i Pascal nie należą do szacownego grona podobnych języków. A paradygmat wyznaję jeden – wybierz język najszybszy do implementacji dla danego rozwiązania i nikomu nie polecam karkołomnych doświadczeń, jak np. CGI-CC do pisania skryptu „bloga” choć wiadomo, że nawet w BASHu można napisać stronę Internetową.

    Co do studentów wiem jak jest – sam poszukiwałem kiedyś pracownika ;). 5000 netto na wejściu, zero doświadczenia i wiedzy co to jest klasa wirtualna czy jak używać wskaźników. Niestety będzie coraz gorzej – młodzież jest coraz gorzej wyedukowana i ma coraz większe wymagania finansowe. Nie mówiąc już o przypadkach, w których Qt i GTK kojarzy się im z programem do rysowania obrazków jak np. paint. Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia.

    • Królik

      „w tej chwili mam na półce ponad 100 tytułów z zakresu Asemblera, Javy, C, C++, PHP, Delphi, Objective-C”

      Świetnie – wszystko to języki z jednego paradygmatu programowania: imperatywnego. Do tego wszystkie poza asemblerem składniowo wywodzą się z Algola 68. Spróbuj napisać coś w VHDL, Prologu, Haskellu, Erlangu albo LISPie to zobaczymy jak Ci się doświadczenie w tych językach przyda. Raczej nie bardzo albo w ogóle.

    • Królik

      BTW: Co to jest ta klasa wirtualna? To jakiś wymysł C++? Bo w klasycznym paradygmacie obiektowym nie ma takiego pojęcia. Jest tylko klasa abstrakcyjna, metoda wirtualna, ewentualnie taki dziwny i nigdzie indziej poza C++ niespotykany wynalazek jak wirtualna klasa bazowa będący częściowym remedium na popsuty model dziedziczenia w C++.

  • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

    Królik: Słabi stanowią większość. Mocni szybko uczą się ciekawszych i lepiej zaprojektowanych języków i porzucają C++. Po prostu dobremu programiście szkoda czasu na walkę z językiem, gdy tymczasem mógłby ten czas poświęcić na rozwiązywanie właściwego problemu.

    W PHP napiszę moduł do jądra pracujący w systemie czasu rzeczywistego ;). Porzucanie języka to trochę nie na miejscu stwierdzenie – każdy język jest do jakiegoś rozwiązania odpowiedni.

    • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

      Sorry, zwracam honor – C# nie nadaje się do niczego jak wszystko co od MS ;).

    • Królik

      Kula w płot, bo moduły jądra i sterowniki pisze się w C.
      Chodzi o to, że do zadań stricte niskopoziomowych, blisko sprzętu, C jest bardzo dobre, a C++ to overkill. Z kolei do zadań wysokopoziomowych, trudnych problemów algorytmicznych, czy systemów które mają się dobrze skalować, C++ jest zbyt niskopoziomowe i za mało ekspresywne.

  • http://perfumowo.com Paweł

    Michał: Szkoda tylko, że sam twórca w wywiadzie dla jednej z gazet (polecam google) oznajmił, że C++ to gówno, które stworzył tylko i wyłącznie dla tego, że pojawiło się zbyt dużo programistów C i spadły zarobki.

    Tak, pamiętam ten text. Pięknie wytłumaczył, że ludzi co znają C jest już tylu, że im stawki za godzinę spadły, więc wymyślił C++, który z założenia miał być trudniejszy i skomplikowany, aby znów podnieść stawki tym co go znali.:-)

  • eeqwe

    tylko wlasciwie ile oni chca dac 2650*12=31800pln=10,000$ czy 85,430$
    bo sie pogubilem ;)

    ale fajnie wiedziec ze w kraju gdzie metr mieszkania w starym bloku jest po 8k zarabia sie 8x mniej

  • whattt

    Mateusz A. Mierzwiński: Sorry, zwracam honor – C# nie nadaje się do niczego jak wszystko co od MS ;).

    to chyba jakis zart ?? Przestan trollowac …

    ponadto:
    „Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia.”

    faktycznie, przecietny student infy musi od razu wiedziec co to jest i byc ekspertem w tych zagadnieniach … Przyznaj sie po prostu ze jestes jednym z tych kolejnych c++ nerdow i uwielbiasz trolling.To nie jest juz zabawne czytac wypowiedzi kolejnego nerda co mysli, ze bogiem jest.

  • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

    whattt:
    to chyba jakis zart ?? Przestan trollowac …ponadto:
    “Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia.”faktycznie, przecietny student infy musi od razu wiedziec co to jest i byc ekspertem w tych zagadnieniach … Przyznaj sie po prostu ze jestes jednym z tych kolejnych c++ nerdow i uwielbiasz trolling.To nie jest juz zabawne czytac wypowiedzi kolejnego nerda co mysli, ze bogiem jest.

    No sorry, ale ja po studiach akurat wiedziałem – Informatyka, Uniwersytet Śląski, wydz. Matematyki, Fizyki i Chemii. Połowa ludzi takich jak Ty, którzy uważali się za „mądrzejszych” ubliżając innym odpadła na pierwszym roku przy Teorii Systemów Informatycznych ;). A co do „nerdów” to zdecydowanie przesadzasz :>. Uwierz że nie trzeba być nerdem żeby pracować w zawodzie który się wyuczyło – 7 lat już dzięki Bogu.

    • Królik

      „Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia”

      Bez przesady. Tego uczą na każdym dobrym kierunku informatyki. Ale nie ma to nic wspólnego z konkretnym językiem (np. C++). Wszystkie te rzeczy są wystawiane przez API w C i każdy język mający interfejs do C (np. Java, C#, PHP, Python) ma dostęp do tych zabawek.

      A co do systemów czasu rzeczywistego, to C++ nadaje się do tego równie dobrze jak Java.

  • whattt

    Dlaczego oceniasz mnie skoro mnie nie znasz ? W dodatku przyrownujesz mnie do grupy swojego otoczenia, ktora moze i miala problemy z tym … Wychodzisz z blednego zalozenia, ze kazdy informatyk powinien wiedziec o wspomnianym przez Ciebie programowaniu w przestrzeni jadra, o sygnalach , procesach czy chociazby komunikacji miedzyprocesowej IPC.Kazdy jest programista ;))) Ty sie dobrze czujesz ??? Nie bedzie Ci smutno jak wysmieje Cie za brak jakiegokolwiek pojecia w technologiach w ktorych ja pracuje ?? To tez podstawy bo to przeciez informatyka. Jesli ktos jest zainteresowany tymi tematami to szkola do tego nie jest mu potrzebna tylko sam dlubie w temacie.Mnie tego nie uczyli chociaz dobra szkole ukonczylem.Nawet lepiej, nie korzystam w zyciu z Twoich tzw „podstaw”. Ze szkoly takze nic ciekawego nie wynioslem… Aha, jakos nie odpadlem na 1 roku! Tez ukonczylem informatyke a pracuje dluzej niz Ty ;) Kogo obchodzi co Ty ukonczyles ? Takich „szczekaczy” jak Ty jest duzo i wszedzie.Zazwyczaj opowiadaja bajeczki,sa slabi ogolnie i nikt ich nie lubi.Nie zdziwilbym sie gdyby z Toba byla identycznie. Prawdziwi „pro” maja troche inne podejscie do ludzi i tematu bo umiejetnosci interpersonalne czy komunikacja jest czyms wazniejszym od bycia wytrenowanym klepczam kodu.

  • http://www.facebook.com/mateuszmierzwinski Mateusz A. Mierzwiński

    Królik: “Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia”Bez przesady. Tego uczą na każdym dobrym kierunku informatyki. Ale nie ma to nic wspólnego z konkretnym językiem (np. C++). Wszystkie te rzeczy są wystawiane przez API w C i każdy język mający interfejs do C (np. Java, C#, PHP, Python) ma dostęp do tych zabawek.
    A co do systemów czasu rzeczywistego, to C++ nadaje się do tego równie dobrze jak Java.

    Właśnie o to mi chodzi – nie jest to jakaś „tajemna wiedza” dla Informatyków po studiach a mimo to „przyszli pracownicy” nie potrafią rozróżnić podstaw czym jest klasa wirtualna a czym blender do warzyw. Tak to po prostu wygląda…

    Każdy język jest do czegoś dobry – największym problemem jest wybór odpowiedniego języka do konkretnego zadania a z tym dzisiejsi „programiści” mają problem. Zgodzę się tutaj z teorią że wśród programistów trafiają się zawzięte dupki, ale jest to tak samo prawdopodobne jak spotkanie dupka spawacza, dekarza, malarza pokojowego, szkutnika czy chociażby mechanika ;).

    BTW. od dzisiaj dumnie mogę o sobie powiedzieć że jestem nerdem, bo wcześniej do tego zacnego grona się nie zaliczałem choć moi znajomi raczej podważą ten fakt ;).

    • Królik

      „Każdy język jest do czegoś dobry – największym problemem jest wybór odpowiedniego języka do konkretnego zadania a z tym dzisiejsi “programiści” mają problem”

      Myk w tym, że do danego problemu jest wiele „odpowiednich” języków, wśród których nie ma najlepszego, jest za to wiele pareto-optymalnych. Dlatego należy znać wiele, najlepiej z różnych paradygmatów, różnych rodzin.

      W tym świetle zdania typu „C# się do niczego nie nadaje”, to trollowanie w czystej postaci. Akurat C++ mógłby wiele dobrych rozwiązań wziąć z C#, bo C# jest znacznie lepiej zaprojektowanym, znacznie bardziej spójniejszym i ekspresywniejszym językiem.

      A średnia jakość programistów jest raczej odwrotnie proporcjonalna do popularności danego języka. Porównaj sobie na poziom dyskusji na forach C++, Javy, PHP z forum jakiegokolwiek niszowego języka. Do tych pierwszych zaglądają głównie dzieci, z pytaniami dlaczego kod się nie kompiluje albo jak napisać pętlę.

      BTW: Ciekawie o tym zjawisku pisał Paul Graham w eseju pt. Python paradox.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=675128983 Wojciech Lewandowski

    Dużo tu piszecie o tym jak młodzież jest mało obeznana i ma niskie kompetencje do zawodu… Prawda jest taka, że każdy z Was zapewne spędził już setki/tysiące godzin programując i wtedy zmienia się diametralnie sposób patrzenia na rzeczy – trudne stają się łatwiejsze do ogarnięcia, a łatwe są tak proste, że przecież każdy to potrafi. Tysiące godzin pracy to tak naprawdę start w gimnazjum, kontynuacja na studiach i jeszcze kilka lat po studiach na stażach itp.
    Sytuacja jest analogiczna do pracy w 3D – na początku wszyscy uczą się 3DsMaxa i jest to dla nich kloc nie do przejścia, a jak się już go pozna sprawdza się alternatywy i widzi się Maya, Lightwave i inne, które w wielu rzeczach są lepsze, nowocześniejsze i wydajniejsze, ale to przecież nie znaczy, że w 3DsMax tego samego się nie da zrobić – każdy wybiera narzędzie jakie mu pasuje i jakie jest najlepsze do tego co robi.
    Jest po prostu coraz mniej osób, które gotowe są przysiąść, nauczyć się czegoś i poświęcić dla tego czas, w którym można byłoby się bawić lub po prostu nic nie robić. Ważne jest jeszcze to, że wiele osób na studiach mgr na końcowych latach nadal nie ma pojęcia co chce robić w życiu, więc tak na prawdę ich szansa na opanowanie czegoś dogłębne już prawie przepadła.
    Jeżeli chodzi o mnie to studiuję wprawdzie informatykę i wiem, o czym wszyscy piszecie, ale jestem na tych studiach wyłącznie dlatego, że liczyłem, że będą miały coś wspólnego z grafiką (kierunek Grafika komp. i multimedia), którą się interesuję już od ~10 lat. Oczywiście już dawno przestałem na to liczyć, bo rzeczywistość ma dużo więcej fizyki, matematyki i kodu niż miała mieć, ale gdyby nie to to pewnie nie ruszyłbym do tej pory PHP, które do moich potrzeb jest rewelacyjnym narzędziem i poza grafiką również w nim się rozwijam.

    • whattt

      Odnosnie studiow to maja one zupelnie inny sens niz sie wlasnie wszystkim wydaje.Same studiowanie w najczystszej postaci to wlasnie papierek + znajomi.Ci co dalej siegna i sie wkreca moga sobie ladnie zapracowac na przyszlosc. Idzie poznac naprawde wartosciowe osoby, mozna sie wkrecic w dzialalnosc uczelni, mozna poznac wykladowce, ktory pchnie nas dalej albo wprowadzi nas w interesujacy temat, mozna poznac przyszlego pracodawce itd itd. Jesli ktos wychodzi z zalozenia, ze czegos sie nauczy i to mu wystarczy to hej, szkoda czasu na nauke bo dostanie tylko podstaw podstaw, ktore spokojnie sam w domu praktycznie ogarnie.Jak idzie sie do pracy nagle czlowiek zdaje sobie sprawe, ze studia to nic mu praktycznego nie daly…
      Co do praktyki i ilosci spedzonych godzin przy nauce to jest oczywiste, ze jesli ktos cos chce osiagnac i umiec, to sie musi poswiecic; tak to jest w kazdej dziedzinie, nie tylko iformatyce …

      Ale wezmy teraz wypowiedz Mateusza A. Mierzwińskiego – on sie wypowiada wlasnie z takiej perspektywy , alfy i omegi po 7 latach doswiadczenia, ktora uwaza ze pewne rzeczy powinien umiec kazdy informatyk – bo jak nie umie to jest pizda i koniec.WTF ?? Z checia zweryfikuje jego skilla i projekty ;)

      „Programowanie w przestrzeni jądra, wątki i procesy, obsługa sygnałów, komunikacja międzyprocesowa IPC czy prosty MUTEX to dla dzisiejszego studenta czarna magia.” Stawiam zgrzewke piwa, ze albo Tobie to sprawialo wybitny problem przez te 7 lat ewentualnie niedawno sam to poznales, albo nie zdajesz sobie sprawy, ze informatyka nie konczy sie na SO i programowaniu albo, ze to kolejny przyklad Twojego trollowania. Kto potrzebowal wiedziec o tym to NAPEWNO WIE O CZYM MOWA …

  • gizmo

    ofert pracy dla adminów jest tak mało czy zostali podpięci pod informatyka?

    pytam bo przecież nie samym programowaniem świat elektroniki stoi, są jeszcze kable, linuxy, czarne skrzynki z napisem „nie dotykać”…

  • http://www.twitter.com/mietekmac Maciej Miętek

    pawellek: Hehe, ściema aby przykryć fatalną sytuację?

    Jak już zrobimy launch (za kilka miesięcy) to możesz być pewien, że pierwszy mail z taką informacją pójdzie do Ciebie :) Pozdrowienia!

  • http://www.facebook.com/mkos86 Marcin Kos

    Też właśnie zadaje sobie to samo pytanie jako administrator.

  • Marek

    „Co to za “oferta pracy” skoro nie podane są żadne szczegółowe informacje ani nawet link do strony gdzie pełne oferty się znajdują. Beton.”

    @Paweł
    Nie ma nic, ponieważ dopiero szukają programisty, który postawi im serwis :DDDDDD

  • http://tojakaizen.pl Tomek Kaizen

    Super ikonografika. Nie sądziłem, że różnice między zarobkami programistów w PL, a USA są aż tak duże! Dobrze, że języki programowania są napisane w uniwersalnym – angielskim języku. To znacznie zwiększa możliwości pracy za granicą