11

Huawei: do roku 2020 powstanie supertelefon

Jak wyobrażacie sobie supertfelefon? Mam na myśli urządzenie, które mogłoby zastąpić istniejące smartfony. Pewnie ile osób, tyle wariantów takiego produktu. My możemy sobie ten sprzęt wyobrażać, mieć nadzieję, że powstanie towar skrojony wedle naszych pomysłów, ale ostatecznie wszystko zależy przecież od producentów. Warto zatem dowiedzieć się jak supertelefon widzą gracze z tego biznesu. Odpowiedzi udzieliła trzecia korporacja rynku smartfonów, czyli […]

Jak wyobrażacie sobie supertfelefon? Mam na myśli urządzenie, które mogłoby zastąpić istniejące smartfony. Pewnie ile osób, tyle wariantów takiego produktu. My możemy sobie ten sprzęt wyobrażać, mieć nadzieję, że powstanie towar skrojony wedle naszych pomysłów, ale ostatecznie wszystko zależy przecież od producentów. Warto zatem dowiedzieć się jak supertelefon widzą gracze z tego biznesu. Odpowiedzi udzieliła trzecia korporacja rynku smartfonów, czyli Huawei.

Huawei zwraca na siebie uwagę

Rozpoczynając ten temat warto zadać pytanie: czy Huawei jest firmą, na której prognozy i przewidywania warto zwracać uwagę? Niektórzy nadal podchodzą do tego gracza na zasadzie „kopiarka jakich w Chinach wiele”, ale to powinno się zmieniać. Firma wdrapała się na podium największych producentów smartfonów, nie było to dzieło przypadku. W tym roku prawdopodobnie sprzedadzą 100 mln inteligentnych słuchawek, rozpychają się łokciami i widać coraz wyraźniej, że nie zamierzają hamować.

https://youtu.be/S0gM36RrOY4

Firma wykorzystuje atut niskiej ceny, dobrego stosunku ceny do możliwości oraz jakości, ale to tylko jeden z elementów układanki. Przeczytałem dzisiaj, że Huawei zatrudnia ponad 76 tysięcy osób w działach badawczo-rozwojowych. Ta liczba robi wrażenie. Oczywiście nie pracują oni wyłącznie nad nowymi smartfonami, bo i korporacja zajmuje się wieloma rzeczami. To kolejny atut. Producent tworzy już własne komponenty, o czym pisał m.in. Jakub, a podstawą ich biznesu jest infrastruktura telekomunikacyjna, sektor biznesowy. To ma spore znaczenie w temacie, który podejmuję – Huawei może patrzeć na to zagadnienie ze znacznie szerszej perspektywy.

Te czynniki wystarczą, by z uwagą słuchać tego, co Chińczycy mają do powiedzenia.

Supertelefon to nie walka na cyferki w specyfikacji

Od kilku lat obserwujemy wyścig, który na początku mógł przyciągać uwagę, ale z czasem stał się nudny, w pewnym stopniu zaczął nawet irytować. Producenci prześcigali się w podkręcaniu parametrów swoich urządzeń, czasem nie miało to wiekszego sensu, bo kosztem jednego elementu próbowano podrasować inny. To zjawisko będzie pewnie nadal funkcjonować: procesory mogą mieć coraz więcej rdzeni, ekrany w telefonach doczekają się większej rozdzielczości, same słuchawki staną się jeszcze cieńsze, a liczba megapikseli w aparacie będzie wyrażana przez trzy cyfry. Tyle, że tą drogą nie dojdziemy do supertelefonu, progres będzie złudny.

mem iphone

Pojawia się wątek nowych technologii, nowych materiałów i funkcji. Tak, to już lepszy trop. Smartfony będą bardziej elastyczne, może nawet staną się giętkie, ekrany przestaną być bardzo wrażliwe, poprawiona zostanie wydajność baterii. Do słuchawek trafią rozwiązania, które teraz są dopracowywane w laboratoriach. Firmy nie tworzą nowych technologii tylko po to, by się nimi chwalić na YT i na targach. To trafia do produktów, choć czasem trzeba poczekać kilka lat.

Czy zatem supertelefon według Huawei będzie giętkim urządzeniem z baterią ładowaną od 0 do 100% w kilka minut? Może. Firma póki co nie skupia się na tym aspekcie. Bardziej podkreśla rolę zmian, jakie będą zachodzić wokół telefonu, ale w efekcie poważnie na niego wpłyną. Chodzi m.in. o rozwój sieci 5G. To jedna ze ścieżek rozwoju biznesu Huawei, korporacja pakuje w to duże pieniądze. Z taką technologią weszlibyśmy na zupełnie nowy poziom łączności, to może być rewolucja przez duże R.

Kolejna kwestia to Internet rzeczy. Pisałem parę dni temu, że podłączonych maszyn będzie bardzo szybko przybywać – z obecnych kilku miliardów zrobi się około 20 mld pod koniec dekady. Smartfon będzie częścią tego zjawiska, ale częścią bardzo istotną – to hub, dzięki któremu zostaniemy spięci z rosnącym Internetem rzeczy. Dorzućmy do tego jeszcze rosnące znaczenie chmury oraz Big Data, a w efekcie poprawę „inteligencji” telefonu. Tak powstaje supertelefon. Czerpie dane na bardzo dużą skalę, szybko je przetwarza, wyciąga wnioski, podpowiada. Udziela odpowiedzi i wskazówek, które mogą pomóc użytkownikowi. Cyfrowy mózg w kieszeni…

Huawei

Owszem, do prawidłowego funkcjonowania takiego sprzętu potrzebne będą odpowiednio mocne komponenty. Ale to nie na nich ma się skupiać rozwój. Hauwei mówi wprost o ekosystemie (tak, to słowo jest ostatnio nadużywane) oraz o partnerstwie z innymi firmami. Łączenie ze sobą kolejnych sfery naszego życia w cyfrowym świecie będzie wymagało elementu spinającego i będzie nim smartfon. A właściwie supertelefon. Asystent na miarę nowego otwarcia, rozwiązanie, które będzie górować nad znaną nam dzisiaj ideą smartfonu. Rozumiem, w którym kierunku podąża myśl Huawei, ale zastanawiam się nad konsekwencjami tego skoku technologicznego. Uzyskamy potężne narzędzie, lecz z drugiej strony staniemy się od niego jeszcze bardziej zależni. I nie jest to odległa wizja – mowa przecież o zmianach, które mają stać się widoczne jeszcze w tej dekadzie.

  • bobok

    Czyli nie super telefon, tylko kolejna słuchawka jakich wiele.
    Jeśli nie wezmą się za baterie i zrównanie urządzenia z kartką papieru (najlepiej zginany ekran) to nie ma mowy o żadnej rewolucji.
    5G nic to nie zmienia – LTE na chwilę obecną śmiga na tyle szybko, że z powodzeniem można oglądać na tlefonie filmy 1080p w locie. 5G będzie szybsze – super, ale czy to aż taka ważna zmiana, jak standardowy smartfon ma problem z przetrwaniem 48 godzin bez ładowania?
    To samo internet rzeczy i telefon wiedzący lepiej ode mnie co bym teraz chciał z nim zrobić – sam wolę decydować co teraz oglądam i jak planuje dzień.

    • minionek

      > zrównanie urządzenia z kartką papieru

      Wez do reki kartke papieru i sprobuj udawac, ze to telefon. I zrob cokolwiek, co robis zna normalnym smartfonie.
      Zaiste, wygoda na miareXXII wieku :)

      Co do baterii – pelna zgoda. Tu jest pole do popisu :)

    • Twixes

      Bebokowi zapewne chodziło o cienkość telefonu :)

    • wefhy

      -Czym się zaciąłeś?
      -Smartfonem

  • Red Moon

    Prawdziwy super telefon jaki może powstać do 2025 roku może zostać zbudowany jedynie przez Apple, Google lub Microsoft. Dlaczego tak? Bo prawdziwy supertelefon zastąpi laptopa – połączy koputer z telefonem w jedno ostateczne urządzenie do wszystkiego. Z tego powodu niezbędny jest biurkowy system operacyjny, obsługujący klasyczne aplikacje na klawiaturę i mysz. Tylko te 3 firmy mogą realnie coś takiego stworzyć.

    Supertelefon będzie działać w trybie dotykowym – przenośnym oraz po podłączeniu do ekranu, klawiatury i myszy w trybie biurkowym.

    Supertelefon musi mieć moc pozwalającą na komfortową pracę z Photoshopem, AutoCadem czy montażem filmów. Tylko wtedy będzie w stanie naprawdę zastąpić komputery stacjonarne i laptopy. Musi też pozwolić na odpalanie gier 3D 5K 60FPS, bo do 2025 roku technologia VR i AR zdominuje przemysł growy i filmowy.

    I na koniec – supertelefon niekonieczie będzie miał formę telefonu. Możliwe, że będzie elastyczny i konwertowalny do postaci okularów AR (coś jak Holo Lens) lub opaski okalającej rękę niczym Pip Boy.

    Normalnie napisałbym że tylko Apple może stworzyć taki telefon. Ale to by zniszczyło ich przemysł MacBooków więc może się na to nie zdecydują, Tym bardziej, że takie urządzenie będzie wymagać 1TB dysku a Apple skąpi miejsca na dane.

    Tak więc Google lub Microsoft. Tylko, że Google nie potrafi uruchamiać prawdziwych aplikacji PC. Więc zostaje Microsoft. Początek w połączeniu telefonu z laptopem już zrobili – teraz muszą iść za ciosem. Tylko coś trudno mi w nich wierzyć. Schrzanili większość urządzeń i systemów do tej pory. No chyba, że coś się zmieni. Maja szansę bo pokawali naprawdę coś wielkiego z Holo Lens i Surfacebookiem.

    • fdsujubtcrvybuv@hvhvyb.pl

      Co do Google to nie mają systemu i aplikacji na klasyczny laptop czy PC(nawet nie wspominaj o chrom OS bo to żart) a Apple ze swoim OSX nie ma profesjonalnych aplikacji i gier więc mielibyśmy mało użyteczny gadżet w porównaniu z tanim chińskim laptopem z Windowsem.
      PS.To o czym piszesz to Surface Phone (premiera 2Q 2016 czyli juz nie długo)

    • shounen

      google nie ma systemu? aplikacji? gdyby chcieli zapłaciliby za przerobienie jakiegos linuxa na ich autorski system, a firmom zapłaciliby za stworzenie portów nie zrobią tego bo albo im się nie chce, albo nie chcą robić aż tak na złość windowsowi [tak naprawdę windowsa da się z palcem w dupie pokonać, ale jest to niebezpieczne dla rynku XDDD w ogóle gdyby nie open source to dzisiaj przeglądarki byłyby płatne… [ie, edge czy safari SĄ płatne tak de facto]]

    • mietko

      Gdyby było to takie proste jak mówisz, to już dawno by to zrobili, Microsoft tez ma pieniądze moglby posmarować facebookowi, snapchatowi może googlowi(choc to dla nich nie na reke) i by zrobili porządne aplikacje na w10m – wlasciwie tylko tego mu brakuje, bo system sam w sobie jest swietny, szybki i bezproblemowy. Google by musiało oplacic adobe żeby zrobili photoshopa, ilustatora itd., autoCada i setki innych baaaaardzo rozbudowanych PROGRAMOW. Jak możesz się domyslac kosztowalo by to znacznie więcej niż 10 śmiesznych apek na w10 mobile.

    • Phoe

      Zgadzam się w kwestii zastąpienia laptopów telefonem – supertelefon będzie wtedy, gdy stanie się pełnoprawnym komputerem, który można podpiąć pod stację i dowolnie pracować. I na coś takiego czekam :) Ale żeby doprowadzić do takiego stopnia technologicznego, wciąż czeka nas jeszcze wiele lat. Nie spodziewam się rewolucji do 2030 roku. Potem jak najbardziej tak.

  • shounen

    w sumie ten artykuł to takie pitolenie, w przyszłości akumulator wielkości np. jakiegoś małego odtwarzacza mp3 będzie starczył na tydzień, wszystko rozchodzi się o to kiedy ktoś wyda kasę na technologię na której do bólu próbują zarobić… dzisiejsze pokolenie na bank nie dożyje tego co będzie za 100 i 500 lat więc nie ma się czym za bardzo ekscytować póki co

  • Supertelefon – dobry żart