17

HTC zwolni ponad 2 tysiące osób. Firma skupia się na smartfonach premium i goglach VR

Złote dziecko rynku mobilnego straciło swój blask. HTC jest dziś cieniem samego siebie, co szczególnie widać po lecących na łeb na szyję cenach akcji. Nie powinno zatem dziwić, że firma ogłasza głęboką restrukturyzację oraz dzieli się ze światem nowymi planami na dalszy rozwój. Te wydają się być rozsądne, choć daleki jestem od optymizmu. W nadesłanej do redakcji Antyweb informacji HTC tłumaczy, że reorganizacja ma na celu „wejście […]

Złote dziecko rynku mobilnego straciło swój blask. HTC jest dziś cieniem samego siebie, co szczególnie widać po lecących na łeb na szyję cenach akcji. Nie powinno zatem dziwić, że firma ogłasza głęboką restrukturyzację oraz dzieli się ze światem nowymi planami na dalszy rozwój. Te wydają się być rozsądne, choć daleki jestem od optymizmu.

W nadesłanej do redakcji Antyweb informacji HTC tłumaczy, że reorganizacja ma na celu „wejście na ścieżkę dynamicznego, rentownego wzrostu, przy jednoczesnym usprawnieniu modelu działalności.”. Nie da się ukryć, że Tajwańczycy obecnie potrzebują każdego z tych trzech elementów. Na obecną sytuację firmy złożyło się wiele czynników. Porażki można dopatrywać się w modelu One M9, który rozczarował wtórnością i nie tylko. W niższych segmentach rynku również próżno było szukać mocnych uderzeń.

Inaczej sytuacja wygląda w dziale urządzeń Re. Zapowiadane na przyszły rok gogle HTC Re Vive, które firma rozwija wspólnie z Valve, okazały się najmocniejszym punktem programu na tegorocznych targach Gamescom. Tym samym przyznano mu tytuł najlepszego urządzenia całej imprezy (kategoria „Best Hardware incl. Peripheral”). Gogle Re Vive wygrały rywalizację z m.in.  kontrolerem Xbox Elite oraz gitarą Guitar Hero Live. To bez wątpienia ważne wyróżnienie dla koncernu, który zmaga się z oskarżeniami o brak innowacyjności.

HTC Vive_White_1200

Wobec tego nie powinno być zaskoczeniem, że dział Re z goglami VR na czele stanie się jednym z kluczowych dla dalszej działalności HTC. Obok nich innym obszarem, któremu poświęcana ma być szczególna uwaga są smartfony z segmentu premium. HTC zatem zmniejsza nacisk na middle- oraz low-end, co oznacza, że nie zobaczymy zbyt wielu tanich smartfonów z logo tej marki w najbliższym czasie (o ile w ogóle jeszcze zobaczymy). Dopełnieniem tej okrojonej oferty mają być akcesoria i dodatki z kategorii „lifestyle”. Strach pomyśleć, co to oznacza.

Zmiany zajdą również w strukturach firmy. Reorganizacja ma zredukować wydatki operacyjne o 35 proc. To oczywiście przekłada się na zwolnienia. Z pracą pożegna się 15 proc. kadry HTC, a więc 2250 osób. Zmiany te mają zostać wdrożone do 2016 roku.

HTC ma dziś 2 proc. udziału w rynku smartfonów. Reorganizacja zapewne nie sprawi, że ten wynik poszybuje w górę. Na smartfonach premium nie da się wygenerować satysfakcjonujących udziałów. Tajwańczycy liczą na marże, które w tym segmencie są najwyższe. Tym samym nie musieliby sprzedawać dużych ilości, żeby wyjść na swoje. Problem w tym, że aktualnie nie sprzedają wcale. Ostatnią deską ratunku są urządzenia Re, a w szczególności gogle VR. Rok 2016 może być najważniejszym sprawdzianem dla firmy. Jeżeli sprzęt VR przyjmie się na rynku konsumenckim (a partnerstwo z Valve daje ku temu duże nadzieje), istnieje duża szansa na odbicie się od dna. Pytanie, czy wobec tego będzie jeszcze w ogóle sens bawić się w produkowane telefonów.

  • Szkoda ich

  • Tomasz Słowik

    Ale przecież już dwa lata temu tego próbowali (z wyłączeniem gogli VR), rok później znowu „stawiamy na wszystkie segmenty”. Ta firma miota się, a jej pracownicy zmieniają koncepcję co dwa kwartały. Czas umierać drogie HTC, bo to nawet już śmieszne nie jest. Na dobicie – polecam wydać trochę pieniędzy na bezużyteczną kampanię marketingową z jakąś gwiazdą, kupić logo Denona (Beats Audio się nie sprawdziło), a potem je oddać. Na deser stworzyć jeszcze ze dwa niemal identyczne flagowce, co by się ludziom nie znudziły i strzelać niczym niewyróżniającymi się urządzeniami z pozostałych półek, które (koniecznie) trzeba wycenić wyżej od konkurencji.

  • Mam nadzieję, że tych 2 tysiące ludzi, którzy będą musieli odejść to marketingowcy, specjaliści od sprzedaży…
    Jeśli następny flagowiec znowu zawiedzie, sam przejdę na rozwiązania konkurencji…

    • steveminion

      Oni zawsze odchodzą na końcu…

  • Zdzisław Dyrman

    HTC zmienia swoją strategię co kilka miesięcy, w zależności jak wiatr powieje. Tej firmie brak konsekwencji.

    • gość

      HTC raz umoczyło na Windows Phone zamiast od razu skupić się na jedynym istotnym rynku.

    • Zdzisław Dyrman

      Problem leży głębiej bo z androida też nie mają zysku.

  • Marcin

    Htc One to dla mnie najlepszy smartfon i mam nadzieję, że firma przetrwa.

    • Alojzy Rosenberg

      W czym najlepszy?

    • Marcin

      W byciu smartfonem oczywiście.

    • Alojzy Rosenberg

      A to ciekawe. Jeśli można, to poproszę o konkretne cechy HTC (bo ja nie dostrzegam). Jeśli nie można, to EOT.

    • Marcin

      LOL, EOT który sam zacząłeś. Skoro jest dla mnie najlepszym smartfonem to jest dla mnie najlepszym smartfonem. Uważasz, że wiesz lepiej ode mnie co jest dla mnie najlepsze?

    • Alojzy Rosenberg

      :-D

  • Jan Buchta

    Te zmiany strategii są zbyt częste by dały pożądany efekt. Który to już raz firma zamierza się skupić na segmencie premium po czym gdy to nie dało planowanego rezultatu to przykłada znów większą wagę to średniej półki bo to tam najwięcej sprzętu się sprzedaje choć flagowiec robi najwięcej szumu (stąd tańsze urządzenia wzorowane na nim). Znów koło się zamyka i powrót po raz kolejny tylko do premium.

  • sudione

    Bardzo prosta recepta na sukces dla HTC:
    1. Produkujemy tylko 3 smartfony (4.7″, 5.2″ oraz 5.7″), głośnik, powerbank na USB-C oraz smartwatch z GPS i kartą SIM oraz tablet na dualboot (Win 10 + Android 5.1) żeby stworzyć pełną kompatybilną rodzinę.
    2. Smartfony mają być: bezramkowe, z głośnikami stereo, z ekranem AMOLED z rozdzielczością tylko Full HD (żadna zabawa w 2K!), z NAJLEPSZYM mobilnym aparatem jaki istnieje na rynku (patenty od Nokii?), wymienna bateria, wejście na karty SD, USB-C, uwolnione oprogamowanie! (będzie można postawić nawet Windows 10 Mobile, Ubuntu, czy Jolla OS), akcesoria na plecki lub wymienny cały tył typu bateria solarna, klawiatura QWERTY, ekran e-ink, bateria w każdym powyżej 4000mAh, ładująca się tak jak w najnowszej Motoroli X Style (34% w 15min.), nie zapomnieć o NFC;) (jak zrobiono to w OnePlus 2), zadbać o wysokiej jakości chip HiFi, dogadać się z MediaTek’iem w sprawie procków, z LG, SONY lub Nokią (Carl-Zeiss’em) w sprawie optyki, oraz z chińską firmą produkującą AMOLED’y (t.j. w Meizu MX5). Spełniając WSZYSTKIE te warunki nie popełniając żadnego błędu przy zastosowaniu marketinku znanego z firmy OnePlus (odkrywanie tajemnic z jakąś gwiazdą, najlepiej filmmową lub sportową) firma spokojnie odbije się od dna. Przy zastosowaniu cen niższych niż Apple i Samsung moim zdaniem murowany hit! Ktoś ma lepszy plan?;)

  • regoat

    ale oni juz mieli taki plan. niedawno wrocili do sredniakow i niskiej połki i teraz znowu beda sie skupiac na premiun. oj :/

  • Karol Grabowski

    Seria One rozmieniana na drobne, a modele Desire nie mają w zasadzie czym konkurować z tanimi i dobrymi chińczykami. Jakoś jeszcze tam u nich nikt nie wpadł na pomysł, że sama metka to nie wszystko?? Cóż, płakać po nich nie będę, jak ich zabraknie.