HTC u12 plus
8

HTC wyjaśnia, skąd wziął się Plus w nazwie ich flagowca i gdzie jest bezprzewodowe ładowanie

Jesteśmy już po oficjalnej premierze HTC U12 Plus. Trzeba przyznać, że odbyła się ona bez większego zamieszania czy organizowania wielkiego wydarzenia - temu modelowi towarzyszył raczej spokój. Mimo to zapowiada się na ważnego gracza w 2018 roku.

Jeden high-end

W tym roku Tajwańczycy wprowadzą do sprzedaży tylko jeden topowy telefon. Taka decyzja podyktowana jest wolniejszym tempem rozwoju w branży smartfonowej oraz miernej sprzedaży poprzednich generacji. Skupienie się na jednym produkcie z pewnością przyniesie więcej korzyści niż tworzenie dwóch zbliżonych do siebie sprzętów.

Właśnie z tej decyzji wzięła się po części nazwy. W zeszłym roku wersja Plus zadebiutowała w drugiej połowie roku i oferowała poprawione podzespoły. W 2018 natomiast HTC U12 Plus ma wszystko, co są w stanie zapewnić najdroższe urządzenia mobilne i trudno sobie wyobrazić, aby dodano do niego coś jeszcze. Ma duży wyświetlacz 2K w formacie 18:9, Snapdragona 845, 6 GB RAM, dwa podwójne aparaty, pojemną baterię, więc naprawdę nie ma na co narzekać.

HTC U12 Plus

Tu firma podglądnęła nieco rywali. W przypadku konkurencji Plus w nazwie kojarzy się z lepszymi podzespołami oraz większym wyświetlaczem. Ich high-end jest dokładnie taki sam. Paradoksalnie brak tego członu zmniejszyłby ocenę urządzenia – czasami takie drobiazgi potrafią zaważyć na finalnej sprzedaży.

Bez zbędnych dodatków

Wiele osób zastanawiało się również, dlaczego HTC U12 Plus nie oferuje indukcyjnego ładowania, skoro ma szklaną obudowę. W dodatku inni zdecydowali się na implementację tej technologii w tegorocznych produktach. O dziwo, Tajwańczycy podeszli do tego z ostrożnością i uznali, że lepiej nie bawić się w takie rozwiązania. Cewki wymagają miejsca, a takie ładowanie pozostaje nadal nieporównywalnie wolniejsze od standardowego. Szczególnie że ten model wspiera standard Quick Charge 3.0 i mamy stosowną ładowarkę w zestawie.

smartfon HTC U12 Plus

Wytłumaczenie sensowne, ale smartfon kosztuje już ponad 3000 złotych, więc sądzę, że dałoby się wszystko ze sobą pogodzić. Trzeba jednak przyznać, że można to jako tako zaakceptować.

źródło: Android Headlines