5

HTC One Max dostał w końcu aktualizację do Lollipopa

Jestem posiadaczem HTC One Max. Mówiąc szczerze, straciłem już nadzieję, że doczekam się Androida 5.0, czyli słodkiego Lollipopa. Tomek przypominał, że przecież zapowiadano aktualizację również dla tego modelu telefonu. Dziś rano dostałem informację o możliwości zaktualizowania swojego One Maxa – ostatni z modeli HTC zapowiedzianych wsparciem tej aktualizacji, przechodzi wreszcie na Lollipopa. Wygląda na to, że aktualizacja przewidziana jest na razie tylko dla mieszkańców […]

Jestem posiadaczem HTC One Max. Mówiąc szczerze, straciłem już nadzieję, że doczekam się Androida 5.0, czyli słodkiego Lollipopa. Tomek przypominał, że przecież zapowiadano aktualizację również dla tego modelu telefonu. Dziś rano dostałem informację o możliwości zaktualizowania swojego One Maxa – ostatni z modeli HTC zapowiedzianych wsparciem tej aktualizacji, przechodzi wreszcie na Lollipopa.

Wygląda na to, że aktualizacja przewidziana jest na razie tylko dla mieszkańców Europy i Azji – a dokładnie Polski, Czech, Francji i Tajwanu. Aktualizacja zajmuje 760 MB i ma numer 4.13.401.7.

Aktualizacja Lollipop HTC One Max

Wiem, że dla osób z innymi telefonami cieszenie się z aktualizacji do obecnego już przecież od jakiegoś czasu systemu, może wydawać się dziwne – ale dla mnie dziwniejsze jest to, że musiałem tak długo czekać. Kilka lat używania systemu iOS przyzwyczaiło mnie bowiem do tego, że aktualizacje do nowych wersji mobilnego systemu operacyjnego dostępne są dla wszystkich w praktycznie tym samym czasie.

Źródło

  • Daj znać jak działa telefon po aktualizacji, jak wygląda interface itp. Proponuje osobny wpis, lub aktualizację obecnego :) Jestem mega ciekawy, jak będzie się telefon sprawował.

  • blassKriss

    Jak można działać na takim złomie. Kup Huawei Mate 7

  • Zdzisław Dyrman

    Obyś tylko nie żałował tej aktualizacji. KitKat jest wciąż bardziej dopracowany niż lollipop.

  • karpik

    Przedwczoraj trafiłem na Waszego newsa i od razu pokusiłem się zaktualizować swojego one maxa… Wrażenia po pierwszym dniu – masakra! Przez cały dzień telefon mulił niemiłosiernie, ledwo dało się normalnie dzwonić i wysyłać smsy.. o przeglądaniu internetu i innych aplikacjach to nawet nie było mowy. Kolejne zniesmaczenie – bateria. Do tej pory starczała mi spokojnie na cały dzień intensywnego użytkowania, a kładąc się spać zawsze jeszcze zostawało przynajmniej ze 30-40% w zapasie. Wczoraj po ok 4-5 godzinach (głównie w stanie czuwania) już dały o sobie znać nerwowe alarmy o niskim stanie napięcia…. całe popołudnie i wieczór (kilka razy uruchamiając ponownie system i jeszcze dwukrotnie ładując baterię z 20% do 80%) plułem sobie w brodę, że się połasiłem na ulepszanie świetnie działającego telefonu. Ostatnią nadzieją był factory reset… Po 3 godzinach zabawy w backup kontaktów, smsów, ustawień itp, przywrócenie ustawień fabrycznych i instalację wszystkich aplikacji od nowa okazało się, że jednak było warto! Teraz wszystko chodzi jeszcze szybciej i płynniej, a bateria przez cały dzień zjechała o jakieś 20% mniej niż zwykle. Podsumowując, „bezproblemowa” aktualizacja trwała w sumie dwa dni, ale efekt końcowy w zupełności to rekompensuje ;)

  • fetus

    po aktualizacji – słabiej trzyma bateria, htc max one wolniej się włącza i wyłącza, chodzi ogolnie wolniej, przycina gdzie wcześniej wszystko chodziło płynnie i bez zarzutów. Ogolnie nie jestem zadowolony z tej aktualizacji żałuje że zaktualizowałem do najnowszej wersji.