handyshower mycie głowy
34

Kieszonkowy prysznic, który zadziała wszędzie? Coś takiego stworzyli Polacy

Znaleźliście się kiedyś w sytuacji, gdy odczuwaliście potrzebę umycia się, ale nie było do tego warunków? Jeżeli wybraliście się kiedyś na biwak w głuszy, pieszą czy rowerową wyprawę słabo uczęszczanymi szlakami albo wyjazd w słabo rozwinięte regiony świata, pewnie wiecie, o czym mowa. W takich przypadkach mógłby się przydać podręczny prysznic. Najlepiej kompaktowy, lekki i wielofunkcyjny. Nad takim sprzętem pracuje własnie polski startup, który szuka wsparcia w finansowaniu społecznościowym. Chodzi nie tylko o robienie biznesu: idea jest znacznie szersza.

HandyShower ma być niedrogą i wygodną alternatywą dla łazienki. Sprzęt działa w kilku trybach za sprawą wymiennych końcówek, a twórcy przekonują, że użytkownik ma pełną kontrolę nad zużyciem wody. Może się przydać, jeśli często podróżujecie z plecakiem, raczej omijacie hotele, lubicie rozbić namiot w dziczy albo wykonujecie pracę, w której przyda się narzędzie do utrzymania higieny. Ten przenośny prysznic powinni docenić zarówno uczestnicy pielgrzymek i działkowcy, jak i osoby odwiedzające festiwale. Jak to działa?

handyshower ekwipunek

Mamy do czynienia z samozamykajacym się zaworem oraz systemem wymiennych końcówek. Za pomocą wężyka ów zawór podłącza się do źródła wody – może to być butelka, wiadro albo zbiornik dołączany do zestawu. W oferowanej obecnie wersji ma on pojemność 2 litrów, ale twórcy przekonują, że klient będzie mógł skorzystać z większego, nawet 40-litrowego. Źródło wody należy gdzieś zawiesić, to rozwiązanie grawitacyjne. Potem pozostaje już korzystać z prysznica, kranu czy końcówki bidetowej.

zastosowania handyshower

Użytkownik oszczędza wodę, sprzęt może mieć zawsze przy sobie (zestaw mieści się w niewielkiej saszetce i waży 0,5 kg). Konstrukcja jest ponoć wytrzymała, a obsługa do skomplikowanych nie należy. Ma sens? Znam ludzi, którzy stwierdzą, że tak. Zwłaszcza, że cena nie jest oszałamiająca, wersja podstawowa (z workiem) kosztuje 80 złotych, wersja premium 120. Istotne jest to, że kupując zestaw w tej crowdfundingowej przedsprzedaży, finansuje się jeden egzemplarz dla organizacji humanitarnej. Biznes z ludzką twarzą. Sprawa ciekawa nie tylko dlatego, ze próbuje się pomóc milionom ludzi na całym świecie, ale też ze względu na możliwości bycia zauważonym przez osoby z dużymi pieniędzmi. Projekty tego typu wspiera np. fundacja Gatesów. Pisałem kiedyś, że Bil Gates pomaga biznesowi, który chce pozyskiwać wodę i energię ze ścieków.

słuchawka handyshower

Jeżeli HandyShower rzeczywiście wprowadza innowacje, działa sprawnie i nie stwarza wielkich problemów, to przyda się zarówno w obozach dla uchodźców, jak i w wioskach czy na przedmieściach w krajach słabo rozwiniętych. Tam liczy się każda kropla wody, z higieną jest problem, a to wywołuje choroby i wpływa na wysoką śmiertelność. Byłoby super, gdyby prysznic z Polski mógł pomóc. A przy okazji, gdyby okazał się komercyjnym hitem – potencjalnie odbiorców dla tego gadżetu jest naprawdę wielu.

handyshower a pomoc humanitarna

Zespół (to rodzinny biznes) pracuje nad HandyShower od kilku lat, do tej pory finansował go z własnych środków, co pochłonęło pewnie spore pieniądze. Oprócz projektowania czy tworzenia i udoskonalania prototypu, mamy tu także zdobywanie patentów, produkcję krótkiej partii próbnej oraz wykonanie form do właściwej partii próbnej. Ta ostatnia wymaga zauważalnego zastrzyku finansowego, ekipa chce go pozyskać z pomocą Wspieram.to. Wnioskowano o 30 tysięcy złotych, na miesiąc przed zakończeniem akcji licznik wskazuje niespełna 13 tysięcy złotych. Warto podkreślić, że jeden z klientów/darczyńców wpłacił blisko 10 tysięcy złotych i tym samym zamówił większą partię pryszniców. Zaoszczędził dzięki temu kilka tysięcy zł – najwyraźniej uwierzył w potencjał produktu.

handyshower strumień

handyshower to - zalety

Jeżeli uda się zebrać pieniądze i wyprodukować większą partię próbną, pojawi się szansa na rozpropagowanie produktu, znalezienie inwestora, który pomoże przenieść biznes na wyższy poziom. Kibicuję, bo to coś niecodziennego, startup, który przynajmniej w teorii tworzy naprawdę wartościową rzecz. Takiej zbiórki, jak w przypadku Lords of Hellas ekipa nie przeprowadzi, ale z pewnością można jeszcze podkręcić wspomnianą sumę.

  • Dorothy Mdorka

    Brawo super sprawa!

  • Xytras

    Takich rozwiazan juz dziesiatki. Grawitacyjne prysznice sa bardzo uciazliwe: trudno zawiesic baniak z 40l wody, maly np 2l starcza na bardzo niewiele. Po treningu na torze meczylem sie z takimi wynalazkami poki nie przesiadlem sie na prysznic z pompka elektryczna i wbudowanym akumulatorkiem. Strumien mocny, czas pracy ponad 1h, wazy ok 700g i uwazam to za zdecydowanie lepsze rozwiazanie.
    https://www.amazon.de/gp/aw/d/B00VWNFUSG/ref=pd_aw_sim_sbs_200_1?ie=UTF8&psc=1&refRID=FX9BS0C5HACVCZNZWW9H&dpPl=1&dpID=61EHmBUqq6L

    • Wybacz, jeśli się powtórzę z komentarzem powyżej, ale w zasadzie kwestia jest taka sama. Takich rozwiązań nie są dziesiątki, nie ma na rynku ani jednego rozwiązania zbliżonego do naszego, bo je opatentowaliśmy (chodzi o zawór samozamykający) :) Owszem, są prysznice kempingowe, solarne itd. Pokazuję Ci na grafice podstawowe między nimi różnice.
      Jeżeli chodzi o prysznic z pompką – planujemy zainstalować pedał, który pozwoli zupełnie bezdotykowo korzystać z urządzenia (film poniżej). Chętnie odpowiem na więcej pytań, natomiast z góry informuję: jest dużo podobnych rozwiązań, takiego jak nasze – nie. To jakbyś porównywał nóż kuchenny albo nożyczki ze scyzorykiem. Przy założeniu, że my jesteśmy tym drugim.

      http://bit.ly/2sNlTox https://uploads.disquscdn.com/images/61496d667666ad30134de2f4ff573eeaef1f9af538d7b5fa4d583749457bfc96.png

  • gom1
    • Rozmawialiśmy w redakcji czy w tytule powinien być wątek autobusów latem…;)

    • gom1

      Paradoks żula? ;-)

    • Gdyby to się tylko do żuli odnosiło…

  • Cool

    Każdy obrotny dziadek juz dawno cos takiego sobie zrobil na swojej dzialce. Ja sam nad morzem pod namiotami mialem cos takiego. Z czym do ludzi? I jaki glupek wesprze ten „projekt”?

    • Rzuć proszę okiem na moje odpowiedzi przy pozostałych komentarzach. I chętnie odpowiem na więcej pytań. Natomiast odnosząc się do Twojego retorycznego zapewne pytania: „jaki głupek wesprze ten projekt”? Właśnie wsparła nas duża firma, wpłacając 10 tys. zł za pakiet 100 egzemplarzy. Naszym urządzeniem zainteresowany jest Międzynarodowy Czerwony Krzyż, bo chciałby je dostarczać ofiarom kataklizmów i katastrof naturalnych. A nasz założyciel – inżynier Zdzisław Iwanejko, który opatentował mechanizm samozamykającego się zaworu już w 7 krajach – jest po pięćdziesiątce. To tak a propos obrotnych dziadków.

  • doogopis

    Z ponad 15lat temu widziałem takie coś w sklepie sportowym.
    Do tego ci niesprytni konstruktorzy może sie domyślą ze można zrobić pojemnik na wode w kolorze czarnym,to do tego jeśli bedziemy mieli czas to można nagrzać wode na słońcu. A ile wody spłynie nie użytej! Poszukać na necie to są takie.
    Teraz jeszcze chcą zbierać nie wiem ile na ten badziew. I co 30tyś potrzeba? Sam bym se taki zrobił z zamkniętymi oczami oglądając film o pz!
    Zresztą wpisałem w google portable shower to wybór jest duży. Tym to se dziurke w śniegu mogą wysikać!

    • @doogopis:disqus , rzuć proszę okiem na moją odpowiedź na komentarze powyżej. Wierzę, że jesteś osobą z otwartą głową, może to zmienić nieco Twoją optykę. A o czarnym zbiorniku myślimy od dawna, ale zbiornik jest tylko drobnym dodatkiem do innowacyjnego zaworu z systemem zamykania typu push-push, który jest najważniejszym jej elementem. Wszystkie pozostałe urządzenia, o których wspominasz, to jakieśtam zawory ze solidnym zbiornikiem. My mamy jakiśtam zbiornik z wielofunkcyjnym, wytrzymałym zaworem.

      A jeszcze co do podgrzewania wody w zbiorniku:

      https://www.youtube.com/watch?v=ImJtXXRYH4w

    • doogopis

      No niby macie ten inowacyjny co bądź zawór. I co? Myslisz że przeciętny człowiek to rozumie? Ten zestaw wygląda jak prosto z Chin,tamdetny biały plastik,zero kolorów. Etui to wygląda kompletnie chińsko.
      Powinny być złączki do węża,bo ten wygląda jak wąż do spuszczania benzyny. Chociaż w naprawie to praktyczniej. Jakiś lekki metalizowany jak ten w prysznicach wyglądał by lepiej. Jak i sam prysznic też wygląda tamdetnie,no sory. Chociaż pokryć to jakoś taką wytrzymałą farbą niklową,coś takiego. To nada temu prysznicowego wyglądu. Mycie jedną ręką to nie aż taki wypas.
      I już to widze jak ludzie montują większe zbiorniki na wysokości. Ta jasne. Wiadro. Ciekawe jak? A jak syfu najdzie,bo jak koleś myje dyńke w lesie i by miał wode z wiadra to wiatr może nawiać szybko jakieś farfocle. I jak ten inowacyjny zawór zniesie? Można zrobić zbiorniki z plastiku 10l,to nie żaden wyczyn. Bedą czarne to woda szybko sie nagrzeje.
      I kurde ten wąż jak on myje dyńke idzie do dołu to gdzie tam ta grawitacja? Z tymi obszarami gdzie woda jest rzadkością bym sie nie rozpędzał. Już nieraz sie myłem i bez prysznica było ok.
      To bardziej gadzet na wakacje. Czy dla fanów wycieczek w góry. Dziś dostęp do wody jest raczej powszechny. Choć nie jest to regułą. I tyle mi sie pomyślało o tym. To tylko moje zdanie.

    • Słuchaj, rozumiem, że design ma duże znaczenie. Ale nasz założyciel jest ze starej, dobrej szkoły inżynierii – najpierw produkt, który działa świetnie i pozostawia konkurencję w tyle, potem można inwestować w wygląd.
      Oczywiście, mogę się rozpisać i odnosić do każdego Twojego zarzutu po kolei – a zaufaj mi, jestem w stanie je skontrować – ale zamiast tego gorąco zapraszam Cię na stronę naszej kampanii: https://wspieram.to/handyshower

      Jeżeli teraz miałbym Cię przekonać czymkolwiek, to napisałbym to. Tak szczerze… czy jeżeli urządzenie jest gadżetem na wakacje, to Międzynarodowy Czerwony Krzyż i Półksiężyc byłyby zainteresowane masową produkcją? Podobnie wojsko amerykańskie (spotkanie na targach w Teksasie, na które zostaliśmy zaproszeni). To nasz założyciel zgarnąłby główną nagrodę na wydarzeniu Alior Banku, które organizowane było kilka dni temu?

      Co jest bardziej prawdopodobne? Że profesjonaliści i eksperci niewłaściwie oceniają urządzenie, które jest tak naprawdę brzydko wyglądającym gadżetem pod namiot? Czy może to Ty wyciągasz pochopnie wnioski, zanim doczytasz i zgłębisz temat? :)

      Pozdrawiam, ale jakbyś miał jeszcze pytania (nie wyłącznie tezy), to oczywiście zapraszam. Dla nas feedback odbiorców jest cholernie ważny, bo dużo nas uczy.

  • hone

    co w tym rewolucyjnego? butelkę z wodą kupisz za 1,50zł i… będzie tam woda gratis.

    • Rzuć proszę okiem na moje odpowiedzi powyżej – oczywiście, jeśli chcesz. Natomiast odpowiadając na Twoją uwagę najkrócej jak się da:

      https://youtu.be/D8461YZgCBc

      Rozmawiamy z przedstawicielami rządów Nepalu i Jordanii. Dlaczego? Po jak dotknie Cię trzęsienie ziemi, to nie kupisz sobie butelki z wodą za 1,50 zł. Albo jeśli masz 500 tys. uchodźców w całym wielkim miasteczku, a oni potrzebują korzystać z wody w sposób oszczędniejszy, bo Jordania ma z tym realny problem, to też nie wystarczy się ochlapać wodą z buteleczki za 1,50 zł ;)
      Mam nadzieję, że rozumiesz do czego zmierzam. Nasze urządzenie to nie rower miejski, tylko rower górski – dla offroadowców, outdoorowców, a nie działkowiczów. Dla nich jest butelka wody za 1,50 zł.

    • iks

      Kilka butelek, a każda z inaczej podziurawionym korkiem – efekt podobny, a prysznic równie niewygodny.
      Butelka + sznurek + gałąź drzewa = prysznic wygodniejszy.
      To urządzenie wygląda na przydatne na pustyni albo dla niepełnosprawnych, ewentualnie dla miłośników lewatyw.
      Jak zrealizujecie projekt opóźnionego zamykania zaworu lub zamykania z odległości i możliość wieszania nad biorącym prysznic, to używanie pewnie przestanie być uciążliwe.
      Mycie się dwoma rękami wydaje się bardziej efektywne i wodooszczędne niż racjonowanie wody jedną ręką a mycie drugą.

    • OK i tu wchodzimy w rzeczową dyskusję, może poza tą lewatywą ;) Zgadzam się, ze jest wciąż duże pole do wprowadzania nowych funkcjonalności i udogodnień – ale chyba na tym dziś polega doskonalenie produktu, prawda? I zgadzam się również, że produkt bardziej przyda się offroadowcom na pustyni czy mieszkańcom Aleppo niż panu Gienkowi na działce.

    • iks

      Myślę, że zdecydowana większość ludzi, którzy kiedyś mieli do czynienia z zestawem do lewatywy, w sztandarowej końcówce handyshowera widzi koncówkę do lewatywy, bo wprawdzie różni się rozmiarem, ale jest do niej uderzająco podobna. Patrząc po sobie mogę powiedzieć, że lewatywa zwykłym zestawem wcale nie jest zabiegiem prostym, i być może handyshower mógłby być pomocny. Istnieją też ludzie, którzy lewatywy robią sobie dla przyjemności, i głównie ich widziałbym jako adresatów takiego zastosowania.
      Co do surwiwalowców, to nigdzie w środkowiej Europie nie widzę miejsca, gdzie nie możnaby w ciągu dwóch godzin znaleźć wody zdatnej do celów sanitarnych, więc jak dla mnie, to jest zbędny balast.

  • iks

    Zwykły prysznic turystyczny + zwykły zraszacz do kwiatów = handy shower.

    • Tak. Przy założeniu, że zraszacz do kwiatów ma dopracowany mechanizm zamozamykający, który zostaje opatentowany w 7 krajach i zaczynają się nim interesować Międzynarodowy Czerwony Krzyż, ONZ i inżynier z Airbusa, bo widzą potencjał do dostarczenia – tanio i solidnie – sanitariatu tam go gdzie brakuje. Musisz znać całkiem zajebiste sklepy dla działkowiczów ;)

    • iks

      Miałem na myśli przeciętne zraszacze/rozpylacze z pompką i regulacją strumienia roztworu – to przez narobienie się przez pompowanie wydaje się jeszcze bardziej oszczędne, i te wielkie organizacje mogą jeszcze bardziej się zainteresować. Wierzę, że Wasz produkt znajdzie szczęśliwych odbiorców, ale jak dla mnie argumenty są zbyt „pośrednie”, żebym mógł docenić jego przydatność dla konsumenta w kraju nad Wisłą.

      Co do oszczędności, to chyba jeszcze nie macie takiej końcówki: http://antyweb.pl/wymyslili-na-nowo-prysznic-szybko-pojawily-sie-duze-pieniadze/

    • lolek

      Cały czas podkreślasz jako zaletę patent na zawór. Zauważ że jeżeli to rozwiązanie jest tak innowacyjne (w co wątpię) to Chińczycy w 2h zrobią kopie i zaleją Was podróbkami. Nawet gdybyście chcieli wytoczyć im proces to i tak nie będzie się to Wam opłacało. A gdy będziecie się pozycjonować z produktem jako oryginalnym … to pierwszy vloger z YT zrobi porównanie „prysznic za 40uds vs 4usd czy warto” z którego świat dowie się że „nie warto”. Moim skromnym zdaniem marnujcie własne (i nie tylko) pieniądze.

    • Zdzislaw Iwanejko

      Rozwiązanie jest bardzo innowacyjne. Zgłosiliśmy patent do WIPO (World Intellectual Property Organization) i dostaliśmy najlepszą możliwą ocenę. ŻADEN POLSKI PATENT NIE ZOSTAŁ LEPIEJ OCENIONY przez Europejskie Biuro Patentowe. W tej chwili mamy już zgłoszenia patentowe poza Europą w takich krajach jak: USA, Chiny, Japonia, Tajwan, Indie, Australia. Rozmawiamy z przedstawicielami największych armii na świecie. Rozmawiamy z organizacjami takimi jak Oxfam, Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Unicref itp. Takie organizacje nie będą kupowały pirackich podróbek. Również żadna z sieci jak Decathlon, Intersport czy REI nie wejdzie w pirackie podróbki. Jeżeli pirat będzie chciał zrobić 10 000 szt. i sprzedać pokątnie to nie zarobi bo koszty form go zabiją. Przy większych ilościach będzie łatwo go namierzyć. Są miejsca gdzie litr wody kosztuje 100 razy więcej niż w Polsce. Tam będziemy sprzedawać HandyShower taniej gdyż taką mamy misję. W USA rozsądne przenośne urządzenia do mycia nie kosztują poniżej 60 USD. Tam planujemy sprzedawać za 69 -99 USD. Jeżeli chodzi o inny udogodnienia np. zamykanie ze zwłoką to pracujemy nad tym. Wiem, że niektórym wystarczy wiadro z wodą. Są miejsca gdzie dla rodziny wiadro z wodą musi starczyć na cały dzień i specjalnie dla nich dedykujemy to urządzenie. Takich ludzi jest na świecie miliony.

    • lolek

      Panie Zdzisławie, życzę powodzenia, ale to co Pan pisze wpisuje się w moje wątpliwości wyrażone wczesniej. Ocena patentu przez biuro patentowe (nawet najlepsza) niczego w tym produkcie nie zmieni. Prowadzac biznes czasami nie jest się w stanie spojrzeć z boku na swój produkt (wiem bo tez tak mam), czasami pomaga krytyczne spojrzenie kogoś innego. Liczę na to że np za rok będę mógł napisać że się myliłem. Pozdrawiam.

    • Zdzislaw Iwanejko

      Mam nadzieję, że tak będzie. Jestem przekonany o zaletach produktu, choć z pewnością nie każdy go potrzebuje. Codziennie mam kilka spotkań i wiem, że większość osób, które zobaczą jego możliwości są zaskoczone małymi wymiarami, funkcjonalnością i oszczędnością wody. Najważniejsza jest kontrola nad strumieniem i ilością wypływającej wody.

    • iks

      Jeśli tak bardzo angażujecie się w ten produkt, członkowie zespołu uczęszczają do najdroższych szkół średnich w Warszawie, a target produktu, jak sam przyznajesz, jest wyraźnie poza Polską, to dlaczego platformę crowdfundingową wybraliście o zasięgu głównie polskim? Indiegogo i Kickstarter mają zbyt duże wymagania?

    • Zdzislaw Iwanejko

      Kickstarter nie akceptuje firm z Polski. Mieszkamy w Polsce i chcemy tu realizować nasz projekt , produkcja części będzie rozrzucona po świecie, montaż planujemy robić w Polsce (lub w krajach o drastycznie dużym bezrobociu – jako wsparcie humanitarne). Być może w przyszłości wystartujemy na Kickstarterze jak znajdziemy taką możliwość. Zgodnie z sugestiami naszych doradców kampania na Indiegogo będzie zaraz po kampanii na Kickstarterze. Z drugiej strony jesteśmy w kontakcie m.in. z DARPA (darpa.mil) i DIUX (diux.mil) ale dofinansowanie z ich strony wymaga przeprowadzki do USA (nie finansują działań związanych z obronnością, nawet tak luźno jak HandyShower, poza granicami). Nie ukrywam, że mamy kilka interesujących propozycji wejścia kapitałowego w nasz projekt a sukces na Wspieram.to będzie naszym atutem (częste pytanie: jeśli jesteście z Polski dlaczego Polacy was nie wspierają?).

    • iks

      Rozumiem. Według mnie w prezentacji produktu są dwa istotne błędy: nigdzie nie ma nawet ułamka sekundy video, jak człowiek ma się tym „prysznicować” i nigdzie nie ma wizualnego zobrazowania „grawitacyjnego” osiągnięcia ciśnienia niezbędnego do działania, co daje efekt w pierwszej chwili dezorientacji, a potem kitowania. Zamiast tego pokazujecie zdjęcie niemowlaka w misce na środku pustego podwórka, gdzie akurat rurka jest zbyt krótka, żeby zbiornik umieścić gdzieś wyżej, więc owa kobieta zapewne jedną ręką nad głową trzymałaby zbiornik, drugą obsługiwałaby zawór, a trzecią i czwartą myłaby dziecko. I nie jestem pewien, czy taka akcja crowdfundingowa na pewno będzie atutem, bo powszechnie wiadomo, że wiele firm produkty przedstawia w serwisach crowdfundingowych nie dla osiągniecia funduszy, tylko dla reklamy, a kwota, którą zbieracie, jest na tyle niewielka, że jeśli dla Polaków materiały wyglądają małowiarygodnie, to inwestorzy pomyślą, że mogliście w całości wesprzeć się sami.
      Jak przypuszczam, nie macie jeszcze żadnych dokumentów świadczących o przydatności tego „prysznica” (albo jakiegokolwiek innego podobnego) w krajach z deficytem wody, więc może jakąś alternatywą mógłby być wywiad z imigrantem z tych krajów.

    • Zdzislaw Iwanejko

      Trafne uwagi. Będziemy musieli uzupełnić prezentację o video i wizualizacje: jak HS używać. W tej chwili zapraszamy na : https://www.youtube.com/watch?v=9ZsyjsG3XUA lub s-teemer.com gdzie to pokazujemy. Nie mamy jeszcze dokumentów potwierdzających przydatność HandyShower. Wiemy , że ma spełniać wymagania Czerwonego Krzyża i Oxfam (strona : http://www.emergencysanitationproject.org/ – Household Handwashing Device) oraz amerykańskie MIL-STD-1472 i je spełnia z wyjątkiem „Theft resistant design”. Nasz plan jest taki: wyprodukujemy teraz 1000 szt.: 500 będzie na sprzedaż (nagrody na wspieram.to), 500 szt dostarczymy do organizacji humanitarnych lub bezpośrednio do Afryki, Azji czy Ameryki Płd. Kilka sztuk już poleciało do Afryki i do firm produkujących sprzęt dla Czerwonego Krzyża (USA, Wlk. Brytania, Szwajcaria).To da nam informację zwrotną o przydatności, ewentualnie co trzeba poprawić. Informacje które pokazujemy na stronie to tylko to co możemy ujawnić. Projekt jest znacznie bardziej zaawansowany.

  • jan

    Pokazywali to dziś w telewizji śniadanowej :-)