54

GTA VI w Vice City i Ameryce Południowej, zagramy kobietą. Tak przynajmniej mówią plotki

Produkcje Rockstar to chyba najmniej wyciekające gry. A kiedy nawet są jakieś przecieki, trudno im wierzyć, bowiem firma trzyma swoje tajemnice do ostatniej chwili. Ale powiem tak - takie GTA VI byłoby super.

To, że GTA VI powstaje jest więcej niż pewne

Nikt nie zabija kury znoszącej złote jaja, a seria GTA jest fenomenem, który pozwala zarobić Rockstarowi krocie. To jednocześnie fantastyczny benchmark zarówno dla komputerów jak i konsola – w przypadku GTA V na Xboksie 360 i PlayStation 3 pokazano, że mimo kompletnego braku mocy w tym sprzętach (w końcu koniec generacji) da się z nich wycisnąć to, co nie śniło się nawet firmom bezpośrednio związanym z Sony i Microsoft.
Według plotek i przecieków Ameryka Południowa nie będzie niestety głównym miejscem na przygodę, a jedynie pojawimy się tam podczas części misji. GTA VI ma bowiem rozgrywać się w Vice City, czyli wymyślonym przez Rockstar Miami, które gracze kochają od wielu długich lat. I ja też uwielbiam to miejsce, więc pasuje mi ono wręcz idealnie.

Trochę poczekamy

Plotki mówią też o złych wieściach. Późny rok 2022, wtedy GTA VI miałby ukazać się na rynku. Czy wierzyć? GTA IV ukazało się w 2008 roku, GTA V w 2013, dzieli je więc 5 lat. Z takich doniesień wynikałoby, że między V, a VI mielibyśmy 9-letnią przerwę, a to prawie dwa razy więcej niż ostatnio. Z drugiej strony jeśli patrzeć na pięcioletni okres między kolejnymi odsłonami tej fantastycznej serii, GTA VI powinniśmy dostać już w tym roku, co jest oczywiście niemożliwe w związku z nadchodzącą premierą Red Dead Redemption 2.

Świetnie natomiast brzmi obsadzenie kobiety w roli protagonistki – byłaby to naprawdę znacząca zmiana względem absolutnie wszystkich (nawet tych mniejszych) odsłon serii.

Oczywiście tego typu doniesienia w większości przypadków należy włożyć między bajki, szczególnie jeśli chodzi o gry Rockstara.

A gdzie Wy widzicie GTA VI? Fajnie byłoby wrócić do Vice City, a przy okazji odwiedzić Amerykę Południową, prawda?

grafika
źródło