37

Już jutro gramofon w Biedronce – testujemy Hykker Vintage Sound

Do sieci sklepów Biedronka w całym kraju powracają przenośne gramofony Hykker Vintage Sound. Turystyczna wersja gramofonu w formie walizki doskonale przypomina czasy Bambino, czyli polskiego odtwarzacza płyt winylowych.

Gramofony wracają do łask, winyle znów stają się modne. Nie wszyscy potrzebują domowego zestawu audio wartego tysiące złotych – część ze słuchaczy pragnie po prostu usłyszeć muzykę z starych, schowanych w szafie winyli, inni zaś nie przywiązują do jakości dźwięku tak dużej wagi.

Hykker Vintage Sound jest odpowiedzią na takie zapotrzebowanie. Skromnych wymiarów gramofon zamknięto w walizce z uchwytem. Cała obudowa wykonana jest z plastiku, ale miłego w dotyku. Do wyboru są dwie wersje kolorystyczne – czarna lub jasnoniebieska. Mało kto widząc taką walizeczkę stwierdzi, że wewnątrz znajduje się gramofon. O to chyba chodziło.

hykker vintage sound góra

Ze strony technicznej Hykker Vintage Sound wypada naprawdę nieźle. Oferuje 3 prędkości odtwarzania płyt – 33, 45 i 78 , funkcję „autostop”, która wstrzymuje obrót płyty, gdy ramię nie znajduje się nad nią oraz dźwignię pozwalającą płynnie opuścić ramię z igłą na czarny krążek. W zestawie nie znajdziemy zapasowych igieł – jedna ma wystarczyć na około 250-300 godzin odtwarzania – dlatego kolejne musimy zamawiać bezpośrednio u producenta. Nie zabrakło jednak przejściówki na większe otwory centrujące, więc gramofon jest dość wszechstronny.

Muzyki posłuchamy na wbudowanych 2 głośnikach o mocy 3 W – taki dźwięk przywodzi na myśl telefony komórkowe, jest bardzo jasny (wysokie tony przeważają nad tonami niskimi i średnimi). Zdecydowanie odradzam takiego odsłuchu – skorzystajcie ze złącza słuchawkowego umieszczonego na głównym panelu lub wyjścia audio RCA (cinch), które umiejscowiono z tyłu obudowy.

Naprawdę tani gramofon z Biedronki

panel gramofon hykker vintage
igła płyta gramofon hykker vintage
wejścia stereo gramofon hykker vintage

Co ciekawe, gramofon potrafi nie tylko odtwarzać płyty, ale pozwala również na ich zgrywanie do plików WAV stereo. Jest to fajna propozycja dla osób potrzebujących nadrobić zaległości w cyfrową biblioteczce i zgrać do niej zawartość winyli. Muzyka jest zapisywana bezpośrednio na pamięć zewnętrzną (karta microSD). Ta funkcja prowadzi nas do kwestii jakości dźwięku oferowanej przez gramofon, a ta – jak się zapewne domyślacie – jest po prostu satysfakcjonująca. Po sparowaniu gramofonu Hykker Vintage Sound z mini-wieżą udało się wydobyć nieco więcej, ale pamiętajmy, że ten sprzęt kosztuje 159 złotych. Takie brzemienie określiłbym mianem zimnego/sterylnego – niskie tony są płytkie, a średnie tony są pozbawione wypełnienia. To zupełnie amatarosko-casualowe urządzenie i tak je należy postrzegać. Zakup na pewno nie może być poparty nadmuchanymi wymaganiami.

Jeśli uważacie, że to wszystko, na co stać to urządzenie, to jesteście w błędzie. Podobnie jak głośnik do karaoke Hykker Outdoor Sound, gramofon również poradzi sobie z muzyką cyfrową z kart pamięci microSD (do 32 GB) oraz pendrive’ów USB, a także innych źródeł dzięki wejściu liniowemu aux.

Hykker Vintage Sound – czy warto kupić?

hykker vintage sound gramofon wygląd

Gramofon Hykker Vintage Sound prezentuje się wyśmienicie. Producent sięga tutaj po słowo „stylowe” i
faktycznie trudno cokolwiek zarzucić urządzeniu pod względem wizualnym. Zamykaną na zamek walizkę bardzo łatwo jest zabrać ze sobą, więc gramofon staje się momentalnie mobilny. Wewnątrz nie znalazło się co prawda miejsce na zasilacz i przewód, trochę szkoda, ale pamiętać musicie tylko o kablu ponieważ na drugim końcu posiada on wtyczkę USB, którą wetkniemy w niemalże dowolne źródło zasilania.

Czy warto go kupić? To dobra propozycja dla osób nieposiadających gramofonu, nie oczekujących najwyższej jakości dźwięku. Cena jest naprawdę atrakcyjna.

  • Alot

    Tekst brzmi jak opłacony przez JMP.

    Naprawdę AW chcee się kojarzyć z takim gównem?

    • mirosław borubar

      No właśnie też mi to śmierdzi, tym bardziej że jest to odświeżenie informacji przed samym wejściem produktu do biedry, jakby wzmocnienie kampanii, bo przed paroma tygodniami już był tekst promujący te produkty. Bardzo niepokojące jest promowanie takiego – jak się zdaje – szmelcu, bez kilkutygodniowego testowania go w redakcji i wpływa niekorzystnie na i tak już nadszarpniętą opinię AW.

    • Konrad Kozłowski

      Żadna akcja, produkty Hykker są bardzo popularne poprzez obecność w sieci sklepów Biedronka. Stąd nasze zainteresowanie i publikacja w przeddzień rozpoczęcia sprzedaży.

    • mirosław borubar

      Nie chcę się czepiać, ale jakby były bardzo popularne to pewnie choć w jakikolwiek sposób obiłyby mi się o uszy, a tu nic, aż do tych dwóch ostatnich wpisów na ich temat. Myślę, że jednak warto byłoby je przetestować przed pisaniem takich, ewidentnie zachęcających do zakupu tekstów. Tym bardziej, że ktoś pod poprzednim newsem wklejał link do ich głośniczka bluetooth, który na ali można kupić za 12 zł, oczywiście bez ich brandingu.

    • Tom

      Twoja nieświadomość istnienia czegoś nie jest wyznacznikiem popularności tego sprzętu. Fajne podejście – ja = naród. Mega LOL, że tak to ujmę.

    • Dawid Riegel

      Tylko, że to już drugi artykuł napisany bardzo marketingowym językiem. Jak w przypadku głośników Hykker „dla miłośników dobrego brzmienia” – napisać coś takiego o dwóch pierdzących plastikowych pudełkach to naprawdę trzeba mieć fantazję.

    • Konrad Kozłowski

      Czy tak napisałem w swoim tekście?

    • Konrad Kozłowski

      Teksty sponsorowane są oznaczane. Jeśli mówisz o produkcie, to nie mamy wpływu na jego wykonanie.

    • Alot

      Ale macie wpływ na to, które produkty recenzujecie.
      Więc po uj to gówno tutaj?

      Naprawdę AW tak nisko upadł?
      Nic już nie zostało?

    • Marian Koniuszko

      Kolejny tekst, ktory nie jest sponsorowany, podobnie jak wycieczka Volvo do Barcelony na koszt producenta samochodu nie byl w zaden sposob sponsorowany. A juz za tydzien recenzja truskawek z Biedronki i farby do zamalowywania grzyba w lazience.

    • perlusconi

      ale ze kryptoreklama jak u pająków?

    • John Foxx

      Macie tutaj link do QUICK TESTU i przestańcie się kłócić… ;-)
      https://www.youtube.com/watch?v=eONM4er6feU

  • Łukasz Getter

    tego rodzaju gramofony to zło w czystej postaci. Już nawet nie chodzi o jakość dźwięku ale o rodzaj zastosowanej wkładki. Radzę redaktorowi zgłębić nieco temat – wystarczy 10 minut z googlem….

    „To dobra propozycja dla osób nieposiadających gramofonu, nie oczekujących najwyższej jakości dźwięku.” – ABSOLUTNIE NIE!
    zdecydowanie lepiej w opcji „budżetowej” jest znaleźć używany gramofon „z epoki”, który nie będzie zarzynał nam płyt i nie zrazi do winyli.

    • Ksawery Karwacki

      Jako posiadacz tego sprzętu musze zadać poważne pytanie względem jego największej zalety czyli kompaktowości. Inny alternatywny sprzęt, który można spakować i wsadzić na szafę gdy się nie słucha i rozłożyć w wygodnym miejscu w czasie słuchania. Jedyna sensowna alternatywa dość kompaktowa to pionowy gramofon pro-ject vt-e, który jest dziesięć razy droższy od tego Hykkera. Trochę droga inwestycja jak ktoś nie chce robić przemeblowania i nie wie czy płyt będzie słuchał najbliższy tydzień czy dekadę.

    • jj

      „Inny alternatywny sprzęt, który można spakować i wsadzić na szafę gdy 
      się nie słucha i rozłożyć w wygodnym miejscu w czasie słuchania”
      Nie wiem czy wiesz ale większość gramofonów ma pokrywy i można spokojnie je schować lub odłożyć w kąt.
      Polecam kupić odrestaurowany gramofon który z czasem tylko zyskuje na wartości. Mnie się udało kupić od „dziadka” gramofon beogram 9000 za 200 zł a jego wartość to ponad 2000 zł wystarczyło tylko wymienić igłę która kosztowała drugie 200 zł.

    • Konrad Kozłowski

      Kompaktowość to raz, a dwa – to sprzęt rodzaju „entry level”. Oczywiście że za niewiele więcej kupi się coś lepszego, sprawdzonego, ale do tego trzeba wiedzy, czasu i odrobiny więcej pieniędzy.

      Podobna sytuacja ma miejsce niemal w każdej kategorii produktów

    • Marian Koniuszko

      To dlaczego nie recenzujecie Alcatel Pixi 4″, ktorego mozna kupic za 150PLN bez abonamentu? W koncu to sprzet rodzaju „entry level”. Oczywiscie za niewiele wiecej kupi sie cos lepszego, sprawdzonego, ale komu w antyweb by sie chcialo tracic czas, doksztalcac i produkowac wartosciowe teksty, skoro mozna „recenzowac” za niezla kase szmelc z Biedronki w ramach akcji „niesponsorowanej”.

    • Kuba M.

      Wczoraj zacząłem pisać podobny komentarz.
      Myślę, że byłoby po prostu uczciwiej zrobić newsa z ostrzeżeniem na zasadzie: od jutra w sprzedaży gramofon Hykker: kiepska jakość za niskie pięniądze. Uwaga: niszczy płyty.

      Rozumiem dobre intencje autora, ale niestety powyższy artykuł to czysta dezinformacja. To tak jakby recenzować telefon i nie napisać o jakości zdjeć, parametrach technicznych etc. Co z tego że tani, skoro to są wyrzucone pieniądze?

      Zakładając nawet, że ten „pierwszy” gramofon stanie się zaczątkiem pięknej winylowej przygody, myślę, że każdy będzie pluć sobie w brodę, że zajechał swoje płyty takim szmelcem. (przypominam, że przeciętna cena nowej płyty to ok 80-120 zł). Brak jasnego ostrzeżenia jest niestety mocno obciążające.

      Dodatkowo, aspekt mobilności, USB i głośników. Serio? Zabiera ktoś ten sprzęt na łąke razem z 10 kg płyt? Jeśli tak, to dlaczego recenzentowi nie przeszkadza brak wbudowanej baterii zasilającej?

      I jeszcze jedna uwaga: w [..] kwestii jakości dźwięku oferowanej przez gramofon, a ta – jak się zapewne domyślacie – jest po prostu satysfakcjonująca.

      Rozumiem, że satysfakcją jest, że wydobywa się dźwięk. Innej satysfakcji nie oczekuję.

    • Marian Koniuszko

      Satysfakcjonujacy byl czek dolaczony do recenzowanego gramofonu.

    • Regnator Wot

      Dlaczego piszesz że niszczy płyty? Masz jakieś dowody popierające to stwierdzenie? Czy tylko tak przypuszczasz. Testowales ten gramofon?

  • Bartek

    Zakup tego urządzenia nie jest niczym poparty,chyba ze chcesz zniszczyć płyty.

  • patchworked

    Nie kumam idei gramofonu w walizce – mamy rok 1930 czy 2017?
    Jako odtwarzacz stacjonarny jest to zapewne urządzenie do rysowania płyt a nie żaden gramofon, więc co z tego że tani skoro pieniądze na niego wydane i tak wywalamy w błoto?

  • marcinsud

    Lepszy od Unitry Cyryl?

  • Slawko

    LOL, to tak jakby Kubicy dać do testu pralkę Franie.

  • doogopis

    W lidlu też mają taką padaczke w ofercie teraz jakoś.
    Ja bym sie bał odpalić na tym jakaś unikatową,drogą płyte. Przecież takie chińskie dziadostwo jest nieobliczalne. A raz zarysujesz i der zmarznienten kupen.
    To taka dekoracja może? Działa,ale lepiej nie włączać! By ktoś pokazał co jest w środku byśmy sie pośmiali.

  • Slawko

    Ludzie potrafią kupować nowe smartfony co rok lub dwa po 2 tysiaki
    a żal im wydać 2,5 – 5 tysiaków na przyzwoity zestaw stereo który będzie grał 20 lat lub więcej.

    • Konrad Kozłowski

      Smartfonu używają niemal do wszystkiego, codziennie. Gramofon po tygodniu może trafić na półkę i się kurzyć.

    • Marian Koniuszko

      To moze zamiast doradzac zakup szmelcu, to napisalibyscie dlaczego NIE WARTO kupowac takiego badziewia? No chyba ze sponsor nie za obiektywnosc zaplacil?
      Truskawki z Biedronki tez bedziecie „recenzowac”?

    • Slawko

      Mi chodziło ogólnie o sprzęt audio a nie o gramofon.
      Przyzwoity wzmacniacz i kolumny to sprzęt na lata.

    • Konrad Kozłowski

      Sprzęt, którego większość nie potrzebuje i/lub nie wykorzysta.

    • Slawko

      np. Pioneer XC-HM86D-B (taniej Yamaha R-S202D) i MONITOR AUDIO BRONZE 2
      wykorzysta każdy kto lub słuchać muzykę a nie charczenia i brzęczenia
      tych wszystkich pseudo głośniczków ostatnio promowanych.

  • Tom

    Widać „hajp” na winyle nadal w rozkwicie. No cóż.. powodzenia we wracaniu do epoki, może nie kamienia łupanego, ale na pewno brązu w kwestii rejestrowania dźwięku.

    • Aleks

      Bo dystrybutorzy muzyki zbyt duzo tracili na cyfrowych plikach.

      A vinyl-a nie da sie w domu skopiowac.

  • pakierhakierxd

    kupilem dla rodzicow w prezencie nie jest zly jak na taka cene ;)

  • Dlaczego wszystkie tanie gramofony muszą wyglądać identycznie? http://www.crosleyradio.com/turntables/product-details?productkey=CR8005A&model=CR8005A-BK

    • rake

      Bo zjeżdżają z tej samej taśmy produkcyjnej?

  • Tomek

    Nie ma to jak technics,tam dzwiek jest perfekcyjny.