41

Google tymi urządzeniami potwierdza, że nie zamierza oddać swojej pozycji na rynku

Nie było emejzingu, nie było tańczących psów, ani tancerek wyłaniających się z tortu. Było tak, jak miało być – Google konkretnie podszedł do sprawy i zaprezentował dziś moc nowości – w tym dwa nowe Nexusy oraz Chromecasta. Najważniejsze w całym wydarzeniu rzecz jasna obok Androida są właśnie Nexusy, na które komentatorzy wydarzeń w środowisku nowych technologii czekali najbardziej. I się doczekali – to najlepsze urządzenia […]

Nie było emejzingu, nie było tańczących psów, ani tancerek wyłaniających się z tortu. Było tak, jak miało być – Google konkretnie podszedł do sprawy i zaprezentował dziś moc nowości – w tym dwa nowe Nexusy oraz Chromecasta. Najważniejsze w całym wydarzeniu rzecz jasna obok Androida są właśnie Nexusy, na które komentatorzy wydarzeń w środowisku nowych technologii czekali najbardziej. I się doczekali – to najlepsze urządzenia Google w historii. Ale to nikogo nie dziwi.

Nexus 5X

Google wespół z LG nie przesadzili z wymiarami nowego Nexusa – w smartfonie zastosowano wyświetlacz o przekątnej 5,2 cala – to jeszcze wielkość, która mieści się w granicach „optymalnej”. Sam używam urządzenia z wyświetlaczem o przekątnej zaledwie 5 cali i jestem zadowolony. Telefon nie jest przerośnięty, a korzysta się dobrze. Cieszę się, że nie zdecydowano się na napakowanie calami Nexusa po raz kolejny – to dobra droga. Nieco kontrowersyjnym faktem jest jednak umiejscowienie Nexusa 5X na rynku. Według Google – mamy do czynienia nie z najwyższą, lecz średnią półką cenową.

LG Nexus 5X 01

Wspomniany wyświetlacz zaoferuje nam treści w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli – przy takim dobraniu dwóch najważniejszych parametrów wyświetlacza mamy do czynienia z PPI wynoszącym 424 punkty. Za wydajność odpowiada tutaj Snapdragon 808, gdzie zatykają nam dwa rdzenie Cortex-A57 oraz cztery A53. Szybsze rdzenie aktywują się w momencie, gdy zostanie wykryta potrzeba przyłożenia większej wydajności – chociażby podczas aktywnej pracy z kilkoma aplikacjami. Cztery pozostałe będą aktywne wtedy, gdy trzeba będzie oszczędzić nieco tak ważnej w kontekście technologii mobilnych energii. Zaskoczeniem może być ilość zastosowanej w Nexusie od LG pamięci – tutaj uświadczymy tylko 2 GB tejże. W dobie cały czas postępującego postępu (głównie ilościowego) naturalnym powinno być zastosowanie wyższych wartości – zdecydowano się na umiejscowienie się w „dolnych granicach”. Uważam, że nie powinno być to problemem dla tego Nexusa – wzorem poprzednich modeli powinna zostać utrzymana odpowiednia wydajność i komfort użytkowania urządzenia.

Fani mobilnej fotografii mogą być odrobinę zawiedzeni – główna jednostka aparatu fotograficznego zawiera w sobie matrycę o rozdzielczości zaledwie 12,3 megapikseli. To mniej, niż w wypadku obecnych już na rynku topowych modeli, ale… ten Nexus nie jest topowym urządzeniem. Zdrowy kompromis pod tym względem został naturalnie zachowany i trudno „obrażać się” na Google, czy LG za ten fakt. Zdjęcia nie będą być może tak dobre jak w przypadku Galaxy S6, jednak uważam, że źle nie będzie.

LG Nexus 5X 02

Do komunikacji ze światem wykorzystywany jest szereg standardów łączności – Wi-Fi w standardzie ac, GPS + GLONASS, NFC, Bluetooth 4.1, LTE. Do sieci komórkowej zalogujemy się za pomocą slotu nanoSIM. Natomiast z komputerem oraz peryferiami dla tego urządzenia połączymy się za pomocą portu USB typu C – zatem ten standard już na dobre zadamawia się w technologiach mobilnych. Miło.

Oczywiście, urządzenie będzie działać pod kontrolą najnowszego Androida 6.0. Za zasilanie odpowiadać będzie natomiast akumulator o pojemności 2700 mAh – rozsądny w wypadku tych podzespołów i obiecujący pod kątem nowości, które pojawią się w nowym Androidzie – również w kontekście zarządzania energią. Tutaj spodziewam się nawet 2 dni niczym nie zakłócanej pracy. Warto wspomnieć, że telefon naładujemy bardzo szybko dzięki technologii Qualcomma – Quick Charge 2.0.

Nexus 6P – wow!

Konkretny powiew świeżości z Mountain View to oczywiście Nexus od Huawei, który jest nowinką nie dlatego, że… mamy do czynienia po prostu z nową generacją. Najważniejsze w kontekście tego urządzenia jest to, że do referencyjnej drużyny Google dołącza chiński producent – Huaweu, znany zresztą z niezwykle udanych własnych produkcji z Androidem.

Spodziewano się własnego procesora Huawei w nowym Nexusie – padło na Snapdragona 810 – chip wyposażony w podwójny kwartet rdzeni A57 o taktowaniu 2,0 GHz oraz A53 o taktowaniu 1,5 GHz. Jeśli wierzyć Google w kwestii optymalizacji tego urządzenia, nie powinniśmy narzekać na wydajność urządzenia i jego kulturę pracy. Jednak to, czy spocą nam się ręce od nagrzanego urządzenia będzie do sprawdzenia dopiero wtedy, gdy urządzenie trafi do Polski – te pojawi się w IV kwartale tego roku. Polska cena nie jest jeszcze znana.

nex2

Topowy Snapdragon będzie pracować wespół z szybką pamięcią RAM LPDDR4 – tej upakowano 3 GB. Czyli standardowo. Urządzenie będzie oferowane w 3 wariantach pojemnościowych – z 32, 64 i 128 GB pamieć wewnętrznej.

Wyświetlacz urządzenia charakteryzuje się przekątną wynoszącą 5,7 cala w rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, a zatem przekraczamy tutaj już 515 punktów na cal.

nex3

Aparat w nowym, topowym Nexusie może być małym rozczarowaniem dla fanów mobilnej fotografii zapatrzonych na produkcje Samsunga. Główny zaoferuje 13 megapikseli, natomiast ten do selfie – pokaźne 8 MP.

W tym modelu zastosowano również rozsądny akumulator o pojemności 3450 mAh, co w połączeniu z Androidem 6 oraz Quick Charge 2.0 powinno „zrobić różnicę”. Dostępne są również wszystkie „obowiązkowe” moduły łączności.

Chromebook Pixel C

To urządzenie jest swoistą odpowiedzią na Surface’a Microsoftu i zapewne iPada Pro – tablet konwertowalny z Marshmallowem na pokładzie jest właściwie pierwszym urządzeniem zrobionym w całości przez Google. Siłą tego urządzenia będzie zapewne bogate repozytorium Androida, natomiast trudno mi powiedzieć, jak będzie wyglądać jego pozycja na rynku. Trudno sklasyfikować owe urządzenie jako sprzęt dla profesjonalistów. Trudno mi wskazać również jakiekolwiek jego „robiące różnicę” cechy, które wyprzedzałyby iPada Pro, czy urządzenia Surface. Dodatkowo – tego urządzenia nie zobaczymy w Polsce – szkoda.

10,1 – calowy tablet od Google ma kosztować 499 dolarów za wersję z 32 GB pamięci wewnętrznej i 599 za wersję o 2x pojemniejszą. Nie jest tanio – jak na urządzenie, do którego należy dokupić klawiaturę Bluetooth. Za wydajność odpowiada tutaj NVIDIA Tegra X1.

Podsumujmy

nex1

Google zaprezentował naprawdę świetny duet – w rodzinie Nexus pojawiły się dwa dobrze wyważone urządzenia, które już właściwie samą przynależnością do linii Google obiecują odpowiedni komfort pracy. Nie przesadzono z cenami – te dla Polski nie są jeszcze znane, ale po przeliczeniu tychże z dolarów nie wydaje się być bardzo drogo. Choć owszem – znajdą się tacy, którzy powiedzą, że i tak jest za drogo. Google odwalił dziś kawał dobrej roboty. Co do Pixela mam ogromne wątpliwości – jednak mniemam, że Google na razie ten sektor rynku będzie „testować”. Za rok (być może) spodziewajmy się ciekawszego urządzenia w tym stylu.

  • bbg

    5X za 2 kafle? Powodzenia.

    To będą niszowe fony. Autor (jak zwykle) bzdury wypisuje – jaka pozycja na rynku?

    Ostatni udany Nexus 5 był w 2013

    • Fedex4

      Autor miał na myśli, że nadal będą rzadkim widokiem poza USA ;)

    • emigrant

      W krajach trzeciego swiata jak Polska, to pewnie bedzie tak jak piszesz. Strefa euro nie bedzie miala tego problemu, tutaj dzieciom na gwiazke kupuje sie iPhony i Samsungi S6. Nowe Nexusy beda hitem na bank.

    • bbg

      tak ale ja zyje w „kraju trzeciego świata” i taką stosuję „optykę”

    • adfgbsdfgb

      dzieciaki sobie same kupuja za 2-3 miesiace kieszonkowego nawet w biednych rodzinach gdzie zarabia sie po 2k euro, na gwiazde dostaje sie macbooka pro

  • Klamanka..

    „[…] główna jednostka aparatu fotograficznego zawiera w sobie matrycę o rozdzielczości zaledwie 12,3 megapikseli. […] Zdjęcia nie będą być może tak dobre jak w przypadku Galaxy S6 […]” – jak baba z magla… Dzisiaj najwięksi idioci wiedzą już, że ilość pikseli na matrycy nie ma _żadnego_ przełożenia na jakość zdjęć, a często ta jakość jest wręcz odwrotnie proporcjonalna do ilości fotodiod. A tu proszę – redaktor bloga technologicznego posuwa takie dyrdymały!
    Człowieku, przestań się błaźnić!

  • Fedex4

    Przy takich cenach w europie nawet zagorzali nexusowcy, mówią „wal się google”, ja także

    • bbg

      Dokładnie tak samo uwazam. Czekalem na 5x ale z tego co widze to „wal sie google”. Za 1500 bym moze i wzial (choc i tak drogo). Za 2k nigdy.

    • Day1721

      właśnie. Nie rozumiem Google. Już lepiej wziąć Moto X Play, trochę słabszy procek i większy ekran, ale 21MP, bateria na 3630mAh i 1600PLN. A z aktualizacjami tak samo, jak u nexusów

    • Mariusz G.

      Sugerujesz ze 21 mp jest lepsze niz 13 tylko dlatego ze jest 21?. Idziesz w ilosc czy jakosc?. Nie wiemy jeszcze jaki aparat jest w nexus 6p. To taki sam przerost formy nad trescia jak moj nexus 6 i ekran 2k gdzie nie widze zadnej roznicy z FHD..

    • Day1721

      X Play też ma nie bylejaką kamerę, piksele nie są jej jedynym atutem. A tak w ogóle, to neksusy zawsze mieli kamerę gorszą od tej we flagowcach, piszę to, bo posiadam Nexus 7 II. I apropo ekranu, to 2K to praktycznie to samo, co FHD, bo 2k to 2048×1080, a FHD to 1920×1080. I N6 ma ekran QHD, a nie 2K.

    • Mariusz G.

      A co to zmienia w dyskusji?dobrze wiesz o co mi chodzilo a czepias się i nie odniosles sie do najwazniejszego.to takie.. polskie?

  • perlusconi

    ceny utrzymaja ten sprzet w niszy.

    • emigrant

      zebys nie pekl z zazdrosci :(

    • pixell

      Tyle, że Nexusy to zawsze był sprzęt niszowy dla geeków. Wyjątkiem były tylko 7 calowe tablety Nexus z 2012 i 2013 r. które ceną i podzespołami miażdżyły ówczesną konkurencję

  • siamer

    mam pytanie co do aparatow. czy w nexus 6P jest ten sam modul co w 5X ? z tekstu wynika ze nie bo jeden to 12,3 a drugi 13… wczesniej gdzies czytalem ze mial byc… jak to jest ?

    • Nie, to są inne sensory. Poniżej fota z tym N6P. W N5X są natomiast piksele 1,4 um

    • siamer

      dzieki! nie moglem znalesc info na ten temat…

    • siamer

      jednak sie mylisz… teaz sprawdzam na stronie google I nexus 5X tez ma 1.55μm – cokolwiek to znaczy hehe… czyli pytanie nadal aktualne, czy to sa te same aparaty ? zrodlo: https://www.google.com/intl/en_ie/nexus/5x/

    • Faktycznie – jak wół stoi 1,55 prz N5X. Zatem tak – są identyczne

    • Klalaman

      Identyczne? Chyba nie do końca. Rozmiar fotodiody 1,55 µm na tej samej powierzchni sensora, musi dać taką samą wynikową ilość MPx. Tym czasem przy 5X podają 12,3 MPx, a przy 6P – 13.
      Tak więc ewidentnie się różnią rozmiarem fizycznym sensora (nieznacznie, ale jednak) lub wielkością fotodiod. Chyba, że sztucznie ilość MPx w 5X, okroili programowo, żeby jednak było trochę mniej niż 13. :)

    • siamer

      nie… przy obu podaja 12,3MPx (zarowno 6P jak i 5X)… tez na poczatku tak myslalem ale zweryfikowalem to na stronie google sprawdz sobie link ktory podalem. troszke google namieszalo z ta informacja bo tez tak myslalem na poczatku…

  • Telefonowy

    A ja mam takie pytanie… dlaczego od dłuższego czasu nie widzę już tych tabelek porównawczych z telefonami ? gdzie w takiej ładnej tabelce zestawiane były co jakis czas topowe modele ?

  • Kamil

    Zdecydowanie za wysokie ceny biorąc pod uwagę specyfikacje, jest nieźle, ale nexusy już nie są flagowcami. Myślę że teraz jedynie programiści piszący apki na andka zdecydują się na nexusy,że względu na to, że jedynie nexusy mają normalne aktualizcje.

    • siamer

      ceny nie sa niskie ale specyfikacja dosyc dobra. Uzywalem wielu telefonow i od czasu jak kupilem nexus 5, nie wyobrazam sobie kupic cos innego niz nexus’a… programista na pewno nie jestem ale lubie miec szybkie aktualizacje i dostepnosc wielu romow…sa gusta i gusciki ;)

  • Piotr Negatyw

    akumulator 3450 mAh przy ekranie 5,7 nie wydaje się rozsądny… żeby używać tej cudownej szybkoładowarki i podładowywać to trzeba ją ze sobą nosić bo prawdopodobnie ładowanie z typowej będzie trwało wieki… czy bateria jest wymienna bo autor-przepisywacz zapomniał przepisać.

    • Panu Piotrowi – jak zwykle Negatywowi odpowiadam – baterie są niewymienne.

  • ehhh

    czyli w zasadzie mamy potwierdzenie, że do 2020-25 ‚nowymi bateriami’ będzie szybkie ładowanie *facepalm* przecież oni i tak nic z pieniędzmi nie robią, to czemu żydzą nowej technologii? przecież niebawem procesory mobilne zatoczą koło i ujrzymy znowu 2 rdzenie w nowych urządzeniach :/

  • smackthat

    Moc nowości… Hahhahahah… Chłopcze skończ pisać te brednie… Ta konferencja to totalna porażka google, wiedziałem, że będzie słabo, ale było strasznie. Tego się nie spodziewałem.

  • Klamanka…

    „[…] główna jednostka aparatu fotograficznego zawiera w sobie matrycę o rozdzielczości zaledwie 12,3 megapikseli. […] Zdjęcia nie będą być może tak dobre jak w przypadku Galaxy S6 […]” – jak baba z magla… Dzisiaj najwięksi idioci wiedzą już, że ilość pikseli na matrycy nie ma _żadnego_ przełożenia na jakość zdjęć, a często ta jakość jest wręcz odwrotnie proporcjonalna do ilości fotodiod. A tu proszę – redaktor bloga technologicznego posuwa takie dyrdymały!
    Człowieku, przestań się błaźnić!

  • Kalamana

    „[…] główna jednostka aparatu fotograficznego zawiera w sobie matrycę o rozdzielczości zaledwie 12,3 megapikseli. […] Zdjęcia nie będą być może tak dobre jak w przypadku Galaxy S6 […]” – jak baba z magla… Dzisiaj najwięksi idioci wiedzą już, że ilość pikseli na matrycy nie ma _żadnego_ przełożenia na jakość zdjęć, a często ta jakość jest wręcz odwrotnie proporcjonalna do ilości fotodiod. A tu proszę – redaktor bloga technologicznego posuwa takie dyrdymały!
    Człowieku, przestań się błaźnić!

    Żałosny jesteś z tym kasowaniem komentarzy. Zamiast się poczyć podstaw, bawisz się jak ostatni gówniarz. :) Ale czego spodziewać się po pseudo-redaktorach AntyWebu? :D

    • Zobaczymy, kto jest wytrwalszy. ;)

    • Kalamano

      W d… mam twoją wytrwałość. Widzę jedynie tępy upór nieuka, który nie potrafi zrozumieć, że większa ilość pikseli na matrycy wielkości paznokcia małego palca, nie wpływa korzystnie na jakość zdjęć. Trzeba być nie lada tłuczkiem, żeby kasować komentarz do tak oczywistej bzdury. Jesteś kolejnym pseudo-redaktorem, który wystawia niepochlebną laurkę temu blogowi.

  • Mateusz Gawliński

    Co wy z tymi megapikselami? Zamiast biadolić o słabym aparacie, który ma „tylko” 12,3 MPix, moglibyście zacząć edukować ludzi, że bez zmiany fizycznej wielkości matrycy każdy dodatkowy piksel działa na niekorzyść. Na potrzeby publikacji zdjęć w internecie w zupełności wystarczą 2MPix (FullHD). Ok, coraz bardziej powszechny staje się standard 4K – to jest jakieś 8Mpix. I po co więcej?
    Ręka do góry, kto robi wielkoformatowe odbitki zdjęć zrobionych aparatem w smartfonie.

    • Kalamano

      Niektórym możesz tłumaczyć „jak Abel krowie” i nie pojmą. Łykają brednie o większej ilości pikseli, jak dzieci z podstawówki 10 lat temu. I taki przypadek mieni się redaktorem bloga technologicznego w 2015 roku, buhahahaha!

  • Ceny w Europie strasznie zawyżone :(

  • Damian

    Widać że autor nie ma pojęcia o fotografii. Nie liczy się ilość megapikseli ale wielkość pojedynczego piksela a ta jest większa niż w 6s czy S6

    • Kalamaro

      Nie pouczaj go! On wie lepiej! Szczęsny jest redaktorem bloga o nowych technologiach! Przecież więcej = lepiej! To nie jest nielogiczne, żeby matryca z mniejszą liczbą MPx mogła dać lepsze zdjęcia.

      Wincyj, wincyj, WINCYJ!

  • Taracair

    Tragedia. Nic nowego. I jeszcze niewymienna bateria. Gorzej nie mogli się zaprezentować. Juz lepiej kupić G3 za 1300zl. Parametry praktycznie te same.

  • Kalamano

    „[…] główna jednostka aparatu fotograficznego zawiera w sobie matrycę o rozdzielczości zaledwie 12,3 megapikseli. […] Zdjęcia nie będą być może tak dobre jak w przypadku Galaxy S6 […]” – jak baba z magla… Dzisiaj najwięksi idioci wiedzą już, że ilość pikseli na matrycy nie ma _żadnego_ przełożenia na jakość zdjęć, a często ta jakość jest wręcz odwrotnie proporcjonalna do ilości fotodiod. A tu proszę – redaktor bloga technologicznego posuwa takie dyrdymały!
    Człowieku, przestań się błaźnić!

  • Pingback: Google słabo zabrał się za konkurowanie z Microsoftem i Apple. Pixel C nie ma szans - AntyWeb()