22

Google przenosi pulpit zdalny do przeglądarki, dostępny już jest na remotedesktop.google.com

Ilekroć zdarza mi się pomagać znajomym czy komuś w rodzinie na odległość w problemach z komputerem czy konfiguracją routera, muszę to robić przez telefon. Bo zwykle instalacja oprogramowania zdalnego dostępu wykracza poza ich możliwości, ewentualnie wiąże się z jeszcze większymi komplikacjami niż zgłoszony problem.

Dziś, prowadzący serwis Chrome Story odkrył w sieci adres remotedesktop.google.com, co oznacza, że nie powinien to być już problem dla większości osób, które korzystają z internetu.

Wystarczy powiedzieć takiej osobie, by uruchomiła ten adres i klikała jedynie komunikaty potwierdzające wyskakujące przy kolejnych krokach, a rozszerzenie i aplikacja potrzebna do udostępnienia komputera zainstalują się same w tle.

Po wszystkim wystarczy poprosić o wygenerowanie kodu w zakładce Pomoc zdalna – Uzyskiwanie pomocy i wpisać go u siebie Pomoc zdalna – Udzielanie pomocy i mamy już pełen dostęp do komputera danej osoby.

Jestem przekonany, że poradzi sobie teraz z tym każdy, a udzielanie zdalnej pomocy będzie teraz prostsze niż kiedykolwiek, bez konieczności tłumaczenia i nawigowania przez telefon, co dla niektórych osób bywa niezwykle trudne. Mam nadzieję, że udostępnią jeszcze taką opcję zdalnego dostępu z poziomu aplikacji mobilnej. Na tę chwilę, przynajmniej na iPhone, mam dostęp jedynie do zapisanych komputerów na swoim koncie Google, nie ma możliwości połączenia się z innym komputerem po podaniu kodu dostępu.

Na razie pulpit zdalny z poziomu przeglądarki jest w wersji beta, ale wszystko działa bez problemu, udało mi się zestawić połączenie, nawigować i uruchamiać programy zdalnie.

Udostępnienie pulpitu zdalnego w tej konfiguracji wiąże się zapewne z usunięciem aplikacji z Chrome Web Store, których już tam nie znajdziecie, jeśli wchodzicie do sklepu z poziomu Windowsa, Mac OS czy Linuksa. Nawet z poziomu wyszukiwarki, swojego, zakupionego zresztą, Calmly Writer już nie znalazłem. Mam nadzieję, że szybko uporają się z aplikacją progresywną, która ją zastąpi.