jaki smartfon wybrać
8

Strzeż się, Apple! Google i Android są coraz bliżej!

Od kilku już lat na rynku mobilnym zostało tak naprawdę dwóch liczących się graczy: Android oraz iOS. I choć ten pierwszy od lat może poszczycić się dużo większą bazą użytkowników, a co za tym idzie — liczbą pobrań aplikacji; to wciąż zarabia dużo mniej. I przez te wszystkie lata właściwie nie było widać różnicy w temacie, dysproporcja wciąż była ogromna. Ale według najnowszego raportu App Annie — ostatni kwartał przyniósł w tej kwestii zmianę, dającą nadzieję że rozkład sił i w tej materii wkrótce się zmieni.

Pierwszy kwartał 2018 roku był dla Google Play naprawdę dobrym w kwestii przychodów. Te, według raportu App Annie, wzrosły o 25% z porównaniem do analogicznego okresu w roku 2017. Apple którego klienci mają opinię dużo bardziej szczodrych w kwestii zakupów gier i aplikacji także zaliczyło wzrost — jest on jednak o pięć procent mniejszy. Jak widać: Google goni swojego konkurenta. I choć jeszcze trudno mówić o tym, by deptało mu po piętach, to najbliższe miesiące prawdopodobnie również będą dla nich owocne. Największy wzrost widać w Stanach Zjednoczonych, a tuż za nimi — Japonia i Filipiny. Nie mam pojęcia jak sprawy mają się w ostatnim z krajów, ale chyba nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, że w USA i Azji gry mobilne są naprawdę popularne. Użytkownicy smartfonów nie tylko poświęcają im więcej czasu, ale też znacznie hojniej kupują kolejne kryształki i udoskonalenia, niż lokalni gracze. Najwięcej pieniędzy użytkownicy Google Play wydają na muzykę oraz aplikację rozrywkowe. Na iOS natomiast największy wzrost obserwowany jest w kategorii aplikacji Zdrowie oraz Fitness.

Jeżeli jednak mówimy o danych ilościowych związanych z pobranymi aplikacjami, to tutaj król jest tylko jeden — i jest nim oczywiście Google Play. Mówimy tutaj o przekroczeniu granicy 19,2 miliarda pobranych aplikacji w przeciągu ostatniego kwartału. iOS może się zaś pochwalić tylko 8,2 miliardami pobrań. Chociaż biorąc pod uwagę ilość urządzeń z Androidem a iOS dostępnych na rynku — wydaje mi się, że naprawdę nie mają na co narzekać. Tym bardziej, że wciąż w zarobkach są na prowadzeniu i jeszcze co najmniej kilka kwartałów zajmie Google, nim ich dogonią.

Google Play zmienia się na plus — to widać na każdym kroku

Wyszukiwanie treści w Google Play potrafi być kłopotliwe — roi się tam od wszelkiej maści aplikacji, które absolutnie nie nadają się do użytku. Jednak widać gołym okiem, że w ostatnich latach sporo się w tej kwestii zmienia na plus — firma ciągle co nieco tam porządkuje. Chwaliła się zresztą ostatnio, że jest tam coraz bezpieczniej. Regularnie wprowadza kolejne zakazy — i tak oto oberwało się ostatnio programom, które miały pomagać w tworzeniu fałszywych dokumentów tożsamości. I nie pomoże już nawet tłumaczenie, że to tylko taki żart — kilka dni temu doczekały się definitywnego zakazu, co pieczętują zmiany w regulaminie:

Zabronione jest publikowanie aplikacji, które umożliwiają użytkownikom wprowadzanie w błąd innych osób, w tym m.in. aplikacji generujących lub ułatwiających generowanie dowodów osobistych, numerów ubezpieczenia społecznego, paszportów, dyplomów, kart kredytowych czy praw jazdy.

Aplikacja musi przestrzegać naszych zasad, nawet jeśli powstała „dla żartu” lub „w celach rozrywkowych” (albo podobnych).

Źródło: 1, 2.