21

Lepiej, szybciej, prościej. Oto co oznacza dla nas Google Pay

Jedna usługa, kilka produktów. Dzisiaj stało się to, co zapowiadano już od jakiegoś czasu - Google Wallet, Pay With Google (jako API) oraz Android Pay wchodzą w skład Google Pay, spójnego systemu fintech amerykańskiego giganta. Co to oznacza dla nas? Wbrew pozorom, naprawdę dużo.

Zacznijmy od tego, że Google Pay wkrótce zastąpi Android Pay w punktach, gdzie możliwe jest przeprowadzenie transakcji w ramach tego systemu. Niemniej, zmiana nie dotyczy tylko samego brandingu, ale również i technikaliów – bowiem zamknięcie kilku usług fintech w ramach jednego, zwartego systemu przyniesie użytkownikom konkretne korzyści.

Google bardzo potrzebowało spójnego systemu płatności – Google Pay to naturalna konsekwencja obudowania usług fintech w „ekosystem”

Google Pay będzie można traktować jako usługę wchodzącą w skład ekosystemu wytworzonego przez giganta. Po pierwsze, w jego ramach będzie można przeprowadzać wymiany peer to peer (czyli wymianę pieniędzy między użytkownikami, tak jak dotychczas miało to miejsce w usłudze Wallet). Polacy prędko z tej opcji nie skorzystają, ale Google zapowiada, że sukcesywnie będzie wprowadzać takie mechanizmy na kolejnych rynkach. Ale to nie wszystko – na tym możliwości Google Pay przecież się nie kończą.

W dobie cały czas rosnącego znaczenia wirtualnych asystentów, obecność takiej usługi jak Google Pay jest wręcz wymagana. Wyobraźcie sobie, że chcecie zamówić pizzę za pomocą Waszego telefonu / inteligentnego głośnika, co już niedługo może stać się wykonalne również nad Wisłą (mamy nadzieję, że nie przegapiliście naszego tekstu o Asystencie Google w Polsce, co mogłoby zdarzyć się już w tym roku!).

Google Pay

Zamiast każdorazowo podawać dane Waszej karty płatniczej, korzystać z zewnętrznych usług płatniczych, transakcja mogłaby się odbyć błyskawicznie – właśnie za pomocą Google Pay. W ramach Asystenta będziecie mogli np. oddać znajomemu pieniądze za wczorajszą kolację, czy oczywiście kupić jakąś treść w repozytorium Google Play.

Warto wspomnieć o tym, że w niektórych miastach na świecie (m. in. w Kijowie oraz Londynie) możliwe jest płacenie z Google Pay za komunikację zbiorową. Również i w tym przypadku Google zapowiada, że możliwość przeprowadzania transakcji za takie usługi będzie sukcesywnie wdrażana w kolejnych większych ośrodkach aglomeracyjnych tak, aby swoim zasięgiem objąć jak największą ilość użytkowników.

To zapowiedź większej roli gigantów technologicznych w codziennych czynnościach takich jak właśnie przeprowadzanie płatności

Ona i tak już jest całkiem spora. Użytkownicy m. in. w Polsce chwalą sobie Android / Google Pay za to, że mogą bezproblemowo korzystać ze swojego telefonu komórkowego tak, jak dotychczas robili to z kartami płatniczymi. Mało tego, ten mechanizm pozwala na jeszcze prostsze płacenie w niektórych aplikacjach mobilnych. Jeżeli by przyjąć wprowadzenie Asystenta Google w Polsce za pewnik (a jestem pewien, że dojdzie do tego w tym roku), to będziemy mieć do czynienia z naprawdę atrakcyjnym ekosystemem usług wykraczających tylko poza fintech.