24

Ależ Google dzisiaj sypnęło nowościami! Muszą się Wam spodobać

Google dzisiaj zaszalało z nowościami. W ciągu kilku godzin pojawiło się kilka informacji dotyczących usług giganta - w Mountain View pochylono się nad reCAPTCHA, Google Drive i Hangoutsami. Ostatnia zmiana może się nie spodobać niektórym użytkownikom (bo po co Google tyle komunikatorów?), ale w ogólnym rozrachunku powinna przynieść więcej pożytku, niż chaosu.

reCAPTCHA miała być receptą na trudne do odgadnięcia dla ludzi ciągi liter i… pomocą w mechanizmie rozpoznawania wyrazów. Niektórzy wykorzystali ten fakt do żartów, przez co zamiast rozpoznanych przez ludzi wycinków z gazet, otrzymywano m. in. odpowiedzi „nigger”, lub inne, niepasujące do danego obrazka. W opinii wielu użytkowników, reCAPTCHA opóźniała pewne procesy (nawet w formie prostego checkboxa), dlatego nie jest zbyt lubiana. Google postanowił przyjrzeć się temu mechanizmowi i… wdrożył zmiany. Jeżeli CAPTCHA uzna, że ma do czynienia z człowiekiem (a będzie to badać) na podstawie ruchów myszką, IP komputera i tym podobnych – pozwoli na potwierdzenie swojej tożsamości tylko na podstawie tych danych. Jeżeli zajdą jakiekolwiek podejrzenia, że użytkownik jest robotem – zostaną wdrożone inne mechanizmy weryfikacji.

Co nowego w Google Drive?

Dysk Google zapowiedział w trakcie konferencji Cloud Next kilka zmian dotyczących tego produktu – głównie dla biznesu, ale również zwykli konsumenci będą mogli z nich skorzystać. Firmy ucieszą się przede wszystkim z „Team Drives”, folderów, z których będą mogli korzystać pracownicy firmy. Z tą różnicą jednak, że uproszczone zostaną kwestie dostępów do tego folderu – wcześniej ustalanie uprawnień było odrobinę problematyczne – jeżeli ktoś opuszczał firmę mogło się okazać, że niektóre pliki bezpowrotnie „wyparują”, tym samym utrudniając pracę innym użytkownikom. Biznesom oddano również „Vault”, funkcję, która pozwala na prostsze zarządzanie danymi oraz ich eksport.

Google

Najważniejszą nowością jest jednak „Drive File Stream”, coś, co niegdyś funkcjonowało w OneDrive, ale zostało koncertowo zepsute. Dysk Google w ramach programu na Windowsa oraz Maki będzie określał, jakie pliki są Ci potrzebne „tu i teraz”, a które można spokojnie zostawić tylko w chmurze, by korzystać z nich tylko wtedy, gdy są potrzebne. Jest to rozwiązanie podobne do tego, co Dropbox oferuje w ramach Smart Sync. Obecnie, Drive File Stream jest dostępny w ramach programu wczesnych testów.

Warto wspomnieć również o funkcji „Szybki dostęp” w webowej wersji Dysku: jest to sfera, w której pojawią się pliki, z których będziecie korzystać częściej, niż z innych. Google spróbuje zgadnąć, które to dane i znajdą się one w tym miejscu.

Hangoutsy trochę jak… Slack?

Google zabiera się za Hangouts i zapowiada rozdzielenie funkcji czatu oraz wideo w tej platformie komunikacyjnej. Po spekulacjach spowodowanych przez pojawienie się w AppStore aplikacji Meet by Google Hangouts, gigant zdecydował się na ujawnienie swoich planów co do usługi, która ostatnio mocniej jest pozycjonowana na rozwiązanie typowo biznesowe.

Google

Hangouts Meet ma być platformą do wideokonferencji, która w swoim założeniu ma być prosta aż do bólu. Nowe konwersacje mogą być rozpoczynane tylko przy użyciu linka, który możemy przesłać rozmówcy w dowolnej formie – bez logowania, wtyczek lub aplikacji. W ten sposób możemy zaprosić do rozmowy do 30 osób – niezależnie od tego, z jakiego urządzenia korzystają. Możliwe jest „wdzwonienie się” do rozmowy również za pomocą numeru telefonu, o ile korzystacie z biznesowego pakietu G-Suite.

Hangouts Chat natomiast bardziej przypomina Slacka, niż poprzednie wcielenie hangoutów. Ta sfera odpowiada typowo za konwersacje tekstowe z podziałem na pokoje, tematy oraz wątki. Dodatkowo, Chat obsługuje także integracje z innymi usługami, a nawet boty. Komendy można wydawać mu za pomocą języka naturalnego, na przykład do planowania spotkań.

Źródło: Google

  • Gdzieś mi śmignęło, że gdrive ma 800mln użytkowników. Nie wiem czy to nie najwięcej spośród tego typu usług.

    • Polaczek

      Nic dziwnego skoro jest standardowo razem z gmailem.

  • Józek

    Hura, jeszcze więcej komunikatorów od Google – zamiast jednego Hangouts – dwa!

    Co oni wdychają w Mountain View?

    • anonim

      Oddzielają biznes od użytkownika domowego. Po co mi jakiś przerośnięty funkcjami Hangouts? Wolę mieć tylko lekkie Allo i Duo w moim przypadku do sporadycznych rozmów.

    • Krzepki Harry

      Nie przyzwyczajaj się, kwestią czasu jest, kiedy Google je zamknie.
      Można powiedzieć – jak zwykle zresztą, co ma miejsce w odniesieniu do usług które ledwo dychają na rynku.

    • anonim

      G Suite w skład którego wchodzi Hangouts „ledwo dycha”? Dobry żart :)

    • Krzepki Harry

      A czy ja pisałem coś o G Suite? Fajnie, że bawią Cię żarty które sam sobie opowiadasz :)
      Jeśli chcesz przykłady to proszę: Spaces, Wave, Buzz… Nie wspominając o Google Reader, którego używałem do końca i którego zamknęli wbrew użytkownikom, którzy nie wiem w jakiej ilości, ale jednak byli….

    • Też używałem Greadera, u mnie zastąpił go Feedly

    • Krzepki Harry

      U mnie tak samo, jakoś trzeba było sobie radzić ;)

    • anonim

      Aż trzy usługi naliczyłeś? Tobie, to się w życiu prywatnym oczywiscie wszystko udaje?

    • Krzepki Harry

      Czy ja tu rozmawiam z dzieciakiem czy człowiekiem na poziomie?
      Wymieniłem cztery, pierwsze z brzegu. Jako przykład tego, że Google zamyka usługi mało popularne. Takie jest Allo i Duo. Przewiduję, że wkrótce znikną. To, czy mi się wszytsko udaje czy nie, nie ma w tym kontekście najmniejszego znaczenia.

    • regoat

      To jest wszystko razem w pakiecie dla biznesu

    • natankraps

      „Co oni wdychają w Mountain View?”

      Nie wiem. Ale, albo mają cwany plan, który wyniesie ich na szczyt „komunikatorowego” biznesu, albo są na takim haju, że tylko pozazdrościć.

    • Obserwator_911

      Dolicz do tego Allo i ten drugi, którego nazwy nie pamiętam. A potem jeszcze aplikację sms na Androida i jest całkiem pokaźny zestaw aplikacji, dla których każdy rozgarnięty człowiek znajdzie lepszy zamiennik. :D
      Jest XMPP i Textra. Dla większości osób ten zestaw wyczerpuje temat komunikacji.

  • Korzystam w kilku formularzach od 2014 i „Jeżeli CAPTCHA uzna, że ma do czynienia z człowiekiem (a będzie to badać) na podstawie ruchów myszką, IP komputera i tym podobnych – pozwoli na potwierdzenie swojej tożsamości tylko na podstawie kliknięcia w checkbox” tak to działa więc w czym ta zmiana?

    W ciągu tych lat miałem bodaj tylko kilka dodatkowych weryfikacji i to ze swojej winy (zbyt dużo powtarzających się czynności)

    • Piotr Zając

      Też odnoszę wrażenie że od kilku lat klikam tylko w checkboxy.

    • kofeina

      Być może po prostu usprawnili

    • Właśnie. Autor używa opisu Nocaptchy do wyjaśnienia bliżej nam przez to nieznanej nowości w reCaptcha… może chodzi o integrację obu usług?

    • Mateusz Czardybon

      Autor news chyba nie doczytał o co tak naprawdę chodzi, bo aktualizacja reCAPTCHA polega na tym, że w najnowszej wersji jest niewidoczna dla usera, tzn. nie ma już checkboxa „I’m not a robot” a jedynie wyświetla się plakietka „Protected by reCAPTCHA”. Całe sprawdzanie usera odbywa się w tle i dopiero gdy nie przejdzie, user będzie musiał podjąć jakąś akcję w celu udowodnienia iż nie jest botem.

    • To już bardziej sensownie brzmi

  • Neliel

    Google regularnie uznaje mnie za „robota” i każe mi wybierać durne obrazki. Może z raz na 20-25 razy uzna, że jestem człowiekiem i pozwoli przejść od razu. No cóż, Ty też się p*****l Google, Ty też.

    • Nobody

      A może po prostu jesteś botem – nie zastanawiałeś się nad tym?

    • IdontgiveaF

      Na komórce czy dekstopie? Nie masz przypadkiem przeglądarki ustawionej w tryb paranoid – usuwanie ciasteczek po każdej sesji, poblokowane skrypty NoScriptem a uBlokiem całe domeny? Dodaj do tego zmienne IP i nic dziwnego, że cię google ciągle sprawdza, bo mnie również ciągle kapciem męczy ;)

  • annamria

    straszne te nowosci nie wiem czy śmiać się czy plakać? gdyby google od dziś zaczynało i bylo start upoem to wielkiego sukcesu bym im nie wrozyl.