117

Gazeta Wyborcza z wielkimi spadkami sprzedaży. Ale tracą też inne dzienniki

Sprzedaż dzienników spada. I to spada zauważalnie, trudno przejść obok tych zmian obojętnie, stwierdzić, że to nieznaczne wahnięcie, nieistotne potknięcie. Odbiorcy odwracają się od drukowanej prasy i trudno tłumaczyć to wyłącznie decyzjami politycznymi oraz wynikami wyborów - tracą wszyscy lub prawie wszyscy. Czy to oznacza, że gazety znikną? Tak daleko bym się nie posuwał w osądach, ale należy się przygotować na dalsze kurczenie się rynku.

Gazeta Wyborcza stała się niechlubnym liderem spadków sprzedaży dzienników. Według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy, w sierpniu bieżącego roku sprzedaż tego dziennika spadła aż o 23,7% w porównaniu do analogicznego okresu roku 2016. Uderzenie było tak mocne, że aż zrzuciło GW z drugiego na trzecie miejsce podium najpopularniejszych dzienników. Tytuł zamienił się miejscami z Super Expressem. W błędzie będą jednak ci, którzy pomyślą, że SE poprawił sprzedaż – on po prostu stracił mniej. Ale i tak był na sporym minusie.

Gazeta Wyborcza odnotowała spadki w sprzedaży.

Pojawią się zapewne głosy przekonujące, iż Gazeta Wyborcza traci za sprawą zmian na scenie politycznej, ktoś stwierdzi, że po prostu została „oderwana od koryta”, skończyło się dotowanie z publicznych pieniędzy. Tyle, że te zmiany mogliśmy obserwować już wcześniej, od wyborów minęły dwa lata, w tym czasie sporo zdążyło się zmienić. Jednocześnie trzeba podkreślić, że tracą wszystkie tytuły z czołówki – nawet te prorządowe (Gazeta Polska Codziennie też jest na minusie). Mniejszą sprzedaż notuje i Puls Biznesu skierowany do węższej grupy odbiorców, i Fakt tworzony z myślą o masowym odbiorcy. Warto przy tym zaznaczyć, że PB traci najmniej.

W ciągu roku sprzedaż dzienników skurczyła się o przeszło 10%. Tego nie wyjaśnimy czynnikami politycznymi. Ale skoro już przy nich jesteśmy: zastanawiam się, czy przywoływana ostatnio repolonizacja mediów, która swym zasięgiem ma objąć przede wszystkim rynek prasy, będzie potrzebna? Przecież utrzymanie trendu spadkowego może skutkować tym, że zwyczajnie nie będzie czego repolonizować. Albo dotknie to tytuły o niewielkim i wciąż słabnącym znaczeniu. Wyobraźmy sobie, że 10-procentowy spadek zaliczany jest przez pięć kolejnych lat – nadal będzie sens kruszyć kopie o to, do kogo należy dziennik, który trafia do kilkudziesięciu tysięcy odbiorców?

Gazeta Wyborcza odnotowała spadki w sprzedaży.

Rynek prasy drukowanej nie zniknie, niedawno redakcyjni koledzy dyskutowali na ten temat. Sam kupuję i czytam dzienniki, tygodniki, kwartalniki, bo zwyczajnie lubię gazety w takiej formie, odpoczywam dzięki temu od monitora. Ale zgodzę się z opinią, że z czasem stanie się ona czymś na kształt winyli – to będzie towar niszowy, który zalegnie w cieniu treści serwowanych w cyfrowej formie. I chociaż dzienniki też mają swoje cyfrowe formy, to o uwagę odbiorcy muszą konkurować w znacznie trudniejszych warunkach – wszyscy zdają sobie pewnie sprawę z tego, że contentu w Sieci jest masa. Nie trzeba odwiedzać stron GW, Rzeczpospolitej, Gazety Polskiej Codziennie czy PB, by zyskać dostęp do informacji.

Dla redakcji dzienników jest to oczywiście smutna wiadomość, bo czekają je dalsze cięcia i zwolnienia. Gazeta Wyborcza zaliczyła już dość poważne ruchy w tym kierunku, a na tym pewnie się nie skończy. Będą odchodzić osoby mniej znane, ale też popularne nazwiska. Niedawno w redakcją pożegnał się Grzegorz Sroczyński, który dla GW pracował aż 18 lat. Tytuł sporo przez to straci. Jeżeli GW (dotyczy to jednak większości tytułów) chce przynajmniej wyhamować negatywny trend, musi się poważnie zastanowić nad swoją strategią, miejscem na rynku, konkurencją i sposobami na przyciągniecie odbiorców oraz ich portfeli. Podnoszenie cen i pakowanie do kolejnych numerów coraz większej liczby reklam (co ma teraz miejsce) może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych…

  • ja.n.

    Już widzę te komentarze nawiązujące do polityki ;-)

    • A może tym razem będzie inaczej? ;)

    • ja.n.

      jak widać niestety ciągle tak samo ludzie reagują :-)

    • Spokojnie jest – pamiętam naprawdę ostre jatki, które pojawiały się z niczego i pod tekstami, które z polityką miały naprawdę niewiele wspólnego…;)

    • Pluto

      Sytuacja GW jest mocno zależna od polityki

    • ja.n.

      a innych dzienników nie? ;-)

    • Pluto

      Może niektórych też, ale to GW była „dotowana” przez poprzedni rząd serią reklam Spółek Skarbu Państwa i prenumeratami.

    • Wtedy GW, teraz gazety prawicowe – taki już mamy klimat…

    • Pluto

      Tak jest teraz czy tylko domniemasz? Bo kwoty za reklamy m.in. z GW, TVN są faktem.

    • Sprawdzone info – łatwo to znaleźć ;)

    • Prkr

      pokaż źródła z kwotami, aby można było porównać, oczywiście z uwzględnieniem mutacji lokalnych. brak źródeł to gołosłowne twierdzenia…

    • qqwqw

      A co z działaniem na szkodę spółek skarbu państwa które reklamują się tylko w reżimówce, która traci na oglądalności, więc zawężą krąg odbiorców ? To jest jawna kroplówka dla TVpis z moich pieniędzy :(.

    • Pluto

      Chcesz pogadać na temat szkodzeniu Spółkom Skarbu Państwa? Poprzednicy doprowadzili wiele z nich do takiego stanu, że tylko straty przynosiły, np. LOT, który był szykowany do sprzedania Niemcom. Obecnie przynoszą zyski!

    • Prkr

      tylko doprecyzuj skalę „wtedy” to 25 lat a „prawicowe” dwa ? i możemy to skwitować „taki już mamy klimat”. ? myślę, że nie możemy się godzić na wzruszenie ramionami. jakoś trzeba „krzywdy” wyrównać i to wszystko na przyszłość ucywilizować

    • Artur Dąbrowa

      W tej chwili prenumeraty jeszcze jako tako mają zapewnione przez samorządy, co oczywiście się zmieni po wyborach samorządowych i wtedy nastąpi kolejne szybkie pikowanie

    • Pluto

      Pewnie m.in. wszyscy urzędnicy w Warszawie mają zapewniony swój egzemplarz przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy :)

    • Daniel

      Prawiczki nie dostają prenumeraty bo ledwo potrafią czytać :D

    • Pluto

      Kogo obchodzi czy ktoś to przeczyta a nawet czy dostanie, ważne by było zapłacone :P

    • Daniel

      To trochę jak z abonamentem na TVP ;) Nie ważne czy będą oglądać, ważne by wpływy były :P

    • Pluto

      Niby widz a może i nie, ważne, że płatnik ;)

    • Kamienna Gęba

      I po co ten jad?

    • Artur Dąbrowa

      Może nawet celniej niż zależna od polityki to zależna od władzy, ale zgadzam się w 100%

    • Jack Gral

      GW to tylko polityka.

  • cannondale

    „conentu w sieci jest masa…” – co to znaczy? Zadowolenia?

    • tak, zadowolenia – staram się odwiedzać strony, gdzie ludzie są weseli, pozytywnie nastawieni i uśmiechnięci

    • Krzepki Harry

      Hahahahihihi… tymczasem zarzut jak najbardziej uzasadniony – po co gwałcić piękną polską mowę obcymi, nic nie wnoszącymi słowami? Co innego, gdy w języku polskim nie ma wyrażenia opisującego nowe zjawisko – np. „celebryci”. Słowo nowe, bardzo szybko uległo spolszczeniu i adaptacji, opisuje ludzi „znanych z tego, że są znani „(przynajmniej w założeniu, bo obserwuję, że zastępuje słowo „gwiazdy”). Ale „content” – po co?

    • qwqewqe

      To nie gwałt to naturalny proces… eh… po co to tłumaczyć językowym faszystom czasami się zastanawiam…

    • Kamienna Gęba

      To gwałt. I to brutalny.

  • rex

    Ciekawe byłoby to porównać wraz z informacją o płacących za wydania cyfrowe. GW jakichś płacących za cyfrowe wydania ma – Fakt czy Super Expres chyba nie. Zresztą wszelkiej maści darmowe portale informacyjne są jednak większą konkurencją dla Faktu niż dla GW.

    • GW nie tylko ich ma, ale wręcz chwali się dobrymi wynikami. Tyle, że zdecydowanie więcej osób odpływa od papieru, niż decyduje się na cyfrową prenumeratę.

    • rex

      Ale gdyby uwzględnić te dane to może spadki GW nie odbiegałyby od średniej?
      W każdym razie przykład paywalla Wyborczej, ale też np. sprzedaż tygodnika Polityka pokazuje, że jest grupa osób, która gotowa jest płacić za jakość – pewnie nie tylko za dostęp do treści, ale też – coraz częściej – „selekcję” tego na co warto poświęcić czas…

    • Sęk w tym, że one są uwzględnione.

    • :)

      :)

    • Bękart Mroku

      Po prostu wymiera pokolenie które czerpało wiedzę z gazet czy to elektronicznych czy to papierowych. Teraz wiedzę czerpie się z fejsa ewentualnie z Twittera. Ostatecznie jakieś szybkie wideo. Komu się chce czytać.

    • „Komu się chce czytać” I to nie napawa optymizmem…

    • Bękart Mroku

      Niestety. Ale z drugiej strony akurat newsy rozumiem w formie wideo, że są łatwiej przyswajalne i często więcej informacji niosą często też są szybsze niż gazeta. Jeden obraz wart 1000 słów czy jakoś tak :D Gorzej, że książek czy tygodników z analizą czy felietonem też się ludziom nie chce czytać.

    • Prkr

      prawda jest taka, że w gazetach, zwłaszcza GW nie ma co czytać. w mojej opinii GW to w zasadzie organ oporu przeciwko PiS i to w cale nie komplement. Dla mnie gazety mają informować, a nie wskazywać co mam myśleć. Najstraszniejsze jest to (i dotyczy to wszystkich mediów), że przy ograniczaniu kosztów na pierwszy ogień poszli korektorzy tekstu i już tytuły zniechęcają do czytania.

    • Adi

      Jak to dobrze, że Gazeta Polska Codziennie to organ twojej ukochanej partii, prawda?

    • Prkr

      po co tyle jadu? jak masz kontrargument to go podaj, a nie polemika ad personam. pomimo, że uważam, że „winny się tłumaczy” to podam co prenumeruję i za co płacę z WŁASNEJ kieszeni (e-wydanie) – Dziennik Gazeta Prawna. BTW pis to nie moja ukochana partia, nie lubię bowiem nawet „prawego” lewactwa, oczywiście dotyczy to tym bardziej poprzedniej władzy z lat 2007-2015.

    • Bękart Mroku

      Racja, wszedzie masz newsa z oceną. Też bym chciał same fakty.

    • Prkr

      pięknie mówi mój kolega : ja nie chcę obiektywnej prasy, chcę prawdy… (zarzut dot. wszystkich mediów od lewa do prawa)

    • Krzepki Harry

      „Prawda jest taka” – bynajmniej. W warstwie ideologiczno-społeczno-politycznej GW to faktycznie „organ oporu przeciwko PiS”, ale to tylko jedna strona medalu. Bo poza tym to reportaże, fotoreportaże, felietony, nauka, historia i wiele innych tematów, które są poruszane w wydaniu papierowym i i cyfrowym dla prenumeratorów. „Prada jest taka”, że choć ideologicznie mi z nimi zdecydowanie nie po drodze, to stwierdzam, że gdyby GW miała zniknąć, to byłoby to dużą stratą dla rynku i dla ludzi szukających czegoś więcej niż tylko newsy – bo właśnie gdzie jak gdzie, ale właśnie tam jest co czytać!

    • M

      To również artykuły interwencyjne o aferze Rywina, usmiercaniu i handlu skórami w łódzkim pogotowiu, od lat o prywatyzacji w Warszawie

    • mall

      Jeden obraz wart jest 1000 słów tylko i wyłącznie dlatego, że wywołuje emocje. On jest więcej wart dla medium, nie dla odbiorcy. Odbiorca najwięcej skorzysta na porządnym tekście z researchem, gdzie niuanse da się objaśnić i rozłożyć na czynniki pierwsze w kilku akapitach. Oraz to, że tekst generalnie wywołuje mniej emocji (a to one są preferowane przez wydawców i ich sponsorów).

    • Bękart Mroku

      Obraz pokazuje a to co Ty chcesz może lektor powiedzieć. Opisz proszę widok po trzesieniu ziemi tak żebym to zobaczył jak jest. No ciężko by było. A starczy parę sekund wideo i widać wszystko.

    • mall

      Ale jaką informację wnosi obraz po trzęsieniu ziemi? Zniszczenia to informacja oczywista i banalna. Nie mówi natomiast nic o:
      – ofiarach
      – rannych, zaginionych
      – wartości strat materialnych
      – innym możliwym zagrożeniu wywołanym trzęsieniem ziemi (np. el. jądrowa czy rafineria)
      – czasie potrzebnym do usunięcia skutków
      – potencjalnych kosztach usuwania skutków.
      Tymczasem wszystkie te informacje dałoby się w zwięzłej postaci zmieścić w…. kilku krótkich zdaniach.

      Również kilka sekund.

      Obraz to emocje. Sprowadzenie mediów do wyłącznie do obrazów to zaplanowane ograniczanie odbiorców do ich emocji i ograniczanie im dostępu do informacji.

    • Bękart Mroku

      Te informacje mogą być w komemtarzu. A obraz wnosi dużo bo to w zasadzie najciekawsze. Mnie nie dotyczy to mało istotne są koszty czy liczba ofiar. Liczy się wodok zniszczeń, to jest najciekawsza informacja.

    • mall

      Mogą być. Ale to już jest sprzeczne ze stwierdzeniem „1 obraz wart 1000 słów”. To nieprawda.

      Najciekawszy jest widok zniszczeń? Serio? Logiczną konsekwencją tego stwierdzenia jest to, że cieszysz się i czerpiesz przyjemność z faktu oglądania nagranych zniszczeń. Faktycznie- Bękart Mroku.

    • Bękart Mroku

      Nie opiszesz zniszczeń, to trzeba pokazać. Skąd taki wniosek że się cieszę i czerpię przyjemność? Ponprostu ogrom i skala zniszczeń jest ciekawa. I żadne dane bez obrazu tego nie oddadzą. Fascynujące jest jak słabi jeszcze jesteśmy jako ludzkość. Więc tu żaden nawet najlepszy tekst nie nadaje sie bez obrazu.

    • mall

      Prosta psychologia: co ci daje zaspokojenie ciekawości? Zaspokojenie głodu informacji. Co daje ci zaspokojenie głodu informacji? Satysfakcja, to już wpada w kategorię przyjemności.

      Co do ilości informacji z obrazu zniszczeń na temat skali zniszczeń mylisz się, moim zdaniem, ogromnie. Ale ładnie ignorujesz argumenty i skupiasz się na zaspokajaniu potrzeb emocjonalnych. Czym poświadczasz nieco moją tezę: obraz jest stosowany do wywoływania emocji a nie przekazywania informacji.

    • Bękart Mroku

      A news pisany nie zaspokaja głodu imformacji? Newsa pisanego też możesz tak napisać aby wywoływać emocje. Nawet większe niż powinien bo działa wyobraźnia.

      Czasy się zmieniły i pokazanie obrazu nie stanowi problemu jak kiedyś. I obraz nie zostawia miejsca na własne wyobrażenia odbiorcy jak coś wyglada, po prostu to widać.

    • mall

      Jasne. Ale ładunku emocjonalnego niesie znacznie więcej informacji niż obraz lub krótki filmik. Mówimy o newsie, nie o felietonie.

    • Bękart Mroku

      To w newsie opisz mi karnawał w Rio. Niech niesie tyle samo info co 5 sekundowy news wideo.
      Opisz mi skutki wybuchu ładunku wybuchowego w uliczce. Jak wyglądają domy. Tylko wybite szyby czy mocno zniszczone elewacje? 5 sek wideo i wiem wszystko. A czytać mogę i 5 felietonów o tym i nie wiedzieć prawie nic.
      Ale co kto woli. Forma nie ważna. Ważne aby materiał był rzetelny, nie zmanipulowany i pozbawiony narzucania co masz o tym myśleć.

    • mall

      5 sekund i wiesz o wszystkim? o rany. JackowskI!

    • Bękart Mroku

      A ile info przekażesz w newsie pisanym? Więcej? Nie sądzę.

    • mall

      No jeżeli nie potrafisz wyciągać wniosków z tego co widzisz i czytać to nie widzę sensu w dalszej dyskusji.

      Ale spróbuję. Proszę napisz jakie konkretne informacje, oprócz przekazu emocjonalnego możesz wyczytać z tego jednego obrazu?

      https://uploads.disquscdn.com/images/49b5e5f01f526314fd63fa3d0ecd1dca35fac55177f499032d5fedcc7e4c853b.jpg

    • Bękart Mroku

      Czyżbyś zakładał, że mam na myśli same wideo bez audio? No to fakt same wideo bez słowa co pokazuje jest mało znaczące masz rację. Przepraszam, że byłem mało precyzyjny. Nie sądziłem, że ktoś może to w ten sposób zrozumieć. Bo dla mnie news wideo znaczy obraz i dźwięk, jakiś lektor który mówi czego dotyczy obraz. Jeszcze raz proszę o wybaczenie mojego błędnego założenia. Teraz już widzisz różnicę na korzyść wideo?

    • mall

      Mowa była o obrazie, a teraz wspominasz o normalnym, powiedzmy 2-minutowym, spocie telewizyjnym. Który i tak przegra z newsem pisanym w postaci 4 krótki akapitów, którego lekturę kończysz w <1minutę.

    • Bękart Mroku

      Skończmy to bo na tym poziomie dyskusja robi się żenująca. Nie pozdrawiam

  • Paweł A.

    Powodem z pewnością jest rosnące piractwo. Zwiększenie opłaty reprograficznej rozwiąże problem.

    • pirat

      Ludzie masowo kserują wyborczą!!!!!!

  • Pluto

    Dotowanie przez rządzących się skończyło i nie można utrzymać się na rynku…. tak mi przykro :D

    • Daniel

      Zamiast tego dotowane są gazety które też mają spadki… tak mi przykro :D

    • Alot

      W normalnych warunkach anonse rządowe i budżetowe idą przez największe media, bo te mają największy zasięg.
      Profil światopoglądowy ma znaczenie żadne lub czwartorzędne liczy się dotarcie do odbiorcy.

      Po wyborach, anonse rządowe i budżetowe poszły do mediów, które mają zasięg ZNIKOMY, zbliżający się do zera.
      A to oznacza zwyczajne przepalanie kasy, naszej kasy, bo te ogłoszenia trafiają w pustkę.

    • Pluto

      Czasem ogłoszenia rządowe są potrzebne, ale, że np. PGE sprzedaje prąd od gniazdka po coś tam. Po co to komu i jaki to ma sens? Przepalanie kasy. A stworzyli aferę po tym jak rząd postawił kilka banerów odnośnie reformy sądów.

    • A dotacje dla gazet, które i tak straciły? Tak mi pszykro… :D

  • Iks

    Zestawiając roczne kilkunastomilionowe straty Wyborczej i koszt około 130tys zł
    transferu jednego afrykańskiego migranta to wychodzi jakieś 100 ludzi, czyli inwestycja niemal nieistotna. Niebawem mamy dzień zmarłych, więc soroszówka (wkład do znicza) jako dodatek do Wyborczej na pewno będzie cieszyć się powodzeniem.

    • Jack Morgan

      Dzień Zmarłych to mają w Meksyku.

    • Iks

      Zauważ różnicę między dniem zmarłych a Dniem Zmarłych.

    • Alot

      W Polsce matołku jest:
      1 listopada – Święto Zmarłych / Wszystkich Świętych
      2 listopada – Zaduszki / Dzień Zaduszny.

      Jak się chcesz wydurniać, to chociaż mądrze. Polaku Patrioto.

    • Prkr

      W PL nie ma Święta Zmarłych, jest tradycyjnie i ustawowo Wszystkich Świętych. Różne lewaki i wcześniej PRL lansowały tzw święto zmarłych

    • Jack Morgan

      Dnia zmarlych rowniez w Polsce nie mamy.

    • Iks

      Zaraz powiesz, że nie ma dnia jutrzejszego lub dnia długiego. Nie ja wymysliłem mówienie: dzień zmarłych, chocaż i używanie nowych zestawień słów należy do normalnego użytkowania języka. Już bardziej trywialnie wytłumaczyć chyba się nie da. A że tobie wydaje się inaczej i przemilczają to ludzie, z którymi się komunikujesz, to jeszcze o niczym nie świadczy.

    • Możesz zawsze mówić helloween zamiast robić błąd w polskiej nazwie święta :)

    • Jack Morgan

      Dla mnie jest to tłumaczenie na takim samym poziomie jak:
      „Ja śpiewanie naszego hymnu zaczynam od słów: ‚Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy… ‚. Może to jest niepoprawnie, ale tak się przyjęło potocznie i masa innych ludzi na stadionie też tak śpiewa, więc nie ma problemu.”

  • Rafał

    Dlaczego wyborcza sie nie sprzedaje?
    „Nagroda Złotego Goebbelsa” z fb prawdę Wam powie :)

    • Prkr

      i to sedno sprawy. to nie brak reklam zmniejsza sprzedaż, tylko treści (ich brak). ucinanie sprzedaży po wyborach mogło być skutkiem rezygnacji z prenumerat przez urzędy, teraz to ludzie głosują „nogami” i na nic zaklęcia, że to wina władzy

    • Andrzej

      Dziwne, jakoś nigdy nagrody nie otrzymał żaden z przekaziorów bredzących o sztucznej mgle?

    • Kamienna Gęba

      Ale trzeba im przyznać, że TVP i TV Republika kilka razy dostały.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    W weekendy mają ciekawe teksty. Albo na weekendy.

  • Darth Artorius

    Moja Matula kupuje jeszcze tygodniki. Ale gazet codziennych już nie. Ja czytam informacje z Sieci. Ale na płacenie za nie raczej się nie zdecyduję. Obejrzę TVP Info raczej.

    • johny

      A ja bym zapłacił, ale nie za pranie mózgów.
      Już od lat 90-tych wiadomo jakie poglądy ma Michnik na pewne sprawy i gazeta wyborcza jest przedłużeniem tego.

  • doogopis

    No po h komu gazety papierowe skoro ma sie smartfony i tablety i na necie wszystko jest. I nie trzeba iść kupić, wystarczy kliknąć.
    Facet raz se w 1926 tak to widział że bedzie w 2000.
    ” Gazety nie będą jak dotychczas, drukowane na papierze. Wydawcy abonentom swoim udzielać będą wszystkich informacyj przy pomocy aparatu dalekowidzącego. Ojciec do synka zamiast powiedzieć: “Pobiegnij po gazetę — powie — nastawno aparat gazetowy”. Przyciska się odpowiedni guzik i matowa z mlecznego szkła szyba, rozbłyska światłem. Odczytuje się najnowsze telegramy artykuły wstępne, wiadomości kronikarskie, felietony. Wszystko to urozmaicone obrazami ruchowymi, rozsianymi w tekście. Biblioteki staną się zbyteczne, ponieważ można się będzie zaabonować i przy pomocy aparatu działającego na odległość, włączyć w każdej chwili interesującą książkę.”
    Też może gazety boją sie przyznać źe ich koniec nadchodzi powoli. Że niby to,czy tamto. A ile papieru mnie,drzew bedą mniej ścinać. Wszyetkim to wyjdzie na dobre.

  • XXX

    Wszystko jest w necie normalna sprawa :)że spada sprzedaż

  • Dominik Mańkowski

    ojoj, spadek pół miliona w ciągu 10 lat :)
    Cieszy fakt, że szechterowska gadzinówka notuje regularnie największe spadki ze wszystkich mainstreamowych gazet

  • Baker

    Repolonizacja rynku prasowego nie obejmie jedynie prasy drukowanej, a również strony internetowe dzienników lokalnych (grupa Polska Press itp.), które często są lokalnymi portalami.

  • Summer

    dobrze ze maja te promocje na prenumerate bo jakby nie to, to 55 zl za 3 miechy to przesada…pol roku 55zl jest ok

  • johny

    Serio ktoś chce jeszcze czytać te brednie ?
    Czytywałem lewicowe media, ale to co się tam teraz dzieje to jest pranie mózgu level hard.
    Nie da się, po prostu się nie da.

    Wolę sobie pooglądać oddolne inicjatywy blogerów na YouTube (jak Marcin Rola, Krzysztof Woźniak „Ator”, Podziemna TV i parę innych).

    Uważam, że stare media powinny odejść na śmietnik historii. Średnia wieku redaktorów goni już tam Breżniewowskie Politbiuro.

    • Daniel

      Marcin Rola, Ator, Podziemna TV XDDD
      O M. Kolonko zapomniałeś :D

    • Iconclast, Black Pigeon Speaks, Computing Forever, Freedom Alternative (Rumun w Szwecji), Sargon of Akkad… Zagraniczne są dużo lepsze.

    • johny

      Może i tak, ale kasę pewnie mają z tego większą (efekt skali).

    • Za kasę jest lepsza forma i więcej treści. Ja mówię o jakości komentarza politycznego. Ciekawostka: członkowie społeczności sceptycznej/antylewicowej z Australii i okolic używają zwierzęcych awatarów:) Bearing, Atheism Forever, TL;DR… Armoured Skeptic się wyłamał.

    • johny

      Może to nie „cała prawda całą dobę”, ale programy bywają naprawdę ciekawe.

      Kolonko rzadko oglądam. On nie żyje w Polsce, więc ma niekoniecznie dobre pojęcie co się tutaj dzieje.

  • Peter1984

    Ludzie częściej czytają na urządzeniach mobilnych, tam zwykle się nie płaci. A patrząc przez pryzmat treści, obiektywizmu to chyba nie jest nic dziwnego że tego nikt nie chce kupować, przynajmniej nie kupują tego ci którzy są świadomi jakości tych mediów (gw, newsweek, gazety polskie, ruskie itp)

  • Ewa Cieślak

    Maciej, a podasz linka do odpowiedniego zestawienia? Gdzie można sobie te cyferki obejrzeć?
    Dzięki! :)

  • ==>>> DarthNorbe <<<==

    Lewactwo traci? No co wy?
    Może w końcu polacy zaczynają myśleć!

  • mall

    I właściwie nie ma się co dziwić. Gazety przegrają z internetem, gdzie content da się tworzyć bez udziału człowieka (a przynajmniej z jego dużym ograniczeniem). Koszty więc spadają a i otwiera się dodatkowe pole do zarobku: udostępnienie platformy lobbystom (np. politycznym) i automatom lobbystów.
    Zwłaszcza w takim kraju jak Polska, gdzie czytelnictwo leży i kwiczy od dawna.

  • Luster De

    Rozważanie bez sensu, bez analizy o ile wzrosła liczba prenumeratorów cyfrowych w tym czasie pozyskano. GW miała w styczniu ich 100 tysięcy, czyli zapewne teraz ma więcej cyforwych niż zwykłych. Tyle, że uczciwie trzeba powiedzieć, że cyfrowi płacą znacznie mniej…

    • Prkr

      Była info że wzrost mniejszy niż spadek w papierze

  • Jerzy Plieth

    Pytanie kontrolne: na którym miejscu byłaby GW, gdyby niejaki Soros nie zakupił ponad 5 mln akcji Agory?

    • Andrzej

      Pytanie kontrolne: czy pisowskie gazety zaistniałyby bez kroplówki od SKOK-ów i Srebrnej?

    • Jerzy Plieth

      Odpowiem Ci nie wprost tak. W mojej macierzystej firmie (3Miejski oddział dużej warszawskiej korporacji) chciał, czy nie chciał, listonosz przynosił codziennie kilka numerów GW i Rzepy. Obecnie nie przynosi ani GP, ani DoRzeczy, ani Sieci. Czy to jest obiektywne, sam oceń.

    • Prkr

      Zaistniały i się rozwijały i to całkiem prężnie

  • TW „balbina” kałczyński

    miejsce GW zajmą pisie gadzinówki: wŚmieci, odRzeczy czy gazeta wolska. społeczeństwo jest spisiałe i sebixy lubujacy się w disco polo, ksw oraz denaturacie mają dominujący glos

    • tayfun

      A może porostu przejrzało na oczy. A te wszystkie rzeczy które przypisujesz spisiałemu społeczeństwu to raczej promują lewackie gwiazdeczki z lewackich mediów. Wojewódzki gadzi spisiałym społeczeństwem a serwuje głupotę i miernotę.

  • W kraju , w którym szmata pod tytułem FAKT zdobywa w pół roku wiodąca pozycję na rynku i to jeszcze będąc własnością kapitału za którym Polacy nie przepadają nie mnie nie zdziwi. Ewentualnie zasmuci, na jakim to poziomie jest ta większość skoro w Hiszpanii na szmatławiec zbankrutował i musieli się wycofać z tego runku. No chyba iż weszli znów po raz drugi ale nie śledziłem. Co do GW to ta Gazeta jest skrajnie przesiąknięta jedną z ideologii i przez to traci, niedługo zostanie im tylko betonowy czytelnik a tego dużo nie ma. Szkoda bo warto mieć silną polska grupę medialną ale na innym gruncie idzie im chyba lepiej. Choć wróżę spadki i tam jak będą tylko trąbić jedno i próbować za wszelka cenę naginać rzeczywistość, która w Polsce jest po prostu inna niż oni (w większości).

    • Iks

      Niegdyś w każdym kiosku błyszczący KrajRad zmienił się inne zagraniczne – i jak ktoś dosłownie nazywa to „rynkiem”, to jest niepoważny.

    • Petunia non olet, wszystko jest rynkiem.

  • Lukas D

    Wyborcza, w ktorej kiedys mozna bylo przeczytac naprawde dobre artykuly, zaczela zatrudniac idiotow zamiast redaktorow i po prostu sie zeszmacila…

    • tayfun

      Ależ bez przesady. Naczelny jest zawsze ten sam. Śmieszne żalić się na szeregowca jak generał do dupy.

  • Dramatem jest to, że dwa najważniejsze i warsztatowo najlepsze dzienniki w kraju czyli GW i Rzeczpospolita, w ponad 30 milionowym kraju, razem nie mają nawet miliona nakładu… A na pierwszym miejscu tabloid…

    Chociaż, żeby nie wyjść na hipokrytę, sam nie mam czasu czytać codziennie. Raz w tygodniu pocztą przychodzi Tygodnik Powszechny (swoją drogą chyba najlepszy warsztatowo obecnie) i jest czytany od deski do deski, ale na kolejny tygodnik też już by brakło czasu.

    • Michał Toporny

      Pozwolę sobie zapolemizować, najlepszym dziennikiem warsztatowo jest obecnie: Dziennik Gazeta Prawna, a nie Rzeczpospolita(dużo straciła na trotylowej awanturze) czy GW;

      Mam podobnie, też generalnie ograniczam się do jednego tygodnika(czasem 2), lubię TP ale IMO warsztatowo najlepsza jest Polityka i Gość Niedzielny(serio), ale ten drugi z oczyw. względów na innego czytelnika jest nastawiony ;)

  • Jack Gral

    Bo tak unurzanej w brudną politykę gazety dawno nie było więc dobrze że traci. I co TERAZ wyższa inteligencja będzie czytać???

  • tayfun

    Dobra Zmiana :-)

  • lol

    kto sie przejmuja tą blyad michnik