50

Formuła 1 jest nudna jak flaki z olejem. Co innego jej esportowy wariant…

Żeby nie było niedomówień - nigdy nie byłem fanem Formuły 1 i pewnie już nigdy nie będę. W moim sercu na zawsze będzie piłka nożna i tak już raczej zostanie - czy to na prawdziwej murawie, czy też przed ekranem telewizora (zarówno w transmisjach, jak i na konsoli). Ten sport motorowy zawsze uważałem za "nudny" - zawodnicy jeżdżą sobie po torze, zjeżdżają do pit-stopów na tankowanie i zmianę opon, czasami ktoś się rozbije. I niestety, nie jest nieprzewidywalna.

Podczas gdy ekscytujemy się powrotem Roberta Kubicy do Formuły 1 (tego człowieka niesamowicie szanuję za wolę walki – mimo przeciwności), wyrasta nam znacznie ciekawszy wariant wyścigów. Ostatnia impreza sezonu najszczęśliwiej skończyła się dla Bottasa, choć i tak to Hamilton najbardziej ma się z czego cieszyć. Nawet zagorzali fani Formuły 1 twierdzą, że była to jedna z nudniejszych odsłon sportu w tym sezonie, niemniej pewne wydarzenia na torze spowodowały, że czołowa dziesiątka wyglądała zupełnie inaczej, niż się spodziewano. Nudą nie wiało natomiast w esporcie, gdzie zawodnicy ścigali się w znacznie bardziej ożywionej atmosferze.

Po kwalifikacjach wcześniej w tym roku, które przykuły uwagę kilkudziesięciu tysięcy esportowych zawodników wyłoniono niewielką grupę, która walczyła w półfinałach. Ostatni finał natomiast wskazał na dominację Brendona Leigha. Sam wyścig był niezwykle emocjonujący, nic nie było w stu procentach pewne i właściwie każdy zawodnik miał spore szanse na ostateczną wygraną – nieco inaczej niż w przypadku zmagać na prawdziwym torze w prawdziwych samochodach. Tam, jak wskazaliśmy wcześniej rządziła po prostu nuda. Właściwie, to najwięcej emocji w trakcie wyścigu w Abu Zabi wzbudzało nowe logo Formuły 1, które zostało wybrane przez nowego właściciela – Liberty Media.

Z jednej strony bardzo się cieszę, że sporty elektroniczne zaczynają się liczyć. Z drugiej… trochę smutno, prawda?

Nie sądzę, aby kiedykolwiek piłka nożna w wersji tradycyjnej ustąpiła wariantowi osadzonemu w sztucznej rzeczywistości. Tutaj rządzą przede wszystkim indywidua, charakterni trenerzy, zarządy klubów i „ryneczek transferowy”, w którym można znaleźć wszystko – począwszy od sensacji, a skończywszy na finansowych skandalach i przerośniętych oczekiwaniach zawodników. Co innego Formuła 1 – tutaj wszystkie samochody są do siebie bardzo podobne z powodu ograniczeń nakładanych na konstruktorów, zawodnicy nie są wcale szczególnie porywającymi postaciami i rzadko się słyszy o ich ciekawych wyskokach (choć ostatnie afery finansowo – podatkowe dotknęły także zawodników F1…). Powiem Wam szczerze, oglądając materiały z wielkiego finału esportowej odsłony sportu motorowego bawiłem się całkiem przednio – choć nigdy nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego np. mój ojciec tak bardzo fascynuje się brzęczącymi bolidami zasuwającymi wśród walącego po oczach luksusu. Na prawdziwych torach jest patetycznie, natomiast w esporcie… po prostu energicznie. I właśnie tutaj tkwi przewaga elektronicznego wariantu Formuły 1.

  • Morski Morświn

    Jak ktoś lubi e-sport to pewnie i e-seks pokocha… no i e-rodzine niech założy

    • luki pt

      w zasadzie to eseks czy po prostu seks z robotem jest juz lepszy niz z żywym człowiekiem więc??
      A takie mało 2-3 letnie dziecko jest słodkie i głupiutkie, więc myśle, że taki mały robocik wcale nie byłby trudny do zrobienia w kwestii SI

    • Morski Morświn

      Z robotem to chyba roboseks i przy tym jest kontakt fizyczny, eseks to wirtualny, zakładasz gogle i lecisz…

  • luki pt

    No dla mnie wieje nudą jak oglądam mecz.. są właściwie jakieś momenty ciekawsze ale przez 90 minut ogólnie wieje nudą.. Już nie wspomne o meczach na remis gdzie się gra byle nie stracić gola…
    A granie w fifę sobie z innymi ludźmi nie grasz nigdy na remis bo chcesz wygrać…

  • Pawel

    Na tankowanie to ty zjeżdżasz, Panie autorze… a potem bierzesz się za pisanie.
    Na dzień dzisiejszy to wymienia się ogumienie/naprawia ewentualne szkody… tankuje się Johnnego Walkera po wyścigu.

    Ps: „Wianie nudą” to rzecz gustu.

  • Heniek Mogiłko

    Jak się próbuje oglądać wyścig Formuły 1, jak mecz piłki nożnej to pewnie i nudny. Formuła 1 to skomplikowany sport, pełen niuansów, które nie są oczywiste na pierwszy rzut oka. Jak nie obserwujesz live-timingu, nie widziałeś kwalifikacji, a co gorsza nie zagłębiłeś się w to wszystko przed wyścigiem to dla Ciebie będzie nudny.
    Ja nie lubię oglądać piłki nożnej. Dla mnie jest nudna i przewidywalna (nie pamiętam jakiegoś większego zaskoczenia). Nie zdobyłbym się jednak na to, żeby dyskredytować ten sport i pisać, że „chłopcy kopią sobie piłkę na boisku”. To zwykły brak szacunku. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Gdybyś np. choć raz spróbował, przejechać się po jakimś torze trochę szybciej niż po bułki, tak na 90-100% swoich możliwości (czy to kartem czy nawet zwykłym samochodem), a po osiągnięciu jakiegoś tam czasu, musiałbyś przejechać jeszcze kilkanaście kółek w podobnym tempie, to byś nie pisał, że „kierowcy sobie jeżdżą”. Ja kiedyś piłkę kopałem, ale nie uznaję się za eksperta.

    Piszesz, że klimat piłki tworzą „indywidua, charakterni trenerzy, zarządy klubów i „ryneczek transferowy”, w którym można znaleźć wszystko – począwszy od sensacji, a skończywszy na finansowych skandalach i przerośniętych oczekiwaniach zawodników.”. A kto Twoim zdaniem tworzy Formułę 1? Boty? Formuła 1 też ma swój klimat, którego po prostu nie znasz. Tym bardziej dziwi, że postanowiłeś pobawić się w eksperta

    Rozegrane w Abu-Zabi e-wyścigi to taka sama rozgrywka jak mecz w Fifie. Być może łatwiej to zasymulować, bo kierowca jest jeden i steruje czymś, a nie tylko sobą. Tyle, że to uproszczenie, bo na torze i podczas wyścigu, żaden kierowca nie jest sam (no chyba, że Kimi zdecyduje inaczej ;-) ). Ma swój zespół, mechaników, którzy też z nim „grają”, inżyniera itd. Tyle, że pracy tej drużyny się nie symuluje. Po prostu to taki sport. WRC też pewnie Cie nudzi. :-)

    A co do przeniesienie piłki nożnej na pole e-sportu. A co to za problem, stworzyć grę, gdzie jeden gracz przed monitorem, odpowiada za jednego zawodnika na wirtualnym boisku? Powiesz, że to nie to samo. Cóż, e-wyścigi to tez nie to samo co prawdziwe. Nawet profesjonalne symulatory w fabrykach F1 nie oddają tego co dzieje się na torze w wyścigowym samochodzie.

    A jeszcze tak dodam, że Formuła 1 to sport high-tech, gdzie wprowadza się wiele nowości z dziedziny techniki, elektroniki, informatyki itd. Ten sport, służy nie tylko rozrywce gawiedzi i zarabianiu wielkich pieniędzy, ale także rozwojowi nauki, techniki itd.

    • LinekPark

      Mądrze prawisz o F1, ja lubię właśnie nogę i F1, reszta dużo dalej. ;)
      Jak widzisz szanse RK na starty w stajni Claire?
      Kimi to geniusz radia, tylko Al(f)onso może się równać.

    • Daniel Markiewicz

      I have no power, again

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Claire już nie decyduje bo niedługo potomek :D
      Teraz to zadecyduje pewnie papa Stroll.

    • LinekPark

      Młody Stroll to zagadka. Raz pojedzie naprawdę ładnie, a raz poniżej Sauberów i także więc krytyki… Vandoorne nijaki, ale chociaż dość równy. Poza Maxem i Ogonem, to tylko Sainz na dobrą sprawę z tych młodziaków i debiutantów z ostatnich 2-3 sezonów na cokolwiek rokuje.

    • Heniek Mogiłko

      Ja nawet nie mogę powiedzieć, że nie lubię piłki nożnej. Ja jej po prostu nie czuję. Nie oznacza to jednak, że nie umiem docenić pracy tych sportowców.

      Z RK to trudny temat. Jestem optymistą, ale gdzieś tam wgłębi czai się jakaś obawa. Gdyby chodziło tylko o stronę czysto sportową, to byłbym spokojny. Żaden z kierowców o których mowa, nie jest większą konkurencją. Obawiam się jednak innych aspektów tej swoistej gry i zakulisowych rozgrywek. Papa Stroll, Rosjanie z workami pieniędzy itd. itp. Dobrze, że po naszej stronie mamy Nico, jakby nie patrzeć, gościa, który oprócz tytułu. ma biznesowe obycie i kontakty zarówno w Mercedesie i Williamsie i kto wie gdzie jeszcze. W końcu jest w tym środowisku od lat.
      Póki co staram się podchodzić do tego na chłodno, bo poza trzymaniem kciuków niewiele mogę zrobić. :-)

    • Jack Morgan

      >> „Ten sport, służy nie tylko rozrywce gawiedzi i zarabianiu wielkich pieniędzy, ale także rozwojowi nauki, techniki itd.”
      Nie mozna zaprzeczyc, ze wiele technicznych i technologicznych nowosci, ktore nastepnie sa upowszechniane w roznorakim zakresie na komercyjnym rynku wywodzi sie wlasnie z F1.
      Ale nie dorabiajmy gornolotnej ideologii, ze takie jest zamierzenie. Te nowinki to niejako „efekt uboczny” generowania rozrywki gawiedzi i zarabianiu wielkich pieniedzy.
      Czy w efekcie koncowym motywacja ma znaczenie? Moim zdaniem odrobine ma, tak.

    • Wiesław Juskowiak

      Jak rozwój armii. Nie ten cel, ale jednak te skutki.

    • Heniek Mogiłko

      To oczywiste. To klasyczny wyścig zbrojeń, który w przypadku najbogatszych zespołów, wręcz trzeba powstrzymywać (drastyczne ograniczenie testów, limitowanie pracy w tunelu aerodynamicznym, ogólnie cięcie kosztów). :-)

      Wspomniałem o tym, bo jesteśmy w miejscu, które jak samo twierdzi zajmuje się technologią. Cholernie się zdziwiłem, gdy przeczytałem, że sport, który jest jednym z najbardziej technologicznym sportem jest…. nudny. Do tego napisał to ktoś, kto z założenia powinien się technologią fascynować.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      no chyba, że Kimi zdecyduje inaczej ;-)
      https://youtu.be/nlbjnZbxEcI

    • Adam

      Czego się spodziewasz po „znafcah” z Antywebu?

  • Grzegorz B

    Przede wszystkim to ten artykuł jest nudny jak flaki z olejem, no ale wystarczyło zerknąć na autora. Piłkę nożną uwielbiam, ale też potrafią być mecze ‚dla koneserów’, i to najczęściej na poziomie finału LM, czy MŚ. Więc porównanie mocno nietrafione. Esport? Obejrzałem kawałek i… wiało nudą. Autorze, chyba nie kumasz tego, że dla każdego wieje nudą przy czym innym.
    PS. Weryfikujecie czasem artykuły pod kątem tego czy się nadają? Bo tu by się przydała taka weryfikacja.

  • junkz

    „Tankowania” w F1 to już nie ma chyba ze 3 lata ;) Brawa dla autora za znajomość tematu o ktorym pisze.

    • DarekPL

      A szkoda. Z tankowaniem było ciekawiej.

    • LinekPark

      Pomysł z rezygnacją z niego był równie „dobry”, jak ten na nowe logo…

    • Wiesław Juskowiak

      Gdyby kilka razy wąż nie odjechał z kierowcą, pewnie by zostało na dłużej.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Trochę się zacinały te węże :)
      Przynajmniej było bardzo ciekawie.
      Teraz chociaż pitstop trwa 2 sekundy :D

    • Marx

      to i tak nic przy zmianie samochodu w Formule E… :D

    • JA PIOTR

      Jak juz sie chcesz czepic Autora to powinienes wiedziec, ze tankowania nie ma od sezonu 2010.

    • junkz

      Dlatego napisałem chyba :) Ale masz rację. Czepiam się.

  • naros

    Dożyjemy pewnie czasów, że będziemy bardziej kochać e-sportowe wersje poszczególnych dyscyplin i e-sportowcy będą lepiej opłacani niż Ci w realu. Taka przyszłość… w sumie nie płaczę, bo o ile kocham sport, to jednak e-sport daje mi posmakować tego samego samemu.

    • servomoto

      No raczej, przecież po takiej partyjce fify czujesz 90 minut w nogach. Tak samo w przypadku komputerowego wyścigu F1 czy MotoGP poczujesz w ciele te 100 przejechanych kilometrów.

    • naros

      Sport w rozumieniu fizycznego treningu (i radości z tym związanej) nigdy nie zostanie zastąpiony przez komputer – to jest wiadome i oczywiste, ale sport w rozumieniu rywalizacji to już coś innego, tutaj komputer może dać wiele satysfakcji i być realną alternatywą.

    • servomoto

      Ok, niech i tak będzie :)

  • gghb

    Najgłupszy teksy na AW w tym miesiącu

  • hgaza

    Chyba autor za dużo tankował przed napisaniem tego bzdetu

  • Markmanaman

    Być może dlatego rośnie popularność MotoGP. Tam się dzieje. :)

    • Marcin Iwaszko

      Oj tak, MotoGP ora Formułę na każdym polu, a wisienką na torcie jest po raz kolejny rozstrzygnięcie majstra w ostatniej rundzie w Walencji :D

    • LinekPark

      W Walencii były testy przed sezonem 2011, Robert był najszybszy, miał wtedy duże szanse zostać mistrzem świata. :'(
      Byłby to 2 sezon w Reni, dalej miało być SF, była już podpisana wstępna umowa. Dziś byłby nadal lepszy od Hamiltona, jak i w gokartach, ba uważam, że mógłby być topem wszechczasów. Tyle wyciskał z Renówki w 2010… Ta deklasacja Grosjeana… Jak wiadomo wszystko ch!j strzelił w Andorze…

  • Kozer

    Scena simracingowa w Połące od wielu lat jest dość liczna, także esport to nic nowego jeśli chodzi o wyścigi :D Czy są emocje… w wariancie na raptem kilkanascie okrążeń może i tak być, stawka się mocno nie rozjeżdża i zachowane są szanse na walkę.

  • baba

    Esport to nie sport. tym ciśnięciem do bycia sportem tylko wkurzacie normalnych ludzi !!!

  • Ogau

    Wybieracie jakiś najgłupszy tekst roku w redakcji? Chyba mamy kandydata.

  • Tomek

    Walczycie z Spiderweb o tytul najbardziej zalosnego artykulu roku?

    Autor nie ma pojecia o czym pisze odnosnie Formuly 1 i jezeli juz sie zabral za ten temat mogl chociac wygooglowac z czym to sie je…

    Ja lubie i formule i lubie pilke wiem rowniez, ze dla mojej dziewczyny oba sporty wieja nuda. Ja z kolei nie neguje zadnego sportu, bo kazdy gracz/fan znajdzie w jakies dyscyplinie cos dla siebie niezaleznie czy to lekkoatletyka, skoki narciaskie, zuzel czy krykiet.

    PS. Jezeli uwazasz, ze kierowca formuly 1 to tylko pionek do obracania kierownica i wciskania pedalow to pokaz mi czy w ogole dasz rade kontrolowac taki bolid przez 50 okrazen bez tych wszystkich elektrycznych wspomagaczy i osiagac przynajmniej czasy z konca stawki…

  • Kupica

    Gratuluję Zaoraliście SpiderWeba najgłupszym wpisem blogowym roku! To wydawało się niemożliwe, bo to przecież SW, ale udało wam się. Boże, jesteście naj,naj najlepsiejsi !!!

  • Lobuzer

    Przy niektórych artykułach zamiast „Doceń i poleć nas” Powinno być „Oznacz żeby inni nie stracili czasu”

  • Wiesław Juskowiak

    I tak oto powstają artykuły, kiedy piszę o czymś ktoś, kto czegoś nie lubi, nie zna i nie rozumie.
    Formuła 1 nie jest nudna. Oczywiście, dla kogoś, kto lubi kopaną, może się taką wydawać, ale F1 jest pasjonującym sportem, gdzie mamy złączenie człowieka z maszyną. Same wyniki poszczególnych kierowców, gdzie różnice w czasach wynoszą poniżej pół sekundy. Dasz wiarę? Kilka kilometrów, różne samochody, różni ludzie, a jaka precyzja i powtarzalność. Kiedy Ty się zachwycasz, że kopacz na 20 strzałów 7 trafi w okienko, oni robią okrążenie po okrążeniu. Do tego dochodzi styl jazdy, opony, dobór strategii, jechać wolniej na twardszych oponach i zaoszczędzić w ten sposób jeden zjazd, co daje 20+ sekund, a z drugiej strony, twarda mieszanka, to wolniejsze czasy, więc czy to się uda. To jest ryzyko, wyliczenia, a do tego dochodzą jeszcze niespodziewane zdarzenia na torze.
    Formuła 1 jest nudna tylko dla ignoranta. Można jej nie lubić, jasne, ale nie widzieć tam połączenia człowieka z maszyną w harmonijną całość i jeszcze się tym chwalić? Słabo.

    • LinekPark

      Dzisiejsze testy RK przecież.. toż to było genialne! Co rusz sprawdzać, co nowego… Jak się tempo zmienia, ile kółek wykręcił….
      Ciekawa sprawa, że go długo na torze trzymali. Wszystko idzie ku dobremu!

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Haaaa, gość ogląda facetów biegających w krótkich spodenkach za piłką a jak strzelą gola to się obmacują! SO GAY!!

  • Bozz

    Prawda jest taka, że dla pasjonata botaniki oglądanie 24h jak kwiatek rośnie jest niezwykle pasjonujące. Co kto lubi …

  • Dariusz Domagała

    Z całym szacunkiem do Ciebie jako autora artykułu.. Chłopcze, nie masz pojęcia o Formule 1.
    F1 jest pasjonująca – dla wielu osób. Nie oceniaj innych swoją miarką… Prawdopodobnie nie rozumiesz zupełnie o co chodzi w ściganiu się bolidów F1. Wiesław Juskowiak trafnie spuentował poniżej w komentarzu.

    Grzegorz, tego rodzaju artykuły nie służą ANTYWEB :-|

  • Dejv667

    Panie Szczęsny…
    Przeczytałem ten artykuł i zastanawiam się o czm on miał być?
    Nuda w F1? Serio? W kontekście porównania do sportu gdzie 22 facetów biega za piłką przez oltorej godziny? W kontekście sportu gdzie wynikspotkania bywa nieraz przesądzony po kilku minutach i óxniej juz mamy spektakl pod tytułem „godzina porażki”? Serio?
    Brak charyzmatycznych postaci i sensacji? Nie no, racja. Zawsze to lepiej gdy idolem naszego dziecka jest jeden z członków drużyny która po zdobyciu pucharu zaprosiła sobie do spólki 5 luksusowych prostytuek. Iście sportowe i godne naśladowania.
    Zarządcy klubów? Mówimy o osobach ktore nimi kierują z więzienia? rzeczywiście, godni podziwu przedsiebiorcy i biznesmeni.
    Zarzady federacji? Zgadza się, ideą sportu jest to aby aż chuczało od łapówek, korpupcji i skandali na najwyższym stopnu. To jest dokładnie to co podsyca sportowe emocje i przyciąga ludzi na stadiony…
    O technicznych aspektach nawet nie wspominam bo nie masz waść o nch najmniejszego pojęcia i przkre jest, że starsz się je oceniać bez wysilenia się aby zgłębić choćby podstawy. To nie jet to czym powinno cechowac się dobre dziennikarstwo.
    Na koniec pozostaje tylko jedno: nie gry do sportu.

  • Kamil Cia

    Autor tekstu jest fanem biegania po trawniku :-)

  • Slawko

    co wy bierzecie w tym antyweb ?

    • LinekPark

      Nie wiem co, ale za dużo.

    • Marx

      niezle wszyscy pojechali po autorze, ale nalezalo sie