19

Facebook powinien być ostatni w swoim rodzaju. Mam nadzieję, że wszyscy to zrozumieją

Ostatnie wydarzenia związane z Facebookiem powinny nam wszystkim trochę otworzyć oczy i pobudzić do myślenia nad naszą prywatnością w sieci. Czy tak się stanie? Nie jestem o tym przekonany.

U założeń Facebooka jak to zwykle bywa leży dość cenna inicjatywa łączenia ludzi. Nie da się dziś zaprzeczyć, że Facebook spowodował przełom jeśli chodzi o komunikację i narzędzia jakie do niej wykorzystujemy. Nie piszę o rewolucji, ale o przełomie dlatego, że te narzędzia były wcześniej znane – nikomu jednak nie udało się w jednym miejscu połączyć ich w całość na tak dużą skalę.

Czy Facebook jest dziś serwisem społecznościowym?

Trudne pytanie – mam wrażenie, że nie, choć wszystko zależy od teorii jaka stoi za społecznością. Jeśli mówić o globalnej platformie do komunikacji to bezsprzecznie Facebook nią jest. Umożliwia bowiem tworzenie społeczności i nawiązywanie kontaktów.

Dla mnie Facebook stał się taką wielobranżową galerią. Bardzo popularną, ponieważ ludzie mają wszystko w jednym miejscu i nie trudzą się, aby szukać czegoś na zewnątrz. Wiele z nas korzysta też z Facebooka jak z mediów, gdzie dowiadujemy się o najważniejszych informacjach dotyczących Polski czy świata. Przy okazji powstawania galerii giną jednak te mniejsze serwis społecznościowe – specjalizujące się w niszach, wąsko tematyczne, ale za to bardzo integrujące ludzi z nich korzystających.

W pewnym momencie zachwyt nad darmowością Facebooka był tak duży, że wydawcy zaczęli nie tylko oddawać mu swoje dzieła, ale też tworzyć materiały specjalnie dla Faceboka. Na szczęście coraz więce z nich się obudziło i zacznyna swoje strategie odnośnie Social Media bardziej urealniać i patrzyć na wyniki oraz korzyści.

Facebook

Facebook powinien być ostatnim w swoim rodzaju

Nie wierzę, że w przeciągu dekady powstanie duży konkurent dla Facebooka, który na arenie światowej będzie miał u podstaw te same założenia. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody – wierzę, że użytkownicy Facebooka będą mieli już dość kolejnych prób zrobienia lepszej olbrzymiej sieci. Wierzę też, że głównym rywalem staną się na powrót mniejsze niszowe serwisy społecznościowe, gdzie aspekt społecznościowy nie kończy się na lajkowaniu lecz na nawiązaniu prawdziwych relacji w okół tematów, które ludzi pasjonują.

Wierzę też w to, że jako użytkownicy w końcu obudzimy się z letargu i zaczniemy lepiej kontrolować to, co i komu udostępniamy. Jak widać też po takich inicjatywach jak RODO ustawodawcy będą starać się ograniczyć handel danymi, który do tej pory rozkwitał praktycznie bez większej kontroli.

Ostatnie afery związane z Facebookiem mogą też spowodować, że zakres działania jeśli chodzi o przekazywanie i targowanie danymi będzie ograniczony i pod lepszą kontrolą. Wyobrażam sobie, że może dojść do legislacyjnych ograniczeń, co do niektórych działań, które teraz przechodzą bez większej kontroli.

Problemem w całym tym łańcuchu dystrybucji danymi jest jednak coś innego. Jesteśmy nim my – nieświadomi, co się tak naprawdę dzieje, nie rozumiejących złożonych zależności i technologicznych możliwości. Piszę to nie tylko o was, ale również o sobie. Dziś możliwości przetwarzania i wymiany danych są tak duże, że nawet interesując się zagadnieniem można go nie poznać i nie zrozumieć do końca.

Dziś na lekcjach informatyki razem z nauką podstaw o komputerach i internecie powinno się też uczyć najmłodszych o zagrożeniach związanych z za otwartą aktywnością w sieci. Specjalne lekcje o tym jak posługiwać się serwisami społecznościowymi z pewnością byłyby lepszym przygotowaniem do życia niż teoria o historii komputerów.

Mam zresztą wrażenie, że młodzi ludzie nie powielają błędów rodziców i nie uprawiają już festynu związanego z udostępnieniem każdego momentu swojego życia. Po pierwsze jeśli to będą robić to na pewno nie w serwisie, w którym ma konto ich mama i babcia, a po drugie raczej nie publicznie.

Życzę wam i sobie abyśmy doczekali kiedyś schyłku Facebooka. Będą to na pewno bardzo ciekawe czasy, w których internet złapie drugi oddech. Według mnie Facebook mocno nas jako użytkowników ograniczył jeśli chodzi o korzystanie z zasobów internetu. Mając coraz mniej czasu skupiamy się jedynie na tym, co nam serwuje, często nie zastanawiając się czy potrzebujemy więcej lepszych informacji.

Więcej o aferach związanych z Facebookiem przeczytasz na naszej stronie FacedbookGate