6

Niebawem Facebook będzie czytał w naszych myślach. To było do przewidzenia

Mark Zuckerberg mówił kiedyś o swojej wizji komunikacji międzyludzkiej przyszłości, która miałaby polegać na uchwyceniu tego co czujemy, ale w najczystszej formie. Zuckerberg chciałby, żebyśmy kiedyś mogli dzielić się ze światem swoimi myślami. Osobiście rozumiem to tak, że zamiast zniekształcać je za pomocą słów, chciałby aby dochodziło do ich przesyłania w najczystszej formie.

Trzeba iść z duchem czasu

Żeby spełniać swoje marzenia o inwigilowaniu ludzkości, właściciel Facebooka musi iść z duchem czasu. Samo uzyskanie informacji o preferencjach, zwyczajach i gronie znajomych od prawie 2 miliardów osób, w dzisiejszych czasach nie jest już niczym imponującym. Wypadałoby zacząć czytać ludziom w myślach, a żeby tego dokonać potrzebny jest odpowiedni sprzęt. Na szczęście Facebook powoli wkracza na terytorium „hardware” za pośrednictwem specjalnie do tego powołanej grupy o nazwie „Building 8”.

To trochę jak z „Google X” powołanym przez Google w 2010 roku, które aktualnie funkcjonuje pod zmienioną nazwą „X”. Powstają tam ambitne projekty sprzętowe, czasem owiane nutą tajemnicy. Facebook postąpił podobnie gdy powołał swoje „Building 8”. Najprawdopodobniej już w następnym miesiącu poznamy więcej szczegółów na temat prac prowadzonych przez tą grupę. Wiadomo na przykład, że w jeden z jej projektów zaangażowano byłego pracownika Uniwersytetu Johna Hopkinsa, który uczestniczył w pracach nad protezą sterowaną za pomocą myśli. Natomiast przeszłe oferty pracy w Facebooku dotyczyły udziału w projekcie z zakresu elektrofizjologii oraz neuroobrazowania.

Facebook Developer Conference

W związku z tym można spokojnie wyjść z założenia, że na zbliżającej się Facebook Developer Conference przewidzianej na 18 i 19 kwietnia, dowiemy się czegoś więcej na temat urządzenia odczytywania myśli. Jeżeli stawia na to Business Insider, to coś w tym musi być.

Mimo, że projekt dotyczący myśli może się wydawać najbardziej intrygujący, to warto pamiętać o pozostałych trzech, które są prowadzone równolegle. Będzie to coś z zakresu kamer i rozszerzonej rzeczywistości, do tego coś o potencjalnych zastosowaniach w medycynie, jako że w jednym z projektów uczestniczy kardiolog z Uniwersytetu Stanforda oraz na koniec jeszcze coś związanego z dronami.

Chęć opracowywania i budowania nowoczesnych sprzętów ze strony Facebooka, pokazuje pewien cykl życiowy tego typu firm. Z jednej strony może się to komuś wydać ryzykownym posunięciem, ponieważ firma nie ma doświadczenia w produkowaniu sprzętu. Z drugiej strony inni też tak robią (np. Snapchat, Google), więc dlaczego Facebook miałby być gorszy? Tym bardziej, że wydaje się to być niezbędne, jeżeli Mark Zuckerberg chciałby faktycznie wiedzieć o swoich użytkownikach jeszcze więcej niż dotychczas.

Wierzę, że pewnego dnia będziemy w stanie bezpośrednio przesyłać sobie pełne myśli za pomocą technologii – mówił Zuckerberg w 2015 roku.

Jestem naprawdę ciekaw co tam wymyślili i czy faktycznie będzie to imponujące, czy jednak jeszcze za wcześnie na tego typu zabawy. Pomijając fakt, że te zapędy do inwigilowania są już od jakiegoś czasu przerażające, warto pomyśleć o potencjalnych zastosowaniach w komunikacji dla sparaliżowanych osób (tak na pocieszenie, że jednak będzie z tego coś dobrego, a nie tylko szpiegowanie naszych myśli).

Źródło 1, 2

  • Tata srata z tym Trojanem FB , ciekawe jak będzie mnie inwigilował i czytał moje myśli potrzeby jak się do tego mega g*na nie loguję a jeśli już to kilka razy w roku aby tylko fotkę nową wstawić gdy mam taki kaprys :)

    • Marcin Hołowacz

      No właśnie. Po co masz sobie zadawać ten trud i logować się żeby wstawiać fotki? Nie lepiej pozwolić na odczytywanie swoich myśli? Przecież wiesz, że tego chcesz ;)

  • Sebastian Florek

    Ta technologia chyba będzie mieć ogromne trudności z działaniem :/ Nie potrafię sobie wyobrazić mechanizmu który byłby w stanie z „paczki myśli” wyłonić odpowiedni kontekst i przesłać to w zrozumiałej postaci do drugiej osoby. Co z ludźmi którzy swoimi zmysłami i zdolnościami przewyższają przeciętnego człowieka? Jak zabezpieczyć własną pracę w takim przypadku? To dość niebezpieczne. Chora socjotechnika jak w grze „Niebieski Wieloryb” Widzę ogromne zagrożenie.

    • Marcin Hołowacz

      Jeżeli coś zaprezentują, to będzie to pewnie coś, co w jakis sposób rejestruje aktywnośc mózgu, ale żeby od razu szczegółowe myśli? Na to za wcześnie. Jestem ciekaw co tam wymyśliła ta jego grupa Building 8, ale w kwietniu tego roku to na pewno nie będzie faktyczne przesyłanie myśli jak z filmu sci-fi. Nie, nie, nie. Może kiedyś.

  • Ymnytor

    Jeśli chodzi o czytanie i zapisywanie myśli to Facebook i Google będą mogły mieć problem z taką technologią, bo w takim interfejsie ciężko będzie zamontować nieprzeszkadzające reklamy z jakich teraz się utrzymują. Będą musiały zmienić model biznesowy, ale do tego jeszcze sporo czasu.

    • Marcin Hołowacz

      A może większa wartość leży w możliwości sprzedawania informacji na nasz temat? Np. handel naszymi myślami :)