Fablo jest (czy też już za chwilę będzie) będzie to silnik wyszukiwarki dla sklepów internetowych. Polskie e-commerce zyska więc narzędzie które nie tylko znajdzie to czego klient szuka ale również będzie potrafiło się uczyć i co ważniejsze będzie rozumiało polski język.
Produkt ma być nie inwazyjny – ma to być e-usługa która będzie łatwo integrowała się z sklepami poprzez przygotowane zestawy API a wdrożenie jej ma być relatywnie proste.
Na jakiej zasadzie ma działać Fablo? Sklep internetowy będzie przekazywał zapytania z wyszukiwarki poprzez API do silnika Fablo, ten będzie robił swoje (mając wcześniej zaimportowaną bazę produktów) po czym zwróci wyniki wyszukiwania, które z kolei sklep wyświetli na swojej stronie.
Na początku autorzy wśród których jest Jan Rychter (z zespołu Auli) celują moim zdaniem słusznie w branżę spożywczą, która jest z jednej strony bardzo trudną dziedziną ze względu na mnogość bardzo zbliżonych do siebie produktów a z drugiej strony chyba nieco zaniedbaną. Jest to oczywiście moja subiektywna opinia bazująca na własnych doświadczeniach z sklepami spożywczymi w których regularnie robię zakupy (właściwie nie pamiętam kiedy byłem w sklepie po coś więcej niż kilka produktów pierwszej potrzeby :))
Czy model Fablo zadziała? Mówiąc szczerze nie wiem. W moim przypadki nie przypominam sobie kiedy ostatnio korzystałem z wyszukiwarki w jakimikolwiek sklepie internetowy. Przeważnie znajduję to czego szukam poprzez katalog i przeglądanie odpowiednich grup produktów. Po drugie do konkretnych poszukiwanych przeze mnie produktów docieram przez Google lub porównywarki cen. Nie wiem też jak bardzo w e-commerce ważna jest sprawna wyszukiwarka?
Zaletą tego typu dedykowanych jednemu wąskiemu obszarowi produktów jest też to, że reprezentują one o wiele lepszą jakość niż kompleksowe rozwiązania dla e-commerce. Pytanie tylko czy jakość wyników wyszukiwania przełoży się na większą ilość sprzedanych produktów? Wydaje się, że właściciele sklepów będą to w stanie bardzo szybko ocenić. Jeśli faktycznie obietnice zostaną spełnione to po Fablo zaraz zgłoszą się platformy e-commerce i biznes powinien ładnie się rozwinąć.
Moim zdaniem Fablo to ciekawy produkt, atakujący pewną niszę i przy tym dość innowacyjny. Autorom życzę powodzenia i czekam na pierwsze informacje o wdrożeniach (chętnie przetestuję).
PS. Dodam też, że Janek podczas auli pokazał wręcz wzorcową prezentację startupa – jeśli ktoś z was szykuje się właśnie do pokazuj swojego dzieła to polecam “copy paste” jeśli chodzi o kolejność poruszanych zagadnień.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Bardzo fajny pomysł. Trzymam kciuki.
tak z ciekawości: fablo wydaje się rozwiązaniem typowo B2B. jak to można sfinansować z 8.1?
Spełnia wszystkie kryteria E-usługi, nie ma więc powodu, żeby nie. W POIG 8.1 nie jest napisane, że płacić faktury musi indywidualny użytkownik końcowy.
e-usługa to e-usługa, kto powiedział że to mają być produkty B2C?
Grzegorz,
absolutnie się z Tobą nie zgadzam, że wyszukiwarka w e-Commerce jest nieważna. To jest jeden z najważniejszych elementów sklepu internetowego, o tym mówią wszelkie możliwe badania (Nielsen, Forester, Gemius).
Liczby mówią same za siebie. “Klienci dokonujący zakupów w sklepach udostępniających efektywną wyszukiwarkę wydali na zakupy 270% więcej niż pozostali Klienci” – WebSideStory
A to że Ty osobiście wolisz przeklikać się przez nawigację sklepu, zamiast wpisać hasło świadczy albo o Twoich przyzwyczajeniach, albo niskiej jakości wyszukiwarki oraz dobrej jakości nawigacji jako takiej w odwiedzanych przez Ciebie e-Sklepów.
Życzę powodzenia Fablo, lecz będzie im ciężko, bo istnieją podobne rozwiązania na polskim rynku, które są bardzo zaawansowane technologicznie i nie łatwo będzie z nimi wygrać. Chociażby http://bit.ly/aZRph8
No chyba że Fablo będzie rozdawało dobre narzędzie praktycznie za darmo – wtedy zyska klientów w postaci sklepów internetowych prowadzonych przez jedną osobę…
Przede wszystkim, dzięki za miłe słowa.
Piszesz: „Czy model Fablo zadziała? Mówiąc szczerze nie wiem. W moim przypadki nie przypominam sobie kiedy ostatnio korzystałem z wyszukiwarki w jakimikolwiek sklepie internetowy. Przeważnie znajduję to czego szukam poprzez katalog i przeglądanie odpowiednich grup produktów.”
Zastanów się nad tym: 1) czy szukanie np. mleka skondensowanego przez katalog było wygodne i 2) dlaczego musiałeś szukać przez katalog. Podejrzewam, że odpowiedzi są: 1) średnio 2) bo wyszukiwarka nic nie potrafiła znaleźć.
Wierzymy, że wyszukiwanie jest najlepszym i najszybszym sposobem robienia zakupów, szczególnie w branży spożywczej (choć nie tylko). Podobnie jak w internecie widzimy migrację od tematycznych katalogów stron do sprawnie działających wyszukiwarek (Yahoo directory -> Google), tak samo zobaczymy to w sklepach. W amazon.com praktycznie inaczej nie kupuję, jak przez okienko „Search”.
Kłopot w tym, że istniejące wyszukiwarki są słabe: nie są dostosowane do naszego języka i rzadko kiedy potrafią się uczyć. Niewiele z istniejących rozwiązań ma rozwiązania semantyczne (wyrazy bliskoznaczne). Chcemy to zmienić.
Myślę, że za 2-3 lata znacznie podniosą się standardy wyszukiwania w sklepach, a co za tym idzie — wymagania klientów. Zamierzamy się do tego przyczynić :-)
[...] This post was mentioned on Twitter by Grzegorz Marczak, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Fablo.pl – Aulowy startup, który zmieni e-commerce! [AntyWeb] http://bit.ly/aZH3s1 [...]
to mnie widocznie ktoś w błąd wprowadził.
Super pomysł. Trzymam kciuki. Powodzenia !
Pewnie bedzie to Sphinx z ladnym frontendem. Tak czy siak trzymam kciuki! Powodzenia!
Chciałbym, żeby to było takie proste! Jakby tak się dało, to na pewno byśmy użyli czegoś gotowego. Niestety, istniejące rozwiązania są po prostu kiepskie. I żadne się nie uczy.
Masz racje ale to odnosi się właśnie do branży spożywczej. Co z resztą? Naprawdę sporo kupuje przez internet i nie korzystam z wyszukiwarek (może to błędne przyzwyczajenie).
Zawsze zaczynam od sprawdzenia cen – i potem trafiam już na stronę z konkretnym produktem.
Jeśli zaś chodzi o spożywkę – to korzystam z wcześniej zapisanych wzorów zamówienia i potem dopieram lub kasuję brakujące produkty. Owszem wyszukiwanie ich nie jest efektywne i tutaj wierzę że Fablo może zadziałać.
Dokładnie tak zachowuje się większość klientów w tej chwili — ale jest tak między innymi dlatego, że wyszukiwarki są kiepskie. Sklepom zresztą zależy na zmienieniu tego zachowania, bo korzystanie z zapisanego koszyka raczej zmniejsza, a nie zwiększa wartość zamówień.
Notabene, Fablo jest w stanie sugerować produkty pasujące do tych w koszyku i to nie na zasadzie „klienci, którzy kupili”. Model statystyczny budowany jest na literaturze, m.in. książkach kucharskich, wiadomo więc, że do pomidorów pasuje mozzarella, oliwa z oliwek i bazylia. To dla sklepów może być bardzo atrakcyjny sposób na zwiększenie sprzedaży.
Wreszcie POIGowy projekt za ktory warto trzymac kciuki i ktory dobrze wrozy na przyszlosc. BRAWO : )))
Tak sobie myślę …. Fablo będzie wyszukiwało w zaimportowanej ze sklepu bazie produktów. Jeśli sklepów będzie dużo to właściwie Fablo będzie mogło łatwo stać się również porównywarką cen ….
Szanowni Fascynaci Search’a dla eCommerce,
Gratuluje inicjatywy, jednak muszę przyznać, że kompleksowy system dedykowany dla eCommerce, który w znaczny sposób wspiera wzrost konwersji, a zatem sprzedaży to nie tylko funkcje wyszukiwania ale również:
- nawigacja sklepu zarządzana z poziomu konfiguracji rozwiązania z pominięciem zagłębiania się w kod systemu (drzewo kategorii, filtrowanie, zawężanie, etc. wszystko w celu ułatwienia użytkownikom dotarcia do produktu);
- liczne narzędzia wspierające cross & upselling produktów;
- obsługa synonimów, antonimów, skrótów oraz rozmaitych form zapytań włączając w to misspelling (Zarządzanie z poziomu biznesowego);
- funkcjonalność podpowiadająca frazy i słowa kluczowe w trakcie wpisywania zapytania do okna wyszukiwania;
- gotowe przykładowe layout’y HTML’owe w celu ułatwienia implementacji, chociażby tymczasowej;
- automatyczne generowanie chmur tagowych dla SEO;
- zaawansowane statystyki;
- w końcu, szybki i tani proces wdrożeniowy (mniej niż 7 dni, najlepiej gdy wdrożenie jest za darmo).
Z pozdrowieniami
Jakub Polkowski
http://pl.linkedin.com/in/jpolkowski
polkowski@ipms.pl
http://www.fact-finder.com (www.fact-finder.pl niebawem).
Pytanie czy wtedy sklepy zgodzą się na takie “szabrowanie” w ich danych i na zewnętrzny import.
Rozmawialiśmy troche z autorem pomysły nad testowaniem tego w naszych sklepach i zakupie programu do szukania. Cena nas lekko zszokowała.
Mimo, że z naszej perspektywy dzisiejszej rozwiązanie wydaje się bardzo drogie to sama idea dość ciekawa. W trakcie korespondencji zapomnieliśmy poruszyć jeszcze jeden problem. To może pytanie to zadam na łamach bloga;
Wyszukiwarka działa jako api, czyli dane sklepowe: “wyniki zapytań w danym sklepie” są przetwarzane na zewnątrz. Czy Autorzy pomysłu chcą te dane w jakiś sposób sprzedawać dalej?
A drugie pytanie:
Na ile ta wyszukiwarka jest w stanie realnie zwiększyć sprzedaż w sklepie?
Pozdrawiam,
Markos
Cena, jak to cena, jest do dyskusji. Na razie staramy się o kilku większych klientów, nie jesteśmy w stanie obsłużyć wielu małych sklepów od razu. Stąd cena odzwierciedla możliwy wzrost zysków dla dużego sklepu.
Co do danych, to dane naszych klientów pozostają danymi naszych klientów i nigdy nie są ani nie będą sprzedawane ani udostępniane na zewnątrz. Nawet API jest w pełni uwierzytelniane (z podpisami każdego zapytania, jak w Amazon AWS), żeby nie można było odpytywać API spoza sklepu. Oczywiście warto przypomnieć, że mówimy o danych, które sklep wyświetla publicznie na stronie :-)
Co do wzrostu sprzedaży, to może być znaczny. WebSideStory robiło badania i klienci robiący zakupy w serwisach z wykorzystaniem dobrej wyszukiwarki wydawali 270% więcej pieniędzy niż pozostali klienci. Oczywiście nie jest to tylko wpływ wyszukiwarki, raczej zbieg kilku okoliczności, m.in. tego, że dobra wyszukiwarka przyciąga zamożnych klientów, którzy często nie mają czasu. Zobaczymy — bardzo pilnie zamierzamy to mierzyć z naszymi klientami w praktyce.
http://alma24.pl/wyszukiwarka/szukaj.do?search=pomidory+w+puszce wynik ok!
http://www.frisco.pl/catalog/search/pomidory%20w%20puszce lipa. może rzeczywiście… tylko lepiej dla nas konsumentów!:) gratuluje!
Nie zamierzamy iść w tym kierunku. Porównywarki cen to zupełnie inny model biznesowy z ostrą konkurencją.
Uhmm… super. A na czym to ma zarabiać?
A wiecie, że google robi to za free? I to wewnątrz sklepu.
Model biznesowy jest rewolucyjny: zakłada faktury, które płacą klienci.
Co do google, to niemal wszyscy klienci, z którymi dotąd rozmawialiśmy próbowali i stwierdzili, że się nie nadaje. Z wielu względów. Poza tym, google daje i będzie dawać gorsze wyniki od naszych.
Dziękuję za odpowiedź.
Czy aby na pewno każdy sklep wyświetla zbiorcze informacje ile było zapytań w jego sklepie i po jakich frazach ludzie szukali produktów?
Być może nie precyzyjnie zadałem wcześniejsze pytanie ale jakoś nie wydaje mi się aby były to publicznie dostępne dane.
[...] Paczkomaty przed chwilą Co sądzicie o #fablo.pl? antyweb.pl/…ulowy-startup-ktory-zmien… #ecommerce #ecommerce #startup #aula [...]
Dla start-upu to dobrze, że jest konkurencja, bo jak jej nie ma to znaczy, że rynek nie istnieje :-) Jak na razie nasi klienci z różnych względów nie korzystają z istniejących rozwiązań, a zainteresowanie jest olbrzymie — nie martwimy się więc bardzo.
Nie zamierzamy konkurować cenowo. Jesteśmy lepsi technologicznie i zamierzamy tę przewagę jeszcze powiększać.
A nie, to przepraszam — źle zrozumiałem. I już wyjaśniam: takich danych również nie zamierzamy w jakikolwiek sposób udostępniać ani sprzedawać. Model biznesowy zakłada oferowanie usługi klientom (sklepom).
[...] o #fablo.pl? Czy to rzeczywiście #startup, który zmieni #ecommerce, jak twierdzi @hazan? antyweb.pl/…ulowy-startup-ktory-zmien… #ecommerce #aula [...]
Pomysł bardzo dobry. Zastanawiałem się, czy ktoś spróbuje wybić się na tym rynku.
Jeśli planujecie testy na dużych sklepach ale poza branżą spożywczą to proszę o kontakt (kontakt poszedł przez fablo.pl).
Moim zdaniem pomysł nie sprawdzi się. Wyszukiwarka musi być ściśle zintegrowana z resztą sklepu i rozwijana razem z nim. “Outsourcing” wyszukiwarki wygeneruje dużo problemów: brak wpływu na wyniki, brak możliwości dostosowania wyników do specyfiki sklepu (lub możliwość ale kosztowna i czasochłonna), opóźnienia sieciowe, awaria wyszukiwarki lub jej zakmnięcie przez właściciela stworzy duży problem.
W kontekście:
wyszukiwarki wygeneruje dużo problemów: brak wpływu na wyniki, brak możliwości dostosowania wyników do specyfiki sklepu (lub możliwość ale kosztowna i czasochłonna),
Nie zgadzam się absolutnie rozwiązania klasy eCommerce Search & Navigation to wpływanie na wyniki z poziomu zarządzania binzesowego za pomocą intuicyjnego w obsłudze panelu, fantastyczna wręcz możliwość dostosowywania wyników do specyfiki sklepu nie jest czasochłonna ani kosztowna zajmuje 3 lub 4 kliknięcia i na zapytanie np: Nike wyświeli się strona wynikowa z banerem na górze wraz z opisem produktu lub marki.
Dobre rozwiązanie pozwala wprowadzać celowe zmiany w wynikach wyszukiwania i wpływać na listę wyświetlanych produktów. Umożliwia pozycjonowanie produktów za pomocą powiązania określonych zapytań z konkretnymi produktami lub grupami produktów. Dla przykładu, skrót „PS3” może w ofercie sklepu odpowiadać produktowi „Playstation 3”, który zostanie wyświetlony na pierwszym miejscu listy.
Możliwość przyporządkowania między innymi danej marce, np.: „Puma” logotypów, banerów i innych promocyjnych materiałów graficznych. W takim przypadku zapytania zawierające w sobie markę „Puma” zostaną opatrzone banerem producenta lub inną odpowiednią grafiką.
Przekierowanie konkretnych zapytań na inne wybrane strony sklepu. Jeśli, np.: przed Dniem Matki, użytkownicy szukają stosownego „prezentu”, istnieje możliwość automatycznego przekierowania użytkownika na stronę z prezentami specjalnie przygotowaną na tę okazję.
Search-Concepts rozpoznaje oczekiwania użytkowników dla pewnego rodzaju zapytań. Szukając „bluzki”, użytkownik ma na myśli raczej damską bluzkę / koszulę. W takim przypadku dobry system automatycznie (w pierwszej kolejności) używa grupowania i filtrowania pod kątem „bluzki damskie”, sugerując odpo¬wiednie produkty.
Z pozdrowieniami,
Justyna Skorupska
skorupska@ipms.pl
Tyle że umożliwienie tego typu konfiguracji wymaga bardzo rozbudowanego i dopracowanego panelu i współpracy z wieloma firmami (piszesz o banerach czy materiałach promocyjnych). Z tego co widzę Fablo takiego panelu nie ma i nie współpracuje marketingowo z firmami. No i jest dużo przykładów takich jak pisze niżej Pajda, gdy wszelkie customizacje “generyczne” nie dadzą nam tego, czego chcemy. Obawiam się, że najlepsze co można mieć to rozbudowany panel z wieloma błyskotkami, który jednak nie da nam wyszukiwarki takiej jak dokładnie chcemy, w dodatku działający niedeterministycznie (z powodu wprowadzania kolejnych “innowacji”).
Spróbuję przymierzyć się do tych punktów po kolei:
— Nie jestem pewien czy dobrze rozumiem, co to jest „wpływ na wyniki” lub „dostosowanie wyników do specyfiki sklepu”, ale nasza wyszukiwarka uczy się na podstawie zachowań użytkowników. Z tego powodu już po kilkunastu wyszukiwaniach będzie wiedziała, czego faktycznie szukają ludzie, którzy wpisali “X” w pole Szukaj. Myślę, że takie automatyczne uczenie się jest znacznie lepsze i praktyczniejsze niż ciągłe ręczne próby poprawiania wyników.
— Opóźnienia sieciowe: faktycznie istnieją: do serwerów w Europie mówimy o 30-35ms, do serwerów w USA 130-150ms. W przypadkach, gdy będzie to miało kluczowe znaczenie możemy rozmawiać nawet o wstawieniu serwera cache do klienta.
— Awarie lub zamknięcie: jest o tyle bezpiecznie, że sklep zostawia sobie istniejącą wyszukiwarkę. Nawet zachęcamy do integracji tak, że jeśli nasza wyszukiwarka z jakiejkolwiek przyczyny nie odpowie na czas, to zapytanie pójdzie do istniejącej bazy sklepu.
Obejrzałem dwie cześci prezentacji.
Mam pytanie czy każdy projekt 8.1 tak się od d… strony zaczyna?
Coś napiszemy a potem zaczniemy chodzic po klientach?
Przecięż gdyby nie pieniążki z podatków europejczyków
to żaden prywatny inwestor by nie dał keszu na coś
co nie jest napisane, nie ma żadnego wdrożenie i co najważniejsze
nikt nawet jeszcze się nie zgodził na wdrożenie/bo to że za darmo
se poklikaja to nic nie znaczy/
Duże sklepy sobie same takie coś piszą a małych nie będzie stać
bo klienci wchodzą z wyszukiwarki, która nazywa się google :)
Proponuje każdemu kto myśli o takich biznesach popracować chociażby za darmo przez 3 miesiąca w dużych firmach informatycznych lub sklepach internetowych.
Obym się mylił i życze powodzenia.
Panie Leszku,
W kontekście Pańskiej wypowiedzi: “Duże sklepy sobie same takie coś piszą a małych nie będzie stać bo klienci wchodzą z wyszukiwarki, która nazywa się google :)”
Po pierwsze, małe sklepy nie muszą bazować na “pudełkowym” rozwiązaniu Google Search Appliance albo Mini Search Appliance i mogą sobie pozwolić na zaawansowaną technologię innych marek. Dodatkowo, jeśli użytkownik pojawił się w sklepie z przeglądarki Internetu Google’a, to naturalnym jest, że musi użyć search’a by dotrzeć do oferowanych produktów w sposób szybki i intuicyjny (alternatywą jest nawigacja).
Po drugie, pracując z rozwiązaniami klasy Enterprise Search od wielu lat, wiem z autopsji, że duzi wydawcy czy sklepy internetowe wolą outsource’ować kompetencje / technologię “search’a” i budować prawdziwą przewagę konkurencyjną na runku niż metodami chałupniczymi uruchamiać czasochłonne procesy R&D wewnątrz organizacji.
Pozdrawiam,
Jakub Polkowski
polkowski@ipms.pl
Tak jak to rozumiem to “dostosowanie wyników do specyfiki sklepu” może oznaczać odpowiednie filtry które się często używa. Produkt X może mieć dwóch dostawców A i B które są tej samej jakości i w tej samej cenie, ale na produkcie A marża jest kilka procent wyższa bo takich dostawców ma sklep. To są bardzo istotne odstępstwa od nauczania tego co użytkownicy wybierają.
Czyli de facto zmuszacie klientów do utrzymywania dwóch wyszukiwarek – swojej własnej i integracji z Waszą. Myślę że generalnie integracja z zewnętrzną wyszukiwarką to skomplikowana rzecz dla sklepu. Jak są rozwiązane kwestie mapowania kategorii/tagów wyników na kategorie/tagi użyte w sklepie? Jak z formatowaniem wyników w HTMLu? Co z przesyłaniem obrazków, ustalaniem ich rozmiaru i formatu? Do tego potrzeba synchronizacji dużych ilości danych między sklepem a Wami – lista sprzedawanych przedmiotów i jak rozumiem informacja w co klikał user (żebyście mieli dane do nauki).
Artur: Fablo indeksuje produkty, a wynikiem zapytania są identyfikatory produktów. Wyświetlanie wyników (wraz z formą graficzną) realizuje więc strona sklepu. Integracja jest bardzo prosta — o ile normalnie zapytanie poszłoby do bazy i zwróciło listę ID produktów, o tyle przy użyciu fablo wołana jest odpowiednia funkcja (bibliotekę dostarczamy), która ową listę zwraca po drodze kontaktując się z naszym silnikiem. W podobny sposób zwracany jest feedback na temat tego, co zostało wybrane.
Odniosę się tylko do POIG 8.1, bo do reszty tego komentarza nie potrafię.
_WARUNKIEM_ uzyskania dofinansowania projektu z POIG 8.1 jest to, aby żadne wydatki kwalifikowane nie zostały poniesione przed rozpoczęciem projektu. Innymi słowy NIE ROZPOCZYNA SIĘ projektu przed pozyskaniem dofinansowania.
Co do reszty, to nie znam przypadku, żeby ktoś się zgodził na wdrożenie czegoś, co nie jest napisane.
Polecam eksperckiego bloga dot. Enterprise Search: http://www.search.blox.pl
Pozdrawiam,
Jakub Polkowski
polkowski@ipms.pl
No cóż Fablo takiego panelu nie ma, ale inne rozwiązania a i owszem, można również mieć taką wyszukiwarkę jaką się chce zapytajcie np. yalook.com, sevenply.de, hessnatur.com lub innych ok. 800 sklepów w Europie.
Kontrola na poziomie panelu rozbudowanego jak diabli, zaawansowany error-tolerance, niezależność językowa (zapraszam na bookshop.europa.eu z wdrożeniem w 32 językach)
Pozdrawiam,
Justyna SKorupska
Oj cos mi sie wydaje ze pomysl ciekawy, duze pole do popisu technologiczne, ale zaden sklep nie zainwestuje kasy w takie rozwiazanie. To ze alma czy piotr i pawel maja kiepskie wyszukiwarki to nie znaczy, ze od razu w kolejce sie zglosza do tego startupa po silnik wyszukiwarki…
Witam, szczególnie Pana Leszka.
Bardzo mnie cieszy, że temtatyka wyszukiwania zyskuje coraz więcej zwolenników na naszym rodzimym rynku. Chociaż stwierdzenia w stylu, “czy wyszukiwarka jest potrzebna w sklepie” napawają mnie no … rezerwą. Na tzw. zachodzie jest to już od dawna oczywistość …
Pomysł z wyszukwiarką B2B jest świetny, ale mam pewne wątpliwości co do tego “uczenia się”. Rozumiem, że chodzi tutaj o adaptacyjny model poprawiania trafności, ale …
1. Wiele sklepów życzyłoby sobie jednak bardziej skomplikowanego modelu trafności. To znaczy: jeżeli użytkownik zadaje zapytanie, to poza dopasowaniem wyników wyszukiwania do samego zapytania, chciałoby się, żeby produkty posortowane były raczej według marży. To znaczy na początku listy te, które przynoszą największy dochód, bo sklepom wcale nie chodzi o to, żeby wyniki były super trafne, tylko żeby jak najwięcej zarobić. Takie podejście zostało już sprawdzone u najlepszych (czytałem case study z BestBuy.com, Dell.com i inne). Adaptacyjne dopasowywanie tranfości na podstawie zachowań użytkowników jest fajne, ale w eCommerce nie zawsze daje dobre efekty monetyzacyjne.
2. Promocje. Wiele sklepów promuje swoje wybrane produkty. Tak robią wszyscy. Dobre wyszukiwarki powinny wspierać ten model i sugerować te artykuły, na których zależy sprzedawcy. Jeżeli jeszcze robi się to konktekstowo w odniesieniu do zapytania, to jeszcze lepiej.
3. Co się dzieje, jeżeli zapytanie zwraca zero wyników? Jeżeli jest komuniakt w stylu “brak wyników”, to lipa. Dobry sklep nie pozwala sobie na zmarnowanie cennego czasu internauty spędzonego na witrynie sklepowej, tylko dalej sugeruje mu inne produkty, objęte promocją, czy też powiązane jakoś z historią wyszukiwania/zakupów danego użytkownika.
4. Skalowalność. Nowa wyszukiwarka na Allegro jest w stanie obłsugiwać ponad 3000 zapytań na sekundę. Czy projekt Aula ma szansę na takie osiągi? Jeżeli nie, to trudno mówić tu o rozwiązaniu B2B na dużą skale. Raczej pozostaje tylko pewna nisza, z kórej się nie wyjdzie.
No i stety, albo niestety jest cała masa rozwiązań komercyjnych, które wchodzą z zachodu i kóre sprawdziły się na całym świecie. Owszem nie są tanie, ale najwięksi w Polsce już zaczynają po nie sięgać. Ale szczerze życzę powodzenia!
Ot, tylko kilka refleksji. Dla miłośników technologii wyszukiwania zapraszam na search.blox.pl.
Paweł Wróblewski.
Wątpliwości zawsze są, trudno żeby wszyscy bezkrytycznie nas akceptowali, szczególnie gdy produkt jest tak młody.
Co do „modelu trafności”, to dokładnie te same argumenty słyszałem, gdy Google wchodziło na rynek i oferowało obiektywne wyniki wyszukiwania :-) Przypomnę, że wcześniej wszystkie wyszukiwarki oferowały pozycję w wynikach wyszukiwania za pieniądze. Google pierwsze stwierdziło, że wyniki wyszukiwania powinny być niezależne i obiektywne — powinno się znajdywać to, czego szukają użytkownicy. Wówczas była to rewolucja i wszyscy głośno wieścili rychły koniec Google.
W Fablo wierzymy, że należy znajdywać to, czego szuka użytkownik. Taka relacja buduje zaufanie do sklepu i powoduje, że zakupy są szybsze i łatwiejsze. Oczywiście w żaden sposób nie wyklucza to promocji, sugestii i innych działań marketingowych — nie sądzimy jednak, by główne wyniki wyszukiwania były najlepszym do tego narzędziem. Myślimy za to, że bardzo dobre dostosowanie wyników wyszukiwania do użytkownika oraz starannie dobrane sugerowane produkty dadzą kombinację, która zwiększy zyski sklepu.
Wierzymy też w prostą komunikację. U nas nie ma nowomowy i nie używamy w co drugim zdaniu słowa „enterprise” :-)
Co do skalowalności, to ucieszę się gdy będę miał z nią problem. Ucieszę się jeszcze bardziej, jak zobaczę sklep w Polsce, który ma 3000 zapytań do wyszukiwarki na sekundę.
Blog zaś ciekawy, na pewno będziemy uczestniczyć.
Jak ktoś zauważył w Allegro liczyła się skalowalność przede wszystkim.
Moim zdaniem przyszłością są faceted search w oparciu o wcześniej opracowane wektory produktów pochodzące z rozmytych danych dotyczących tychże produktów – czyli zarówno z nazwy, parametrów jak i niestrukturyzowanych fragmentów recenzji i opisów. Przy w fablo.pl jest to realizowane poprzez samouczące się wektory, a w naszym rozwiązaniu peryskop.pl w oparciu o feature-based analysis z repozytoriami określającymi treści recenzji.
Z tego co wiem FAST potrafi podpiąć dowolne repozytoria, tyle że stworzenie ich i odpowiednie sklasyfikowanie jest nietrywialne. Reszta na etapie skomplikowania query w e-commerce, jest jeszcze dość prosta w porównaniu do query używanych w rozwiązaniach SSP czy ERP. Znamy to na własnym przykładzie analizując zapytania użytkowników na bieżąco.
Jeśli chcemy mieć lepsze i pełniejsze wyniki trudnością jest rozszerzanie wektorów w oparciu o odpowiednie ontologie, lub tagi po których takich search może chodzić i dzięki temu dawać znacznie lepsze wyniki. To jest 60% pracy peryskop.pl którą wykonaliśmy, reszta to wizualizacja i katalogowanie produktów.
Super pomysł i mam nadzieję, że odniesiecie ogromny sukces. Polecam zastanowienie się nad efektywnościowym modelem rozliczeniowym, np. za zapytanie lub za sprzedaż :) wydaje mi się, że w waszym przypadku jest to możliwe.
Bardzo mi się podoba pozytywny przekaz, który od was bije!