180

I powiedzcie mi, proszę… gdzie się podziało to całe post-pc?

Wygląda na to, że mimo spowolnienia na rynku pecetów, era post-pc to pojęcie, które zbyt wcześnie wprowadzono do mediów technologicznych. Od samego początku, gdy mówiono o tym, że komputery są w absolutnym odwrocie, twierdziłem że mamy do czynienia jedynie z transformacją tego rynku - "pc-reborn". I wygląda na to, że miałem rację, bo mamy do czynienia z kwartałem zamkniętym na plus.

Wzrost jest nieznaczny, bo tylko o 1,6 procent, ale powinien co po niektórym wybić z głowy twierdzenia o erze post-pc. Nie jest to do końca złe rozumowanie, bo dobrze wiadomo, że komputery nie sprzedają się tak dobrze, jak kiedyś głównie z powodu absolutnej hegemonii smartfonów. Ale w dalszym ciągu są konsumentom potrzebne i co ważne – objawia się to również w rynkowych wynikach. W pierwszym kwartale 2017 roku sprzedano bowiem 17,4 miliona takich urządzeń – względnie niewiele, ale biorąc pod uwagę specyfikę tego rynku, jest to całkiem spora liczba.

Wśród producentów komputerów, HP może dalej szczycić się pozycją lidera, gdzie w stosunku do analogicznego kwartału w roku poprzednim nieznacznie umocniło swoją pozycję. Zwycięzcy tego zestawienia dzielnie jednak drepcze po piętach Lenovo, które co prawda sprzedało więcej komputerów, niż w 2016 roku, ale i tak zamyka ten okres z mniejszym udziałem. Następny jest Dell, który zanotował blisko dziesięcioprocentowy wzrost, natomiast prawdziwym wygranym jest… Acer, do którego przekonuje się coraz więcej użytkowników. Ponad 30-procentowy wzrost sprzedaży objawiający się również w odpowiednio powiększonych udziałach to spory sukces producenta, który wcześniej uchodził za uosobienie niskiej jakości sprzętu oraz serwisu. To na szczęście się zmieniło i przełożyło się to na korzystne dla Acera wyniki sprzedażowe.

post-pc

ASUS natomiast ma spory problem – zanotował całkiem pokaźny spadek wartości swoich udziałów na tym rynku. Nie jest jednoznaczne, dlaczego tak się stało, ale może mieć to związek ze wzmacniającym się przekonaniem użytkowników o awaryjności urządzeń od tego producenta.

Niektórzy bardzo chcieliby już pogrzebać pecety. Ale te nie chcą się kłaść do grobu

Wyniki IDC wskazują jasno – nie ma co wysyłać komputerów do lamusa. Te dalej będą obecne i dla konsumentów już stały się uzupełnieniem smartfonów. Nie wszystkie aktywności związane z nowymi technologiami można komfortowo wykonać na ekranie telefonu. Do profesjonalnej pracy w dalszym ciągu o kilka rzędów wielkości lepsze są właśnie komputery – z pełną klawiaturą, z dużym ekranem i z odpowiednią wydajnością. Te czynniki warunkują ich ciągłą obecność – o erze post-pc nie może być zatem mowy. Dużo dobrego w przyszłości zrobią również mobilne procesory AMD Ryzen, które w drugiej połowie tego roku powinny wystartować na rynku. Wtedy też możemy spodziewać się prawdziwych bitw cenowych między urządzeniami z układami Intela oraz AMD. Jest na co czekać.

  • Konrad Uroda-Darłak

    Nic się nie stało – po prostu istniała wyłącznie w głowie „specjalistów” od marketingu :P

    • Patrollej33

      I „specjalistów” ze Spidersweba :)

    • Blazi

      Uwaga niepopularna opinia.

      Jacy teraz wszyscy nie są mądrzy w komentazach i „wiedzieli ze tak bedzie”. A dupa! Kiedy pojawił sie szał na tablety nikt nie mogl stwierdzić czy to nie zaskoczy podobnie jak smartfony. Większość czytelnikow juz pewnie nie pamięta co mówiło się o smartfonach trochę wcześniej – „na co to komu”, „pakiety internetowe są za drogie”, „zabawki”, „nikt nie da tyle za telefon”, „Nokia lepsza”.

      Wiele firm władowało _miliardy_ dolarów w tablety aby nie zaspać kolejnego trendu. I wiele mniejszych przez to upadło bo rewolucja ta faktycznie nie nadeszła – zamiast „rewolucji post-PC” mamy „ewolucje post-Microsoft”.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Ja nigdy niczego takiego nie napisałem. Tablety mogłyby sobie żyć, ale era post-PC? Dobre sobie :P

    • gom1

      zamiast „rewolucji post-PC” mamy „ewolucje post-Microsoft”

      2017 – Rok Linuksa ;-)

    • Blazi

      Bardziej chodziło mi o multiplatformowe rozwiązania chmurowe dostępne od Maków przez smarttony po chronebooki – jak tak dalej pójdzie Microsoft przestanie być niezbędny w firmach.

    • QWERTY

      „multiplatformowe rozwiązania chmurowe” przecież MS to ma Azure.
      „jak tak dalej pójdzie Microsoft przestanie być niezbędny w firmach.” Azure , Office 360 , aplikacje x86. MS w zastosowaniach biznesowo-procesjonalnych

    • Blazi

      …oraz masa innych usług gdzie MS nie jest i raczej nie bedzie monopolistą.

      Nie piszę, że Microsoft przestanie być używany w firmach ale że przestanie tam być niezbędny jak w czasach świetności IE6 (nie mogłeś nie używać Worda bo Twoi kontrachenci nie mogli otworzyc nie-wordowskich plików).

      Microsoft pozostanie z nami jeszcze wiele lat.

    • QWERTY

      Dobra źle zrozumiałem twój poprzedni komentarz. Na szczęście czasy IE 6 oraz totalnego monopolu MS już minęły i niech nie wracają

    • Damian eDameXxX Stępnik

      […]ale byle już nigdy jako monopolista

      Za to teraz możemy się cieszyć, że aż CAŁE 2 firmy (Google, Apple) kontrolują 99% rynku smartfonów – mam na myśli dostarczany przez nich system operacyjny.

      Chrome tymczasem kontroluje już >50% rynku przeglądarek i tym samym niektórzy zaczynają traktować go jako punkt odniesienia czy strona działa poprawnie czy nie. Strona źle ci się wyświetla w Firefoksie? „Używaj Chrome’a!” Spotkałem się z takimi sytuacjami. To nie napawa optymizmem.

    • IdontgiveaF

      Jak co roku! :D

    • Marx

      i co ciekawe – masz rację

    • Kwarc

      Podpisuję się rękoma i nogami… zawsze widziałem jak widziałem artykuły o post-pc to chciało mi się śmiać… niby profesjonalni redaktorzy branżowi, a często mniej kumają niż amatorzy z sekcji komentarzy :P

  • luki pt

    Haha jasne tak samo jak niektórzy mówili, że tablety zastąpią laptopy bo są wygodniejsze i bardziej poręczne -.-
    A prawda jest taka, że ludzie potrzebowali tylko większego ekranu w telefonie, a komputery PC nadal są potrzebne.

    • Maks Cavallera

      Dokładnie. Sam mam tablet i jest mega wygodny do sprawdzenia poczty, przejrzenia niusów itp. Do pracy nadal PC lub laptop. Dla mnie wszystkie te urządzenia mają zastosowanie, ale zależnie od celów do jakich są wykorzystywane.

    • zakius

      nie, laptop w niczym nie jest dobry, to tylko kiepska proteza pełnoprawnego komputera, a zadania tabletu wykonuje nawet gorzej

    • kim

      juz widzę jak ktos jezdzi na delegacje z torbą w której trzyma pelnoprawny komputer bo laptop to proteza. Laptop sluzy glownie do mobilnosci.

    • zakius

      jak wspomniałem laptop to proteza
      z protezy korzystasz bo nie masz wyboru, a nie bo chcesz

    • Meretycz

      Sam jesteś proteza…. Laptopy mają swoją konkretną niszę i tyle.

    • zakius

      i tą niszą jest proteza
      niska wydajność, kultura pracy i wygoda
      pod każdym względem gorszy, stosowany WYŁĄCZNIE dlatego, że w danych warunkach nie da się normalnie
      skoro służy do tego samego, robi to gorzej, ale używa się go z powodu okoliczności to co jak nie proteza?
      oczywiście jak ktoś nie ma wyboru to pozostaje mu współczuć, ale jak ktoś wziął do ręki siekierę i odrąbał sobie nogę… przepraszam, olał kompa by kupić stacjonarnego laptopa…

    • Meretycz

      Nie, nisza nie jest protezą…. Ty jak idziesz do sklepów to chyba pouczasz kierowników aby wywalili podpaski z półek, bo skoro ty nie potrzebujesz to nikt nie potrzebuje, co?

    • Paweł

      Śmiem twierdzić, że podpaski są my potrzebne xD

    • Patrollej33

      Haha mistrz :D

    • chudek

      Powoli to się będzie zmieniać. Za niedługo laptopy będą miały taka sama wydajność jak ich odpowiedniki desktop. (Popatrz na nową serię kart gtx, różnica mobile desktop – kilka procent). Mi się marzy wydajna maszyna zamknięta w mobilnym opakowaniu.
      Ścieżki przecierają laptopy dla graczy

    • zakius

      rozwiązaniem będzie dok z LC i miejscem na grafikę, w laptopie zamknąć 90 W procesor to już dużo, a niektórzy chcą do tego 200W grafikę…

    • chudek

      Nie bierzesz pod uwagę w ogóle Tego, że podzespoły komputerowe są coraz bardziej energooszczędne. Porównaj sobie zapotrzebowanie na energię na przestrzeni lat

    • zakius

      są tak energooszczędne, że wydajne procesory w stresie nadal wciągają 150W, a grafiki potrafią mieć 3 złącza 8 pin…
      rośnie efektywność, ale wraz z nią rosną wymagania oprogramowania i nadal absolutnym minimum jest 50W procesor z napięciem obniżonym tak, by miał około 30 (napięcia podzespołów desktopowych zazwyczaj są zawyżone)

    • IdontgiveaF

      Protezą będzie wtedy, gdy film wyrenderujesz na lapku w 2 godziny zamiast 40 minut na stacjonarce, bo nie masz miejsca na stacjonarkę w domu / potrzebujesz mobilności.
      Jeśli komputer nie spowalnia cię w żaden sposób w pracy to za cholerę nie widzę, na czym polega to bycie „protezą”.

    • zakius

      ale spowalnia i odbiera szeroko pojęty komfort

    • Maks Cavallera

      Widocznie masz gówniany laptop.

    • Tsubasa

      Ja korzystam bo chcę. I co ty na to uparty człeku?
      Laptop daje ci pełną mobilność. Ja używam go w domu jako pełnoprawny PC, z monitorem 27″ i całym sprzętem peryferyjnym. Laptop jest bezgłośny w większości zadań. Zajmuje mało miejsca. jest mega wydajny (porównując do mojego poprzedniego peceta). Pobiera o wiele mniej energii… Same zalety.

      Ale ty wiesz lepiej. Skoro nigdy nie widziałeś wydajnego lapka to nie musisz tu spamować tymi swoimi przemyśleniami. Wszystkim się będzie żyło lepiej.

    • zakius

      to „w większości zadań” już go skreśla
      pobiera mniej energii? przy tych samych taktach i napięciach skrzynka się zrówna lub wygra, zależy od zasilacza
      a to są te same procesory tylko w innych obudowach, nie ma czarów

    • Meretycz

      Czemu go skreśla? Tego laptopa używa @Tsubasa:disqus. a nie Ty do cholery! To on decyduje co mu odpowiada i co jest dla niego wygodne!

    • Tsubasa

      Bredzisz kolego. Nie ma dla Ciebie chyba ratunku.
      Pozdrawiam

    • zakius

      weź miernik i sprawdź sam, oczywiście jak wpakujesz EATX zamiast normalnej płyty to kilka W pójdzie w piach

    • Tsubasa

      Dodam jeszcze na koniec:
      Pisząc teraz mój lapek (ASUS na i7) + monitor Dell 27″ pobiera dokładnie 63W energii. Jest bezgłośny. Dziękuję za uwagę.

    • Protezant

      Zakius, w twojej czaszce jest proteza protezy mózgu.

    • kim

      no tak o tym nie pomyślałem :D

    • IdontgiveaF

      Chyba, że mówimy o sprzęcie ze stacją dokującą i większość pracy wykonujemy na 24″+ monitorze sparowanym z pełnowymiarową klawiaturą i myszką :)

    • zakius

      któremu nadal brakuje wydajności i kultury pracy
      asus zaprezentował w 2015 ciekawe rozwiązanie, ale nie kontynuuje go
      dok z LC i miejscem na grafikę, a w średnich rozmiarów laptopie pełnowartościowy procesor skręcony do połowy w trybie mobilnym by był ok, dzisiejsze gadżety… niespecjalnie

    • Meretycz

      Cała masa jest chłodzona pasywnie – faktycznie, kultura pracy leży…. Wydajność… Ale wiesz, że wiele osób jej…. nie potrzebuje?

    • zakius

      jak ktoś lubi czekać 15s na wczytanie strony lub 30 na swojego ukochanego messengera to faktycznie nie potrzebuje

    • IdontgiveaF

      zaklus, ty używałeś w ogóle jakiegoś laptopa który nie miał na karku ~15 lat? Bo z tego komentarza by wynikało, że nie bardzo :P

    • zakius

      tak, i korzystam na co dzień ze znacznie mocniejszego od większości laptopów lecz nadal zamulonego 4170 z 12gb ramu i mx100

    • Tsubasa

      A może zapomniałeś ustawić odpowiedni schemat zasilania i Ci biedaku wszystko tnie :P

    • zakius

      po prostu jest słaby jak na potrzeby „dopracowanego” nowoczesnego softu

    • Tsubasa

      To może kup wydajny laptop i będziesz mógł rozmawiać na poziomie… Jak kupiłeś złoma to on złomem pozostanie.

    • Meretycz

      Taaa on ma laptop….

    • Maks Cavallera

      Ma, ma. Z gazety sobie wyciął.

    • zakius

      jest mocniejszy od lapsów po 5-8k tych wszystkich blogerów, a laptop za 15k wyjący jak odkurzacz to żart a nie maszyna do pracy
      i zamierzam go zmienić, ale jeszcze chwilę to potrwa

    • Meretycz

      Magia…. Tablet z Windowsem 7″ na Atomie nie muli, ale kilkadziesiąt razy mocniejszy laptop już tnie…

    • zakius

      oj muli, ale co ma robić robi dobrze
      poczekać kilkanaście sekund na wczytanie filmu a poczekać kilkanaście sekund na wczytanie minutowego tekstu to różnica
      poza tym edge na tablecie da się używać, a jest dość szybki

    • Meretycz

      Czyli ten tablet to zwykła proteza i ty się męczysz. Wywal go.

    • zakius

      robi co ma robić, nie próbuje zastąpić głównego komputera
      laptop próbuje i to nieudolnie

    • Meretycz

      Wywal go! Proteza! Innym ciągle takie rady dajesz a sam się męczysz! Przestań się męczyć i go wyrzuć!

    • zakius

      nie męczę się, używam go do tego do czego został stworzony i w czym jest lepszy może cokolwiek innego
      a laptop we wszystkim jest najgorszy, ZOSTAŁ STWORZONY jako proteza, z definicji poświęca komfort pracy po to żeby można byłoby go przenieść gdy nie masz wyjścia
      i nigdy nie będzie w stanie zastąpić pełnoprawnego komputera
      nawet agenci, którzy nie widzą różnicy między windowsem a chrome os bo chrome działa zauważą różnicę w wydajności, głośności pracy, obecności klawiatury lub jej laptopowej protezy, wielkości ekranu

    • Meretycz

      Męczysz się! Nie ma portów i jedziesz na beznadziejnym Wi-Fi a nie na kablu, jest mało wydajny. Masz go wywalić!

    • Meretycz

      Jak ktoś lubi mieć zawalone pół małego pokoju przez „stacje roboczą” zamiast mieć mały, zgrabny laptop na półce to faktycznie, potrzebuje…

    • zakius

      wbrew powszechnej opinii to laptop zajmuje wiecej miejsca
      nie można go walnąć na półkę bo włącznik pod klapą, kable wystają na wszystkie strony
      jak nie masz miejsca to AiO lub mała skrzynka

    • Meretycz

      Z piecyka nie wystają kable…. Fakt, zapomniałem…. Ty na prawdę uważasz, że chodzi mi o to, aby…. używać go na półce?! Serio?! Moja mama jak chce korzystać z laptopa to go zdejmuje z półki i stawia na stole, jak kończy to go odstawia na półkę i ma CAŁY stół wolny. Jakim więc cudem laptop zajmuje więcej miejsca?

    • zakius

      wystają w jedną stronę a nie 3

    • Meretycz

      Było napisać, że w laptopie wystają w 500 stron, albo od razu miliard! Jak już pieprzysz głupoty to po co się ledwo do 3 ograniczać?

    • zakius

      porty w laptopie są na 3 lub 4, rzadziej 2 krawędziach i zawsze te ważne są rozrzucone
      jakby dali na tylnej co najmniej 2 USB, zasilanie, HDMI i ethernet, a włącznik na przedniej, dostępny z zamkniętą klapą to faktycznie mógłby leżeć na półeczce

    • Meretycz

      Patrz, a tym czasem moja mama albo działa bez kabli – bateria! albo z jednym, do zasilania. No ale ona, kobieta po 50-tce wie czym jest Wi-Fi i myszka na BT. A ty nie wiesz… Wstyd….

    • zakius

      ona widocznie właśnie nie wie, a ja wiem i dlatego nigdy nie powierzę im głównego komputera

    • Meretycz

      To nas oświeć i powiedz czym niby one są….

    • zakius

      są zawodnymi połączeniami o niskiej stabilności, przepustowości, wysokich opóźnieniach, wahaniach opóźnień i sporej utracie pakietów

    • Meretycz

      Patrz, a mojej mamie działa… Magia, co? Jak rozumiem w tablecie też masz te porty?

    • zakius

      tablet nie próbuje zastępować głównego komputera, jest samodzielnym urządzeniem
      ale w razie awarii kompa to spokojnie podłączę mu wszystkie kabelki, a do tego z jednej strony

    • Meretycz

      A co to za różnica czy główny czy nie? Ważne jak z niego korzystasz, a skoro korzystasz a jest tak beznadziejny to się męczysz. Wyrzuć go i się nie męcz.

    • IdontgiveaF

      Są stacje dedykowane, są stacje na USB3.

      Piszesz o tanim laptopie sprzed 5 lat a nie o teraźniejszości.

    • zakius

      obecnie o stacje dokujące nawet trudniej bo laptopy stały siedzę gadżetami dla bogatych dzieci, gdy były wyłącznie narzędziem pracy dla osób zmuszonych z nich korzystać byłoby o to łatwiej

    • Protezant

      Z mojego laptopa nie wystaje ani jeden kabel. Wszystko co chce do niego odlaczyc jest bezprzewodowe.
      Raz na 10h podlaczam go jednym kablem, ktory wystaje w jedna strone, do zasilania, zeby naladowac alumilator.

    • zakius

      współczuję

    • IdontgiveaF

      Mamy czasy USB 3 / BT /WiFi 5 GHz, z tymi kablami to bym już nie przesadzał.

    • zakius

      ale co podłączysz przez wifi czy bt? no nic użytecznego

    • IdontgiveaF

      Mysz, klawiaturę, „ethernet”.

      Jeśli masz stację to kable poukrywasz a na wierzu nie wala ci się żaden.
      Jeśli nie masz stacji, to niezbędne są dwa przewody – zasilania i video do monitora, choc w zależności od pojedmności baterii i akurat wykonywanej pracy możesz nie potrzebować żadnego z nich.

    • zakius

      ja mówię o pewnym rozwiązaniu, a nie zabawie bez kabli z opóźnieniami skaczącymi o 200ms w obie strony i zagubionymi pakietami
      jak mass tak małe wymagania to kup sobie atomówkę za 1000zł i siedź z nią w piwnicy, my tu rozmawiamy o komfortowym użytkowaniu komputera

    • IdontgiveaF

      a nie zabawie bez kabli z opóźnieniami skaczącymi o 200ms w obie strony i zagubionymi pakietami

      Teraz to już autentycznie bredzisz.
      Primo, jeśli masz możliwość, korzystasz ze stacji dokującej – czyli masz ethernet.
      Secundo, nikt Ci nie proponuje żebyś łączył się radiowo a AP umieszczonym w piwnicy. Nigdy nie narzekałem na opóźnienia ani straty pakietów w sieciach wifi które ustawiałem pod siebie. W sieciach zastanych może być z tym różnie, ale i tak mocno wyolbrzymiasz.

      Sam preferuję stacjonarkę bo i pracę mam wybitnie stacjonarną, ale nie dorabiam do tego ideologii – jeśli sprzęt sprzed 4-5 lat jest szybszy od najnowszych laptopów i mogę tę szybkość wykorzystać to wybór jest oczywisty. Ale jakbym często musiał opuszczać lokal a moja praca nie była wymagająca pod względem mocy CPU/GPU, to również odpowiedź na pytanie, jaki typ sprzętu byłby dla mnie lepszy jest oczywista.

    • zakius

      jakbyś musiał korzystać z protezy to sprawa jest jasna
      ale korzystać z niej z własnej woli również w domu to niepotrzebna strata zdrowia

      jasne, można kupić router za kilka tysięcy, dołożyć do niego switch i kilkanaście porządnych AP i liczyć na to, żeby nic nie zdechnie
      a można też podłączyć kabel, widzisz różnicę?
      na sprzęcie klasy soho wifi wywala w losowych momentach zupełnie bez powodu, taka przerwa przy przeglądaniu sieci może być niezauważalna, ale wystarczy że sięgnie kilkunastu sekund i zaczynają się problemy, bo taki YT buforuje tylko kawałek w przód i psikus, zacina się
      nawet niech będzie zebranie masz niezłą sieć i masz wahania nie 200 a 20ms i minimalne opóźnienie w stosunku do kabla 15, to już ma wpływ na wszelkie gry online, a obecnie jak ktoś gra to tylko tak

      dobrze i cicho chłodzona skrzynka zawsze zapewni większy komfort od laptopa, a wifi prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie zastąpić kabla

    • IdontgiveaF

      jasne, można kupić router za kilka tysięcy, dołożyć do niego switch i kilkanaście porządnych AP i liczyć na to, żeby nic nie zdechniea można też podłączyć kabel, widzisz różnicę?

      Nie wiem dlaczego potrzebuje „router za kilka tysięcy, switch i kilkanaście porządnych AP” żeby do jednego pomieszczenia doprowadzić stabilny sygnał WiFi i czemu ethernet pod ktory wpiasz swoją stacjonarkę już nie potrzebuje tego drogiego routera i switcha. Możesz mi to wyjaśnić?

      nawet niech będzie zebranie masz niezłą sieć i masz wahania nie 200 a 20ms i minimalne opóźnienie w stosunku do kabla 15, to już ma wpływ na wszelkie gry online, a obecnie jak ktoś gra to tylko tak

      Rozmawiamy o pracy na laptopie. Takiej pracy, która nie wymaga Bóg wie jakiej wydajności. Po co dorzucasz do tego temat gier? Czy ktoś tu dyskutował z tezą, że do wymagająch gier, szczególnie tych online, laptop chowa się w cieniu stacjonarki kupionej za podobne pieniądze?
      W dobrze skonfigurowanej sieci WiFi nie stracisz nawet promila pakietów a opóźnienia wcale nie będą regularnie skakały do kilkudziesięciu ms. Jeśli na WiFi masz problemy z YT, tzn, że masz słabą moc sygnału i tyle.

      dobrze i cicho chłodzona skrzynka zawsze zapewni większy komfort od laptopa, a wifi prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie zastąpić kabla

      Dyskutuje się z Tobą podobnie jak z moim 80+ letnim dziadkiem. On też jak uzna, że świat wygląda w sposób, ktory on widzi to taka właśnie jest obiektywna rzeczywistość :) On również swoje bieżące opinie opiera na czasach jego młodości ;)

    • zakius

      router i switch żeby ogarnąć to wszystko
      gry nie są wymagające, są ZNACZNIE mniej wymagające od zwykłego przeglądania sieci, wymagają jedynie stabilnego połączenia

      dobra, to teraz powiedz mi w jaki sposób w laptopie zamierzasz umieścić prawdziwą klawiaturę i bezgłośnie schłodzić wydajny procesor (który zawsze będzie się bujać w okolicy TDP 90W, realnie i 50W więcej w pewnych zastosowaniach)

      wifi się rozwija, owszem, ale przepustowość nadal jest daleko za kablem, a stabilność jest wątpliwa NIEZALEŻNIE od odległości
      może kiedyś zaczną powstawać akceptowalne laptopy, ale jeśli soft dalej będzie siedział stawać gorszy zamiast lepszy nadal będzie to za mało
      może kiedyś uda się stworzyć połączenie bezprzewodowe sensownej jakości, jednak kabel nadal będzie znacznie pewniejszy
      pierwsze może nastąpić w ciągu kilku dekad, drugie raczej nie

    • IdontgiveaF

      router i switch żeby ogarnąć to wszystko

      Ale czym jest „to wszystko”? Router i switch będę miał niezależnie od tego, czy używam stacjonarki czy laptopa, jedyna różnica jest taka, że przewód który ty wtykasz w stacjonarkę ja wepnę w AP za stokilkadziesiąt zł.

      dobra, to teraz powiedz mi w jaki sposób w laptopie zamierzasz umieścić prawdziwą klawiaturę i bezgłośnie schłodzić wydajny procesor (który zawsze będzie się bujać w okolicy TDP 90W, realnie i 50W więcej w pewnych zastosowaniach)

      A kto powiedział, że chcę wtykać pełnowymiarową klawiaturę. I kto powiedział, że będzie absolutnie bezgłośny? Mojej stacjonarce daleko jest do bezgłośności, ale póki nie wydaje z siebie hałasu o zbyt dużym natężeniu lub o irytującej częstotliwości – korzysta mi się z niej przyjemnie.
      Jeśli moja praca wymaga, żebym wyciskał z laptopa 100% jego możliwości to w jego miejscu lepiej sprawdzi się stacjonarka, przecież z tym nie dyskutuję. Tylko osóby, wyciskające wszystko co tylko możliwe z najnowszych mobilnych i7 z 16GB RAMu nie stanowią dużej części ogólu.

      wifi się rozwija, owszem, ale przepustowość nadal jest daleko za kablem, a stabilność jest wątpliwa NIEZALEŻNIE od odległości

      Bajki opowiadasz, ale z tym już dalej dyskutował nie będę bo już masz widze zafiksowaną opinię w tym temacie. Moim skromnym zdaniem wygłaszając ją robisz z siebie pośmiewisko, ale nie przekonam cię do jej zmiany.
      Mnie tam realne 500 Mbit na Wifi by spokojnie wystarczyło, gdybym miał potrzebę używania sieci bez kabla, a tyle wciągniesz na routerze za 400 zł.

    • zakius

      prawdziwą klawiaturę, ale TKL jak najbardziej może być
      byle pełny profil i normalny układ
      no właśnie, póki nie wydaje hałasu o zbyt dużym natężeniu, czyli dużego wyboru nie ma
      nie mówię nawet o długotrwałym obciążeniu, ale tw kilku-kilkunasto sekundowe skoki przy domowych zastosowaniach mogą bycia krótsze nawet o 2/3 jeśli zastosować normalne podzespoły
      widziałem wiele sieci bezprzewodowych i mogę ci zagwarantować, że żadna nie była bezproblemowa, a im więcej urządzeń obsługiwała tym gorzej
      a najgorsze jest to, że zbudujesz sobie porządną (choć nie doskonałą) infrastrukturę a tu psikus, coś ci się z nią nie łączy z prostego powodu: bo nie
      i nic nie zrobisz, mozesz najwyżej wymienić urządzenie albo kombinować z alternatywnym softem dla klienta bądź AP, potrafi czasem pomóc
      kabel wtykasz i działa, taka drobna różnica

    • IdontgiveaF

      Widzę, że masz jakieś traumatyczne przeżycia z WiFi. Łączyłem się wieloma sprzętami, czasem przy użyciu własnoręcznie wykonanych anten (:P) i też ci mogę zagwarantować, że sieć postawiona z głową zwyczajnie działa. A jak ci zależy, to stabliny link zrobisz na kilkaset metrów a co dopiero w obrębie jednego pomieszczenia…

      Pewnie, jak kupisz jakieś tanie gówno które obciążysz dużą liczbą klientów to będzie działało w miarę proporcjonalnie do swojej ceny, ale my tu teraz mówimy o przypadku, gdy mam postawiony blisko swój dedykowany AP wpięty bezpośrednio w szkielet sieci przewodowej. Jeśli z tego AP korzystam tylko ja albo co najwyżej jeszcze ze dwie inne osoby to takie połączenie zwyczajnie działa.

      A jak koniecznie potrzebuje stabilnego jak skała 1 Gbit/s to kupuję replikator portów USB3 z wbudowanym ethernetem, wpianm w niego przewody/dongle od myszki, klawiatury i inne peryferia i mam swoją bieda stację dokującą skoro nie stać mnie na laptopa z odpowiednim wyjściem.

    • Maks Cavallera

      IdontgiveaF
      „Mysz, klawiaturę, „ethernet”, skaner, drukarkę.” … TV, Chromecasta, smartfon, tablet, NAS, inny PC, konsolę tylko nie zakiusa.

    • IdontgiveaF

      Jeśli wiele zadań nadal można dziś wykonać na sprzęcie pamiętającym lata 2007-2008 (Core2Duo / Xeon E54xx) to nie chce mi się wierzyć, że laptop klasy biznesowej kupiowny w 2016/2017, z 16/32 GB RAMU i dyskiem SSD mógłby sobie radzić gorzej.

      Zgoda, laptop nie zastąpi dedykowanej stacji roboczej do np. modelowania 3D, ale to promil rynku PC.

    • zakius

      komfort pracy na obciętym i3 jest żaden, nawet przeglądanie sieci dla niego to za dużo

    • Meretycz

      Mniej wygodne jest tylko oglądanie filmów na 50″ telewizorze, no nie?

    • IdontgiveaF

      Każdy laptop = wykastrowany i3?

      Jeśli głównym kryterium ma być cena a komputer ma być w rzeczywistości używany stacjonarnie – OK, kupowanie laptopa to idiotyzm.
      Ale pisanie w 2017 roku, że laptop to generalnie proteza i, z tego co rozumiem, sprzęt dla masochistów, jest niepoważne.

      Btw, 15 sekund to mi się nie wczytują strony nawet na jednojajowym lapku z 2 GB RAMu z 2005 roku… Używanie go to udręka, ale 15 sekund to sie strony nie wczytują :)

    • zakius

      dobrze napisane strony pewnie nie, ale takich to ze świecą szukać

    • Meretycz

      Weź się nie pogrążaj…

    • ubawiony

      „komfort pracy na obciętym i3 jest żaden, nawet przeglądanie sieci dla niego to za dużo”

      Taa, twój bieda atomowy tablecik z Biedronki daje rady :))))

    • zakius

      nie używam go do rzeczy do których nie został stworzony

    • Tsubasa

      Ale się da! :)
      U mnie Autodesk Inventor śmiga! Nawet w maszynie wirtualnej :P
      Aczkolwiek, wiadomo że to poważnych prac (typu inżynieria) wymagana jest porządna stacja robocza, zaprojektowana specjalnie pod tym kątem. Laptop zawsze jest kompromisem (a ten wystarczy do 99% zastosowań).

    • Maks Cavallera

      Jeśli w delegacji lubisz tworzyć kilku, kilkunastostronicowe dokumenty Word lub arkusze kalkulacyjne na tablecie to Twój wybór, dla mnie to masochizm. PC że sobą nie zabiorę, na tablecie tego nie zrobię. Pozostaje laptop.

    • zakius

      laptop czyli proteza pełnoprawnego komputera
      musisz go używać? masz pecha
      ale jeśli jęczysz, że laptop taki super i po co normalny komputer to masz znacznie poważniejszy problem

    • Maks Cavallera

      Widzę, że masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz. Aktualnie piszę z PC i się go nie pozbędę. Powyżej jednak wyraźnie napisałem o DELEGACJI. Może nie jeździsz w podróże służbowe, może zabierasz do bagażnika PC, może tworzysz dokumenty i arkusze na tablecie.
      Ja wolę w DELEGACJI mieć protezę czyli laptop. I wcale nie uważam, że jest to proteza, bo zrobię na nim dokładnie to samo co na PC, może tylko trochę mniej wygodnie i ciut wolniej.

    • zakius

      nadal to proteza o znacznie niższym komforcie pracy

    • Daniel

      Producenci sami zabili tablety.
      Po gdybyś teraz dalej w kieszeni miał smartphone z 4″ ekranem to taki tablet 7-10″ miałby jakiś sens.
      No ale skoro obecny flagowiec Samsung’a ma ekran 6″ to po co komu tablet?

    • zakius

      bo 6″ to nadal mało a tablet, poza tym nikt normalny tego targać ze sobą nie będzie bo na telefon toto za wielkie

    • Meretycz

      Normą jest większość a nie to co Ty sobie wymyślisz.

    • zakius

      normą jest norma, a nie urojenia marketingowców

    • Meretycz

      Ty nawet nie znasz definicji słów, których używasz….

  • doogopis

    To nie w applu bredzili o tym post pc? Dziś w zwykłym sklepie ciężko o klawiaturę do tableta,co dopiero wybór. To marketingowy bełkot,choć tablet ma swoje zastosowanie i jest całkiem udanym urządzeniem. Ale sterowanie komputerem to jest to co ludzi trzyma przy kompach,no i duży ekran. Daleko jeszcze do post pc! Zresztą czy to wszystko idzie w tym kierunku? Chyba aż nie na tyle by to nastało bardzo szybko.

    • qwerty

      Jak nie pieprzysz o pz to pieprzysz całkiem OK.

  • Laghnarr

    Ja to wiem i Wy to wiecie: tablety i smartfony to tylko zabawki.
    A na PC się pracuje.

    • qwerty

      I to całe podsumowanie – nic dodać, nic ująć.

    • doogopis

      Nic srodać,nic srując. W Post pc to nie było mowy o pracy tylko ogólnie o społeczeństwie! Znowu nic nie kapujesz!

    • qwerty

      Gdy wytrzeźwiejesz to przeczytaj jeszcze raz.

    • doogopis

      Ale ja nie pije. A tablety większości by starczyły,co takiego wielkiego niby robią?

    • Sarkada

      Pytanie czy zabawki są złe? Dla mnie, proporcje czasu z urządzeniami to kiedyś 90% PC i 10% mobile. Dziś odwrotnie.

  • Kondzio

    Takie zestawienie wypadałoby uzupełnić o dane na temat sprzedaży poszczególnych elementów peceta, jak płyty główne i procesory.
    To może mieć spory wpływ na statystyki, tym bardziej że średnio ogarnięty użytkownik sam składa sobie komputer, a nie idzie po (zazwyczaj średniej jakości) gotowca.

  • Meretycz

    Pająka zapytaj, on nadal twierdzi, że ma post-PC

    • Patrollej33

      Pająk jest zbyt zapatrzony w siebie i przekonany o swojej nieomylności – tak jak i cała reszta jego blogerów (z małymi wyjątkami).

    • Meretycz

      Kółko wzajemnej adoracji. Ja nie wiem jak oni sobie w realnym świecie radzą.

  • vrd

    Ehh kompromitacja. Drogi autorze, sprzedaż 17 mln pecetów w ciągu kwartału to by było załamanie rynku a nie sukces. Nawet w opisie tej tabelki jest informacja iż to dostawy na rynek Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, a nie całego świata.

  • mirekk

    Pot-PC to dziennikarski post-fakt/alter-fakt?

  • Johny

    Post-PC zacznie się z nowym pokoleniem, gdy stare dziady wychowane na windowsie, żurze i sucharach wymrą.

    • Patrollej33

      Na Windowsie (lub na Macach) wychowują się też obecne dzieci i nastolatki – fakt, że korzystają częściej ze smartfonów, jednak praktycznie każdy z nich ma w domu PC, więc nie obraź się, ale bredzisz ;)

    • johny

      Dla nastolatków głównym centrum zainteresowania jest smartphone – to na nim spędzają większość czasu.
      W szkołach w USA używa się Chromebook’ów.

      Osoba wychowana na Windowsie jest niereformowalna w inny sposób niż przez odstrzał. Ale dla kogoś kto dopiero wchodzi w świat komputerów Windows to dziwadło.

    • Grzegorz Krycki

      Windows never die :)

  • Krzysztof Adamski

    tldr spytaj kolegów z redakcji. Ludzie po prostu nie wymieniają sprzętu tak często, a wszyscy wieszczyli koniec PC.

    • Grzegorz Krycki

      Skoro nawet wymagania samego systemu Microsoftu nie zwiększają się od lat.

  • Wodnik Szuwarek
    • Meretycz

      A post pralkizm od późnych lat 80-tych…

    • IdontgiveaF

      Gdyby sprzedaż PC od momentu przecięcia się wykresów spadła o 50% to można by się z tym zgodzić.
      Widzę tu natomiast powstanie dużego rynku równoległego do PC, który może i podebrał trochę klientów ale zasadniczo nadal jest zupełnie osobną gałęzią produkcji.

    • Wodnik Szuwarek

      To był historyczny moment. PC w końcu zniknie. Na rynku konsumenckim już się nie liczy. W biurach smartfon będzie połączony bezprzewodowo z monitorem i aplikacje SaaS będą uruchamiane w przeglądarce. System będzie nieistotny.

    • IdontgiveaF

      O ile nie dyskutuję, że tak faktycznie może wyglądać przyszłość, tak nadal średnio się zgadzam, że w 2011 był jakiś historyczny moment i nastanie jakiejś nowej ery.

      Korelacji można się doszukiwać na dowolnej parze wskaźników, to o czym piszesz to nadal przyszłość (być może bardzo bliska) ale nie teraźniejszość.

      W okolicach 2011 masz kilka wydarzeń – gospodarki dopiero wygrzebywały się z kryzysu, nastała stagnacja w rozwoju desktopowych PC (koniec z rewolucjami, nastał czas powolnych ewolucji i zbliżania się do fizycznych ograniczeń litografii), praktyczny monopol Intela i w związku z tym wysokie ceny. Zbierając to wszystko do kupy fakt,, że sprzedaż już nie szybowała a wręcz delikatnie spadła jakoś mocno nie dziwi.
      To jedna z interpretacji.

    • johny

      Sam znam kilka osób, które w ogóle lub prawie w ogóle nie używają komputera. Bo w zasadzie wystarcza im smartphone do wszystkiego, włącznie z obsługą banku.

      Kiedyś włączało się kompa żeby sprawdzić wiadomości, zrobić przelew, kupić coś na allegro. Dziś jest to niepotrzebne.

      Komputery nigdy nie znikną, ale wrócą tam skąd przyszły – do zastosowań profesjonalnych.

    • IdontgiveaF

      Sam znam kilka osób, które w ogóle lub prawie w ogóle nie używają komputera. Bo w zasadzie wystarcza im smartphone do wszystkiego, włącznie z obsługą banku.

      To „prawie” robi różnicę. Bo to nie jest tak, że ucząc się, pracują czy robiąć cokolwiek konstruktywnego z technologią poza rozrywką, możesz dziś wygodnie wszystko ogarnąć na komórce. A nawet, jeśli ogarniesz zdecydowanie większość to i tak szybciej i wygodniej zrobisz to na komputerze semi-stacjonarnym.
      Jeśli już miałbym coś nazwać erą post-PC to różnego rodzaju laptopy konwertowalne, o niezłej mocy, z modemem LTE, z aplikacjami zarówno desktopowymi jak i stricte mobilnymi. Ale nadal jest w tym trochę „zwykłego” PC. W takim przypadku faktycznie mamy w jakimś sensie już erę post-PC w rozumieniu blaszanej puszki stojącej pod biurkiem.

      Kiedyś włączało się kompa żeby sprawdzić wiadomości, zrobić przelew, kupić coś na allegro. Dziś jest to niepotrzebne.

      Musi nastać jeszcze jakaś rewolucja w kwesti interfejsów (VR / AR?) żeby to wszystko, co faktycznie możesz zrobić na komórce za 3k zł zrobić równie szybko i wygodnie co na zwykłym komputerze klasy biurowej.
      Ale może mam na ten temat skrzywione spojrzenie, bo interakcja z komputerem w moim przpadku to w większości klepanie w klawiaturę; może dla tych, którzy potrafią tylko wskazywać myszką albo palcować touchpady, smarowanie po ekranie przychodzi naturalnie i żyją w błogiej ignoracji, że istnieją inne, imho lepsze (szybsze, wygodniejsze), metody komunikacji z urządzeniem.

      Komputery nigdy nie znikną, ale wrócą tam skąd przyszły – do zastosowań profesjonalnych.

      Wywoływanie w cyfrowej ciemni RAWów z wakacji jest zastosowaniem profesjonalnym? Montowanie filmików z dronowania ze znajomymi za miastem też? Przygotowanie prezentacji do szkoły albo pisanie pracy magisterskiej to również zastosowanie profesjonalne? O grach typowo PCtowych nawet nie wspominam.

      Dopóki komórki na tyle wydajne, żeby rzeczywiście podołać wielu aplikacjom, oraz posiadające stację dokującą do monitora,myszki i pełnowymiarowej klawiatury nie będą czymś naturalnym, głoszenie, że już mamy erę post-PC jest moim zdaniem moocno przedwczesne.

    • johny

      „To „prawie” robi różnicę.”

      Nie, nie robi. Napisałem w ogóle lub prawie w ogóle. Te prawie w ogóle to oznacza tyle, że kiedyś kupiony komputer trudno wyrzucić, ale jest włączany od święta.

      „Musi nastać jeszcze jakaś rewolucja w kwesti interfejsów (VR / AR?) żeby to wszystko, co faktycznie możesz zrobić na komórce za 3k zł zrobić równie szybko i wygodnie co na zwykłym komputerze klasy biurowej.”

      Już to możesz zrobić. Klawiaturę, mysz monitor podłączysz do smartphone’a, a tam masz nawet zasranego Worda i Excela o którego się tak pieklicie.

      „Wywoływanie w cyfrowej ciemni RAWów z wakacji jest zastosowaniem profesjonalnym? Montowanie filmików z dronowania ze znajomymi za miastem też? ”

      Widziałem filmy zmontowane na komórce i „zdziwiłbyś się”. Reszta to zastosowania profesjonalne.
      Dla zwykłego usera wystarczą zwykłe zdjęcia, których zwykle wogóle nie wywołuje.

      „Przygotowanie prezentacji do szkoły albo pisanie pracy magisterskiej to również zastosowanie profesjonalne?”

      Na 100 tys zawodów, bodaj 3% wymaga wyższego wykształcenia.
      Pomyśl o słynnym hydrauliku i o prezentacjach, to może zmądrzejesz.

    • IdontgiveaF

      Już to możesz zrobić. Klawiaturę, mysz monitor podłączysz do 
      smartphone’a, a tam masz nawet zasranego Worda i Excela o którego się
      tak pieklicie.

      Wtedy robisz z komórki peceta :)

      Widziałem filmy zmontowane na komórce i „zdziwiłbyś się”.

      Doskonale zdaję sobie sprawę, że „się da”. Ale na dłuższą metę to masochizm.

      Reszta to zastosowania profesjonalne.

      Reszta to zastosowania, których szuka byle hobbysta w jakiejś dziedzinie, czy to będą filmy, grafika, zdjęcia, programowanie etc. Jeśli komuś komputer w domu był zbędny na początku XXI wieku, to i teraz byłby mu zbędny i by go nie kupił.

      Na 100 tys zawodów, bodaj 3% wymaga wyższego wykształcenia.

      A mimo wszystko połowa ludzi prze na papier z jakiejś uczelni…

      Pomyśl o słynnym hydrauliku i o prezentacjach, to może zmądrzejesz.

      A ty już zmądrzałeś? Bo mnie się mądrość łączy z kulturą prowadzenia dyskusji, u ciebie jest z nią trochę na bakier. Ten hydraulik o którym wspominasz to komputera nie potrzebował 30 lat temu, 10 lat temu również, więc nic dziwnego, że teraz i za kolejne 10 też mu będzie zbędny.

    • johny

      „A mimo wszystko połowa ludzi prze na papier z jakiejś uczelni…”

      Tak, a potem lądują w zawodzie który nijak ma się do tego papieru, a wręcz papieru nie wymaga w ogóle.

      Nawet memy o tym robią: http://img4.dmty.pl//uploads/201703/1490910565_mtkbhy_600.jpg

    • IdontgiveaF

      Dyskutujemy o przydatności smartfona m.in. do wyszukania większej liczby informacji i opracowania ich w formie pracy magisterskiej lub bardziej rozbudowanego/wymagającego spawozdania na studiach a ty nagle przesuwasz się w stronę tematu niedopasowania szkolnictwa do potrzeb rynku pracy.

      Temat niby ciekawy, ale zupełnie niezwiązany z poprzednim.

      W tym miejscu będę miał jednak pewną uwagę – nie używaj memów do komunikowania swoich poglądów dyskutowania o swoich poglądach, przecież to niepoważne.

    • johny

      Bierzesz pod uwagę, że nie 99% ludzi pisze prace magisterskie, tylko jakiś niewielki procent ?
      A już na zachodzie, gdzie nie ma aż takiej sraczki na studia, to w ogóle.

      A ty ciągle, przez całe wpisy piszesz przez pryzmat własnego ja jako wyznacznika większości.
      Sam znam mnóstwo ludzi, różnych profesji, którym komputer niepotrzebny, tak jak i cały ten pieprzony MS-Office bez którego rzekomo nie można się obejść.

      Tzn nie tyle, że w ogóle nie potrzebują, co korzystają i tak głównie z przeglądarki, a dziś tę funkcję dla takich ludzi zapewnia smartphone.

    • IdontgiveaF

      Bierzesz pod uwagę, że nie 99% ludzi pisze prace magisterskie, tylko jakiś niewielki procent ?
      A już na zachodzie, gdzie nie ma aż takiej sraczki na studia, to w ogóle.

      Praca magisterska to tylko jeden z wielu przykładów zastosowania komputera przez kogoś, kto nie zarabia na życie siedząc przed ekranem, nie wiem czemu próbujesz mi wciskać w klawiaturę, że nie zdaje sobie sprawy, że nie każdy, idzie na/kończy studia. Ten konkretny przykład, w naszych, polskich, konkretnych warunkach daje liczbę ~40% populacji w pewnym przedziale wiekowym, która zdecydowanie ma zastosowanie dla czegoś bardziej konkretnego, niż smartfon (choć tego smartfona w toku studiów oczywiście równiez intensywnie wykorzysta). Oprócz pisania prac/sprawozdań istnieją inne zastosowania dla pełnowymiarowego komputera w zastosowaniach zupełnie prywatnych/hobbystycznych.

      A ty ciągle, przez całe wpisy piszesz przez pryzmat własnego ja jako wyznacznika większości.

      Wydaje mi się, że bardzo wybiórczo czytasz to co piszę.
      Era post-PC byłaby wtedy, gdy każdy, kto korzysta z komputerów od lat, mógł wszystkie swoje aktywności wygodnie przenieść do komórki, a tak nie jest. Ludzie, którzy korzystają wyłącznie z komórek w większośći tworzą nowy, osobny rynek, nie zaś żadne post-PC, bo im zwyczajnie PC nie był(by) nigdy do szczęścia potrzebny.
      Nie twierdzę przy tym, że nie ma od cholery ludzi, dla których komputer=przeglądarka www i którzy z powodzeniem zmigrowali ze swoich laptopów do komórek. Dla nich może nastała era post-PC, ale to właśnie wyłącznie z ich punktu widzenia a nie szerokiego spojrzenia na rynek. Wątpię też, czy jest to norma (a nie liczne wyjątki), że takie osoby wszystko załatwiają w komórce, nie posiadają prywatnego PC ani nie załatwiają na komputerach służbowych.prywatnych spraw, któych nie moga ogarnąc wygodnie na komórce

      Sam znam mnóstwo ludzi, różnych profesji, który komputer niepotrzebny, tak jak i cały ten pieprzony MS-Office bez którego rzekomo nie można się obejść.

      Również nie miałbym problemu ze wskazaniem takich osób kiedyś i dziś. Tyle, że te osoby w większości w ogóle nie były(by) zainteresowane komputerem i możliwościami które daje, smartfon to dla nich zupełnie nowe narzędzie i w tym konteksćie wspominanie o post-PC trochę nie ma sensu.
      I w druga stronę, jesli ktoś dekadę temu używał komputera do czegoś więcej, niz do przeglądania netu, dziś co prawda równolegle skorzysta z komórki ale nadal zwykłego peceta się nie pozbędzie. Patrząc więc szeroko, nie ma żadnego „post”, jest za to koegzystencja.
      A jak komórka będzie na tyle mocna, że podłączysz ja sobie do monitora i będziesz na niej pracował przy użyciu takich peryferiów jak klawiatura to znaczy, że będziesz korzystał z, uwaga, peceta! :)

      Mam nadzieję, że rozwiałem twoje wątpliwości, bo już menconca jest ta dyskusja, za dużo pisania (jakbym miał to pisać na smartfonie, to bym się chyba pochlastał ;) ).

    • johny

      „Era post-PC byłaby wtedy, gdy każdy, kto korzysta z komputerów od lat, mógł wszystkie swoje aktywności wygodnie przenieść do komórki, a tak nie jest.”

      To jest twoje rozumowanie. Jeśli przeczytasz komentarze, to zobaczysz, że wielu ludzi ma inne.

      Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy dzisiejszymi czasami, a czasami gdy odpalało się tower z wyjącymi wentylatorami żeby sprawdzić wiadomości na Onecie, to ja nic nie poradzę.

      Zakładałem sieci internetowe i kiedyś PC miał każdy kto nie chciał być wykluczony cywilizacyjnie i kto chciał mieć dostęp do Internetu. Dziś wielu ludzi może bez togo obejść, nie będąc cyfrowo wykluczonym.
      Dzięki mobile właśnie.

      „Mam nadzieję, że rozwiałem twoje wątpliwości, bo już menconca jest ta dyskusja, za dużo pisania (jakbym miał to pisać na smartfonie, to bym się chyba pochlastał ;) ).”

      Tablet i smartphone bez problemu obsługują zewnętrzne klawiatury. Taki tablet-minikomputer bez problemu kupisz i z powodzeniem zastąpi PC-eta sporej masie ludzi.

      Chromebooki to też właśnie takie uproszczone PC-ety.

    • gom1

      To wszystko prawda, oprócz jednego:

      Chromebooki to też właśnie takie uproszczone PC-ety

      Są w takim samym stopniu pecetami jak notebooki z „okienkami”.

    • IdontgiveaF

      To jest twoje rozumowanie.

      To słownikowe rozumienie:

      post-«pierwszy człon wyrazów złożonych tworzący nazwy i określenia osób, rzeczy lub zjawisk występujących później od czegoś lub będącychpóźniejszą formą czegoś»

      Dyskutując tu o „post-PC” nie mamy tu na myśli pierwszej części tej definicji, bo o czymtu dyskutować – komórki pojawiły się po zwykłych PC, więc są „post-PC”.

      Jeśli przeczytasz komentarze, to zobaczysz, że wielu ludzi ma inne.

      Wieleludzi ma wiele opinii, ba, wielu ma podobną opinię na jakiś temat, ale błędem logicznym jest utożsamianie tego faktu z założeniem, że jest to opinia obiektywnie słuszna. Inni wyrażają swoją opinię, ja wyrażam swoją, i z tego co widze również nie jestem w niej odosobniony (skoro już mam używać tak niskiego argumentu, to go użyję).

      Jeślinie widzisz różnicy pomiędzy dzisiejszymi czasami, a czasami gdy odpalało się tower z wyjącymi wentylatorami żeby sprawdzić wiadomości naOnecie (…)

      Ciekawe w którym miejscu artykułuję podobne twierdzenie. Znalazłbym zdanie w którym wprost twierdzę coś odwrotnego, ale jak usilnie próbujesz mi wciskać tezy których nie stawiam, to ja nic nie poradzę.

      Zakładałem sieci internetowe i kiedyś PC miał każdy kto nie chciał być wykluczony cywilizacyjnie i kto chciał mieć dostęp do Internetu. Dziś wielu ludzi może bez togo obejść, nie będąc cyfrowo wykluczonym.

      Wielu, to nie wszyscy albo przynajmniej nie zdecydowana, zdecydowana, zdecydowana większość. Zwykła większość (o ile faktycznie już są w większości) nie konstytuuje jeszcze ery „post”, istnieje równolegle a nie żadne „post”. Zresztą, że się powtórzę:

      Dla nich może nastała era post-PC, ale to właśnie wyłącznie z ich punktu widzenia a nie szerokiego spojrzenia na rynek. Wątpię też, czy jest to norma (a nie liczne wyjątki), że takie osoby wszystko załatwiają w komórce, nie posiadają prywatnego PC ani nie załatwiają na komputerach służbowych.prywatnych spraw, któych nie moga ogarnąc wygodnie na komórce

      Tablet i smartphone bez problemu obsługują zewnętrzne klawiatury.

      Przy tej ilośći tekstu przydałby się też monitor. I z komórki zrobił ci się pecet. Z systemem średnio dostosowanym do pełnienia roli peceta.

      Taki tablet-minikomputer bez problemu kupisz i z powodzeniem zastąpi PC-eta sporej masie ludzi.

      Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby osobie, która miałaby potrzebę użycia zewnętrznej klawiatury i monitora do telefonu, wystarczyłaby również wydajność tejże komórki.

      Chromebooki to też właśnie takie uproszczone PC-ety.

      No to skoro to są „uproszczone pecety” (cokolwiek to znaczy, bo sprzęt z procesorem x86, klawiaturą, touchpadem i ekranem brzmi jak zwykły laptop), to o jakim „postPC” w ogóle tu gadamy?

    • QWERTY

      Żadne post-PC po prostu nie potrzeba wymieniać PC co rok czy dwa

    • Wodnik Szuwarek

      Przyczyna nie ma znaczenia. Liczy się skutek i jest nim era post-PC.

    • QWERTY

      era post-PC to prostu spadek sprzedaży nowych komputerów. To samo zaraz spotka smartfony (spadek sprzedaży) to będziemy wołać era post-smartfonów. Hasło „Era Post-PC” to tylko marketing producentów sprzętu

    • Wodnik Szuwarek

      Post-PC to gigantyczny udział smartfonów, które już teraz zastępują nam w 90% przypadków komputery osobiste. W sumie smartfony to też komputery osobiste.

    • QWERTY

      raczej w tak 50-60 % bo jednak na PC wiele rzeczy zrobię wygodniej lub lepiej.

    • IdontgiveaF

      W sumie smartfony to też komputery osobiste.

      To jest właśnie w tej dyskucji najśmieszniejsze, bo era „post-PC” będzie de facto oznaczała tylko, że sprzęt o możliwościach zwykłego PC udało się zminiaturyzować na tyle, że mieści się w kieszeni. Zadania, które dziś wykonujesz na PC stojącym pod biurkiem będzie teraz wykonywał na PC umieszczonym w jakiejś stacj dokującej ;) Nadal jednak do poważniej pracy użyjesz dużego monitora i klawiatury (w obsługę głosem średnio wierzę, inne interfejsy to odległa przyszłość).

    • Meretycz

      I erapost-kuchenek obok ery post-lodówek i post-pralek…

  • Piotr Piter

    Nie zanosi się i raczej przez długi czas się nie zaniesie na erę post pc. Jak na razie wydajność jest po stronie pc, do tego jest potrzebna rewolucja która zapewni wydajność w mobilnych urządzeniach na równi z pc

  • Ja

    Czytam ten artykuł na telefonie, a nie na komputerze. Tu już post PC.

    • IdontgiveaF

      Przeczytanie i polemika ze 147 innymi komentarzami pod artykułem pewnie jest równie wygodna, co przeczytanie artykułu? ;)

      Niby do napisania jednego zdania+równoważnika, w sumie 70 znaków komórka styknie, ale na dłuższą metę głębsza polemika byłaby męcząca, nie? ;) Nie wspominająć o cytwaniu konkretnych fragmentów do których chciałbyś się odnieść.

  • zakius

    mnie zawsze śmieszy ta nazwa
    „ludzie przechodzą na smartfony, najbardziej osobiste komputery jakie kiedykolwiek mieli! tak! era komputerów osobistych się skończyła!”
    co?

    • Meretycz

      Mnie zawsze śmieszą te twoje oświecone komentarze o tym, że każdy kto korzysta inaczej ze sprzętu niż ty się „męczy” ale to też dobre.

  • perlusconi

    gdzie to PostPC? U Pająka, dla klikow

  • Rantarus

    Moim zdaniem to całe post-PC ma inną przyczynę. Ja wiem ze tu siedzą osoby, które za PC uważają jakiś mega wydajny kombajn… Ale nie oszukujmy się 90% to zwykle maszynki w biurach do obsługi neta i Excela…. I tu pojawia sie temat dysków SSD. Dokładasz do kompa sprzed 4 lat SSD +4 GB RAM. I komputer będzie działać kolejne 4 lata.

    Dodatkowo stagnacja na rynku procesorów bo przecież taki Ivy jest tylko trochę mniej wydajny jak Kaby… :)

    I tu przechodzimy do meritum. Po co kupować nowa maszynę skoro do większości zastosowań wystarczy ta ulepszona w kwocie 600zl..

    Milego weekendu :)

    • GameSite GoPlaY

      To tego dochodzą jeszcze składaki, których nie obejmują statystyki sprzedaży komputerów a stanowią one dosyć dużą część wszystkich komputerów.

  • Tsubasa

    Post-PC to nie koniec pecetów tylko swego rodzaju zamiana ról (głównie w głowach speców od marketingu – sprzęt się musi sprzedawać. wzrosty muszą być).

    Większość osób na co dzień korzysta ze smartphona lub tabletu. Są to urządzenia, które spełniają większość wymagań… a to obejrzy człowiek kotka na fejsie, a to walnie selfika, napisze jakiś tekst, zagra w gierkę, itp… Te urządzenia mamy zawsze przy sobie, wykonują większość banalnych zadań (a te najczęściej robimy) i stosunkowo często je wymieniamy.

    Rynek pecetów kurczy się i będzie się kurczył (ze wzrostami co kilka lat). Komputer wymieniamy stosunkowo rzadko. Współczesna wydajność zapewnia komfortową pracę nawet na starszych urządzeniach (wyjątkiem tutaj są gracze, których do wymiany peceta determinują nowe gry). Komputery zostaną „zmarginalizowane” do użycia w pracy. Do zadań wymagających wysokiej wydajności, dużego obszaru roboczego.
    Ot cała tajemnica marketingowego sloganu pt. Post-PC.

  • GLOCK

    o post-pc możemy mówic w momencie kiedy wiekszość operacji do których wykorzystywaliśmy pc zastępuje nam komórka. prawda jest taka ze w na dzień dzisiejszy w normalnym gospodarstwie domowym pc to zbedny dodatek. potrzebny tylko po to zeby dzieciak mógł referat do szkoły napisać.

    dodatkowo mówienie ze rynek pc zyskał bo laptopy się sprzedają to trochę oszukiwanie rzeczywistości-laptop to urządzenie stojące w rozkroku miedzy pc a mobile.

    oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie mówi ze pc zniknie z rynku całkowicie. on sie przyczai,znajdzie swoją nisze i bedzie tam sobie spokojnie siedział i żył. Pc nigdy nie zniknie z biur czy wszelkiego rodzaju pracowni bo poprostu nie ma dla niego lepszej/wygodniejszej altrnatywy.

    inną zupełnie kategorią sa gracze: ci raczej nie dokładają sie do słupków sprzedaży jednostek. ci zawsze kupowali i kupować bedą organy z których złożą całość.

  • Maciej

    Prawdziwe post pc nadejdzie za chwilę, jak telefon będzie mozna wygodnie (bezprzewodowo) podłączyć do dwolnego monitora, klawiatury i zasilania, a główne narzędzia będą siedzieć 100% w chmurze.

    85% przypadków użycia pc to proste wprowadzanie danych.

    Highendowe granie, workstations itp zostaną domena profesjonalistów/amatorow, bez dwóch zdań.

    • qwerty

      Czyli Microsoft z Continuum miał rację. Tylko ludzie nie zrozumieli. Przyjdzie taki apple z tym samym i będzie nowy amazing.

    • Maciej

      Jest Apple, jest Google, jest ms. Na dobrą sprawę już dziś używam kompa jedynie jako klawiatury i ekranu, 100% danych w chmurze i usługach webowych.
      Na ipadzie nie pracuje, ale tylko dlatego, że w mobilnym Chrome nie ma wtyczek.

      Jak np onshape rozbuduja o kilka ficzerow to i stacje robocze wylecą.

      Rok-trzy. Spokojnie, to przyjdzie, ale nasz tel w pracy będzie tylko narzędziem uwierzytelniającym.

    • casual

      To Canonical z Convergence mieli rację. Ale to prawda co napisałeś – to jeszcze nie pora na takie coś. W przyszłości ktoś inny to spopularyzuje. Apple? Google? A może jednak Microsoft? Na pewno ktoś z „wielkich” ;)

    • johny

      No tak. Skoro ja zrobię auto i Mercedes zrobi auto, to powiem, że oni i ja zrobiliśmy to samo, ale tępi ludzie kupili logo Mercedesa. To jest twoja logika.

      Przyszło ci do łba pusto-głowy, że Microsoft nie potrafi niczego zrobić jak należy i że cała sztuka tkwi w wykonaniu ?

    • qwerty

      „Microsoft nie potrafi niczego zrobić jak należy”
      Windows – ogrom rynku PC, MS Office, SQL Server. Na tym pracuję więc znam, ale spokojnie mogę napisać, że jeszcze: „itp, itd….”
      Pewnie twoja firma ma większe sukcesy.
      Nie wiem kto jest pustogłowym…

  • QWERTY

    Post-PC to tylko chwyt reklamowy aby zwiększywszy sprzedaż Tabletów/smartfonów. A niska sprzedaż PC spowodowana jest tym że PC wystarcza na dłużej niż 2 lata albo taki smartfon czy tablet

  • marcisnud

    „ASUS natomiast ma spory problem – zanotował całkiem pokaźny spadek
    wartości swoich udziałów na tym rynku. Nie jest jednoznaczne, dlaczego
    tak się stało, ale może mieć to związek ze wzmacniającym się
    przekonaniem użytkowników o awaryjności urządzeń od tego producenta.”

    Jako użytkownik laptopa z ich linii biznesowej stwierdzam, że sami są sobie winni, bo sprzedają chłam jakości salonówek za 1300 pln w cenie ponad 4k.

  • Nie ma żadnego post-pc , to wymysł małolatów blogerów aby pitolić bzdury że smartfon może w 100% zastąpić laptop z MS win10 i jego programy użytkowe.
    Czasem jak czytam wypociny o post-pc to mam wrażenie że chłopcy coś ćpali lub żyją na księżycu 😀😀😀

  • MDW

    Post-PC ma się bardzo dobrze. Właśnie rozkwita i nie wygląda żeby miało uschnąć. Popatrz na ludzi w autobusach, popatrz na dzieciaki w starszych klasach, popatrz na mnie teraz. Wszyscy siadają do klasycznego komputera tylko gdy mają zrobić coś bardzo specjalistycznego. Ja na komputerze: klepię kod, używam programów graficznych (bitmapowe, wektorowe i 3D). Nie wyobrażam sobie już codziennego czytania newsów z RSSów, robienia przelewów, notatek, szukania czegoś czy zwykłego obijania się po Twitterze przy komputerze. Od tego mam znacznie wygodniejszy tablet czy smartfon. Słucham wieelu audiobooków i podcastów. Nigdy na komputerze. Często łapię się na tym, że siedząc przy komputerze przeglądam strony na leżącym obok tablecie. :) Przy pomocy gestów i dotyku obsługuje się je szybciej i wygodniej. Skype na komputerze? Mam ale nie uruchamiam. I tak gdy ktoś się odzywa to widzę na smartfonie. :)
    Popatrz na dzieciaki 10-15 lat. Jeżeli siadają do klasycznego komputera to tylko po to żeby w coś poważniejszego pograć. Mają smartfony przyrośnięte do dłoni. Kiedy ostatnio widziałeś (choćby i na AntyWeb) opiś jakiejś aplikacji dla Windows/macOS/Linux? A opisami/recenzjami aplikacji dla urządzeń mobilnych mógłbym co miesiąc wytapetować sobie mieszkanie. Popatrz ile się ciągle gada/pisze o smartfonach. Blogi uginają się od recenzji tych wszystkich iPhonów, Samsungów i innych przenośnych sprzętów. Jakoś nie widzę (choćby i na AntyWeb) tylu recenzji kart graficznych, klawiatur, monitorów… A relacje z konferencji? Prawie wyłącznie dotyczą rynku urządzeń przenośnych.
    Nikt poważny nie zrobi dzisiaj strony www, która źle działa na urządzeniach przenośnych. Aplikacje, które nie synchronizują się ze swoimi mobilnymi wersjami też przez wielu z nas automatycznie są odrzucane. Notatnik tylko na komputerze? Absurd! :)

    Era post-pc nie polega na tym, że przyjdzie wielki zły pan, pozabiera nam PeCety, Maki, wręczy wielkie smartfony/tablety i trzeba będzie się mordować na nich ze wszystkimi czynnościami. Nikt nam nie będzie kazał dotykiem kodować albo obsługiwać Blendera czy Photoshopa. To absurd! Te wszytskie filozofie typu „iPad only” to fikcja. Komputer jest i będzie jeszcze dłuuuugo. Ale będzie (jest) to specjalistyczne urządzenie do specjalistycznych zastosowań, a nie codziennych banalnych zadań. Już dzisiaj mało kto siada przed wielkim huczącym pecetem żeby poczytać Onet/WP. Era post-pc od dawna jest faktem ale nie takim jaki sobie wykbrażaliście.

    • gom1

      Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami.

    • MDW

      Właśnie o tym mówię. Epoka huczących pecetów w towerach na których przeglądało się Onet dawno minęła. Nie rozumiem dlaczego niektórzy tego nie widzą.

      Siedzę właśnie przed komputerem, bo coś „dziubię” w Blenderze i klepię kod wyświetlający to. Powiadomienie z Disqus dostałem zarówno na komputerze, smartfonie i tablecie. Ale odruchowo sięgnąłem po smartfon i ten tekst piszę właśnie na nim. Takie czasy… :)

    • IdontgiveaF

      Poprzedni komentarz też pisałeś na dotykowej klawiaturze? Pytanie jest bez tezy, pytam z autentycznej ciekawości :)

    • johny

      „Kiedy ostatnio widziałeś (choćby i na AntyWeb) opiś jakiejś aplikacji dla Windows/macOS/Linux?”

      No właśnie zapuszczają się coś ;) Aplikacje dla Windowsa są takie emazing i każdy z nich korzysta. Dowód ? Chrome, Opera, Firefox.

  • Wiesław Juskowiak

    Widzisz i nie grzmisz.
    Post PC nie oznacza końtpca rynku dla komputerów, PostPC oznacza zmianę naszego korzystania z nich. PostPC to ten czas, kiedy to nie nowe komputery nas intrygują, nie komputery są naszym personal computer a smartphone przejął tę rolę. To on jest naszym oknem na świat, to mobilna przeglądarka, to ekran 5-6″ jest głównym ekranem.
    Oczywiście można sobie wymyślać bezsensowne i bezzasadne założenia, że PostPC oznacza upadek komputerów.A potem przez dwa tygodnie przed i po ekscytować się nowymi telefonami i uważać na koniec, że komputery są najważniejsze.

    • Meretycz

      PostPC to definicja stworzona przez pismaków, którzy nawet nie mają jak przyznać się, że nie mieli racji tylko ją modyfikują ciągle tak aby na ich wyszło… Tym jest postPC i niczym więcej jak przeciągającą się farsą kilku pseudoblogerów.

  • Renive

    Prędzej zbliża się era post-konsole. :d

  • Ja teraz jestem na etapie zakupu komputera do biura. No i tak zastanowiłem się, przeanalizowałem możliwości różnych sprzętów i…

    Nie mam po co kupować kolejnego PC, skoro na obecnym laptopie każdy software, którego potrzebuję działa dobrze. Wystarczy monitor i stacja dokująca, żeby biuro wyglądało jak biuro ;)

    A jako, że większość pracy i tak wolę wykonywać na kanapie albo gdzieś w plenerze – iPad Pro z Apple Pencilem będzie chyba najlepszym wyborem, żeby pracować bardziej kreatywnie.

    • borysses

      Jeszcze troche i moc handhelda bedzie faktycznie wystarczajaca by uzywac go do wszystkiego, do pracy wpinac go w doka z monitorem, klawiatura i peryferiami. Tylko czy ta cala post-pc zadyma nie jest niczym wiecej niz scieraniem sie o semantyke? Na upartego mozna sie spierac czy laptop to jest pc skoro nie ma jasno wyodrebnionej jednostki centralnej, monitora i peryferiow jak mysz i klawiatura…

  • Marian Koniuszko

    Przeciez te wyniki HP i Lenovo to w 90% korporacje nakrecaja. Jakby firmy przestaly kupowac komputery i laptopy (szanujace sie korpo wymienia sprzet co najmniej raz na 3 lata, przed koncem rozszerzonej gwarancji), to te firmy by sie zawinely w 3 miesiace.

    • Cyr4x

      W korporacjach chyba jednak prowadzi Dell.

    • Marian Koniuszko

      Zalezy gdzie. W USA i Azji to Lenovo, w Europie Dell.

  • Ervin

    Post PC nadchodzi razem z rokiem Linuxa i końcem Apple co roku