Media2 donoszą o tym, że Enter wraca na rynek. Nowością i jednocześnie szansą na wybicie się na chylącym się ku upaść rynku prasy ma być pomysł na społecznościowe recenzje programów. Każdy może nadesłać recenzję, za publikację będzie wynagrodzenie (50 PLN + zdjęcie autora tekstu). Właściwie te społecznościowe tekst recenzujące i rekomendujące nowe programy mają być głównym tematem nowego Enter-a.
Enter, Bajtek i Secret Service przypominają mi stare ale dobre czasy. Kiedy to jeszcze nie było serwisów społecznościowych, kiedy czekałem z zniecierpliwieniem na pismo z prenumeraty i wkurzałem się, że znowu się opóźnia. Był w tym wszystkim jakiś magiczny urok, ludzie opisywali niedostępne dla przeciętnego śmiertelnika programy, pisali o nowych grach które właśnie testują itp. Uwielbiałem SS za to, że pisali w nim ludzie pasjonujący się grami i mający bardzo specyficzne poczucie humoru. Nie wiem czy pamiętacie Kompendium Wiedzy wydawane przez SS – komu teraz chciało by się przygotowywać i opracować taki materiał? Jest Google – znajdź sobie sam.

Teraz w czasach kiedy na torrentach gra czy program pojawia się wcześniej niż w sklepach, kiedy mamy dziesiątki serwisów opisujących na bieżąco nowe programy, kiedy to właśnie w serwisach społecznościowych najszybciej znajdziemy informacji i pomoc w rozwiązaniu problemu. Komu potrzebne będzie pismo które raz w miesiącu opowie nam o ciekawych programach?

Wbrew wszystkim wielbicielom nowych mediów, ja nadal lubię te stare, tradycyjne, z dziennikarski kunsztem i czasem na napisanie ciekawe refleksji. Nowego Entera chyba nie będziemy mogli zaliczyć do tej kategorii, właściwie to pomysł na pismo jest „w rozkroku” między starymi a nowymi mediami. Przypomina mi się od razu projekt w którym, ktoś robił gazetę papierową zawierającą treści z blogów. Skończyło się to w jedyny i to bardzo przewidywalny sposób.

Nie życzę Enterowi źle, sam chętnie kupię pierwszy numer i zobaczę jak wyszło. Nie sądzę natomiast aby w tych czasach treści „społeczności” przepisane na papier były najlepszym pomysłem na czasopismo.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://filmaster.pl michuk

    Hmm taki OSnews.pl tylko w formie magazynu… ciekawy pomysł. Autorów nie powinno zabraknąć. Napisać krótkiego niusa o jakimś programie to dla wprawnego redaktora 15 minut. 5 dych to w sumie niezła kasa za taką robotę. Sam może podeślę im jakiegoś niusa, żeby sprawdzić jak to działa.

    Co do konkurencji ze strony serwisów internetowych — nie należy jej oczywiście lekceważyć. Ale z drugiej strony nie jestem pewien czy na pewno czytelnicy tego rodzaju serwisów i czytelnicy papierowych magazynów o komputerach to ta sama grupa. Mój ojczym chętnie kupuje np. Komputer Świat, ale dam sobie odciąć dowolną część ciała, że nie zagląda na Dobre Programy. Może to jest więc jakaś nisza, pytanie tylko jak duża.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @michuk


    To prawda, że wiele osób czyta jeszcze tradycyjną prasę – ale popatrz na nowe pokolenia które za chwile będzie dominować chyba nie ma co się łudzić jaki los czeka tego typu pisma

  • http://slawomirwilk.pl Sławomir Wilk

    Na początku myślałem że będzie to coś w rodzaju Filmwebu, gdzie serwis tworzą ludzie, pisząc recenzje, dodając zdjęcia, wyszukując ciekawostki o filmach. Ale doczytałem że to ma być jednak na papierze. Nie widzę tu większego sensu. Jaka jest różnica między programem opisanym przez redaktora i czytelnika? Kiedyś (kilka lat temu) na próbę kupiłem dwa numery jakichś popularnych komputerowych magazynów. W środku krótkie opisy programów z których niewiele wynika, newsy (zawsze miesiąc do tyłu w stosunku do internetu), opisy dysków twardych (na zasadzie przepisania parametrów z metryczki), reklama na co drugiej stronie, bardziej przypominało toto magazyn gadżeciarski „co kupić” niż czasopismo komputerowe. Tak, brakuje czegoś pokroju Bajtka, Komputera czy IKS. Wtedy były co prawda inne realia, gazety były dla pasjonatów komputerowych, a teraz są dla zwykłych użytkowników których jak widać bardziej interesuje „co kupić” niż „czego mogę się nauczyć” (pasjonaci zaś lepiej odnajdują się w sieci). Brakuje mi jednak szkółek programowania, relacji z targów, wywiadów z rodzimymi twórcami softu, organizowania nagród branżowych, nadzorowania procesu informatyzacji, wykorzystania komputera w edukacji itp. Mam na myśli czasopismo komputerowe które jest animatorem wydarzeń w środowisku swoich czytelników i branży, a nie zwykłym copy-pasterem tego co podeślą działy marketingu producentów.

  • http://normanos.com nrm

    @Grzegorz: dla nowego pokolenia to co najwyżej komiks ;) a i to nie daje gwarancji, że zostanie zrozumiany ;)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @nrm


    wiesz co mam podobne opinie, ale wydaje mi się, że to przejaw starzenia się. Kiedyś jak miałem 16 lat też nie mogłem zrozumieć czemu ci rodzice są takimi sztywniakami i nie kumają młodych. Teraz patrzymy już chyba trochę oczami tych naszych rodziców, nie uważasz?

  • http://stanislawsiedlecki.com Eth

    @Grzegorz:

    Bardzo trafne spostrzeżenie i w całości się z nim zgadzam. Zaś wracając do treści posta.. Osobiście nie prenumerowałem żadnego magazynu, lecz wyczekiwanie na nowy numer miało w sobie swój urok – można by rzec „pamiątka z dzieciństwa” :)

  • http://www.palm-serwis.pl palmserwis

    SS to było to – jedyny powód by mieć obok Maka PC w domu – gry, gdy się było jeszcze smarkaczem. Wspaniałe czasy, i ten Mix Mangi, X-Files gier i specyficznego humoru (bitwy autorów co lepsze Aerosmith czy Faith No More). Było miło :)

  • Łukasz

    Oczywiście, że żal pism z dawnych lat :) PC World Computer :) (pierwsze wydania), ale chyba autorzy zapomnieli o innym fenomenie – bo na przełomie wieków w czasie tzw. bańki internetowej powstały ciekawe pisma jak np. „dotcom”,
    lub internetstandard (to już chyba nie wychodzi ?).
    Były tam opisywane nowe projekty internetowe (jak np. arena, ahoj :)) analizy projektów z zachodu, takie lekkie podejście biznesowe.
    Pomimo, że te pisma już nie istnieją to jednak temat jest ciekawy i nawet konkurencyjny do blogów, bo pozwala zająć się danym tematem szerzej (np. taka analiza śledzika :)). Do tego tematów na pewno nie zabraknie.

    Myślę, że rynek bardzie skłonił się do takiej publikacji – niż kolejne pismo opisujące / recenzujące sprzęt i oprogramowanie.

    W ramach podobnego nurtu był nieistniejący już PCKurier, oraz który chyba jako jedyny ostał się ComputerWorld.

    PS.
    ENTER The Startup World
    (c)Łukasz.
    :)

  • http://www.onboard.pl Norbert Kilen

    Pomysł „uspołecznienia magazynu komputerowego” wydaje mi się dziwny. Dlaczego ktoś miałby zapłacić nawet kilka złotych za druk amatorskich tekstów z Sieci, jeśli wkład redakcji ograniczy się do korekty językowej i doboru ilustracji? Z drugiej strony – patrząc na stronę enter.pl – widać, że całość będzie polegać na sprzedaży płyt DVD zapakowanych w pismo, a wątek „społeczny” będzie służyć zmniejszeniu kosztów redakcyjnych. Sugeruje to okładka – nie ma tam zajawek ciekawych tekstów, a są tylko odniesienia do zawartości płytki. Przy takim podejściu koncept mało aktualny. Obawiam się, że płyta z programami to w erze wszechobecnego Internetu gadżet-przeżytek.

  • szpadel83

    aż się łezka w oku kręci ;)
    na SS bardzo mocno czekałem – fajne czasu, jak kolega zrobił stronę o Metallice i w SS wydrukowali linka do niej… czytało się to przez cały miesiąc i było ok, a teraz co – w RSS’ie nawet nie wiem ile subskrypcji mam i tylko odznaczam wszystko jako „przeczytane”
    no nic takie czasy – jak już wcześniej pisał Grzegorz „Teraz patrzymy już chyba trochę oczami tych naszych rodziców” mówiąc „to były czasy”, oni też patrzą i mówią „wtedy było dobrze, a teraz…” chyba faktycznie taka kolej rzeczy.
    Pozdrawiam wszystkich z tamtych czasów ;)

  • http://normanos.com nrm

    @Grzegorz: zgadzam się ale tylko do części „zmiany punktu siedzenia” ;) Bo ja jednak widzę różnicę pomiędzy konfliktem pokoleń, a ogólnym zgłupieniem nowego pokolenia ;) a będzie tylko gorzej ;)

  • http://blog.shrew.pl shrew

    Ciekawe posunięcie, biorąc pod uwagę proponowane wynagrodzenie – bardzo, bardzo tanim kosztem można pozyskać treść. Nie wiem, czy ktoś z tzw. starych wyjadaczy, którzy kiedyś tam pisali, będzie chciał pisać za takie pieniądze. Chyba, że z sentymentu do tytułu albo ze względu na stare, dobre znajomości z redakcją lub dla lansu, bo dziś w necie może pisać każdy, a gazeta to już wyższa półka.

    Swoją współpracę z ENTER-em (w 2006 r.) wspominam bardzo miło, ale i tak współczuję autorowi, którego tekst trafi do sprawdzenia przez Czarka Czerwińskiego :) – facet bardzo dba o jakość, jasność i rzetelność artykułów, które mają się ukazać w numerze. Tak więc o ENTER-a jakościowo, można być spokojnym. :)

  • http://secondgate.pl zx

    Ja bym na to nawet poszedł. Tyle, że swojego zdjęcia tam nie chcę, więc nie pójdę. ;)

  • http://modestvermin.pl modestvermin

    Ach łezka się w oku kręci. Pamiętam te stare wydania. Zarówno Enter czy Click o grach komputerowych. To były naprawdę rzetelne artykuły. Teraz ciężko odróżnić gdzie się kończy artykuł a gdzie zaczyna reklama. Ale również przyłączam się do życzeń powodzenia :)

    @zx Przecież na zdjęcie nie musisz wyrazić zgody. Ewentualnie w zamian możesz dać avatar czy coś :)

  • http://designcore.pl smitu

    Media tradycyjne leżą. Ja na ich miejscu zrobił bym serwis internetowy, blog cokolwiek.

    Najlepszy przykład z ostatniego nr. Wprost. Info o sprzedaży Skype było w sieci kilkanaście dni temu. We Wprost wydrukowali dopiero informację, że eBay chce sprzedać swój komunikator.

    A co do legendarnej prasy komputerowej. Dla mnie wzorem był CD Action, który chyba dalej istnieje. A recenzja Alien vs. Predator, podzielona na 3 części i opisana z perspektywy FPP to dla mnie majstersztyk.

  • RomeoAD

    @shrew:

    Ciekawe posunięcie, biorąc pod uwagę proponowane wynagrodzenie – bardzo, bardzo tanim kosztem można pozyskać treść.


    Niektórzy mieli taki pomysł wcześniej – Wydawnictwo Software. Pytanie brzmi jakiej jakości treść się wówczas pozyskuje.

  • http://blog.shrew.pl shrew

    @RomeoAD:
    Moja teoria jest taka, że treści będą dostarczane przez osoby, które w jakiś sposób były związane z ENTER-em lub z innym pismem, a więc z doświadczeniem, czyli będzie też jakość.

    Niezbyt wierzę, że osoby bez doświadczenia dziennikarskiego „papierowego” są w stanie dostarczać treści o jakości „papierowej”. To, że np. ktoś publikuje w sieci na blogu recenzje, nie świadczy o tym, że to nadaje się także do druku.

    Wydawnictwo Software – wiadomo. ;)

  • Marcin

    Aż dziw mnie bierze, że projekt Antyweba się powiódł skoro wszystko w Twoich oczach ma marne szanse, niewielkie szanse, nikłe szanse i tak dalej i tak dalej… Po kilku miesiącach siedzenia na antywebie… właśnie… na ANTYwebie rozwiązanie jest w nazwie. Czytelniku jeśli szukasz inspiracji wejdź na antyweba i poczytaj co Pan Grzegorz o tym wszystkim myśli odechce Ci się kreatywności, poszukiwania inspiracji tu głównodowodzący jest chyba zawsze nastawiony anty.

  • http://marcin.jagodzinski.waw.pl/ Marcin Jagodzinski

    są np. takie pisma o gotowaniu, gdzie czytelnicy wysyłają przepisy, a te pisma je drukują za grosze.

    tylko nikt tam nie pisze, że to jest „społecznościowe”, co za bzdura z tym „społecznościowym” !?

  • http://www.darkplanet.pl Amorphous

    Rzeczywiście łza się w oku kręci. Ówczesna konwencja Bajtka, Top Secret czy Entera bardzo przypadała mi do gustu. Nie jestem jednal pewien czy sami dzis chcielibysmy czytac te czasopisa. Chyba wiekszosc sie zgodzi, ze nasza wiedza informatyczna i oczekiwania zmienily sie znaczenie do przodu od czasow gdy stawialismy pierwsze kroki na osmibitowcach. Dzis kupuje czesm Chipa – to chyba jedyne z nie-nieszowych i nie-branzowych czasopism komputerowych, ktore nie urąga inteligencji czytelnika.
    Mocną stroną tego pisma są nawet nie newsy bo te można znależć w internecie ale solidne testy poagajace w zakupach sprzetu i oprogramowania oraz obszerne artykuly prezentujace nowe technologie i trendy. Czasopismo nie stroni tez od drobnych dzialow dla programistow.

    Nie wierze, ze takie artykuly powstana za 50zl. Mysle, ze powstanie kolejne pismo z mdlymi artykulami: „nowy notebook firmy X, jak chronic sie przed wirusami i przyspieszyc twojego windowsa vista”.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Amorphous:

    Dzis kupuje czesm Chipa – to chyba jedyne z nie-nieszowych i nie-branzowych czasopism komputerowych, ktore nie urąga inteligencji czytelnika.


    To prawa – ale zauważyłeś jak Chip ostatni schudł – kiedyś to grube czasopismo było i reklam sporo. Teraz widać niestety, że i na treści już brakuje kasy i reklamodawców coraz mnie. Krakać nie chcę ale dobrze to nie wróży.

  • szpadel83

    co do Chip’a to przecież całą redakcję z wrocka wywalili i teraz tylko tlumacza z niemieckiego chipa chyba…
    swojego czasu fajnie było na forum Chipa jak ludzie bluzgami się obrzucali i przez prawie pół roku nie było tam moderatora :D
    Chip już chyba spadł najniżej i nic gorszego im nie grozi ;)

  • Pingback: Enter wraca na rynek jako “pismo społecznościowe” – vBeta.pl – blog o internecie, baza wiedzy o nowych programach, Web 2.0

  • piszczyk^3

    A może zamiast a priori stękać i marudzić zapoznacie się z 1. numerem?
    http://www.enter.pl/e-wydanie.php

  • grzegorz

    Hmm, wygląda ciekawie, 4 zł, płytka dvd z programami w środku, nie jest źle ;)