embrwave-termostat
7

Nareszcie ktoś stworzył termostat do ludzi

Co ja bym zrobił bez Kickstartera? Co wy byście bez niego zrobili? O co mi chodzi? A no o to, że odpowiedzi na wszystkie bolączki ludzi wydają się mieć swój początek właśnie na Kickstarterze. No dobrze, jak zwykle przesadzam… na pewno nie rodzą się tam odpowiedzi na dosłownie wszystkie nasze bolączki, ale muszę przyznać, że to wylęgarnia najróżniejszych gadżetów, często bardzo nietypowych. Teraz chyba lepiej to opisałem.

Embr Wave

Powinny istnieć termostaty do ludzi. Czy ktoś normalny powiedziałby coś takiego? Pewnie nie… Nie zmienia to jednak faktu, że ludzie z MIT postanowili stworzyć, a następnie sprzedawać urządzenie o nazwie Embr Wave. O ile dobrze zrozumiałem, jest to mały osobisty grzejniczek i lodóweczka w jednym, które nosimy na naszym nadgarstku. Pierwsza myśl, która rodzi się w głowie, to po co? Odpowiedź jest taka, że pomaga to w sterowaniu tego co czujemy w związku z doświadczanymi temperaturami.

Jest nam za zimno? Embr Wave przylegający do naszej skóry zacznie wysyłać fale ciepła, które mają sprawić, że poczujemy komfort psychiczny… trochę tak jakbyśmy w zimny dzień złapali za kubek gorącej herbaty. Pomaga? Pomaga.

Tak samo jest w sytuacji kiedy jest nam za gorąco. Upalny dzień nie daje nam chwili wytchnienia, lecz przez najbliższych kilka godzin nie mamy szans na wskoczenie do basenu. Możemy się wtedy wspomagać… na przykład kranem, bo odkręcimy zimną wodę i włożymy pod nią ręce. Przynajmniej w taki sposób przekonują nas twórcy tego produktu.

Nie jesteście przekonani?

Jeżeli ktoś nie czuje się przekonany, to myślę, że najwyższa pora wytoczyć ciężkie działa, czyli… obrazki.

termostat do ludzi Embr Wave

Na powyższej grafice widać wyraźnie, że urządzenie znajdujące się na nadgarstku może powodować doznania ciepła lub zimna, w zależności od naszych potrzeb. Efektem tego działania będzie reakcja mózgu, która sprawi, że nasze samopoczucie ulegnie poprawie (widać uśmiechniętą buźkę).

A mówiąc trochę poważniej, studenci z MIT napisali na stronie kampanii kickstarterowej, że Embr Wave opiera się na tym, iż po dostarczeniu ciepła czy zimna w jednym punkcie ciała, możemy doświadczyć zwiększonego poczucia komfortu. Następnie jest nawiązanie do przykładów z życia, czyli noszenie mokrych skarpet powoduje dyskomfort, a np. chwycenie za kubek ciepłej herbaty sprawia, że czujemy się lepiej. Podobno nasz mózg po prostu działa w taki sposób, bo odczucia związane z temperaturą aktywują również regiony mózgu związane z przyjemnością i termoregulacją.

Urządzenie ma być wydajne i łatwe w obsłudze. Natomiast efekty jego działania zostały potwierdzone choćby przez… jakichś ludzi, którzy mieli okazję z niego skorzystać. Widać ich reakcje np. na poniższym filmiku:

Ciekawe czy jeśli takie coś zyska popularność, to będzie szansa na jakieś… nietypowe dodatki do gier dla VR? A może coś takiego do kina?

Źródło 1, 2

  • Kamienna Gęba

    Nie jestem przekonany. Gdyby wrzucili film z żółtymi napisami to bym uwierzył ale tak…

  • Webmajster

    Jako dodatek do VR byłoby to nawet niegłupie.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    A między nogi mogę włożyć?

  • Lamv

    Chwila, ale jak to niby ma chłodzić?

    • Stefan

      Ogniwo Peltiera zapewne

  • Blazi

    „Efektem tego działania będzie reakcja mózgu, która sprawi, że nasze samopoczucie ulegnie poprawie (widać uśmiechniętą buźkę).” Podoba mi się ten sarkastyczny styl :)

  • beldin2

    „A session lasts 3-5 minutes, which is usually enough for users to feel a bit more comfortable and less bothered. You typically won’t be using Embr Wave continuously, but the battery usually lasts 25-50 sessions on a charge.”
    Czyli max 250 min ciągłej pracy na jednym ładowaniu – dużo za mało.