11

Ekrany 18:9 i USB-C wśród istotnych trendów 2017 roku

Wśród dostawców technologii trwa podliczanie dochodów za mijający rok. Okazuje się, że do rosnących segmentów rynku zaliczyć można smartfony z ekranami o proporcjach 18:9 . Rosła też popularność sprzętu ze złączem USB typu C.

Kto by pomyślał, że od prezentacji LG G6 na początku roku do końca 2017, ekrany 18:9 staną się istotnym elementem rynku smartfonów. Na flagowca LG narzekano za SoC starszy niż u konkurentów, jednak ekran wymieniany był zazwyczaj wśród innych licznych zalet. Szybka przecena sprawiła, że stał się on jednym z bardziej łakomych kąsków wśród smartfonów do 2000.

Ekran 18:9 – większa przekątna w niezmienionym rozmiarze

Jednocześnie LG i inni producenci wprowadzali kolejne modele o tych bardzo panoramicznych proporcjach. Cieszyły się one tak dużą popularnością, że według szacunków firmy Sigmaintell do końca 2017 roku ma zostać dostarczonych łącznie 230 milionów sztuk tego typu urządzeń. Duża w tym zasługa smartfonów ze średniej półki cenowej. Co ciekawe, na sprzedaży ekranów 18:9 najbardziej obłowił się Samsung, który ma być odpowiedzialny za łącznie 60% dostaw.

Wszystko wskazuje na to, że trend na rosnące wykorzystanie ekranów 18:9 utrzyma się w 2018 roku. Jest on bowiem silnie powiązany z tym, że nabywcy chcą mieć smartfona z węższymi ramkami i wyświetlaczem zajmującym niemal cały front urządzenia. Szacowany wzrost dostaw takich słuchawek w przyszłym roku ma osiągnąć nawet 40%.

USB-C prawem, a nie przywilejem?

Rok 2017 należał również do złącza USB typu C. Pierwsze wyposażone w niego urządzenia pojawiły się na rynku w 2015 roku. Ale jego szersza implementacja ruszyła z kopyta w drugiej połowie ubiegłego roku. Dlatego bogata oferta smartfonów, tabletów, laptopów i komputerów stacjonarnych z różnych półek pojawiła się dopiero w 2017.

Złącze USB typu C ma niezaprzeczalne zalety. Jest małe, konektor możemy podłączyć obiema stronami, a do tego oferuje wysokie transfery i szybkie ładowanie urządzeń. Jednak dopiero w bieżącym roku twórcy chipów i producenci urządzeń opracowali technologie, pozwalające na obniżenie kosztów wdrożenia USB-C w tańszych rozwiązaniach. Trzeba bowiem mieć świadomość, że wcześniej sporo zachodu kosztowało m.in. zapewnienie odpowiedniego działania funkcji power delivery i szybkiego ładowania. Dzięki przezwyciężeniu tych problemów, popularność USB typu C ma rosnąć w zawrotnym tempie również w przyszłym roku. Szacuje się, że rynek sprzętu z tym rozwiązaniem ma wzrosnąć w 2018 nawet dwukrotnie.

Wszystko wskazuje więc na to, że w przyszłym roku coraz więcej smartfonów będzie miało wyświetlacze z wąskimi ramkami, pokrywające niemal cały front tych urządzeń. Jako użytkownika smarfona Sony z rodziny Compact cieszy mnie to, że w pewnym stopniu przyczynia się to zahamowania trendu na oferowanie coraz większych i bardziej nieporęcznych słuchawek. Z uznaniem należy przyjąć również to, że w coraz niższych półkach sprzętu pojawia się USB typu C. Zdecydowanie wygodniejsze i o większych możliwościach niż micro USB. Jednocześnie nie powinniśmy się jednak obawiać, że port ten szybko wyprze USB typu A w większych komputerach.

Źródła: xda-developers, digitimes

  • Tomasz

    Chyba koło się domyka: zaczynaliśmy ekranami 4:3, teraz mamy 2:1.

    • Mateusz Stach

      W związku z tym, że telefon ma dobrze leżeć w dłoni, słuchawki zawsze miały bardziej panoramiczne proporcje niż monitory ;) . Proporcje 2:1 w tym przypadku bardziej oznaczają wypełnianie powierzchni smartfona ekranem (wzrost współczynnika screen-to-body), niż zmianę kształtu urządzeń. Dla miłośników mniej panoramicznych rozwiązań wciąż jest dostępnych parę monitorów i parę produktów z rodziny Surface czy Matebook X.

    • Jarek Siedlak

      Wzrost współczynnika wypełnienia nie ma żadnego związku z proporcjami ekranu. Tę modę wypromowano z paru powodów ale żaden nie ma nic wspólnego ze współczynnikiem wypełnienia.
      Głównie chodzi o to, że diody oled nie są symetryczne, a ich zagęszczenie na poziomie jak w S7 już było problematyczne więc jedynym sposobem ogarnięcia tematu bez pogarszania wrażeń użytkowych (stosunek rozdzielczości na szerokość do szerokości czy degradacja kolorów lub jasność czy wszystko razem) było wydłużenie ekranu i zastosowanie większych diód. I tak S8 ma o 3% mniej zespołu diód niż S7 na mm^2, a ma tylko o 1% większą szerokość ekranu i aż o 17% większą wysokość, przy zwiększeniu rozdzielczości na wysokość o niecałe 16%

  • Rafał Małek

    Ekran 18:9 to na pewno powód by kupić nowy telefon za 2 tysiące :)

  • Ab

    „Wszystko wskazuje więc na to, że w przyszłym roku coraz więcej smartfonów będzie miało wyświetlacze z wąskimi ramkami, pokrywające niemal cały front tych urządzeń.”

    Na to na pewno można liczyc, ale szczerze watpie, żeby flagowce były w rozmiarze nieprzekraczającym tego od Galaxy S5 (142 x 72.5mm), który jest wystarczającym do zmieszczenia się w kieszeni spodni. Sama Xperia Compact to raczej wyjątek od reguly.

  • airhead

    Przekątna rośnie a powierzchnia może wciąż ta sama

  • Mały kazio

    Proporcje 18×9 to najgorsza rzecz jaką wymyślono.
    Ekran w szerokości wręcz malutki a do góry nie ma jak sięgnąć palcem.
    Komfort patrzenia jak 4 cale a niewygoda używania jedną reką jak 6.

    • Jerzy Koza

      Ja na ogół ujmuję to nieco inaczej – interfejsy czy to iOS, czy Androida nie są dostosowane do pokrywania całego frontu wyświetlaczem,a to tylko dlatego, że chcą wykorzystywać całą powierzchnię, a to jest po prostu niewygodne ( kciuk ma ograniczony zakres ruchów).

  • Reaver

    „złącze USB typu C ma niezaprzeczalne zalety”
    True, ale tez potezna wade: niewiele ludzi ma te koncowki, trzeba ciagle nosic przejsciowki itd. Dlatego wole nabyc S7 i jeszcze 2 lata poczekac.

    • Mateusz Stach

      Przejściówki są małe, a i standard się popularyzuje. Mnie martwi raczej to, że chociaż USB-C jest niby bardzo wytrzymałe, to jednak złącze jest małe i podpięcie do niego długiego, ciężkiego kabla (np do rzutnika) może być sporym wyzwaniem na dłuższą metę.

  • Arkadiusz Grzanka

    „Jednocześnie nie powinniśmy się jednak obawiać, że port ten szybko wyprze USB typu A w większych komputerach.”

    Ja to się właśnie obawiam, że USB C za wolno wypycha USB typu A.
    USB C to przyszłość i zdecydowanie za wolno dominuje rynek – powinien być jeden port w każdym urządzeniu, jak patrzę na USB A to wprawia mnie on w odruchy wymiotne.

    Ja już 2 lata temu pozbyłem się wszystkiego z tym „łomem” – od PC, przez Pendrive’y po Macbooka wszędzie USB C.

    Przywyknijcie wreszcie do przyszłości ^^