13

Echo aukcji LTE w projekcie budżetu na rok 2016

W debacie nad rządowym budżetem na 2016 rok, pojawia się kwota 9,2 miliarda PLN, pozyskana z aukcji na LTE. Chodzi o kwotę z aukcji rezerwacji częstotliwości z pasma 800 MHz i 2,6 GHz bezprzewodowego przesyłu danych LTE, zrealizowanej przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), za czasów poprzedniego rządu.

W artykule “Ile zapłacimy za politykę wokół LTE” zastanawiałem się, nie tylko, kto za to wszystko zapłaci operatorom komórkowym, jaki jest powód faktu, że dzięki tej aukcji, będziemy mieć najdroższą sieć internetu w Europie, ale także co na to wszystko Polkomtel, a więc operator sieci Plus. Sprawdźmy jak sytuacja wygląda obecnie, tym bardziej, że znamy już opinię Polkomtela w tym zakresie i wypowiedzi udzieliła nam Anna Streżyńska, Minister Cyfryzacji.

Plus rezygnuje z 800 MHz

W marcu 2015 roku, Polkomtel wycofał się z aukcji z aktywnego licytowania bloków 800 MHz, przy poziomie około 360 mln PLN za jeden blok. Wiele analiz szacowało koszt jednego bloku na około 300-500 mln PLN, zaś Skarb Państwa spodziewał się wpływów na poziomie około 1,8 mld PLN. Jednak w wyniku aukcji, ceny za jeden blok osiągnęły 1,5-2,1 mld PLN, a więc tyle ile spodziewano się pozyskać z całej aukcji. Zdaniem Polkomtela, są to najwyższe ceny w Europie i o kilkaset procent wyższe niż planowane. Co się więc stało, że Polacy zostaną zmuszeni do zapłacenia operatorom komórkowym, za rozbudowę sieci internetu, w ciągu najbliższych lat, około 9,2 mld PLN? Zdaniem Polkomtela, rozstrzygnięcie aukcji na 800 MHz, w obecnej sytuacji, nie prowadzi do możliwości stworzenia jednej lub dwóch sieci. Następuje rozdrobnienie pasma. Zachodzi więc pytanie, czemu tak się stało?

W komunikacie prasowym właściciela sieci Plus, czytamy: “po zakończeniu aukcji, Polkomtel przeprowadził analizy, z których wynika, że współpraca z podmiotami, które wylicytowały częstotliwości 800 MHz na tak wysokich poziomach cenowych (najwyższych w Europie) byłaby nieopłacalna i nieracjonalna zarówno dla spółki, jak i jej klientów, w stosunku do: realnej wartości częstotliwości 800 MHz prognozowanej przez Skarb Państwa i analityków rynkowych; wyliczeń spółki, zgodnie z którymi, znacznie bardziej opłacalne dla Polkomtelu jest zainwestowanie w rozwój sieci na innych obecnie posiadanych i wykorzystywanych częstotliwościach.

W szczególności sieć 800 MHz może zostać docelowo zastąpiona przez nowe, planowane na najbliższe 2-3 lata inwestycje w rozbudowę sieci 1800 MHz przy zastosowaniu technologii ODU-IDU, pozwalającej osiągnąć zasięg sieci zbliżony do częstotliwości 800 MHz. Kolejnym istotnym rozwiązaniem będzie refarming częstotliwości 900 MHz oraz 2100 MHz. W efekcie spodziewany jest wyższy poziom jakości usług dostępu do Internetu niż w przypadku sieci 800 MHz, przy znacznie niższych nakładach kapitałowych. Docelowo może przełożyć się to na atrakcyjniejsze usługi i ceny dla klientów niż w przypadku rozbudowy sieci na częstotliwości 800 MHz. W związku z powyższym Polkomtel opracowuje model rozwoju sieci w oparciu o częstotliwości 900 MHz, 1800 MHz, 2100 MHz i 2600 MHz”.

Jak to się zatem stało, że przeprowadzono aukcję w taki sposób, iż przyjdzie nam spłacać jej efekty następne lata, zaś jeden z operatorów komórkowych stwierdza, że częstotliwość 800 MHz, jest mu niepotrzebna do dalszego rozwoju oferty? Odpowiedzi nie są oczywiste, dlatego warto obserwować rozwój sytuacji.

Aero2 przejmuje Sferię

W całej układance, istotne jest nie tylko to co Polkomtel, powiązany z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, zrobi w kwestii 800 MHz, ale jak dalej będzie rozwijana technologia Aero2 z Grupy Kapitałowej Midas, w której Zygmunt Solorz-Żak jest wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej. Aero2 zawarła umowę przejęcia większościowego pakietu (51,0%) w spółce Sferia S.A., wartość transakcji wyniosła 121,9 mln zł, co implikuje wartość kapitałów własnych spółki Sferia na poziomie 239,0 mln zł. Zdaniem przedstawicieli Midasa: “przeprowadzenie transakcji zakupu akcji Sferia, a tym samym dostęp do częstotliwości 800 MHz, pozwoli Grupie Midas utrzymać najwyższy poziom świadczonych usług dla spółek z Grupy Kapitałowej Cyfrowy Polsat w okresie obowiązywania obecnego zamówienia. W ocenie Zarządu Midas odnowienie ważności rezerwacji przyznanej spółce Sferia po cenie implikowanej przez zadeklarowane, wysokie kwoty za pasmo 800 MHz w zakończonej aukcji, nie jest ekonomicznie uzasadnione. Analogicznie, Grupa Midas nie będzie zainteresowana pozyskaniem dostępu do pasma z zakresu 800 MHz od podmiotów, które uzyskają dostęp do pasma 800 MHz przy obecnych wysokich poziomach cenowych, chyba że odbędzie się to na zasadach ekwiwalentności technologiczno-usługowej. Alternatywnie Spółka rozważa kontynuację rozbudowy sieci LTE 1800 MHz”.

Grupa Midas sprzedaje dostęp do swojej sieci, a głównymi odbiorcami jej usług są dwaj strategiczni partnerzy, czyli Polkomtel oraz Cyfrowy Polsat. Przypomnijmy także, że na potrzeby pozyskania pasma 800 MHz, do aukcji przystąpiła spółka Netnet sp. z o.o., Szymona Ruty, powiązanego z Cyfrowym Polsatem i siecią Plus, oraz Midasem Zygmunta Solorza-Żaka.

Budżet na 2016 a LTE

Jak czytamy na stronach Ministerstwa Finansów: “(…) na poziom dochodów budżetu państwa w 2016 r. pozytywnie wpłynie wpłata z tytułu opłat jednorazowych wynikających z wpływów zadeklarowanych przez uczestników aukcji na rezerwacje częstotliwości z zakresu 800 i 2600 MHz w wysokości 9,2 mld zł”.

Zastanawiające jest, czy pieniądze zgromadzone podczas aukcji, pomogą w procesie cyfryzacji Polski i rozbudowy krajowej sieci internetu. W końcu, wynik aukcji pozwala wnioskować, że wynikiem aukcji, jest jedna z najdroższych infrastruktur sieciowych w Europie. Poprosiłem o komentarz w tych kwestiach Annę Streżyńską, Minister Cyfryzacji i uzyskałem takie informacje: Oczywiste jest że pieniądze z aukcji to nie pieniądze znaczone, reinwestowane na rynku telekomunikacyjnym, chociaż bardzo byśmy tego chcieli. Trafiają jednak do budżetu państwa, a nie na wyodrębniony rachunek i o ich przeznaczeniu decydują, jak zawsze w każdym portfelu, potrzeby bieżące, lub ważniejsze potrzeby długoterminowe. Jednakże nie można też mówić, że mamy najdroższy internet, nasze ceny plasują się mniej więcej na górnym, średnim europejskim, poziomie, jeśli chodzi o ceny stacjonarnego internetu i niższym średnim poziomie, jeśli chodzi o internet komórkowy. Chcielibyśmy oczywiście, żeby ceny spadały, ale one nie spadają dlatego, że koszty inwestycji są w Polce sztucznie wysokie, z powodu wielu obciążeń publicznych”.

Do tematu “sztucznie wysokich, z powodu obciążeń publicznych, kosztów inwestycji” będziemy jeszcze wracać w rozmowie z Ministrem Cyfryzacji i operatorami komórkowymi w Polsce. Nie zmienia to jednak faktu, że owe 9,2 miliarda PLN, przyjdzie zapłacić użytkownikom internetu w Polsce, w ciągu najbliższych lat. Z tej perspektywy patrząc, podsumować można, że szkoda iż cała aukcja nie skończyła się na pierwotnie zakładanym poziomie 1,8 mld PLN wpływów do budżetu. Choć z drugiej strony, w budżecie brakować by mogło kilku miliardów PLN, które i tak najprawdopodobniej trzeba by było od nas pozyskać.

Ja jednak, podobnie jak to jest w kwestii reformy cyfrowego świata contentu i poszanowania własności intelektualnej w Polsce, również w temacie wpływów na linii Państwo – Obywatel, jestem za maksymalnym uproszczeniem i transparentnością. Po co procedura aukcji, między UKE, a operatorami komórkowymi, skoro chodzi o nasze pieniądze, a procedura sprawia, że nie mamy w tej sprawie nic do powiedzenia, zaś wielu z nas nawet nie ma świadomości, że wydając pieniądze na internet od operatora komórkowego, wspiera budżet rządowy. Temat nie jest prosty i oczywisty, więc wszelkie jednoznaczne opinie, mogą być obarczone błędem oraz subiektywizmem, ale jedno jest dla mnie oczywiste – transparentność jest niezbędna w cyfrowym świecie internetu.

Foto LTE base station via Shutterstock.