42

Dzięki abonamentowi kina zyskają czy pójdą na dno?

Abonament na kino wydaje się być fantastycznym pomysłem. Jedna, relatywnie niska opłata, pozwala na swobodny wstęp na seanse kinowe. Taki model jest dostępny u nas, jak i w USA, ale nie wszędzie i nie wszystkie kina są z niego zadowolone - czy to ratunek dla multipleksów czy ich przekleństwo?

Jestem ciekaw jak wielu czytelników Antyweb posiada wykupiony taki abonament i co kierowało nimi przy podejmowaniu decyzji. Wiem, że wśród nas, wewnątrz redakcji, Maciej wykupił Cinema City Unlimited i bardzo sobie chwali tę ofertę. Jej plusów trudno nie dostrzec, skoro za około 50 złotych miesięcznie dysponujemy możliwością codziennego odwiedzania kina. W zależności od miesiąca taka inwestycja może okazać się mniej lub bardziej opłacalna, ale jeśli chodzimy do kina regularnie, to co do jej opłacalności obaw mieć nie możemy. Przy brakach w repertuarze można zobaczyć ponownie ten sam film – odpowiednio dużego ekranu i solidnego nagłośnienia nie zastąpi prawie żadne domowe kino.

Kino na abonament – przyszłość?

kino projektor

 

Same multipleksy wcale takimi usługami zachwycone nie są. Cinema City jest ewenementem na polskim rynku, a Multikino skasowało swój program opracowany wspólnie z nc+ już jakiś czas temu i nic nie wskazuje na to, by w ofercie miało pojawić się coś nowego, ogólnodostępnego. Za wielką wodą wystartowała usługa MoviePass w 2011 roku, a właśnie teraz doczekała się pokaźnej obniżki ceny. O jakim spadku mówimy? Gigantycznym, ponieważ 50 dolarów cenę obniżono do kwoty 9,99 dolara. To niczym przecena z 250 złotych na 50 złotych.

Sprzeciw wyraziła jedna z największych sieci kin w USA: AMC Theaters. Rozsiane po całych Stanach kina należą do najpopularniejszych i najczęściej odwiedzanych, a dzięki MoviePass klientów może tylko przybyć. Skąd więc ten sprzeciw tak znaczącej obniżce? Włodarze AMC nie są zadowoleni tak nagłym zwrotem akcji (obinżka ceny), który podważa wiarygodność i stabilność MoviePass. Usługa pośredniczy pomiędzy klientami, a multipleksami podczas internetowych transakcji, więc tak naprawdę kina nie są w stanie zweryfikować, którzy z widzów dokonują zwykłego zakupu, a którzy korzystają z subskrypcji. Wszystko wynika z partnerstwa z firmą obsługującą karty kredytowe – to ta firma dokonuje zakupu uniemożliwiając dotarcie do źródła.

cinema city abonament ile kosztuje

Nie tylko ekonomia

Co ciekawe, AMC nie jest negatywnie nastawione do samej idei abonamentu, ale martwi ich egzekucja pomysłu w wykonaniu MoviePass. Na naszym podwórku Cinema City Unlimited wydaje się być udanym eksperymentem, tym bardziej, że subskrybenci usługi korzystają nie tylko w sferze ekonomicznej, ale zyskują również możliwość wstępu na wcześniejsze, pra-premierowe pokazy. Wydaje się, że takie metody mogą zachęcić kolejne osoby do zakupu karty, ale wśród znajomych (bliższych i dalszych) nie widzę ogromnego zainteresowania, a najczęściej przywoływanym kontrargumentem jest brak czasu na regularne odwiedzanie kina. Kinomaniacy mogą być zadowoleni z istnienia takiej oferty, ale jak na razie subskrypcja pozostanie domeną usług internetowych.

 

  • kaszub

    Przyszłością multipleksów jest cda w VR ;)

    • Konrad Kozłowski

      CDA? w VR?

    • kaszub
    • Konrad Kozłowski

      Co ma do tego CDA?

    • kaszub

      Analoga nasuwa się sama, skoro można w multikinie założyć VR i symulować prawdziwe multipleks – bo takie jest tego założenie, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odtwarzając z innego źródła kontent poczuć się jak w multipleksie, ale nie wychodząc z domu – vide VR. Cda to tylko przykładowe źródło, inne też się nadadzą, Generalnie moim zdaniem nie ma przyszłości dla multipleksów w wersji tradycyjnej.

    • Jeżeli upatrzysz sobie dziewczynę to nie zaprosisz jej do siebie ani się do niej nie wprosisz na dzień dobry.
      Natomiast zaproszenie do kina jest doskonałym pomysłem, więc wstrzymaj się z tym uśmiercaniem multipleksów :)

    • kaszub

      Nie pomyślałem o tym, a właściwie już zapomniałem ;) Oczywiście kwestia perspektywy. Chociaż może być spacer, kawiarnia, klub, itp. i właśnie kino – jako w miarę neuralne miejsce – słusznie. Natomiast kwestia dotyczy przyszłości multipleksów z perspektywy ich celu – bezpośredniego świadczenia rozrywki, a nie pochodnych celu te zawsze się znajdą. Tak czy inaczej multipleksy muszą się zmienić aby przetrwać.

    • Konrad Kozłowski

      O ile serwisy typu CDA będą w stanie dostarczyć tych samych treści w takim samym terminie, co kina VR.

  • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    Kino zarabia na popcornie a nie na biletach.

    • tho

      Przychody Agory z kina za pierwsze pół roku 2017 to ponad 108mln z biletów i 40 mln z baru. Niestety nie idzie wyciągnąć na co przypada konkretny zysk. Pod względem przychodów widać jednak, że mimo iż zestawy na barach kosztują drugie tyle (jak nie więcej) co same bilety, to jednak aż tak dobrze ich sprzedaż nie idzie.

    • mikez88

      Ale ile masz podmiotów do podziału 25 złotych za bilet? A marża z zestawu za tę samą kwotę to w całości zysk kina.

    • tho

      Tak, ja doskonale to rozumiem :)

    • Zwyczajowo 50% zostaje w kinie , 25% dostaje producent, 25% dystrybutor.
      Ale oczywiście bywają wyjątki.

    • na reklamy nie chodzę

      Na 40 minutowych seansach reklamowych zarabia najwięcej

    • the

      I jak dla mnie to jest deal breaker, przez który nie chodzę do kina.

    • sg

      słusznie, jak można emitować reklamy…..przecież powinni zarobić tylko na bilecie :D

  • tho

    Abonament na filmy? Byłbym za.
    Cinema City jest najmniejszą ogólnokrajową siecią kin, której 1/3 placówek skupionych jest w 2 miastach. W Wielu rejonach kraju nie można skorzystać z ich oferty.

    Raczej nikt ich w Polsce nie będzie naśladować. Będzie się liczyć maksymalizacja zysku.
    Kiedyś przez lata chodziłem min. raz w miesiącu na „Tani Wtorek” w Heliosie. Bilety były początkowo za 13zł (będzie z 10 albo i więcej lat temu), potem 14zł (jakoś w 2010), 16 (w okolicach 2014) w tym roku poszybowały u mnie na 18zł co przestało mi się podobać. Przez tyle lat nawet nie spojrzałem na Multikino, bo zawsze było droższe, brudniejsze i mniej wygodne ale teraz bez sentymentu idę tam gdzie taniej.
    Drugie kino Heliosa, które nie ma w swojej okolicy żadnej konkurencji, ma wszystkie ceny o 1zł wyższe – bo mogą. Ludzie wydadzą przecież więcej na paliwo.
    Do czego zmierzam – widać po podwyżkach, że raczej taniej nie będzie, a raczej się zacznie kombinowanie jak w Multikinie.
    Dla Agory kina to główny koń pociągowy całej grupy.

    Patrząc na to jak pogrywa sobie ostatnio Multikino:
    – zróżnicowane ceny biletów w zależności od tego, który film wybieramy
    – pobieranie kasy za zakup internetowy
    – dodatkowa opłata za miejsca „VIP”

    też nie chce mi się wierzyć, by w sensownej cenie uruchomili jakąś opcję no-limit.

    Prędzej zrobią jakaś akcję typu 1 bilet na tydzień, albo no-limit ale z wyłączeniem premier.

    Swoją drogą – Multikino w moim mieście, w tygodniu bierze za bilet miedzy 25zł, a 28zł (weekend 27,5-30zł) i jednocześnie sprzedaje od ponad pół roku przy pomocy Grouponu bilety za ok. 16,5-17zł na każdy dzień… Gdzie tu logika? Rozumiałbym jakby to była jednorazowa promocja, ale skoro jest to praktycznie stała oferta na Grouponie to tym bardziej ciężko mi przejść do porządku dziennego z cenami na poziomie 30zł…

    • PIT

      Może bilety na gruponie działają tylko na filmy do 15.00 w dni robocze ?

    • tho

      Cały tydzień bez ograniczeń na filmy 2D.
      Wielokrotnie wypróbowane osobiście.

      Kiedyś były z wyłączeniem weekendów albo osobno na Warszawę i resztę Polski (kwestia 2zł różnicy o ile dobrze pamiętam). Zawsze jest to wyraźnie napisane.

      btw. jak na złość akurat teraz akcji nie ma :) Była jeszcze z tydzień albo 2 temu :)
      https://www.groupon.pl/deals/multikino-20

    • Paweł

      Groupon jest dla świadomych i oszczędnych, a kasa dla tych, którzy chcą iść do kina bez zastanawiania się jak zaoszczędzić.

  • Pit Haller

    Gdyby nie te 30 minut reklam przed seansem… Ile kina na tym zarabiają?

    • Konrad Kozłowski

      Zazwyczaj odbieram bilet wcześniej i na film wybieram się 20 minut po podanej godzinie.

  • mikez88

    Mam szczerą nadzieję, że Unlimited jest dla Cinema City ekonomicznym sukcesem, bo teraz, gdy przyzwyczaiłem się do bardzo częstego chodzenia do kina, trudno byłoby z tego zrezygnować. W kinach widzę dużo osób z kartami, więc jestem przekonany, że frekwencja – a co za tym idzie cena reklam – skoczyła do góry. Pytanie, czy to pokrywa z nadwyżką takich klientów jak ja, do których kino pewnie dopłaca – chodzę do kina bardzo często (średnia cena biletu wychodzi naprawdę niska), a w barze nie zostawiłem chyba nawet złotówki.

    • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Dokładnie jak w moim przypadku. Jak widzę te ceny popcornów to robię 180.

  • Wkleiliście stara grafikę z cenami Unlimited, teraz jest 44 i 52zł.

    A co do reszty to sam mam karte od pierwszego dnia wejścia usługi w życie. Średnio chodzę do kina po 8x na msc, a często gęsto nie obejrzę wszystkiego i tak, filmów jest dość. Czy kinom się opłaca? Bez karty chodził bym że dwa razy na rok, a reszte… sciągał ;-) mam projektor, mam dobre audio i wygodniejsza kanapę w domu. W barze kupię raz na miesiąc popcorn i tyle, picie biorę swoje bo wole colę, a Cinema City podpisało ostatnio umowę z pepsi ;-/ czy kino traci? Uważam, że nie. Czemu? Bo maja 44zł co msc, bo na sali jest najczęściej i tak tylko kilka osób, nikomu wiec, kto by mógł zapłacić normalnie miejsca nie zabieram. Do tego maja hajsy z reklam ;-)

    • mikez88

      Ale tu pojawia się pytanie, jak Cinema City rozlicza się za Unlimited z dystrybutorami i jak wygląda sprawa VAT-u i daniny na PISF. Jeśli ktoś kupuje bilet normalny w cenie 25 zł, 8% to VAT, 1,5% idzie na PISF, a reszta jest dzielona pomiędzy kino i dystrybutora (uznajmy, że po równo). Czyli po 11 zł z groszami z biletu. Teraz jeśli Ty obejrzysz 96 filmów w ciągu roku ramach programu Unlimited, to Twoja średnia cena biletu wyniesie 5,50 zł. Czy myślisz, że Cinema City płaci za Ciebie dystrybutorowi niecałe 2,50 zł, zamiast tych 11? Przecież większość zbojkotowałaby tę sieć, więc kino do tego dopłaca. Ma za to większe przychody z reklam i baru (dzięki większej frekwencji). Pytanie czy obecnie te przychody są na tyle wyższe, żeby cały program był opłacalny. Niestety CC nie podało dotychczas żadnych liczb dotyczących Unlimited – ani ilu mają abonentów, ani ile średnio filmów miesięcznie oglądają itp.

    • W tym momencie najważniejsze pytanie to ile kino płaci z jednej osoby oglądającej film innym podmiotom, oraz, ile dostaje profitów z reklam na osobę. Tego się nie dowiemy. Moim zdaniem wejdzie tu zjawisko skali. Jak np w łączach internetowych, 1Gpbs rozdzielisz na 50 klientów po 100Mbps każdy – bo praktycznie nigdy wszyscy na raz nie będą wysycać łącza na max, a nawet na 1/100 ;-). To samo tu, jedne pójdzie raz, drugi trzy razy, czwarty zawsze kupi popcorn etc, do tego większe wpływy z reklam związane z frekwencja i sumarycznie wyjdzie kino na plus. Skoro utrzymują program, mimo lekkiej podwyżki, myśle, że nie tracą na tym.

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    Korzystam, wychodzi 4-8 filmów miesięczne (robię sobie kinowe soboty), więc mi się opłaca. Mam tylko nadzieje, że nie nastanie sezon ogórkowy.

    • Konrad Kozłowski

      Rozumiem, że mówisz o CC Unlimited?

    • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Tak.

    • Konrad Kozłowski

      Z ciekawości, jak długo już korzystasz?

    • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Puki co tylko 4 miechy.

    • Michał

      O mój Boże…

    • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Tak, wiem, pierdolone „póki”. Ja się tego nigdy nie nauczę. Już edytuję.

  • Morski Morświn

    Od kiedy weszło HD do tv to olałem kina, teraz już jest UHD a nawet 8k niedługo. Co mi kino może zaproponować oprócz smrodu nachosów, gadających grubasów, chichoczących gimbusów i reklam jak na tvn i polsacie razem? No tak brudne kible, jak ktoś lubi to niech płaci.

    • Konrad Kozłowski

      Tak dużego ekranu i tak dobrego nagłośnienia w domu nie odtworzysz. Z tymi warunkami, o których piszesz, jeszcze się nie spotkałem, a często w kinie bywam.

    • Morski Morświn

      Oczywiście zależy co kto woli ale obraz w domu jest lepszy, bardziej ostry i wyraźniejszy a dźwięk w kinie to zazwyczaj za głośno i wcale nie jest taki super. Naprawdę nie spotkałeś w kinie „sąsiada” grubasa chrupiącego popkorn bez zamykania buzi i komentujących inaczej też nie? Wow chyba chodzisz do kina na 11 rano :)

    • Konrad Kozłowski

      Chodzę o różnych porach i czasem zdarzy się ktoś rozmawiający za głośno albo chrupiący nad uchem – zazwyczaj zwracam uwagę, gdy mi to przeszkadza.

      Co do jakości owszem, w domu można rozstawić kilkanaście głośników i uzyć Dolby Atmos, a na ekranie zobaczyć 4K z HDR-em. Ale nowości tak szybko nie zdobędziemy w takiej jakości. Zamiast czekać wolę wybrać kino.

    • bLd

      Do tego jeszcze dodajmy cenę. Aby mieć ten Dolby Atmos i 4K HDR trzeba kupić Blu-Ray za ponad 100zł, gdzie bilet do kina można dorwać 15 zł za lub nawet taniej jeśli wziąć pod uwagę ten abomanet w CinemaCity. Trzeba też zainwestować w sprzęt, telewizor za kilka tysięcy złotych, do tego jeszcze zestaw głośników. Nie wspominając nawet, że nie każdy ma na tyle duży pokój by to wszystko rozstawić.

  • mariusz.l

    Autor chyba subskrybuje na Youtube filmy collider videos i john campea
    Mam wrazenie ze każdy wpis o newsach filmowych jest zerzniety z tych kanałów razem z wnioskami i podsumowaniem.

  • Dziwią mnie kolejki do kas w kinach skoro stoją obok kioski z biletomatami :)

  • gs

    Ja korzystam z CCU i jestem bardzo zadowolony. Wcześniej unikałem kina, bo chcąc obejrzeć wszystkie filmy, które chciałem wydałbym majątek. A poza tym, jak trafię na kiepski film to nie żałuję wydanych 20-30 złotych na 1 bilet.