108

Kolejny słaby spot MEN. Po reformie edukacji młodzi Polacy staną się specami od historii

Doczekaliśmy się kolejnego filmu promującego reformę edukacji. I chociaż tym razem nie powinien on irytować feministek, to trudno uznać materiał za dobry. Znowu jest topornie, sztucznie i śmiesznie (nie mylić z zabawnie). Z takimi spotami ministerstwo niewiele osób przekona do swoich racji. Chyba, że i tak nie zamierza tego robić, a filmiki "trzaska" dla zasady.

Dobra Szkoła MEN – programowanie – taki tytuł nosił spot, który w ubiegłym tygodniu przyciągnął uwagę Grzegorza. Tematem wpisu być nie tyle film, co jego odbiór, pojawiły się głosy, że materiał jest seksistowski. W przypadku nowego spotu: Dobra Szkoła MEN – historia chyba nie padnie ten argument (ale pewności mieć nie można), bo osobą niedouczoną jest mężczyzna. Nie zmienia to jednak faktu, że pojawił się kolejny siermiężny film.

Scenka miała być pewnie zabawna, motyw z nawigacją kierującą do ósmej klasy szkoły podstawowej (przypominam, że w ramach reformy znika gimnazjum i wraca system, który obowiązywał jeszcze kilkanaście lat temu) powinien wywołać uśmiechy, ale… wątpię, by to robił. Pewnie dlatego dodawanie komentarzy zostało wyłączone. Scenka jest tak nienaturalna, że aż bolesna (zastanawiam się przy tym, czy celowo wstawiono błędy językowe, by to uwiarygodnić?) i wątpię, by poszerzyła grono osób czekających na reformę. Intryguje czy taki film w ogóle może tego dokonać, nawet, jeśli jest bardzo dobry? Może to zwyczajna sztuka dla sztuki, wydawanie kasy, by potem powiedzieć, że walczyło się o przychylność społeczeństwa?

Trochę na ironię zakrawa fakt, że rodzina mówi o znanym matematyku – pojawia się pytanie: w nowym systemie nauczania powinna dominować historia czy też nauki ścisłe, dzięki którym mogłoby przybywać wybitnych uczonych pokroju Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego? Nie uwierzę przy tym w to, że dorzucenie do grafiku kilku lekcji historii sprawi, że za 10-15 lat każdy młody człowiek będzie wiedział, kim są wspomniani panowie. Wszyscy Polacy nie zostaną historykami-pasjonatami, nadal będzie to pewnie działało na zasadzie trzech Z…

W szkole podstawowej, w miejsce dotychczasowego przedmiotu historia i społeczeństwo, pojawiają się dwa odrębne zajęcia z historii i z wiedzy o społeczeństwie. Z kolei w liceach ogólnokształcących i technikach liczba godzin nauczania historii zwiększona zostanie z 2 godzin do 8.[źródło]

Czy to sprawi, że społeczeństwo się wzbogaci, a gospodarka będzie szybciej rosła? Wątpię. Czekam już na kolejne spoty – kto wie, co jeszcze przyjdzie do głowy twórcom?

PS Taksówkarz mógł po prostu nie dosłyszeń nazwiska, a kilku Rajewskich historia zna, jeden z nich był nawet matematykiem…

  • Ymnytor

    Wybitnym specem od edukacji nie jestem, ale wydaje mi się, że większą rolę pełni to, jak wygląda program, czy utrwala wiedzę, jest zbyt szczegółowy, dubluje ją na różnych poziomach nauczania i sama liczba godzin w tygodniu danego przedmiotu, niż to czy będzie to system 6+3+3, 8+4, czy tam 7+5.
    A powiększanie godzin historii w świetle, w którym rozwój i nauki ścisłe mają „zabierać” pracę jest co najmniej dziwne.

    • Chyba, że zostanie wprowadzony dochód gwarantowany i wszyscy będziemy siedzieć i całymi dniami debatować o powstaniach…;)

    • Solo

      O powstaniach nie musisz debatować, ale powinno się wiedzieć.

    • A moim zdaniem powinno się i wiedzieć i debatować

    • Worm Nimda

      Z powstań powinno się naśmiewać – że głupota, że nie warto, że śmierć młodych, że naród ginie, że narody bez powstań wyszły na tym lepiej…

    • Solo

      Brak słów

    • Robert Borne

      Powstanie wielkopolskie chcesz wyśmiewać? Kretyn

    • Worm Nimda
    • Robert Borne

      Co?

    • Worm Nimda

      Żartujesz? http://knowyourmeme.com/memes/bait-this-is-bait
      W szoku byłem, że nabrała się na to więcej niż jedna osoba. Myślałem, że dałem słabą przynętę… ale wyszło na to, że to była przynęta wysokiej jakości. :)

    • Robert Borne

      Czyli trollujesz

    • Worm Nimda

      Busted!
      Nie, nie trolluję. Trollowałbym, gdybym ciągnął tę farsę dalej. Ja się wypisuję z dalszej dyskusji. Dodałbym jeszcze jednego mema z serii: http://knowyourmeme.com/memes/whoosh-you-missed-the-joke
      http://i1.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/992/384/ded.gif

    • Robert Borne

      I joke you not

    • j.

      Szczególnie te, których już nie ma. Nie jestem pasjonatem powstań, ale jak czytam coś takiego, to mogę tylko powiedzieć, że takie dodatkowe lekcje historii jednak by się przydały.

    • Worm Nimda

      Ale po co? W ogóle na co komu historia w kraju, w którym media kreują rzeczywistość?

    • Solo

      To określ się o co Ci chodzi. Bo nie łapię. Z jednej strony naśmiewasz się z tego. A w następnym poście pochwalasz. Debatować „całymi dniami” o powstaniach nie musisz, a wiedzę powinieneś mieć. Bo ostatnimi czasy znane są przypadki niewiedzy ludzi z pierwszych stron gazet na temat historycznych zagadnień. A najgorsze jest to, jak to wychodzi przed kamerami TV.

    • Worm Nimda

      Nie ma się czego wstydzić. Powstania to przelewanie niewinnej krwi! Tak piszo w internetach i nie ma o czym dyskutować!

    • Worm Nimda

      O powstaniach to debatują KODziarze. Marzą im się powstania nie przeszłe, ale przyszłe. :)

    • Robert Borne

      Ta.
      To kurwa lewacki portal czy co?
      Chcesz dochodu gwarantowanego?
      W obozach w korei taki mają.

      § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      Więc Macieju KASUJ TEN TWÓJ PARSZYWY KOMENTARZ O ILE NIE CHCESZ ŻEBY ODPOWIEDNIE SŁUŻBY SIĘ TOBĄ ZAINTERESOWAŁY KOCHASIU KOMUCHÓW!

    • wojciech

      a kolega jak widzę wstając z kolan uderzył się o parapet?

    • Robert Borne

      Co się dzieje? Ubecja czy co?

    • wojciech

      chłopaku, ile ty masz lat i czy na pewno wiesz, czym w ogóle była ‚ubecja’? na podstawie twoich wcześniejszych komentarzy wnoszę, że pewnie ok. 18, jak większość wyborców korwina. Śledząc od lat zmiany w systemie edukacji doskonale rozumiem, dlaczego tak kiepsko u was z logicznym myśleniem, ale skąd w was dzieciaki tyle nienawiści – tego nie pojmuję

    • Robert Borne

      Lepiej być 18 letnim inteligentnym człowiekiem niż starym komuchem.
      ” Śledząc od lat zmiany w systemie edukacji doskonale rozumiem, dlaczego tak kiepsko u was z logicznym myśleniem, ale skąd w was dzieciaki tyle nienawiści ”
      Myślisz sobie że co? Że jesteśmy wasze bydło? Że całe życie będziecie mogli nas gnębić a my będziemy się cieszyć? Nie! Precz z komuną! Tacy starzy jak Ty sympatycy komunistów powinni zapłacić za swoje czyny! My jesteśmy patriotami i będziemy walczyć z okupantem! Wiem że chcielibyście żebyśmy się poddali i posłusznie jak te barany szli na strzyżenie ale nie! WOLNOŚĆ!!!

    • wojciech

      lol jak już obalisz tę komunę, nie zapomnij o tabletkach

    • Robert Borne

      „lol”
      I ty śmiesz mnie o wiek pisać z tym „lol”?

    • gość

      „Lepiej być 18 letnim inteligentnym człowiekiem…”
      Szkoda, że nie było Ci to dane

    • Robert Borne

      Jak już będziesz na łożu śmierci to się przekonasz że jednak jesteś gnidą i każdy ma w dupie takich komunistów. O ile oczywiście wcześniej Korwin nie zrobi porządku.

    • gość

      Ale serio pytam – nie lubisz ludzi, bo pani z matmy dała ci kiedyś jedynkę? Bo twoja cefałka znów wylądowała w koszu? Bo masz pryszcze? Inni też mają i nie dramatyzują. Uśmiechnij się czasem do ludzi, to zobaczysz, że świat nie jest taki zły. Zresztą weź przykład choćby ze swojego guru – zobacz, jaki Korwin pogodny, jak dzięki tobie i innym dzieciakom łyka kilkadziesiąt tysi od tej lewackiej Unii. Życie potrafi być fajne, tylko trzeba się postarać. Trzymaj się dzieciaku.

    • Robert Borne

      Nie lubię lewactwa. Ludzi lubię.

    • Anty

      Nawet nie masz pojęcia co znaczy „lewactwo”. A skądinąd to akurat „prawaki” nie lubią ludzi. Wręcz nienawidzą. Więc coś się nie zgadza w tym Twoim myśleniu.

    • Robert Borne

      Prawaki uwielbiają ludzi. A nie nawidzą ciebie że nie jesteś człowiekiem tylko lewakiem, pasożytem który żyje tylko dlatego że pije krew innych, ciężko pracujących ludzi. Mamy pełne prawo nienawidzić pasożytnicze lewackie ścierwa.

    • gość

      Nienawidzić kogo/czego – lewackich ścierw. Ten czasownik łączymy z dopełniaczem. W języku polskim odmieniamy przez przypadki, patrioto.

    • Robert Borne

      Nienawidzę pasożytniczych lewackich ścierw które niszczą ten naród.

    • gość

      Prawie dobrze, ale przed „który” powinieneś wstawić przecinek. Wiem – nie wszystko na raz…

    • Robert Borne

      Nie wszystko na raz to prawda. Jak wymrą takie stare komuchy jak ty, to wreszcie będzie porządek.

    • Kolego, uspokój się proszę ;)

    • Robert Borne

      Kolego, nie lewakuj proszę.

    • norbeSTOP

      Przecież to setne trollkonto dwudziestokilkuletniego pracownika miksokreta Norberta znanego powszechnie jako Norbe. Z nim się nie dyskutuje, szybki ban i miesiąc spokoju. Po miesiącu wróci, napisze swoje jadowite komentarze wynikające z tego że nic nie osiągnął w życiu, ban i kółko się zapętla.

    • Lard Vader

      Niech sobie wyklęci od rozumu „huzarzy intelektu” dyskutują o czym chcą. Ich sprawa. Problem w tym, że ZAMIAST rozwoju technologicznego (pomijam społeczny) proponuje się mitologię. Tak mają za wschodnią granica RP. Ze znanym nam skutkiem.

      Na te igrzyska rzuca się ta Polska, której zachodni pociąg do rozwoju uciekł. Niestety żadna władza dotąd nie miała dla Polski B jakichkolwiek propozycji, stąd emigracja zarobkowa na masową skalę wśród lumpenpatriotów* (wystarczy pokręcić się wśród emigrantów w UK, żeby samemu dostać kołtuna), stąd rzucanie się na ideologiczną papkę powierzchownych frazesów, gaci z partyzantami i flag.

      Tymczasem przepisów i prawa to-to nie przestrzega, za granicą kompromituje swój kraj, kocha dyktatorów zagrażających ojczyźnie i kaleczy swój własny język (nagminne).

      * w odróżnieniu od patrioty, ten po prostu przynosi wstyd krajowi ksenofobią, chamstwem i głupotą

    • W formule 6+3+3, na takiej historii przerabia się wszystkie ery 3 razy. W klasach 4-6, w gimnazjum i w liceum. 3-letnie liceum oznaczało tak naprawdę 2 lata nauki, bo ostatnia klasa to właściwie powtórka do matury. Ta ustawa pewnie to naprawi. Aczkolwiek, biorąc pod uwagę koszty tej reformy czy też to staromodne nasze podejście do nauki 3Z, pewnie nie warto. Dopóki kształcenie nauczycieli nie stanie się lepiej opłacane, elitarne, dalej będziemy grzęznąć w marazmie. Zamiast dodatkowych 6 godzin zakuwania dat, może lepiej dodać więcej godzin z przedsiębiorczości, zajęć praktycznych, albo przywrócić wyższą matematykę do liceów?

    • Daniel Stawicki

      W 8 letniej podstawówce i potem liceum tez było walkowanie wszystkiego po 3 razy wiec to się nie zmieniło.

    • Dariusz Lenartowicz

      Wychodzi na to, że teraz będzie także po 3 razy, tyle, że materiału 4x więcej.

  • indy
    • Dzięki za rozwinięcie. Tak, to jest przepalanie pieniędzy…

  • steveminion

    Hm, a ile będzie godzin katolickiej indoktrynacji?
    A tak na marginesie, komuniści też zlikwidowali gimnazja i też zakłamywali historię.

    • Solo

      Rozwiń temat, bo nie łapię. Ten od „też zakłamywali historię”.

    • jansava

      jak pis. komuna wrocila. jedyna roznica ze wielki brat z watykanu zamiast zza buga

    • Solo

      Przeczytaj jeszcze raz moj post i dopiero coś napisz. Bo narazie widzę, że masz uczulenie na PiS, a rozwinięcia nadal brak.

    • EL Wu

      Nie ma co rozwijac, bo pisuar intelektem tego nie ogarnie, ale za to na kolanach w niedziele bedzie sie bic w piersi, jak to on miluje blizniego (tylko prawiczka).

    • Solo

      Chyba Twój intelekt czegoś nie ogarnia, bo Twój post jest typu „nie, bo nie”. A kogoś, kto się chce czegoś dowiedzieć lub ma inne zdanie najłatwiej nazwać pisuarem, chociaż z tym ugrupowaniem nie ma nic wspólnego.

    • steveminion

      Nie łapiesz jak komuniści zakłamywali historię czy jak robi to PiS? Na jedno i drugie znajdziesz odpowiedzi w sieci (chyba, ze masz uczulenie na krytykowanie PiSu to nic Cię nie przekona, że białe jest białe…).

    • Solo

      Uczulenia na krytykowanie PiS’u nie mam. Faktami o zakłamywaniu historycznej prawdy przez komunę mogę sypać z rękawa, ale co ma do tego PiS. Jak znasz przykłady to podaj. Nadal brak rozwinięcia. A porównywać PiS do komuny? Chyba zbyt młody jesteś.

    • steveminion

      Brak argumentów więc jestem zbyt młody? Wymyśl coś lepszego :)

      Zakłamanie historii? Wałęsa, Solidarność, Kaczyński, Żołnierze Wyklęci, Targowica, ONR, Pogrom Kielecki itp, itd, etc…
      Porównanie? Socjalizm, zakłamanie historii, walka z wyimaginowany wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, szerzenie nienawiści do pewnych grup społecznych (a przede wszystkim do każdego kto nie popiera partii przewodniej), ograniczenie praw i swobód obywatelskich, walka z wolnymi mediami, marionetkowy premier, prezydent i parlament, jeden ojciec narodu (w sumie to teraz jest dwóch, jeden w Toruniu drugi na Żoliborzu), upolitycznienie sądów i prokuratury, podporządkowanie mediów publicznych partyjnej propagandzie (jawne i nieskrępowane kłamstwa) totalnie debilne pomysł gospodarcze itp, itd, etc… Polecam porównać przemówienia Gomółki do obecnej władzy, można przeżyć deja vu.

    • Solo

      Co w tym jest zakłamane historycznie?

    • steveminion

      O, to już nie jestem za młody do porównania PiSu do komuny?

      Zakłamaniem jest sposób w jaki PiS przedstawia pewne fakty związane z osobami, wydarzeniami i organizacjami jakie wymieniłem. I nie popytaj o szczegóły bo się ośmieszasz komentując coś o czym nie masz najmniejszego pojęcia. Polecam Google (ewentualne biografię naczelnika Kaczyńskiego :) )

    • Solo

      A ja polecam poczytać o wyklętych, o tych co się ujawnili i o tych co z armią czerwoną wyzwalali wschodnie tereny dawnej Polski. O tym co się z nimi stało po niby amnesti. O Pogromie Kieleckim, Targowicy… Poczytaj jeszcze o Pawle Jasienicy itp. Tylko czytaj ze zrozumieniem.

    • steveminion

      Zabrakło „argumentów” więc zaczęło się obrażanie. Jakie to typowe dla miłośników PiSu :)

    • Solo

      Było o historii, przekierowałaś od swojego pierwszego postu na politykę. Ale to Twoja sprawa. Nie znasz mnie, nie wiesz jakie mam poglądy a przypinasz do mnie PiS tylko dlatego, że wdałem się z Tobą w dyskusję. Dziwne.
      Teraz piszesz o braku „argumentów” i „obrażaniu” i znów wcinasz w to PiS.
      Nadal twierdzę, że to co piszesz nie przemawia za zakłamywaniem historii.
      Tak na marginesie, Cię obraziło?

    • steveminion

      Bronisz PiSu (nie tylko w dyskusji ze mną) udając głupiego. Jeśli mieszkasz w Polsce i nie jesteś pustelnikiem (a jak widać w necie się udzielasz) to niemożliwe abyś nie słyszał o PiSowskich manipulacjach bo trąbiły o tym wszystkie media (ale może dla Ciebie były zbyt lewackie albo co gorsza wierzysz w te brednie).
      Zarzucasz mi brak konkretów a kiedy podałem przykłady to sugerujesz żebym poczytał (dopisek o czytaniu ze zrozumieniem był obraźliwy) nie udowadniając w żaden sposób w czym aż tak się mylę, że muszę się dokształcić.
      Jeśli wg Ciebie zmiana faktów nie jest zakłamywaniem historii to nie mamy o czym rozmawiać. Przecież wszyscy wiemy, ze to Kaczyński był faktycznym przywódcą Solidarności, bez którego cały ten nurt, który się przeciwstawiał postkomunizmowi by nie powstał. Prawda?

    • Solo

      A Ty znów o PiS. Faktów historycznych w obecnych czasach nie da się zakłamać. Twoje przykłady: „Wałęsa, Solidarność, Kaczyński, Żołnierze Wyklęci, Targowica, ONR, Pogrom Kielecki” to są osoby, organizacje i fakty historyczne. O próbach wymazania tego z kart historii nie słyszałem. O Kaczyńskim jako przywódcy Solidarności również nie słyszałem. Ale jak znasz takie fakty…

    • steveminion

      „A Ty znów o PiS”
      Znowu? Ja od początku o nich piszę.

      „Faktów historycznych w obecnych czasach nie da się zakłamać.”
      Tymczasem PiS robił to wielokrotnie w Polsce i za granicą. Najwyraźniej pewna grupa społeczna, zwana „suwerenem” i „narodem” w to wierzy.

      „O Kaczyńskim jako przywódcy Solidarności również nie słyszałem.”
      I własnie udowodniłeś, że dyskutujesz o czymś o czym nie masz najmniejszego pojęcia albo po prostu łżesz. Bronisz PiSu niczym „Nicea o muerte” a tymczasem to był cytat z małego „naczelnika”…

    • Solo

      Jeszcze jedno – PiSu nie bronię, ale jak widzisz w ten sposób, to nie moja sprawa.

    • steveminion

      Bronisz i to w żenujący sposób, nie mając żadnych argumentów, co jest typowe dla miłośników tej partii.

  • Daniel

    Naprawdę nie było na historii mowy o 3 słynnych Polakach, którzy odszyfrowali wiadomości niemieckie – złamanie szyfru Enigmy? Kurczę jak patrzę na te spoty MEN to się zastanawiam jak ta nauka ma wyglądać. Programowanie Inteligentnego Domu (IoT) sprowadza się do 6 linijek kodu? :o A drugi spot to chyba bardziej dla MZ niż dla MEN. Kierowca Taxi nie usłyszał dobrze nazwy ulicy. Eh. Ale to wszystko sprowadza się do jednej kwestii. To wszystko zależy tylko i wyłącznie od dobrego nauczyciela, który zaciekawi ,i wyłoży temat od a do z. A jest wiele młodych nauczycieli co nawet nosa z podręcznika nie wyciągnie bo po co.

    • kofeina

      W Haskellu to pewnie cały dom w maksymalnie dwóch linijkach zaprogramujesz, więc 6 linijek to aż nadto ;)
      Sam nauczyciel historii ma bardzo duże znaczenie w nauczaniu. Co nie zmienia faktu, że dotychczas w szkołach, jeśli udało się dojść do okresu IIWŚ to i tak był sukces. Na to mój historyk również miał swoją teorię ;)

    • Daniel

      Tu się zgodzę, są takie języki, które w dość małej ilości kodu można coś sensownego zaprogramować. Lecz niestety nie poznasz ich w szkole może na studiach a najszybciej jak się sam nim zainteresujesz. A co do historii. Są tacy co pędzą na złamanie kargu by każdy temat zrealizować i czasami niektóre tematy są przenoszone na klasy starsze a czasami jest tak, że masz tematy do realizacji w domu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że historia jest powtarzana 4-6 1-3 1-3/4 jak zacząłeś w klasie 4 to wiesz, że będzie powtórka w gimnazjum a później w średniej. A co najbardziej jest powtarzane? Czasy antyczne i średniowiecze. Sukcesem jest dojście do I Wojny Światowej i tego co było dalej. Ja na szczęście miałem takiego nauczyciela co temat „Moja mała Ojczyzna” wziął nas na spacer po mieście i opowiadał o histrycznych miejscach. No ale takich nauczycieli jest garstka, reszta nos w podręcznik i nie pytaj się bo nie wiedzą nawet.

  • Skomentuj ostatni spot KODu, tam są dopiero jaja.

    • Sam KOD to są jaja i trochę szkoda na to czasu. Co innego reforma edukacji, system nauczania i palenie publicznych pieniędzy – to powinno nas interesować.

    • Pieniędzmi palono od zawsze, tego nie zmienisz.
      Szkołę zacząłem w 2002 roku, uczyłem się przez lata różnych władz. Zawsze edukacja była dnem. Pamiętam jak kochałem informatykę. W tamtym czasie nie było komputerów, nie było internetu (sam pierwszy raz dostałem się do niego z Sony Ericssona T300), komputer dostałem dopiero w 5 klasie podstawówki (ówcześnie 10-letni szrot), a jedyną wiedzę posiadałem z gazet typu KŚ. Bardzo chciałem się czegoś nauczyć, czegoś ciekawego, dostałem lekcję zakładania folderów i rok nauki Painta. Potem był Word.
      Lubiłem muzykę. Ale nie disco-polo, lubiłem grać. Miałem (jak na ówczesne czasy) mocno amatorski keyboard, tylko nie miałem co grać. Nie było internetu, zostało mi tylko kilka nutek znalezionych w podręczniku do muzyki. A jak wyglądały lekcje muzyki? Nauka gry na flecie (jak ja tego nienawidziłem) i kłucie durnych piosenek na pamięć. A ja k**wa nienawidziłem śpiewać.
      To na bardzo długo obrzydziło mi muzykę. Keyboard poszedł na strych (i tak nie miałem co na nim grać), pasja upadła.
      Kiedyś byłem naprawdę dobry z matematyki. Jeździłem na olimpiady, zajmowałem naprawdę dobre miejsca. W pewnym momencie wszystko zniszczyła nowa nauczycielka. Stara, wredna k**wa.
      Bardzo lubiłem historię. Jednak wkłuwanie dat spowodowało, że w pewnym momencie zacząłem uczyć się z internetu, bo już go miałem. W szkole byłem matołem, bo przecież nie wiedziałem tego co trzeba, ale na to nie zwracałem większej uwagi.
      Pamiętam nauczycielkę fizyki z gimnazjum. Ta to biła wszelkie rekordy. Kiedyś jak miała zły humor postawiła 20 pał w klasie, która miała 24 osoby. Brała po kolei do odpowiedzi i pastwiła się nad ludźmi, którzy przecież nie mieli nic wspólnego z tym, że ta idiotka była po 4 ślubach i szykował się 4 rozwód.
      I wiesz co? Do dziś nic się nie zmieniło. Szkoła jest po to, żeby odwalić program, żeby nauczyciel dostał wypłatę. Nie po to, żeby rozwijać zainteresowania uczniów. Skończ już tą gadkę o reformach edukacji, tego nie można bardziej zepsuć.

    • Alot

      Edukacja 80-00. Genialny czas.
      Pomimo braku komputerów morze możliwości i świetni nauczyciele.

      Może dlatego, że chcieliśmy się uczyć i rozwijać…

    • kofeina

      Jedni trafiali w dobre miejsca, inni w gorsze, nadal to tak wygląda.

    • Alot

      I zawsze tak będzie.
      Jeden będzie połykał książkę za książką, inny pójdzie kopać piłkę, bo czytanie sprawia mu ból.

      Jeśli jednak ktoś wspomina szkołę jako pasmo nieszczęść, to znaczy, że sam jest jednym wielkim nieszczęściem.

    • kofeina

      Straszne jest to segregowanie ludzi na czytających i na kopiących gałę. Jedno nie wyklucza drugiego.

    • Alot

      Usiłujesz skrót myślowy przerobić na brzydki stereotyp. Nieładny chwyt.

      Jednak gorsze jest to, że taki komentarz niewiele wnosi do dyskusji.
      Równie dobrze mógłbyś zacząć szukać błędów ortograficznych.

    • kofeina

      Niektórzy naprawdę tak uważają, więc to stąd. Fajnie, że w Twoim przypadku to jednak błąd ;)

    • TadzikMen

      „Kiedyś jak miała zły humor postawiła 20 pał w klasie, która miała 24 osoby.” moje wspomnienia z technikum :3
      Miałem podobnie niestety…

    • Worm Nimda

      „To na bardzo długo obrzydziło mi muzykę. Keyboard poszedł na strych (i tak nie miałem co na nim grać), pasja upadła.”

      Pasja upadła, bo widocznie nie była pasją tylko chwilowym zainteresowaniem.
      Mi od zawsze mówiono, że słoń nadepnął mi na ucho, że jestem głuchy.
      Przed czterdziestką zacząłem grać na instrumencie dętym i gram do dzisiaj, bo mam z kim i mam gdzie grać. Nie skończyłem szkoły muzycznej, w szkole też nienawidziłem gry na flecie i śpiewania, ale okazało się, że muzyka to tak naprawdę matematyka, że słuch to ma praktycznie każdy, no a z głosem… tego przy graniu używać nie trzeba. Więc jak ktoś mówi, że mu pasja upadła przez szkołę to widzę kogoś, komu się nie chciało, komu nie zależało, kto po prostu chce znaleźć powód swoich niepowodzeń.

      Ale tak – to racja. Generalnie szkoła jest po to, żeby odwalić program i nauczyciel dostał wypłatę. Ale nawet w takiej szkole trafiają się perełki. A jak perełek nie ma, to jeszcze są rodzice. A jak rodzice nie mają czasu dla dzieci to już niestety blisko do całkowitej porażki edukacyjnej u takiego dziecka.

    • Wiesz, że wróciłem do nauki gry? Dziś mam do tego warunki, lubię to, muszę tylko zainwestować w lepszy sprzęt. 14 lat temu to może i robił wrażenie, z obecnej perspektywy to za mało.
      Aha, w ostatnim czasie kupiłem Raspberry Pi i załatwiłem kilka stacji dyskietek. W wolnym czasie składam sobie z tego organy. Muszę przyznać że „dla elizy” całkiem ładnie na tym brzmi ;)
      Nawet skrajne nerdostwo można połączyć z muzyką.

    • Worm Nimda

      Teraz już wiem. :) Czyli jesteś dowodem, że szkoła nie jest w stanie zgasić prawdziwego zapału.

    • Robert Borne

      Jak głosujecie, tak macie.

  • IdontgiveaF

    Ponadto, historia kształtuje zdolności humanistyczne, sprawność językową, umiejętności samodzielnego poszukiwania wiedzy i korzystania z różnorodnych źródeł informacji, formułowania oraz wypowiadania własnych opinii.

    Gdzie jak gdzie ale na lekcjach historii zawsze dostawałem najwyższą możliwą ocenę na sprawdzianach za „formułowanie własnych opinii” :D Zawsze mogłem się wykazać własną interpretacją zdarzeń historycznych opierając się o podręcznik, który wiele spraw przedstawiał z wielu różnych punktów widzenia ;) Człowiek piszący te teksty na stronach MENu ma albo bardzo skrzywione poczucie humoru albo, co gorsza, pisał to na serio.
    Historii ma być tyle. co informatyki, fizyki, chemii i biologii razem wziętych. Kiedy te biedne dzieci będą miały czas uczyć się programowania, skoro ciągle będą ślęczeć nad podręcznikami do historii ;)

    • kofeina

      Wyobraź sobie, że w niektórych szkołach właśnie w taki sposób wyglądają lekcje historii (poza podręcznikiem, ten mieliśmy tylko oficjalnie, choć nikt go na oczy nie widział).

    • IdontgiveaF

      Wyobrażam sobie. A potem schodzę do szarej, przeciętnej rzeczywistości i rożowe okulary spadają mi na ziemię.
      Pewnie, że wyjątki się zdarzają, ale w mojej edukacji o tych „nauczycielach z pasją” słyszałem tylko legendy, żadnego nie spotkałem.

      Takie cholera Yeti ;)

    • Alot

      Wszystko można sprowadzić do przeciętnej rzeczywistości.
      A jednak ludzie się dorabiają, wybijają się, odnoszą sukcesy.

      Przestań patrzeć na świat jak przeciętniak, zacznij szukać szans.

    • IdontgiveaF

      A co mają moje sukcesy i wykorzystane szanse do szarej, szkolnej przeciętności sprzed lat? :) Mnie ona w niczym w życiu nie przeszkodziła, ale też przykładów, gdy zachęciła do konkretnych działań mam niewiele. Jeśli ktoś mnie w życiu inspirował do czegoś abmbitnego, robiła to rodzina (rodzice, dziadkowie) lub przyjaciele, (prawie) nigdy szkoła. Dlatego jak czytam takie głodne kawałki jak te na stronie MENu o „samodzielnym poszukiwaniu wiedzy”, „korzystania z różnych źródeł informacji” i „wypowiadaniu własnych opinii”, mogę się wyłącznie złośliwie zaśmiać pod nosem.

    • Alot

      Statystycznie, intelektualnie wybija się ponad przeciętność 8-12% populacji.
      Zatem szkoła nie jest w stanie pomóc wszystkim w ich masie, pomaga jednostkom. Także dlatego, że te jednostki garną się, szukają okazji i wykorzystują je.
      A reszta marzy tylko o tym, by przetrwać kolejne lata a na koniec dostać jakiekolwiek świadectwo.

      Ministerstwa zawsze prawiły głodne kawałki. Za młodu, na rozpoczęcie roku słuchaliśmy przemówienia aktualnego ministra edukacji, nadawanego przez radio.

      Na temat tego, co można i trzeba poprawić, można pewnie napisać książkę, albo dwie.
      Jednak nic się nie zmieni, póki MEN jest ministerstwem, gdy powinien być niezależnym od aktualnej władzy instytutem, zatrudniającym ludzi z kwalifikacjami, dającym wytyczne edykacyjne i rozdzielającym ustawowo zapisane środki.

  • qwerty

    Poważnie 8h w tygodniu historii w technikum? Ja pier… jak dobrze, że miałem 2.

  • Nysdroid

    Osobiście powiem, że nienawidziłem historii, a lekcje ciągnęły się w nieskończoność. Nauczyciel pił kawę, czytał gazetę i kazał przepisywać podręcznik. Uważam, że historia jest przedmiotem martwym, mało potrzebnym w życiu i nie powinna być do tego stopnia obowiązkowa, raczej jako uzupełnienie wiedzy. Co stoi na przeszkodzie poczytać o niej w wolnym czasie na internecie lub z książek?

    • Tomek Niewinnian

      A czytasz książki i strony historyczne? Co stoi na przeszkodzie uczyć się matematyki w wolnej chwili albo polskiego lub biologii. Po co szkoła?

    • kofeina

      Miałeś słabego nauczyciela i stąd ta opinia. Nauczanie historii jest ważne, a wiedza i umiejętności, które na niej powinny zostać nabyte, przydają się w życiu codziennym.

    • mall

      Z braku znajomości historii bierze się wiele problemów w realizacji celów na arenie politycznej dla różnych grup społecznych. A inteligentna osoba znająca historię znajdzie w niej dodatkowo wiele inspiracji w działaniach ludzkich wcześniej, zarówno w złych jak i dobrych działaniach.

    • Amras91

      Ale możesz znać historię mając 2 godziny lekcyjne, niekoniecznie musisz być historykiem. Dodatkowo właśnie świetnym pomysłem było łączenie WOSu i historii, bo praktycznie te wątki się znacznie przeplatają (zazwyczaj też nauczyciele historii uczą WOSu) ;)

    • mall

      Masz rację, z tym, że odnosiłem się do argumentu „historia jest przedmiotem martwym, mało potrzebnym w życiu” a nie do hipotetycznego argumentu „6 godzin historii w tygodniu to za dużo”. :)

    • Tomek Niewinnian

      w ciągu 2 godzin tygodniowo nie poznasz historii (przynajmniej w obecnym systemie) co kolejny stopień edukacji to znowu zaczynasz od starożytności – za każdym razem więcej szczegółów, ale przez to kończysz edukację na 1 WŚ

  • Tomek Niewinnian

    A mi się podoba pomysł z rozszerzonym programem historii. Dobrze się uczyć na błędach przodków a nie na własnych jeśli chodzi o dzieje narodu. Może skończy się nieustanne zaczynanie podstawówki, gimnazjum, liceum od starożytności i mało kto dochodził do 2 wś

    • andrzej

      szkoda tylko ze bedzie to historia jak jaroslawa internowali w stanie wojennym a lech kaczynski wprowadzil polske do eu i do nato ;) dzielni zolnierze wykleci nie mordowali cywilow, polacy nie zajeli zaolzia a piast byl cesarzem starozytnej wielkiej lechii ;)

    • kofeina

      No jasne, bo nauczyciele nie mają żadnego wpływu na nauczane treści…

    • Tomek Niewinnian

      Gadasz jak potłuczony. Pamiętaj że co władza to zmiana. Czy reagowałeś jak w podręczniku były peany na cześć Komorowskiego?

    • W podręcznikach były „peany na część Komorowskiego?”

    • Nie musisz zwiększać liczby godzin, lecz sensownie jej nauczać, mądrze wykorzystać te godziny, które są. Dorzucenie kilku godzin i uznanie, że to wszystko załatwi, jedynie pogorszy sytuację. I pisze to człowiek, który historię uwielbiał.

    • pantadeus

      Ja też uważam, że nauka historii nie powinna być zaniedbywana. Ale kluczem jest tu podejście do niej. Nasi rządzący wyznają (świadomie używam tego słowa) zasadę, że historia Polski powinna opierać się na dumie, szlachetnych czynach, bohaterach i martyrologii, ja natomiast uważam, że jeśli ktoś chce poznać historię własnego państwa (narodu?) powinien najpierw nauczyć się patrzeć na nią krytycznie.

    • Robert Borne

      Nasi rządzący wyznają szlachetnych czynach.
      Tak.
      Okradanie milionów polaków to szlachetny czyn.

      Szkoły powinny być sprywatyzowane i nie było by przekłamywania historii przez tych lewaków

    • Tomek Niewinnian

      chętnie bym oparł historię na fajnych i przyjemnych sprawach, ale niestety nasze dzieje to głównie wojny, rozbiory, powstania, okupacje, komunizm – lekko nie było.

  • jansava

    kolejny spot o lekcjach religii. chlopiec siedzi na kolanach ksiedzu.

  • Amras91

    Ja powiem tak – po co w ogóle debatować nad sensem tej reformy, jeżeli go praktycznie od początku nie było? Nie wiem, jak bardzo naiwnym trzeba być, aby uwierzyć że obecna władza chce lepiej kształcić młode pokolenie. Zmiana dla zmiany, żeby było tak jak było w czasach minionych, w których wychował się nasz wódz i „wielki pan”. Zamiast większej ilości przedmiotów ścisłych i interdyscyplinarnych, wpychają na siłę „narodową” historię, na której oczywiście będą głosić idee wielkiej Polski i pięknie pomijać niewygodne fakty oraz osoby (chyba, że ktoś trafi na dobrego nauczyciela). Oczywiście 2 godziny religii zostają tak jak były i idąc na profil biologiczno-chemiczny masz więcej godzin wszystkiego niż przedmiotów kierunkowych.
    To się po prostu w głowie nie mieści, ile chaosu można zrobić i ile kasy wydać na bezsensowny pomysł inspirowany przez jedną osobę.

  • Robert Borne

    PIS to pewnie wprowadzi nowe książki historyczne, jaki to wojek Stalin był dla nas dobry itp…

  • Marek Cichecki

    Jakkolwiek zgadzam się z oceną spotu, to protestuję przeciwko sugerowaniu, że intencją jego twórców mogło być rozpowszechnienie jakichkolwiek treści merytorycznych czy choćby wizerunkowych, podczas gdy nie jest on niczym więcej niż wyłudzeniem publicznych pieniędzy na rzecz kolegów partii rządzącej. Np. do kieszeni pani aktoreczki, która wyczuwając wiatr historii, doznawszy objawień maryjnych, porzuciła publiczną rozwiązłość i powróciła na drogę małżeńskiej cnoty, czym otworzyła serca i portfele narodowej prawicy, kleru i okolic, a teraz najwyraźniej także publiczną skarbonkę. W następnych spotach spodziewam się występów TW Zelnika, babci Józi i nieznanej mi z nazwiska flamy kuzyna pana naczelnika, tej ze „Smoleńska”. W każdym razie uważam, że kiedy kradną, to trzeba krzyczeć, że kradną, a nie rozkminiać, czy kradną głupio i bez polotu.

  • Roman

    Utylitaryzm (nie wiedzieć, czemu?) kojarzy mi się ze stalinizmem – dobrzy są ci, którzy są przydatni dla społeczeństwa w kontekście praktycznym. I tak to wygląda w korporacjach. Kto natomiast miałby stanowić wybite za czasów komunizmu elity państwowe i inteligencję? Według autora niniejszego wpisu, chyba jednak nikt.
    Ja sam jestem developerem, a historią w szkole ani potem nie miałem zamiaru się interesować. I z tego powodu jest mi teraz wstyd, że nie potrafię się odnaleźć w kontekście historycznym, tylko łykałem do tej pory wszystko jak leming. Trzeba dbać o świadomość społeczeństwa zawczasu, a nie tylko iść za głosem Brukseli i „trendów”.
    W świecie pieniądza może i liczą się tylko kierunki techniczne, ale wiedzę humanistyczną też ktoś musi podtrzymywać. A także rozwijać. I nie, IT wcale nie jest pępkiem świata.