74

5 powodów, dla których płacimy za Spotify

Poniedziałkowy przegląd tygodnia poświęcony w całości Spotify. Staramy się wymienić powody, dla których warto płacić za Spotify.

Ze Spotify korzystamy wszyscy, dla wielu z nas to jedyny serwis streamingujący muzykę, z którego korzystamy. Nie z przymusu, a z wyboru – w związku z tym, w ramach przeglądu tygodnia, postanowiliśmy powiedzieć, dlaczego płacimy za Spotify. A dlaczego pojawia się ten temat? Bowiem serwis wprowadza zmiany, w myśl których płacący użytkownicy premium będą dostawać teraz więcej zawartości.

Nasz kanał zasubskrybujecie pod tym linkiem.

  • Grzegorz93

    Nie oglądałem filmiku na yt bo jestem w pracy a pewnie wieczorem po pracy zobaczę. Używam Spotify tylko dlatego że kosztuje mnie to 5 zł miesięcznie i to 5 zł nie jest warte piracenia. ;-)

    • 5 zł to już w ogóle symboliczna opłata.
      W takim razie, do wieczornej kawki film będzie jak znalazł :)

    • Grzegorz93

      Zgadza się ;-)

    • gom1
    • Spiderjo

      W jaki sposób płacisz tylko 5zł , wszedłem na ich strone i premium kosztuje 20zł miesiąc

    • tho

      Konto rodzinne.
      6 loginów korzysta za 30zł.

    • Grzegorz93

      Konto Family i każdy płaci za siebie. Maksymalna ilość osób to sześć. :-)

    • Sebek

      Jak się słucha takiej samej muzy z siostrą albo bratem to można mieć jadno konto na współke i wtedy wychodzi po 2,5 zł tylko trzeba sobie wydzielić godziny lub dni kiedy kto używa konta albo pobrać do trybu offline to wtedy można słuchać na dwóch urządzeniach jednocześnie i nie wykryje!

    • Grzegorz93

      Ty tak poważnie? 😓

    • Marek Strzelczyk

      Typowy Seba :-)

    • a

      5 zł to 2 piwa.

    • Grzegorz93

      Wolę napić się lepszego piwa, takiego za np. 8 zł za butelkę co czuć że to jest piwo a nie piwo podobne za 2,50 zł za puszkę. :-)

    • Smakosz

      Chyba dwa VIPy z Biedry które z piwem mają niewiele wspólnego.

    • Feberos

      Typowa Polska 😥

  • v

    Szkoda tylko, że tak skiepścili webowy odtwarzacz. W tej chwili jest nie do użytku

    • gom1

      Za to jest dużo szybszy (na moim ARMie z 2GB RAM widać różnicę).

    • v

      Co z tego, że szybszy, jak to totalnie niefunkcjonalny. Brakuje chociażby funkcji sortowania zapisanych albumów. Wielkie ikony płyt powodują, że żeby dotrzeć do poszukiwanego albumu trzeba się naskrolować, w dodatku kolejne pozycje muszą się załadować. Ponadto wielkie ikony przesłaniają tytuły, które są nieczytelne. Może to i wygodne na urządzeniach dotykowych, ale brakuje tryby zwykłej poczciwej listy z małymi ikonami. I nawet nie ma gdzie tego zgłosić. Mnie ta ostatnia wersja webowa zniechęca. A i jeszcze jedno, bardzo często mi się przywiesza odtwarzanie. Pomaga dopiero odświeżenie całej strony. Zmiana na duży minus

    • zakius

      niefunkcjonalność to główny selling point spotify

    • hvjhhg

      Jaruś szybko na pochód! 74 miesięcznica, a ty co?

  • tho

    Z definicji nie oglądam takich felietonów, więc tylko napiszę dlaczego płacę ja – przekonałem się po 3 miesiącach próbnych. Słuchanie bez reklam i możliwość dowolnego wyboru utworów z playlist jednak przemówiła do mnie dość znacznie. Przestałem zgrywać muzykę na telefon, a jak mam ochotę słucham czego chcę, a nie tego co akurat jest w pamięci urządzenia.
    Nigdy nie przesłuchałem tylu utworów co przez te 3 miesiące.

  • Glubi

    Przez Spotify mniej wydaje pieniędzy na muzykę. Kupuje praktycznie tylko to co jest rzeczywiście dobre bo przed kupnem cd wiem co kupie. I nie tyczy się to tylko premier. Często nie ma sensu kupować cd nawet jak płyta jest w miarę dobra, bo często jest tak że szybko się nudzi lub ma tylko kilka dobrych piosenek. No i sprawa z tym że nie trzeba się bawić w torrenty i strony które za free mają transfer 300kb to też bajka i potem jeszcze to wgrywać wszędzie na telefony. Z Spotify wystarczy odpalić apke i już można wszędzie słuchać.

  • xnxx

    Używam deezera…

  • Konrad Murawski

    ja płacę z powodów wyrzutów sumienia, z podobnego powodu mam netflixa – obejrzę sobie co chcę na zalukaj, muzykę ściągnę, a sumienie czyste, bo przecież płacę ;-)

    • Marcin Matysik

      Zakładając, że oglądany na „zalukaj” film jest w ofercie Netflixa. Tylko po co wtedy używać do tego nielegalny serwis?;)

    • Konrad Murawski

      jeżeli jakiegoś filmu nie ma w netflixsie, to wina producenta, że nie chce na mnie zarobić, ja płacę i potem się muszę jeszcze męczyć aby oglądać na zalukaj – nieładnie ;-)

    • To że nie ma najlepszych najnowszych filmów to wina piraciarzy i tego Netflix
      Z NC+GO i HBO GO nie mam problemów aby oglądać najlepsze filmy i seriale jak zapłaciłem rachunek :)

  • xaxa

    jezu ale kaszana. dlaczego warto pobierać nie z torrentow, dlaczego warto tankować na droższych stacjach paliw, dlaczego warto wystawiać paragony, dlaczwgo gotowka jest passe, dlaczego dlczefo. co za hipokryta.

  • zakius

    a jakby tak oznaczać jakoś filmy?

  • zakius

    a tak w temacie: jak dadzą integrację z foobarem (lub używalny desktopowy odtwarzacz, nie wiem co bardziej nieprawdopodobne) to będę używać
    a jak dadzą hosting dla brakujących utworów żebym mógł ich słuchać na telefonie to w ogóle będę szczęśliwy
    póki co ich oferta ani odtwarzacz nie są dla mnie

    • Wacek

      Piszesz to zawsze przy każdym wpisie o spotify, każdy już zna na pamięć te twoje osobliwe upodobania i nikogo to nie interere, tak samo jak to, że podniecają cię tylko małe i plastikowe telefony, a WP było debest.

    • Zalgowski

      Po cholerę piszesz to pod każdym artykułem o streamingu? Skoro cię to nie interesuje to przestań zatruwać innym życie swoimi durnymi komentarzami.

    • zakius

      durne jest pisać co chwilę teksty pochwalne usługi, która nie ma racji bytu ze względu na elementarne braki w bibliotece (bo ograniczeń apki to większość użyszkodników nie dostrzeże)

    • Zalgowski

      Ty jesteś pajacu durny. Nikogo nie obchodzi, że TOBIE czegoś brakuje. Płacę za spotify za siebie, ja słucham tej muzyki a nie ty, więc przestań do cholery wmawiać ludziom że wiesz co jest dla nich lepsze. Zacznij się leczyć z tej megalomanii.

    • zakius

      a płać sobie, a jak chcesz to kup maka i ajfona, ale nie wmawiaj ludziom, że to dobre bo ktoś uwierzy i będzie przez ciebie cierpieć

    • Zalgowski

      Lecz się psychopato, lecz się.

    • zakius

      rzetelny materiał wymaga wskazania tak zalet jak i wad, zazwyczaj wady są pomijane, a czasem wciągane do listy zalet
      dotyczy to nie tylko materiałów o spotify, kwestia wad traktowanych jako zalety to głównie zapowiedzi, premiery i recenzje phabletów
      jeśli tego nie rozumiesz to chyba ty masz problem

  • QWERTY

    Ja nie opłacam Spotify bo wole gdy mam wszystko offilne , na szczęście jest Google Play Muzyka mino że jeszcze nie korzystam (aż do kiedy nie kupię czegoś z Androidem) to bardzo przypadła mi do gustu

    • Ale przecież możesz sobie zsynchronizować playlisty do offlajna.

    • Ale po kiego robić z siebie masochistę , zgrywam zakupione utwory do pamięci telefonu lub na micro sd i słucham to co chcę mając świetny PowerAmp
      OpenFM dodatkowo uzupełnia inną muzykę i style jak chcę marnować mobilny net z pakietu

    • QWERTY

      Wolę mieć wszystko w plikach i kopiować pomiędzy różnymi urządzeniami

    • Google jest OK, korzystam bo dużo plików z muzyką kupuję w ich sklepie i ceny mają niższe niż iTunes/Apple

  • doogopis

    Tak filozofujecie a przecież mozna pobrać wersje która ma wszystko bez płacenia.
    Kto wie ilu jedzie na piracie. Tak to wszyscy swieci.

    • Kopernik

      A Ziemia jest płaska i jeździ na dwóch bobrach…

    • Feberos

      Tyle że potrzebujesz stałego połączenia z Internetem 😉

    • doogopis

      To jakby oczywiste. Tylko wszystko jest za free.

  • Lukasz

    Korzystam z Tidal,jestem inny?

    • dfdfgdfs

      Po prostu dali ci w playu.

    • Piotr G

      A ja płacę za Tidal, wcześniej płaciłem za WIMP. Czyli jestem inny, przepraszam ;-)

    • daCFAf

      Jesteś dziwny.

    • Piotr G

      Po prostu nie odpowiada mi apka Spotify. Jedyna fajna funkcja to kontynuacja słuchania na drugim urządzeniu. Cała reszta się nie nadaje :-) Głównie prezentacja nowych wydań. Tylko kilka płyt pojawia się jako nowe, reszta jest dodawana, ale tego nie widać. Znajdziesz jak sobie wyszukasz, ale czasem (albo raczej zazwyczaj) nie wiem czego chcę szukać, wtedy sobie przeglądam co jest. Przez wszystkich chwalony system propozycji spersonalizowanych też w moim przypadku w ogóle się nie sprawdzał i to po mniej więcej pół roku użytkowania.

    • Krzysztof Zaczkiewicz

      Nie jesteś inny. Jesteś normalniejszy jak ta reszta co korzysta ze Spotify. Ja także mam Tidal od wielu lat (wcześniej WIMP). Tylko ja wykorzystałem na maksa TIDAL-a. Spotify 320kbps TIDAL 1411,2 kbps. Słucham przez przetworniki cyfrowo analogowe DAC. W domu na bardzo dobrym sprzęcie z netu przewodowego. W aucie Także przez DAC-a ,,Audinst HUD mx-1,, Zrobiłem sobie od groma play list na kompie, jakieś 1600 utworów. Pracuje obecnie nad inną play listą którą później wgram do smartfona. W aucie wersja offline żeby GB nie zjadać z mobilnego netu. I tu UWAGA. Z przetwornikiem cyfrowo analogowym ,,Audinst HUD mx-1,, nie wszystkie telefony współpracują… Współpracują HTC 8, HTC one 9, Galaxy s 7. O innych nie mam zdania bo są już nowsze wersje. Nagłośnienie car audio bardzo dobre. I to jest dopiero frajda. Wszędzie mam jakość CD 1411,2 kbps. Pozdrowienia :-)

    • Sławomir Kubicz

      Ja od niecałych dwóch tygodni Tidal i muza z Synology na Onkyo TX-8270 (wielka wygoda, wszystko w jednym miejscu), mobilnie od prawie roku na Onkyo DP-X1 – co prawda sprzęty może nie hi-endowe, ale jakość i tak lepsza niż z PC i smartfonów. Ale jeszcze korzystam z promocji Tidala Premium w Playu za 0zł, więc jakość 320, chociaż format AAC a nie mp3, ale powoli myślę nad Tidalem HiFi. Spotifaja nie używałem, to nie znam. Pozdrawiam.

    • Lukasz

      Nie, mam abonament bo świadomie wybrałem, Spotify miało duże luki w bibliotece muzycznej dla mnie, dwa razy ci przyznali rację i się pomylili 😉

    • Masakra całe to wszystko i tej play

  • Hipster Audiofil

    Muzyka tylko z vinyla, jak można w ogóle kaleczyć swoje uszy jakimś streamingiem.

    • Grzegorz93

      Hahaha

    • Szacuję że ci od Spotify czy Tidal to w 99% są głusi jak pień a do tego bzdury opowiadają o jakości plików z netu , więc takie g*no mają i coś im rzępoli na głośniczkach w domu :D
      ps.
      Kiedyś mi taki pajac pseudo dj przyjechał z takim syfem z netu ściąganym jako piraty to myślałem że mi kolumny Yamaha profesjonalne posadzi i gwizdki wywali bo zabezpieczenia na czerwono się zapaliły
      Takie to cudowne g*no jest z netu vs. płyta cd audio lub Vinil

  • Krzysztof Jagiełło

    Za Spotify płacę, bo to najwygodniejszy sposób na słuchanie dowolnej muzyki w dowolnym momencie za 5 zł. Gdyby Youtube działał zawsze i bez problemu w tle w oryginalnej aplikacji, to pewnie bym słuchał muzyki z YT.

    Mam do Was pytanie @pawewiniarski:disqus i Grzegorz Marczak – co w sytuacji, gdy macie ochotę obejrzeć Skazani na Shawshank lub inny podobny film, którego nie ma na Netflix? Kupujecie z innego źródła czy ściągacie z torrentów?

    • Hahaha , dobre :)
      Ja mam HBO GO i NC+GO a nie szajs Netflix za 50 zł. z tandetnymi serialami Tv trzeciej kategorii i wciskanie kitu jakie to wszystko super atrakcyjne
      Dla mnie atrakcyjne jest to że mogę zobaczyć najnowsze kinowe hity premiery i seriale za podobną kwotę

  • Tsubasa

    Nie używam Spotify! Dlaczego?

    – Bo muzykę, którą słucham gromadzę od lat (tak, nawet utwory zgrywane z radia lub kaset magnetofonowych! – moje pliki mają nawet 30 lat). To zamknięta lista, ściśle wyselekcjonowana (a nie ten śmietnik streamingowy),
    – mam pod ręką zawsze i wszędzie to co lubię (opisane, skatalogowane),
    – nie potrzebuję Internetu do słuchania muzyki (w dużym mieście jest OK – ale wszędzie wokół to o mobilnym internecie można pomarzyć),
    – nienawidzę i nietoleruję abonamentów i subskrypcji (a niestety jesteśmy świadkami tego, że każdy chce stworzyć bazę płacących co miesiąc za produkt… wygodne… ale dojdzie do tego, że na miesiąc trzeba będzie płacić ze 20 subskrypcji!) – jestem zwolennikiem kupna – zapłacę i jest moje (od niektórych z nich nie uciekniemy – co miesiąc trzeba zapłacić za telefon, TV, Internet),
    – wszystkie te firmy streamingowe działają „na kreskę” – to musi pierdyknąć (albo po wykończeniu klasycznego biznesu zobaczymy ile może naprawdę kosztować muzyka),
    – nieciekawa jest sytuacja, gdy Twój ulubiony artysta nagle wylatuje z bazy danych (bo się nie dogadali),

    Podsumowując, na dzień dzisiejszy używam muzyki offline. Nie wykluczam streamingu w przyszłości.

    Ps: Winamp rules! :P

    • Też wolę kupić taką wersję utworu jaka mi odpowiada i mieć go na dysku a nie syf śmietnik w necie a bez zasięgu g*no posłuchasz za co zapłaciłeś z góry.

    • Piotr G

      Ulubionych wykonawców muzykę i tak kupuję. Czemu zakładasz, że mając streaming musisz wybierać? Tidala używam, żeby posłuchać sobie czegoś raz na jakiś czas. Albo do odkrywania nowej muzyki. Jak mi się coś podoba, to kupuję i tak jak Ty, mam to zawsze przy sobie.

  • Radzio G

    Tylko mi po wczorajszej aktualizacji wyskakuje ostrzeżenie przed trojanem czy komuś jeszcze?

  • Nie korzystam ze Spotify i nie zamierzam.
    Wolę kupić muzykę którą chcę słuchać i wykorzystać w pracy a nie mega g*no radyjko internetowe i jego listy którymi jarają się blogerzy.
    ps.
    Przecież aplikacja OpenFM też pozwala posłuchać muzyki i przynajmniej hitów do tańca a nie jazgotu i metaliki dla naćpanych małolatów

  • Alot

    Nie oglądam Waszych filmów i nie planuję oglądać.
    Byłoby więc miło, gdyby na stronie głównej (duże kafle) materiały wideo były oznaczone tak, żebym nie musiał wchodzić by się o tym dowiedzieć.
    Dziękuję.

    PS
    Wczoraj, przypadkowo obejrzałem kawałek Gajewskiego od SW.
    Tego nie da się odzobaczyć i teraz do końca życia będę miał w głowie ten obraz.

  • Idealny Marcin

    Fajna kurtka, co to za firma ?:)

  • MatAnd

    Piracą, bo są rzadkie płyty (limitowane wydania ok. 500-1000 sztuk), które ciężko dostać w sklepach, bo format bezstratny, a nawet lepszy (zwiększony bitrate) i chyba chęć posiadania własnej kolekcji, ponieważ nie ma serwisu który by agregował wszystko w jednym miejscu {ja tak mam słucham prog rocka, szeroko pojętej americany, jazzu, muzyka filmowa, a jeszcze dochodzi muzyka która kiedyś puszcza w świetnym radiu PiN [*] oraz siesta Kydryńskiego (książki ładnie się wchłaniały jak PiN bądź Kydryński ze strony Pilsnera kiedyś brzdąkał sobie w tle), a ostatnio naszło mnie na synthwave i klimaty retro (rockabilly, rock & roll i pop z lat 50-60-70). Nie potrafię długo wytrzymać przy jednym gatunku dłużej niż godzinę, ciężko mi płytę w całości przesłuchać, muszę mieć róznorodność w uszach:)}. I powiem, że gimnastyka pomiędzy youtube, spotify (płacę i czekam na Hi-Fi), bandcamp, soundcloud jest duża, a i tak od torrentów uciec nie mogę. I to nawet gdy spotify jest chyba w lepszej sytuacji niż Netflix, Showmax i inne serwisy VOD przez brak geoblokad (tego nie jestem pewien, poprawcie jeśli się mylę).

    • MatAnd

      W Spotify brakuje mi tylko funkcji, które miało (i ma dalej, ale zepsuli wszystko) świetne swego czasu Last.fm: biografie artystów, zespoły podobne, wyszukiwanie po tagach gatunków muzycznych, informacje o koncertach i zdjęć.

    • Glubi

      Spróbuj Google Muzyka Play, tam to w większości jest, brakuje tylko informacji o koncertach i zdjęć.

  • Story350

    Uwielbiam Spotify, ale będę uwielbiał bardziej gdy dogadają się z Atomix i wesprą używanie utworów ze Spotify w VirtualDJ