58

Disney: nasz serwis streamingowy będzie tani. Jakoś mnie to nie cieszy

Wspaniałe czasy nastały: kilka kliknięć i masz dostęp do rozbudowanych bibliotek z grami, piosenkami, filmami - wystarczy podpiąć kartę kredytową i czerpać bez ograniczeń. No właśnie: bez ograniczeń? Przecież nie brakuje tu np. barier geograficzno-licencyjnych. Niebawem możemy mieć jednak większy problem: zbyt wiele konkurujących ze sobą serwisów. Disney przekonuje, że jego usługa będzie atrakcyjna cenowo, ale mnie to jakoś nie cieszy - w perspektywie mam kolejny wydatek.

Disney buduje własny serwis streamingowy – to przestało być tajemnicą, firma mówi o temacie otwarcie. Z jednej strony wydaje się to zrozumiałe i sensowne: gigant z segmentów kina, mediów, rozrywki powinien mieć taką odnogę, aż dziw bierze, że zabrał się za to tak późno. Zatrzyma wszystko na własnym podwórku, zarobi na tym więcej (prawdopodobnie), przyciągnie nowych klientów i przywiąże ich do siebie na dłużej. Wystarczy spojrzeć na rozwój serwisu Netflix, by zrozumieć, jaki potencjał ma ten rynek.

Disney

Druga strona medalu jest taka, że oznacza to dalszą fragmentację rynku. Problem dla korporacji Disney? Raczej wyzwanie. Aby mu sprostać, będzie musiała walczyć dobrymi, popularnymi treściami oraz atrakcyjną ceną. CEO Disney, Bob Iger, stwierdził ostatnio, że opłaty będą niższe niż u Netflixa. Przynajmniej na początku, gdy biblioteka będzie uboższa. A potem? To już zależy od rozwoju rynku i serwisu. Mowa jednak o firmie, która ma potencjał, by zbudować świetną usługę. Konrad pisał niedawno, jak może się rozrosnąć to imperium, prędzej czy później te zakulisowe roszady mogą przynieść owoce. Po kilku latach okaże się pewnie, że za serwis tej korporacji po prostu trzeba płacić, bo jest za co, trudno to lekceważyć. I tu pojawia się kłopot dla nas, klientów.

Obecnie korzystam jedynie z Netflixa, przez jakiś czas łączyłem to z biblioteką Showmax. I przyznam, że od przybytku głowa bolała, czasem długo zastanawiałem się np. nad tym, który serial wybrać jako kolejny, na jaki film zdecydować się w piątkowy wieczór. Odechciało mi się wówczas HBO GO, bo stwierdziłem, że to już może mnie doprowadzić do obłędu. Dlatego teraz trudno mi cieszyć się z zapowiedzi, że usługa firmy Disney będzie atrakcyjna cenowo, a w dłuższej perspektywie napakowana hitami. Bo za chwilę może się okazać, że powinienem korzystać z 7 takich serwisów. Serial X mnie wciągnął, ale na platformie Y go nie ma, z kolei znajdę tam serię filmów Z, do której lubię wracać. Produkcja X jest w serwisie B, w E mam sporo dobrych polskich produkcji, lecz w M znalazły się animacje, które bardzo cenię. Niestety, najlepsze dokumenty ma O… A zatem: 5 abonamentów? Może 8…

Disney

Po pierwsze pojawia się kwestia pieniędzy, po drugie odnajdywania się w tym wszystkim. Jeśli zacznę sprawdzać tyle bibliotek i będę chciał mieć oko i ucho na pulsie, jak mawiał klasyk, to szykuje się załamanie nerwowe. Ktoś powie, że póki co można z tych subskrypcji szybko i prosto zrezygnować: w czerwcu płacisz za X, w lipcu za Y, a w październiku za Z. Wystarczy stworzyć harmonogram. To prawda. Ale taki proces ustalania co, gdzie i kiedy znajdę też wymaga czasu i pracy. To ma być rozrywka, a nie rozpisywanie planu rozwoju firmy albo podboju kosmosu… Marzeniem byłoby korzystanie z jednej platformy, nawet droższej, która zbierałaby to wszytko do kupy. Zanosi się jednak na to, że rynek będzie poszatkowany, duzi gracze nie będą chcieli współpracować, do tego pojawi się drobnica. Marna wizja, chociaż mogłoby się wydawać, że to działa na naszą korzyść, bo jet konkurencja. Oby tylko owo konkurowanie nie wyszło nam bokiem…

  • Driggooziz

    Życie AD 2045, przychodzi wypłata:
    -10€ Netflix,
    -10€ Disney,
    -10€ Apple music,
    -10€ Spotify,
    -30€ Xbox Stream,
    -29,99 € Playstation Stream,
    -30€ Steam Stream,
    -15€ EA Stream,
    -15€ Ubi Stream,
    -15€ Gry Niezależne Stream,
    -15€ Office,
    -15€ + 7€, bo zniżka za pakiet Facebooki Movies + Facebook Music,
    -50€ abonament na piwo,
    -99€ abonament na inne alkohole,
    -150€ abonament na jedzenie (dla singla),
    -200€ Carsharing,
    -20€ rowersharing…

    • Driggooziz

      Chociaż nie, nie będzie waluty, będziemy otrzymywać wynagrodzenie w punktach usług i przy podpisywaniu umowy o pracę zaznaczać usługodawcę na którego przekazujemy godzinę naszej pracy.

    • Darth Artorius

      Zerowcy dostaną wiecej żóltych punktów a szóstacy mniej (za Januszem Zajdlem).

    • Feniks06

      Wynagrodzenie będziesz otrzymywać w lootboxach. Nigdy nie będzie wiedział co Ci wpadnie :D

    • Driggooziz

      xD

    • Widziałem to podobnie podczas pisania tekstu. I chyba nie musimy czekać na 2045…

    • BloodMan

      Jak to dobrze że zapłacę tylko za jedzenie i picie…

    • gom1

      Abonament na piwo za 50 EUR miesięcznie biorę w ciemno.

    • Prorok

      A tu taki ch** tylko na koncernowe lagery :D

    • Snowsky

      Nie dość, że lagerowe siki, to jeszcze po przekroczeniu 20 butelek/miesiąc ograniczają dostęp i zostają tylko bezalkoholowe :P

    • Prorok

      Uuuuu to byłoby okrutne :D chociaż Litovel bezalkoholowy nie jest zły

    • mall

      Jeżeli będą takie jak „1 na 100” z Kormorana to wylałbym szybko te 20 butelek, aby móc napić się czegoś pijalnego :)

    • gom1

      A ze mnie żaden koneser ;-)

    • Marian Paździoch syn Józefa

      50€ to max 3 wyjścia do pubu i po „darmowych minutach” :)

    • Robert M

      Będzie wymienialne na 12 wejść do dyskontu po piwo;-)

    • Marian Paździoch syn Józefa

      To „coś” sprzedawane w dyskontach to nie piwo.

    • Robert M

      Zależy od dyskontu i ceny. W niektórych kupisz całkiem niezłe piwa niemieckie, czeskie itp. Ns pewno w smaku lepsze od tego co leją w większości pubów z kija. I tańsze. Chociaż akurar ceny to chyba nie ma sensu porównywać.

    • Artur Łukasz

      2020 będzie takim rokiem :)

    • kalpaucjusz

      Ja już teraz aktywuję netflixa raz na kilka miesięcy jak nazbiera się nowości wartych obejrzenia, raz z ciekawości sprawdziłem też showmaxa na próbę. Jak dojdzie więcej serwisów streamingowych to zwyczajnie będę używał ich na zmianę.

    • W sam punkt!

    • Marian Paździoch syn Józefa

    • sg

      Zalukaj? 😁

  • Skończy się po prostu powrotem piractwa tych, którzy od niego odchodzili. Hollywood ponarzeka i po jakimś czasie dobije do ściany jeśli chodzi o wzrost zysków (bo w końcu skończą się zasoby ludzi skłonnych płacić abonament per producent).

    Później natomiast pewnie dojdzie do wniosku, że jedynym sposobem zwiększenia zysków jeszcze bardziej będzie zachęcenie jakoś tych, co odeszli z powrotem do zatoki piratów (bo jak wiemy walka prawna z tym większych efektów nie przynosi) i znowu zaczną oferować swoje materiały niezależnym usługom VOD.

    Ale zanim do tego dojdzie, pewnie ładnych kilka lat upłynie, bo jak skończy się wzrost w USA, to się zaczną wychodzić do innych krajów. I dopiero jak ta droga się skończy, to towarzystwo zapewne pomyśli i dozna olśnienia, że na dłuższą metę to był od początku marny pomysł.

  • EL Wu

    Disnej? A co tam jest do zobaczenia? Gwiezdne Wojny odcinek tysiąc trzysta sto pięćdziesiąty i Piraci z Karaibów takowoż.

    • Już teraz jest tego sporo, a za kilka lat, gdy na serio wezmą się za serwis, pewnie sam będziesz rozważał subskrypcję ;)

    • EL Wu

      Sporo, ale szitu na poziomie Disnej Czanel. Piąta woda po kisielu dla dzieci fanów seriali TVP/ TVN.

    • YY

      treści dla dzieci to spory rynek, no i rodzice chętniej płacą abo zamiast ściągać na lewo, także dobra baza klientów

    • EL Wu

      I na tym rynku są lepsze propozycje vide Teletoon, czy Boomerang.

    • YY

      Cartoon Network!
      Ale Disney ma chyba największą bazę filmów i seriali, zwłaszcza dziecięcych i młodzieżowych… sam byłem zaskoczony przeglądając listę ich produkcji. No i wciąż kupują prawa do nowych.
      Nie zapomnij też o ESPN czy ABC :)

  • Majkel Zyy

    W mojej opinii im większa nastąpi defragmentacja usług vod tym bardziej zyskają strony z udostępniające treści nielegalnie. To prosty wniosek.
    Wątpię by było dużo chętnych do opłacania 4-5 różnych usług streamingowych.

    • Niestety, może się to tak skończyć

    • Flint_PS

      Na własne życzenie decydentów. Niech cierpią.

    • zakius

      defragmentacja to proces przeciwdziałania fragmentacji

  • Defragmentacji czy fragmentacji?

  • Morski Morświn

    Myślę, że to się skończy tym że będzie zewnętrzny serwis subskrypcji X który pozwoli oglądać treść od każdego dostawcy. Klient płaci raz u X a ogląda na vod które go implementują, X rozlicza sie potem z dostawcami. Coś jak ubezpieczenie medyczne, płacę za pakiet i mogę z niego korzystać we wszystkich placówkach które akceptują mojego ubezpieczyciela. Nie interesuje mnie kto i jak im za to płaci. Inaczej VOD zdechnie, a piractwo przeżyje drugą młodość.

    • Blob

      Też tak myślę, coś jak karta multisport tylko że od serwisów VOD.

  • Luc M

    „przyznam, że od przybytku głowa bolała, czasem długo zastanawiałem się np. nad tym, który serial wybrać jako kolejny”

    Weźcie się do roboty a nie seriale

  • A pirackie serwisy zacierają ręce. To sprawi tylko że pirackie strony rozkwitną bo klient będzie wolał zapłacić abonament u piratów i mieć dostęp do wszystkiego w jednym miejscu

  • Michał Korzeniowski

    W sumie już teraz wszystko jest na abonament. Spotify, netflix, office, ostatnio chcieli mi nawet wcisnąć IDE do programowania na abonament :/

    • A zakres takich usług będzie się rozszerzał – @Driggooziz:disqus ma rację, za kilka lat będziemy co miesiąc płacić za naście (dziesiąt?) pozycji

    • Michał Korzeniowski

      Ja juz dochodze do 10, jedyny plus to ze duzo uslug ma pakiety rodzinne. Zreszta sami to sobie zgotowalismy bo zamiast sie zbuntowac wszyscy grzecznie placa. To samo z mikroplatnosciami:/

    • zakius

      z IDE to już nie ma wyboru, chociaż roczną licencję można traktować jako lifetime, bo ważności nie traci, tylko aktualizacje rozwojowe
      chyba że masz na myśli visual studio, ale o tym to szkoda gadać

    • Michał Korzeniowski

      Nie akurat o rzeczach od jetbrains a niestety sie zgapilem. O ile za spotify czy netflixa to rozumiem tak zmiany w ide nie sa az tak daleko idace zeby bulic co roku i tym bardziej ze nie masz pewnosci ze jak kupisz abonament to jak przestaniesz placic to Ci tego nie zabiora:/.

    • zakius

      zmiany w IDE nie są duże, ale w niektórych językach i frameworkach tak, a licencja teoretycznie gwarantuje
      no i wolę dać 50zł miesięcznie niż jednorazowo wyłożyć… nie pamiętam ile liczyli wcześniej, ale sporo więcej niż roczna
      no i za ciągłą licencję masz zniżki, 20% na drugi rok i 40 na każdy następny, nie jest tak źle
      jak sobie pomyślałem ile wydaję na głupoty, ile na bilet miesięczny, z którego prawie nie korzystam od kilku miesięcy i biorę tylko dla wygody to jednak warto

  • zakius

    z VOD nie ma problemu, jednego miesiąca opłacisz ten, drugiego inny
    gorzej z muzyką, gdzie ilu byś nie opłacił i tak masz dziury w bibliotece, o komforcie nie wspominając

    inna sprawa, że miałem nawet taki moment, że bardzo chciałem płacić za VOD
    ale no się nie dało, mając do wyboru arcyciężką stronę z odtwarzaczem we flashu, która się od czasu do czasu sama przeładowywała i beznadziejne napisy albo apkę bez możliwości ominięcia geoblokad wybrałem powrót do nieoficjalnych serwisów, caltcha co odcinek nieco irytuje, ale poza tym wszystko działa po prostu lepiej

    • Marian Paździoch syn Józefa

      Jak to z muzyką gorzej? Kupujesz swoje ulubione płyta i masz wyjeb.. na jakiś tam abonament.

    • zakius

      no z tym kupnem to też nie jest wcale tak łatwo, zwłaszcza jak reedycja ma skopany mastering czy coś, ale oczywistym dla każdego rozsądnego człowieka jest, że lokalna kolekcja po prostu działa, w przeciwieństwie do streamingu promującego gwiazdeczki

  • casual

    Czyli co w rzeczywistości lepsze: jeden słuszny ład monopol czy samo regulująca się konkurencja? Jak było lepiej? Gdy mieliśmy na rynku Wii, PS3, i X360, i kilka naprawdę świetnych gier na wyłączność na każdej platformie, które były warte zakupu każdej platformy z osobna, czy czasy hegemonii Pegasusa, gdy najlepsze gry pojawiały się w jednym miejscu, każdy to używał, dostępność była powszechna, a cena tak przystępna, że nikt nawet nie pomyślał o piractwie (wiem, wiem – zakładając, że ten klon Famicom/NES był uregulowany prawnie ;) )

  • doogopis
    • Mateusz

      Z tego co wiem to Walt Disney nie lubił Żydów.

    • doogopis

      Troche masz racje. Wiedz że są biedni Żydzi,takie zwykłe Żydki jak w kawałach z Hansem. I ci bogaci którzy zwą sie syjonistami. No i tych pierwszych nienawidzi Disney. Pisząc Żyd masz na myśli kogo? Z jakiego kraju pochodzi? Zobacz jacy oni są biali. I znam ich pochodzenie,nie cykaj. https://uploads.disquscdn.com/images/97923b25a498c62b920dc578fbbbb1e6491328cf657c43744f2d720883ec30fa.jpg to właśnie Rockefeller (w środku) chciał zgładzić podczas wojny biednych jude,stworzyli Izrael,a oni miają być niby tym narodem wybranym. Przez siebie. Potomkowie Chazarów! Są ludzie piszący że Żyd wymyślono jako antidotum na słowo Słowianin. Bo ich właśnie nie lubią. https://uploads.disquscdn.com/images/a58d4dddf520103efcc3e9e4997b3ad3fa61428a4c307257397b36289986eb9d.jpg policja żydowska z getta. Oni sami licznie uczestniczyli w tym mordzie.
      Żyd to określenie człowieka,nie narodowość.

    • Mateusz

      Żyd to jest narodowość. Co prawda są jeszcze żydzi chazarscy, którzy z Żydami ze ST mają niewiele wspólnego. Ale mniejsza.
      Nie wymyślaj własnych definicji słów. Serio. Unikniesz w tej sposób wielu nieporozumień.

    • doogopis

      Żyd nie jest narodowością,bo nie ma kraju z którego pochodzą. Tak se ludziw wymyślili że są jacyś Żydzi z tąd i tamtąd i siamtąd.
      „Od czasu przyjęcia judaizmu, Chazarowie czują się nadludźmi. Do tego kagan Bulan postanowił zmienić historię swojego zbrodniczego plemienia i ogłosił, że Chazarowie są 13 zaginionym plemieniem hebrajskim. Jak widzimy, fałszowaniem i zakłamywaniem historii zajmowali się od przyjęcia judaizmu i trwa to z nasilającą się tendencją do chwili obecnej. Dlatego naszym narodowym i patriotycznym obowiązkiem, jest tę historię odkłamywać i nauczać jej na tajnych kompletach. Nauczanie bowiem prawdziwej historii jest niezgodnie z prawem talmudycznym i na podstawie art. 119; 256 i 257 ścigane przez prokuraturę i sądy.
      Chazarowie zwani też Aszkenazyjczykami, stanowią ok.93% wyznawców judaizmu. Pozostali, to Sefardyjczycy, częściowo wygnani z Palestyny, którzy osiedli na Półwyspie Iberyjskim i których należy uważać za prawowitych dziedziców plemienia Abrahama i Izaaka.

      Na podstawie książki Szlomo Sanda, profesora renomowanego Uniwersytetu Telawiwskiego, dowiadujemy się, że w drugiej połowie XIX wieku, syjoniści w Niemczech wynaleźli naród żydowski. A więc od tego czasu jakby zewnętrznie zginął podział na Aszkenazyjczyków (etnicznie Chazarów) i prawdziwych Izraelitów – Sefardyjczyków. Teraz to są żydzi. To tak, jak jeszcze niedawno żydokomuna mówiła o Czechosłowakach, czy narodzie radzieckim. Takie chazarskie debilizmy są często praktykowane, jak ostatnio chociażby w nowej żydo-satanistycznej ideologii gender. Oni sobie umyślili, że nie ma już chłopców i dziewczynek. Są chłopczynki!

      Syjoniści umyślili sobie również termin „antysemita”, aby móc prześladować każdego, kto ośmieli się wystąpić wobec nich z najmniejszą nawet krytyką. Samo to określenie jest wymyślone przez całkowitego ignoranta, a powtarzają go skończeni debile. Nawet nie warto tego stwierdzenia udowadniać, bowiem chazarska dzicz pochodząca ze Stepu Pontyjsko–Kaspijskiego jest pochodzenia tureckiego i nie należy do dziczy semickiej. Semitami są niewątpliwie dzikusy stosujący szariat, terroryści i gwałciciele zalewający obecnie Europę, odbierając nam chleb i mieszkania. I Z tego powodu możecie nazywać mnie antysemitą. Mam to w miejscu, którym bardzo interesują się pederaści. Nie cierpię też Chazarów, choć kiedyś byli mi zupełnie obojętni. To wiedza, ale ta prawdziwa, (nie zafałszowana przez „historyków” chazarskich) odkrywająca ich niewyobrażalne zbrodnie i wszystkie najgorsze, nieludzkie cechy charakteryzujące demonów, otworzyły mi oczy. Za wiedzę i jej głoszenie jestem od lat represjonowany, głodzony, wyrzucony poza nawias. Możecie mnie sądzić, zakuć w kajdany, ale dajcie mi choć jeden uzasadniony powód, dla którego miałbym czuć do dzieci Bestii sympatię. Niestety masochistą nie jestem.

      Fałszowanie historii, totalne kłamstwa w mediach opanowanych całkowicie przez Chazarów, całkowicie zmienia prawdę historyczną i obecną rzeczywistość w oczach przeciętnego odbiorcy. Tzw. żydzi kłamstwo mają w genach i jest ono wpisane w ich codzienne życie jak proces oddychania. Człowiek przestaje żyć, kiedy ustaje proces oddychania. Żyd przestaje kłamać, kiedy kończy życie. Już Jezus Chrystus mówił do nich: „Gdyby Bóg był waszym ojcem, to mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz on mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie pełnić pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ ja mówię prawdę, dlatego mi nie wierzycie. Kto z was udowodni mi grzech? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście” (Ewangelia św. Jana 8,42-48). Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że większość katolików nie rozumie tych słów, albo nawet nie czytało. A kto nie czyta Ewangelii nie zasługuje na miano chrześcijanina, tym bardziej katolika.”

      To raczej nazwa zarazy która jak choroba trawi naród,każdy o zdrowych zmysłach dawno ich przegonił! Zrozum to unikniesz wielu niporozumień! Nie wymyślaj definicji!

  • Przecież są torrenty.
    Ale jeśli ktoś jest masochistą…

  • d1arecki

    Ojojoj wybór jest taki straszny. Konkurencja? Na co to komu. Konsumpcjonizm chyba za bardzo do głów uderzył. Te abonamenty w tych serwisach streamingowych są na tyle elastyczne, że jak to napisał jeden z użytkowników w jednym miesiącu bierzesz jeden, a w drugim inny i nikt na tym jakoś specjalnie nie cierpi. Te serwisy które oferują słabe filmy i seriale upadną, a pozostałe przetrwają. Walka na jakość i cenę, a my klienci wybieramy naszymi portfelami. Skończy się może robienie gniotów. I nie oszukujmy się. Jest teraz tego tyle, że nie ma opcji by wszystko obejrzeć (no chyba, że nic innego w życiu się nie robi). A jeśli chodzi o streaming muzyki to do tej pory jednak wolę kupić daną piosenkę czy album w formie fizycznego nośnika lub cyfrowej bo w przeciwieństwie do filmu czy serialu słucham mojej muzyki na okrągło.