klawiatura flaga ameryki
74

Po raz pierwszy zaimponował mi… internetowy tłumacz. Stoi za nim potężny mechanizm

Jeżeli uważacie, że najpopularniejsze obecnie serwisy tłumaczeniowe od Google, Microsoftu, czy Facebooka świetnie radzą sobie ze swoimi zadaniami, chyba będziecie musieli zweryfikować swoje stanowisko. Okazuje się bowiem, że najmożniejsi giganci technologiczni mają nie tyle godnego, co niezwykle groźnego i skutecznego przeciwnika. Koniecznie musicie poznać DeepL.

Dzisiaj odbyło się wprowadzenie na rynek usługi, która według jego producenta – firmy DeepL ma być przełomem w dziedzinie neuronowych tłumaczeń maszynowych. Firma chwali się, że jest w posiadaniu obecnie najdokładniejszego i najpotężniejszego mechanizmu służącego do konwertowania treści między językami. Sztuczna inteligencja stojąca za nowym produktem nie tylko trafnie rozpoznaje wyrazy i dobiera do nich tłumaczenia, ale jest w stanie tez rozumieć pewne niuanse językowe, doskonale radzi sobie ze zmienionymi szykami zdań, co powoduje, że wynik zapytania użytkownika jest niezwykle naturalny – tak, jakby pisał go człowiek.

Osiągnęliśmy kilka znaczących innowacji w architekturze sieci neuronowych. Poprzez nowe rozmieszczenie neuronów i ich połączeń umożliwiliśmy naszym sieciom dokładniejsze od dotychczasowego mapowanie języka naturalnego.

~ Gereon Frahling, CEO DeepL

Narzędzie DeepL zostało udostępnione szerszej publiczności – za darmo w formie serwisu internetowego. Jak wynika z naszych, krótkich testów, tłumaczenia rzeczywiście stoją na bardzo wysokim poziomie. Kopiując treści ze specjalistycznych książek, w których znajdowało się sporo niezrozumiałej często terminologii nie mieliśmy wrażenia, że nie radzi sobie z wprowadzanymi zdaniami. Wręcz przeciwnie – byliśmy pod wrażeniem tego, jak sztuczna inteligencja dobiera tłumaczenia i jak wyglądają potem wyniki jej pracy. Osobiście, miałem wrażenie, że „po drugiej stronie” siedzi człowiek, który „na szybkości” realizuje tłumaczenia. Moja teoria szybko upadła – właściwie z prędkością błyskawicy. DeepL bardzo szybko realizuje swoje zadania, a za tym stoi islandzki superkomputer o wydajności 5,1 Petaflopa.

Jak udało się uzyskać tak dobre tłumaczenia? DeepL korzysta ze swojego pierwszego produktu

Okazuje się, że kluczowym dla rozwoju serwisu tłumaczeniowego było skorzystanie z pierwszego własnego produktu, jakim było Linguee, wyszukiwarka tłumaczeń w internecie. Pozyskane w ten sposób dane stały się materiałem szkoleniowym dla sztucznej inteligencji stojącej obecnie na mechanizmem.

Obecnie, DeepL wspiera 42 kombinacje językowe między: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim i holenderskim. Już teraz, sztuczna inteligencja uczy się kolejnych, takich jak: mandaryński, japoński i rosyjski. W planach jest wprowadzenie API, za pomocą którego możliwe będzie rozwijanie nowych produktów oraz implementowanie mechanizmu w innych usługach.

Co mówią statystyki na temat skuteczności nowej usługi?

W teście ślepym porównano nowy produkt oraz rozwiązania Google, Facebooka oraz Microsoftu. Profesjonalni tłumacze mieli za zadanie wybrać najlepsze wyniki działania mechanizmów w zestawieniu nie znając autora tłumaczeń:

deepl wyniki testu ślepego

Ale to nie wszystko, bowiem w wynikach BLEU (algorytm służący do ewaluacji jakości tłumaczenia) DeepL również uzyskuje świetne wyniki:

deepl test bleu

Oto jak DeepL radził sobie z naszymi tłumaczeniami

W trakcie testów staraliśmy się znaleźć takie próbki, które mogłyby sprawić problemy serwisom tłumaczeniowym. Oto wynik pochodzący z DeepL:

deepl test antyweb

Tłumacz Google test tłumaczenia

O takie samo tłumaczenie poprosiliśmy także Binga:

Bing Translator test tłumaczenia

Okazało się, że Tłumacz Google w pewnych przypadkach jest w stanie godnie konkurować z DeepL. Jednak Bing poległ w większości zadanych mu tłumaczeń. Po raz kolejny się okazuje, że sztuczna inteligencja cały czas się uczy – oczywiście z pożytkiem dla nas, konsumentów. Ciekaw jestem, jak sprawa się dalej rozwinie – niemniej, obecne osiągnięcia DeepL są naprawdę obiecujące.

Jeżeli chcecie sami sprawdzić możliwości DeepL – możecie to zrobić tutaj!

  • No no. Całkiem niezły produkt. Ciekawe kiedy ich ktoś kupi :D

  • Rincewind

    To spore zagrożenie dla was

    • Uwierz mi, że po pewnym czasie i blogerzy uczą się nie korzystać z translatorów. ;)

    • Rincewind

      Nie w tym sensie. Po prostu to otworzy kiedyś ludziom dostęp do wszystkich portali i dostaniecie prawdziwą konkurencję zamiast spidersweb

    • Kogo? :D

    • Rincewind

      Konkurencję. Wiesz to ktoś, kto zajmuje się tym samym co Ty lub dąży do tego samego celu w przypadku ograniczonej ilości tegoż. Np. Jeśli starasz się o względy jakiejś uroczej panny ale stanowi obiekt zainteresowania także innego mężczyzny to jest on Twoim konkurentem. Albo jak jest promocja w Lidlu to każdy kto Cię bije, kopie i gryzie przy stanowisku z klapkami to konkurencja w walce o owe klapki i takie rzeczy. Już rozumiesz?

    • Anonim

      To raczej Ty nie zrozumiałeś pytania Jakuba. :P
      On pytał, kto wg Ciebie jest konkurencją anglojęzyczną dla AW.
      IMHO komu jak komu, ale AW nie grozi konkurencja zagraniczna, bo AW zajmuje się w większości tematyką lokalną. Ale jeśli uważasz inaczej, to podrzuć jakiś link – chętnie poczytam coś dobrego w obcym języku.

    • Nie zrozumiał. ;)

    • Rincewind

      Zrozumiał aż za dobrze, Lepiej nie chciałem być okrutny pisząc „te portale, których przepisane artykuły stanowią większość treści na tym blogu”.

    • Rincewind

      Mi tam to nie wygląda na „w większości” a raczej na w mniejszości.

    • kofeina

      A ja zrozumiałem, że SW nie stanowi żadnej konkurencji ;)

    • Marian Koniuszko

      Takze uwazam, ze testy glosnikow z Biedronki stanowia o sile Antyweba! Innych tresci lokalnych nie kojarze.

  • Dariusz Domagała

    Znakomity! Znacznie bardziej „na polski” tłumaczy niż ten od Google.

    • Zbyszek

      Taa… to wpisz sobie hellow word i sam zobacz tą „znakomitość” :)

    • Snowsky

      hellow word? Może hollow sword? Albo Yellow Ford? Chyba Ci się coś pomyliło, bo nie ma takiego słowa jak hellow, a i o „word” Ci chyba nie chodziło…

    • Zbyszek

      spoko :) za duzo piwa wczoraj, tak czy inaczej sprawdz sobie wszelkie kombinacje hello world z bledami czy bez i zobacz to samo w google

    • Mikołaj Serafin

      Witaj słowo. No i o co Ci chodzi?

  • Rincewind

    Dobra sprawdziłem go: „Jeśli Redmi 4a czuje się trochę podbudowany, to Xiaomi India ma dla ciebie niespodziankę – wersja z 3 GB pamięci RAM, w porównaniu z zwykłymi 2 GB. Ten model jest również wyposażony w 32 GB pamięci masowej.” „Należy zauważyć, że ta nowa wersja Xiaomi Redmi 4a nie jest związana z ekskluzywnością. ” No dupy to to nie urywa. Tu oryginał http://m.gsmarena.com/xiaomi_india_new_redmi_4a_3gb_ram-news-26987.php

    • Dużo nie przetestowałeś… ;)

    • Rincewind

      Wystarczy wypić łyk mleka aby stwierdzić, że jest zepsute. Nie trzeba od razu pić całego kartonu.

    • Łukasz Kacprzak

      Tylko. że to nie jest mleko… Bezsensowna analogia… Inna próbka mogła Ci dać zupełnie inne wyniki. ja testowałem na wykorzystaniu w realiach środowiska mojej pracy i nie mogę złego słowa powiedzieć.

    • Rincewind

      A ja wrzuciłem fragmenty z działania aplikacji.

    • Łukasz Kacprzak

      Cały czas to jest jedna próbka. Nie bronię aplikacji pod tym względem, że jest nieomylna i bezbłędna. Mówię, że jest dobra tam gdzie sprawdzałem. Z ciekawości nawet przepisałem tekst ze zdjęć Antyweba czy to nie podpucha i dało te same wyniki. Czyli zrozumiałe, i to w stopniu jak najbardziej zadowalającym. A jeśli chcesz próbkę to proszę bardzo:

      Polska wersja: Zamiast pójść na łatwiznę i udostępnić grającemu tłumowi debiutujące właśnie Kiwami, wydawca spróbował z przyszłoroczną „szóstką”. Która – w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych inkarnacji na PlayStation 4 – nie jest bezbłędna. Ostatnia przygoda Kazumy (no, przynajmniej według chronologii wydarzeń z gry) jest jednocześnie polem eksperymentalnym dla nowego silnika graficznego. I choć Kamurucho jeszcze nigdy nie wyglądało tak pięknie, współczynnik Yakuzy w Yakuzie trochę się w The Song of Life chwieje. Co nie zmienia faktu, że z ogromną przyjemnością sprawdziłem po raz pierwszy grywalną anglojęzyczną wersję tej pozycji. I zdążyłem rozkwasić kilkadziesiąt pechowych twarzy podczas krótkiej sesyjki.

      Angielska wersja: Instead of going for a snap and making the debuting Kiwifa available to the crowd, the publisher tried with next year’s „six”. Contrary to the two previous incarnations on PlayStation 4, it is not flawless. The last adventure of Kazuma (no, at least according to the chronology of the game’s events) is also an experimental field for a new graphic engine. And though Kamurucho has never looked so beautiful before, Yakuzy’s Yakuza ratio in Yakuza is a little bit wobbling in The Song of Life. What doesn’t change the fact that I was very happy to check for the first time an English-language version of this item. And I managed to break up a few dozen bad-looking faces during a short session.

      Wzięte z Polygamii. Oczywiście tłumaczenie nie jest idealne. Ale jak na program jest bardzo dobre.

    • Rincewind

      Ale czy to jakoś niweluje to co ja wstawiłem? Nie twierdzę, że to nie jest najlepszy translator. Twierdzę, że jeszcze sporo nauki przed nim.

    • Łukasz Kacprzak

      Napisałeś, że dupy nie urywa co implikowało, ze jest przeciętny (w kategorii tłumaczy). Ja uważam, że jest dobry/lepszy niż Google. Czyli jednak wysoka półka. Zgadzam się z tym, że są rzeczy do poprawy. Ale obiektywnie patrząc znajduje się w czołówce.

    • Rincewind

      Wiesz, to jak z Polską polityką. Nawet jakby wskazać najlepszą partię jaka nami rządziła, mniejsza o to którą za taką uznamy bo nie chodzi tu o polityczną gównoburzę a o przykład. To mimo, że lepsza od pozostałych to jej rządy i tak nie urywały dupy.

  • tony4mat

    Przetestowałem i również jestem pod wrażeniem. Myślałem, że google translator daje radę, a tu takie zaskoczenie. Dzięki :)

    • Pewnie, że daje, ale DeepL jest naprawdę dobry. I nierzadko lepszy. :)

  • Marek Gowor

    Chyba nie umiem po angielsku. Albo po polsku. Zdawało mi się coś takiego: I’ve tested this functionality and it works. https://uploads.disquscdn.com/images/d2f2c6d7576aa60b330dbbd4132cc0d43c9c7611c7c89f4b08c74c5c9e107029.jpg

    • Rincewind

      Ty się ciesz, że nie wyszło testet this functionality and gun.

    • Anonim

      Czyli nadal jesteśmy na poziomie „solar day”. :P

    • Lorne Malvo

      Szybko się uczy, bez kropki też już dał radę :)

    • Ha! :)

    • akki

      Nie tylko kropki sa wazne, ale i to czy zaczynasz zdanie z duzej litery czy sa przecinki itp itd. na przyklad „Nie mam pojecia.” daje zupelnie inny wynik niz „Nie mam pojecia” czy „nie mam pojecia”, tylko pierwsze daje poprawne tlumaczenie

    • Trixie B Lulamoon

      I prawidłowo. Niech się plebs uczy poprawnej polszczyzny.

    • Gość

      No jak to tak? Po co kropka? Jak nic dalej nie jest napisane, to wiadomo, że koniec. Każdy ignorant językowy w Polsce Ci to powie. Mało tego… Wg wspomnianych, Inteligentny człowiek (a maszyna tym bardziej) powinien się domyślić o co chodzi piszącemu nawet wtedy, gdy zapomni o przecinkach, wielkich literach, cudzysłowach, myślnik zamieni na łącznik (albo odwrotnie), pokiełbasi szyk, źle odmieni, a i jeszcze „zapomni” o polskich diakrytykach. Poczytaj czasami dyskusje na Wykopie. Znakomita większość Polaków korzystających z tego serwisu uważa, że to jest nieistotne i się czepiasz. :) Na koniec dowiesz się jeszcze, że masz smutne życie, że nie masz przyjaciół, a w ogóle to jesteś polonistą, którego wywalili z pracy za nadgorliwość, i siedząc na zasiłku odreagowujesz swoje frustracje, zwracając uwagę innym, którzy „przecież tylko literówkę zrobili”, „nie zauważyli efektów autokorekty”, „pisali o 3.00 nad ranem”, i temu podobne brednie. To jest Polska właśnie.

    • kokos

      O jasny gwint. Chyba mieli racje z tym polonista na zasilku.

    • Adam

      Po polsku nie umiesz to na pewno :) To co chciałeś napisać poprawnie powinno być: „Przetestowałem tę funkcję i działa.” No ale mniejsza z tym, wciąż nie zna niektórych wyrazów, np. the pummeling.

    • Jarosław Szczepaniak
    • Paweł Pe.

      Nie umiesz po polsku. Nie „tą”, a „tę” i nie „funkcjonalność”, a „funkcję”. „Funkcjonalność” to cecha, tak jak „użyteczność”. Używanie „funkcjonalności” zamiast „funkcji” jest kalką językową z angielskiego.

  • Oj dawno ten portal nie miał tak wartościowej informacji i przydatnej jak ta informacja

  • Pan Zenek

    Niezłe. Można go poprawiać/uczyć. Kontekstowo się czasem sypnie (launcher (tel.) -> wyrzutnia).

  • Ciekawe tłumaczenie. Próbuje nawet zgadywać końcówki, np. „Westerosa” czy „Braavosowi”. Niezły.
    https://uploads.disquscdn.com/images/3e66f76bfb7ceceeceeb5d6c1facc2571b8f527e2f56ea6ebb9da5fafeabe30a.jpg

    • Krzysiek M.

      Dzień, w którym „Screw themselves” zostanie poprawnie przetłumaczone będzie dniem zwycięstwa sztucznej inteligencji.

    • dokładnie :)

  • Ważna sprawa! Jestem zaskoczony jakością. Firma jest niemiecka, to znaczy, że nawet jeśli to nie jest to najlepszy tłumacz na świecie, to jest to najlepszy tłumacz w Europie. I będzie coraz lepszy.

  • Jaerk P

    Jest może wtyczka do Opery z tym tłumaczem?:-)

  • Krzysztof Pastorczyk
  • Oj tam oj tam, pokażcie mnie takiego tłumacza, który skapnie się o co chodzi w wyrażeniu:

    „Pomusz, mam horom curke!”

    Wtedy będę pod wrażeniem, a tak to tylko taki lekko ulepszony Google Translator.

  • Bartek Derbitowski

    Czy chcesz przestać TRACIĆ kilka godzin na ładowanie swojego telefonu lub tabletu?
    MASZ dosyć zwyczajnych zestawowych kabli od ładowarek, które szybko pękają i wyłamują się?
    Zobacz > > http://bit.ly/SzybszeŁadowanie < > http://bit.ly/SzybszeŁadowanie < <

    • Rincewind

      Czy użyte w samochodzie również zwiększą jego szybkość?

    • Bartek Derbitowski

      to zależy od tego jaką jeszcze masz ładowarke samochodową

    • Rincewind

      To jaką muszę mieć aby zamiast 160 spokojnie wyciągał 200?

  • Marian Koniuszko

    „W pewnym momencie z klatki schodowej przyszedł mukasz Buck Mulligan, z miską paznokci, na której leżała lustro i maszynka do golenia. Na łagodnym porannym powietrzu utrzymywano za nim delikatnie żółtą sukienkę, bez dziewcząt. Trzymał miskę na wysokości i intonował:”

    Kto zgadnie czego to poczatek? ;)

    • Stefan

      Stately, plump Buck Mulligan came from the stairhead, bearing a bowl of
      lather on which a mirror and a razor lay crossed. A yellow dressinggown,
      ungirdled, was sustained gently behind him on the mild morning air. He
      held the bowl aloft and intoned:

    • Trixie B Lulamoon

      nikt bo nikogo to nie obchodzi

    • Marian Koniuszko

      No wiesz, gdybys mial jakiekolwiek pojecie o swiatowej literaturze, bo wiedzialbys ze Buck Mulligan jest bohaterem pierwszego rozdzialu Ulissesa. Ale o tej ksiazce tez pewnie nie slyszales.

    • „Stateczny, pulchny Buck Mulligan wynurzył się z wylotu schodów, niosąc mydlaną pianę w miseczce, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa. Żółty, nie przewiązany szlafrok powiewał za nim lekko w łagodnym, porannym powietrzu. Uniósł wysoko miseczkę i zaintonował…”

      Ulisses. Znaczy TO jest Ulisses ;)

  • Milczek
  • Tomasz Trymerski

    chciałem sprawdzić jak to działa i wrzuciłem artykuł z The Guardian i mały klops wyszedł z nazwiskiem Trumpa, a raczej Trąba :D

    https://uploads.disquscdn.com/images/c8ad683c3c86edd68dce10356985f3eef9f4f141bb41e58b0d7e0028f6c2d770.png

    • Trixie B Lulamoon

      jaki klops? dobrze tlumaczy

  • pesymik

    To jest polska firma? dlaczego tam występuje język polski?

    • Trixie B Lulamoon

      a dlaczego nie?

    • pesymik

      No język polski to nie jest podstawowy język który występuje np. grach. Czuję się wyróżniony ale to jest bardzo dziwne

  • JelNiSław

    Jak ma konkurować, jak nawet nie umie przetłumaczyć wyrazu „Siemanko!”? No dobra. To faktycznie mogło być trudne bo inne działają xD

  • fajny jest ten słownik tylko szkoda że nie ma w bazie słów regionalnych by lepiej tłumaczyć

  • lee

    How are you today? –> Jak jesteście dzisiaj? [100%!]

  • andrzej_jerzy

    Nie radzi sobie z tłumaczeniem „ssij mi jajka”, zaś google tłumacz – bezbłędnie :)

  • Tomasz

    how do you do -> jak wykonać
    masakra

  • Raygold Conficker

    ALLAHU AKBAR !!!!!!!!!111

  • Marx

    no to teraz kazdy kto umie copy/paste moze byc redaktorem…