cross bike rowerzyści
7

Cross Bike – pierwszy w Polsce system rowerów miejskich bez stacji dokujących

Nie tak dawno informowałem Was o pojawieniu się w Warszawie wypożyczalni rowerów elektrycznych, od września uruchomionych zostało 10 specjalnych stacji, a w nich 100 sztuk elektrycznych rowerów. A dziś dowiadujemy się już o kolejnej wypożyczalni, tym razem z rowerami, które można wypożyczyć z dowolnego miejsca i tak samo oddać, czyli pozbawionych zupełnie stacji dokujących.

Rewelacyjny pomysł i niwelujący problem z szukaniem stacji, wypożyczeniem i oddaniem. Choć teraz już łatwiej jest z tym wypożyczaniem, wystarczy zeskanować kod QR, by go odblokować, ale i tak nowe rozwiązanie wydaje się o wiele łatwiejsze i wygodniejsze. W przypadku Veturilo wiele razy miałem problem z wyciągnięciem z zaczepów roweru, mimo jego odblokowania, podobnie z włożeniem go z powrotem.

W wypożyczalni Cross Bike ten problem odejdzie. Wystarczy bowiem zainstalować ich aplikacje mobilną, włączyć Bluetooth i odszukać na mapie wolny rower, czyli dokładnie tak jak w wypożyczalniach samochodowych. W tych rowerach zaczep blokujący znajduje się nad tylnym kołem, zbliżamy do niego telefon i klikamy Unlock i rower jest gotowy do jazdy.

Cross Bike grafika informacyjna

Magdalena Gromniak z Cross Technology:

Rozwiązania, gdzie użytkownicy mogą parkować tam, gdzie chcą, istnieją już w Azji od dwóch lat. Są tam bardzo popularne. Właśnie tam natchnęło nas, aby stworzyć Cross Bike, kiedy pewnego dnia, chodząc po Szanghaju, natknęliśmy się na takie właśnie rowerki. Ściągnęliśmy aplikację i zauroczyło nas to, jak łatwe są w obsłudze, jak szybko się je wypożycza i jak uroczo wyglądają. Pomyśleliśmy, dlaczego by nie zrobić tego w Warszawie.

Rower oddajemy w dowolnym dozwolonym miejscu, czyli najlepiej przy miejskich stojakach dla rowerów, których nie brakuje w Warszawie. Zilustrowano to dokładnie na poniższych obrazkach, myślę, że zrozumiałe i naturalne to jest dla wszystkich.

jak należy zaparkować rower crossbike

Ile będzie kosztować wypożyczenie roweru w Cross Bike? Opłatę za wypożyczenie ustalono kwotę 1 zł za pół godziny, czyli tylko przez pierwszą godzinę drożej niż w przypadku Veturilo, gdzie za pierwszą godzinę płacimy 1 zł, za drugą 3 zł, za trzecią 5 zł, a za czwartą i każdą kolejną 7 zł. Tak więc z Cross Bike warto będzie korzystać przy dłuższych wycieczkach rowerowych.

Nasza aplikacja jest bardzo prosta. Po jej ściągnięciu użytkownik rejestruje się, wpłaca depozyt, ładuje swój wirtualny portfel, z którego potem pobierane są bieżące opłaty za przejazd, jest to 1 złoty za pół godziny. Działa to na zasadzie połączenia z zamkiem przez Bluetooth. Użytkownik zbliża telefon do zamka, klika „Odblokuj”, zamek odblokowuje się i można jechać, a aplikacja zaczyna liczyć czas.

Trochę dyskusyjna jest tu kwestia depozytu, który wynosi 99 zł, w Veturilo wystarczy wpłacić 10 zł, ale jak tłumaczą na swoim profilu FB przedstawiciele Cross, depozyt ten będzie można w każdej chwili wycofać.

rowery cross do jazdy po mieście infografika

Kiedy usługa startuje? Do końca tygodnia zostanie rozstawionych w mieście 500 rowerów i udostępniona zostanie aplikacja mobilna na Androida i iOS, linki do ich pobrania dostępne będą na stronie Cross Bike.

Źródło: Newseria.

  • Ari

    Tutaj jest drożej tylko za pierwszą godzinę. Później jest taniej.

  • gom1

    Jeśli chodzi o „odstraszający” wygląd, to moim zdaniem Veturilo są bardziej odstraszające – a ich rowery (pozbawione oznakowania) widziałem już w wielu miejscach w Warszawie. Bynajmniej nie były wypożyczone na chwilę. Znam też historię osoby z innego miasta, która kupiła „vetu” na bazarze. Więc ten argument jest średni, jeśli chodzi o nasze lokalne cebulactwo.

    Co do trzymania na działce, to ciekawe jak „dostawca” chce piętnować takich przetrzymywaczy. Sama utrata kaucji nie jest zbyt dotkliwa. Chyba, że po utracie rzeczonej stówki nie będę miał prawa do wypożyczania roweru.

    Sam pomysł interesujący, zwłaszcza wypożyczanie. Ciekawe jak sprawdzi się to w praktyce.

    W rowerach brakuje obowiązkowego, tylnego odblasku ;-)

  • ks24

    Gdyby wystartowali przed Veturilo, to była szansa na sukces. Przy 500 rowerach parkowanych w dowolnym miejscu, znalezienie czegoś w pobliżu będzie niezwykle trudne.

  • Krystian Tarnopolski

    To nie jest pierwszy w Polsce system free-floating. Sieć Wavelo w Krakowie posiada od 2016 roku, rower firmy Social Bicycles, który można zapiąć poza dedykowaną stacją. Ta pani kłamie i mówi o rzeczach, o których nie ma pojęcia i chyba nie widziała co się dzieje z takimi rowerami tam gdzie je wymyślono: https://www.youtube.com/watch?v=JJBPK243r4Y

    • Marx

      a skad wiadomo o co chodzi na tym filmie? W Chinach jest po prostu zbyt duzo rowerow i np w niektorych miastach sa strefy _zakazu_ wjazdu na rowerze, a ilosc przedsiebiorcow oferujacych takie rowery reglamentowana. Kazde rozwiazanie pociagniete do przesady odbija sie czkawka. Niemniej taki system jest zdecydowanie lepszy od dedykowanych stacji.

    • Ale taki sam problem (z porzuczaniem tych „jednorazowych” rowerów mają też miasta w Europie (np. w Anglii czy Holandii) czy w USA.