Google to super firma – daje nam świetne narzędzia i usługi za darmo. Korzystamy z poczty mamy kalendarz, tworzymy dokumenty, kupujemy i sprzedajemy reklamy no i oczywiście jest świetna wyszukiwarka. Co się jednak stanie kiedy pewnego dnia ktoś zablokuje nam w Google konto?
Nie piesze powyższego pytania czysto hipotetycznie. Na blogu huffingtonpost.com opisane zostały przygody pewnej firmy której Google bez podania przyczyny wyłączyło dostęp do AdSense. Polecam przeczytać jak wygląda komunikacja z Google w sprawie reklamacji. W tym przypadku chodziło o konto firmowe, i mimo to nie można było się z nikim skontaktować – ani z pracownikami odpowiedzialnymi za AdSense ani z działem prawnym, ani z osobami piszącymi blog o AdSense, ani z ekspertami odpowiadającymi na forum dosłownie z nikim kto mógłby pomóc wyjaśnić sprawę.

Wszystko zakończyło się wygranym pozwem cywilny (civil small claims lawsuit) w którym poszkodowana firma zażądała jedynie oddania pieniędzy które zostały na koncie w Adsense. Co ciekawe nawet podczas rozprawy przedstawiciel Google nie był w stanie powiedzieć dlaczego pozywającej firmie zostało zablokowane konto.

Powyższy przypadek dotyczył jedynie pojedynczej usługi Google co by się jednak stało gdyby firma zablokowała całe konto? Przyznam, że w moim przypadku byłby to olbrzymi problem, kalendarz mam wypełniony informacjami, utrata dostępu do gmail to prawdziwy dramat nie mówiąc już o dokumentach jakie posiadam w Google Docs. Oczywiście reszta usług z których korzystam czyli min Greader czy GA też była by bolesną stratą ale nie aż tak jak pozbawienie dostępu do poczty czy kalendarza.

Nie wiem również jak wyglądał by proces reklamacji w sytuacji zablokowania konta – sprawdziłem polską stronę Google i nie znalazłem, żadnego opisu procesu reklamacyjnego. Szczerze mówiąc nie znalazłem też żadnego kontaktu w sprawach reklamacji (znalazłem stronę z kontaktami w sprawach prawnych, biznesowych, reklamowych, zgłaszanie różnych nadużyć itp) – oczywiście możemy próbować dzwonić i pisać (to jest nawet wskazane w regulaminie świadczenia usług) bezpośrednio na adres centrali firmy ale wiadomo jak to się skończy (a przykład mamy powyżej).

Rozumiem, że podając dane adresowe firmy spełnione są wymagania polskiego prawa odnośnie komunikacji z firmą – czytając jednak przygody związane z próbą skontaktowania się z Google wydaje mi się to, że jest to „dużo za mało” jak na tak korporacje działającą na międzynarodowych rynkach.

A może się czegoś nie doszukałem i reklamacje składa się prosto i przyjemnie? Może komuś z was przydarzyła się taka „przygoda” z Google i jest w stanie poradzić jak w takich sytuacjach należy postępować? Ja próbowałem się kiedyś skontaktować z google w sprawie kliknięcia adsense i niestety bez skutecznie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • ;)

    Przyznam, że w moim przypadku byłby to olbrzymi problem, kalendarz mam wypełniony informacjami, utrata dostępu do gmail to prawdziwy dramat nie mówiąc już o dokumentach jakie posiadam w Google Docs.

    dlatego ten kto twierdzi ze aplikacje online to przyszlosc powinien przestac palic ziolo

    swoja droga przy tak duzej ilosci ludzi jedyna forma kontaktu z jakimkolwiek przedstawicielem jest sad inaczej sie czlowiek nie doprosi bo musieliby miec miliony pracownikow

  • http://mikran.pl zdanozdan

    Miałem „przyjemność” reklamancji źle wystawionej faktury – tzn. na fakturze z AdSense była pomyłka w nazwie firmy – oczywiście moja wina bo się pomyliłem. Normalnie powinni w takim przypadku wystawić korektę do faktury i po sprawie, szanowna Pani odpisała mi następująco:

    „Jak już informowaliśmy Państwa w poprzedniej korespondencji nie przyjmujemy ani nie wystawiamy not korygujących do faktur”

    Nie i ch ….

  • http://Dodatkidogazet.pl Max

    Moje konto gmail zostało zablokowane w sytuacji, gdy forwardowałem trzy 5mb wiadomości email w ciągu 1 minuty. Otrzymałem komunikat, że jest to spam i że mogę spodziewać się ewentualnego odbookowania po 24 godzinach. Wysłałem 3 maile do google, ale nie wiem czy to one sprawiły, że po 3 godzinach mogłem z niego ponownie korzystać. Nie ukrywam, że to dosyć stresująca sytuacja i dziwne uczucie bezsilności.

  • http://michalmech.pl Michał Mech

    Jaka reklamacja? Może warto przeczytać Regulamin zanim zaczyna się rościć pretensje?

    „4.4 Użytkownik przyjmuje do wiadomości, że w razie zablokowania konta Użytkownika przez spółkę Google, nie będzie mógł korzystać z Serwisów, nie będzie miał dostępu do szczegółów swojego konta, dokumentów lub innych treści znajdujących się na koncie Użytkownika i na sytuację taką wyraża zgodę.”

    „14.1 Serwisy zostają udostępnione „takie jakie są”, bez gwarancji, a spółka Google, Podmioty Zależne i Podmioty Stowarzyszone oraz licencjodawcy spółki Google nie udzielają na Serwisy jakiejkolwiek gwarancji.”

    „14.2 W szczególności, Google, Podmioty Zależne i Podmioty Stowarzyszone oraz licencjodawcy spółki Google nie oświadczają i nie gwarantują Użytkownikowi, że:
    (B) Użytkownik będzie mógł korzystać z Serwisów w sposób nieprzerwany, terminowy, bezpieczny i wolny od błędów,”

    W razie odcięcia dostępu do konta możecie sobie co najwyżej kolanem w kaloryfer w złości walnąć.

  • ;)

    @Max:

    dziwne uczucie bezsilności

    raczej znajome uczucie gdy telefon kojarzyl sie tylko z tpsa

  • ;)

    @Michał Mech:

    Może warto przeczytać Regulamin

    ok to teraz niech sie wypowie prawnik czy mozna na terenie RP tak wlasnie sformowac regulamin, jakkolwiek chyba czy to sie daje jakas usluge czy produkt producent ma obowiazek 12ms gwarancji … ;)

  • http://michalmech.pl Michał Mech

    @;):

    zy mozna na terenie RP tak wlasnie sformowac regulamin


    Cytamy dalej. A dokładniej wcześniej:

    „Przez „spółkę Google” należy rozumieć spółkę Google Inc., z centralą pod adresem: 1600 Amphitheatre Parkway, Mountain View, CA 94043, USA.”

    :P

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @;):

    ok to teraz niech sie wypowie prawnik czy mozna na terenie RP tak wlasnie sformowac regulamin, jakkolwiek chyba czy to sie daje jakas usluge czy produkt producent ma obowiazek 12ms gwarancji … ;)


    Też się nad tym zastanawiam – facetowi z przykładu zablokowano konto w momencie kiedy miał jeszcze na nim pieniądze. Google nawet osobom prywatnym świadczy również usługi komercyjne – czy w takim przypadku również można mówić o braku gwarancji i reklamacji ?

  • http://szykra.pl Szykra

    Powiem szczerze, że raz zdarzyło mi się kontaktować z Google w sprawie Adsense, gdy podczas tworzenia nowego konta, omylnie wybrałem przyłączenie do istniejącego już emaila w Google Apps. Oczywiście usunąłem owego maila, a wraz z nim (niestety) całe konto. No ale co z adsense? Napisałem w tej sprawie. Kontakt bardzo przyjemny, uzbierane środki, które były na koncie zostały przesłane czekiem. Nie mam zastrzeżeń jak na razie.

  • ;)

    @Michał Mech:

    “Przez „spółkę Google” należy rozumieć spółkę Google Inc., z centralą pod adresem: 1600 Amphitheatre Parkway, Mountain View, CA 94043, USA.”

    ok ale jak mam aparat canona to tez spolka jest gdzies pod gora fuji a jednak obowiazuje ich prawo miejsca gdzie swiadcza sprzedaz czy usluge

  • http://www.orzechowy.pl orzech

    Nie można się dawać zwariować i trzymać wszystkiego w jednej firmie (w tym wypadku u Google’a). Zablokują i będzie problem. Podobnie jest z domenami i to chyba wszyscy wiedzą, że źle jest trzymać wszystkie w jednej firmie ;)

    Co do prób skontaktowania się z nimi, kiedyś zablokowali mi konto AdSense (prywatne). Zablokowane raczej nie z mojej winy, więc chciałem to wyjaśnić. Po wymienieniu chyba 8-10 maili z automatem dałem spokój. Czasem odpowiedzi były zupełnie odbiegające od tematu…

    Ale fakt, ich regulaminy są zawsze tak skonstruowane, że mogą w każdej chwili zablokować konto bez możliwości ‘udowodnienia niewinności’. Nie tylko AdSense, każde.

  • http://www.antymuza.pl Azazello

    smutna prawda, dlatego też uważam że nie należy trzymać wszystkiego u jednego dostawcy i w dodatku na darmowych usługach – na dodatek Google ma rzeczywiście tak sformułowane regulaminy, że ciężko cokolwiek wskórać. Muszę jednak przyznać, że udało mi się prowadzić korespondencję w sprawie AdSense z „nie robotem”, a z bardzo pomocą panią :)

  • skok22

    Grzegorz – zrób backup. Najłatwiejsze rozwiązanie. Chyba że popierasz inicjatywę „Uwolnić Internet od firmy Google”.

  • skok22

    @Azazello :

    udało mi się prowadzić korespondencję w sprawie AdSense z “nie robotem”, a z bardzo pomocą panią :)


    Ta pani to też była robot tylko nowszej generacji SkyNet rozmiar 75D

  • mantrid

    co do regulaminów stosowanych przez serwisy internetowe, polecam blog Piotra Waglowskiego, śledzi on m. in. ten temat na bieżąco :
    http://prawo.vagla.pl/node/8387
    http://prawo.vagla.pl/node/8367

    ciekawa lektura. nie wszystko co w regulaminie jest zawarte wiąże nam (konsumentom) ręce.

  • Tomek Z.

    Warto ustawić w googlu wysyłanie kopii całej otrzymywanej korespondencji na osobne konto, najlepiej komercyjne. Nie zapobiegnie zawałowi, ale przynajmniej korespondencja przychodząca się uchowa…

    Są też programy do przyrostowego backupowania gmaila, warto regularnie korzystać.

  • http://tegie-rozkminy.blogspot.com Marek K.

    Jeżeli występują problemy z dostępem do usług oferowanych przez Google, polecam oficjalne forum pomocy Google:

    http://www.google.com/support/forum?hl=pl

  • http://psychika.net Psychika.net

    @ Tomek Z. -

    Bckupować całego Gmaila… To dużo dysku zżera… Ale możesz podać jak się nazywają te programy…

    JA mam bloga na Bloggerze i co kilka dni robię BackUpa bloga, bo na stratę treści nie mogę sobie pozwolić.

    W razie bloka – stawiam bloga na innym koncie (być może z kilkudniową utratą) a następnie uczę się WordPressa i przenoszę to tam na komercyjne konto ;)

    Taki mam plan :)

  • http://www.chlitto.pl chlitto

    nie wiem jak skoro uwaza sie swoje dane za cenne mozna nie miec backupu -.-
    (i pozniej narzekac/spekulowac co sie stanie gdy sie straci konto)

  • burteg

    dlatego pocztę ma się na swoim dysku i samemu się ją pilnuje. dlaczego bardziej ufasz obcej firmie niż sobie?

  • http://psychika.net Psychika.net

    bo firma ma super sprzet i predzej u mnie dysk sie z…bie niz u nich

  • http://doodge.wordpress.com doodge

    Kiedyś kontaktowałem się z Google w sprawie problemów z usługą powiadamiania SMS w kalendarzu. Odpowiedź otrzymałem, nawet pomocną, po około 10-14 dniach.
    Szybko czy wolno, w sumie trudno powiedzieć, biorąc pod uwagę liczbę klientów i priorytet mojego problemu, aczkolwiek oczywiście każdy chciałby, żeby odpowiedź przychodziła w 15 minut…

  • Sławek

    Google zatrudnia ok. 999999999 serwerów i chyba tylko 1 osobę do odpisywania na maile :) Taka prawda, żeby coś z nimi załatwić trzeba mieć szczęście żeby robot na podstawie słów kluczowych wysłał nam odpowiednią odpowiedź ;)

  • jestemwpociagu

    kiedys ktos mi sie wlamal na konnto adwords i ustawil kampanie na jakies strony z dzwonkami na komorki itp. Poniewaz mam konto w uk, skontaktowalem sie poprzez mail z google formulaza i jeszcze w ten sam dzien ^naprawili^ moje konto nie obciazajac zadny,i kosztami za tamte reklamy. Odebralem to wiec pozytywnie

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    Te kwestie prawno-regulaminowe w google to jest faktycznie porażka :/
    Ostatnio pewna firma (konkurencja mojej firmy) zaczęła uprawiać „proceder nieuczciwej konkurencji” w obrębie słów kluczowych, tzn. jako keywordsów dla swoich reklam używają nazwy naszego serwisu (na chama używają domeny jako słowa kluczowego). Jak przeczytałem jaką google w tej sytuacji przyjmuje procedurę, to mi się odechciało cokolwiek robić. Każą sobie wysyłać pismo do tego swojego Mountain View i to jedyny kanał jaki udostępniają. Ja rozumiem, że kwestie związane ze znakami towarowymi i ich ochroną to trochę poważniejsza sprawa, ale dla tak trywialnych przypadków jak ten sama procedura nieźle zniechęca :/ eh, szkoda gadać. Na szczęście dla mnie nawet jak google wyłączy serwery w tej chwili to nic mi nie będzie. Najwyżej stracę google analytics, ale przynajmniej płakać nie będę że straciłem połowę „danych biurowych” :)

  • Ris

    Już ponad rok temu czytałem, źródła nie odnajdę, jak google walczy z nie przychylną dla nich prasą. Blokowali dziennikarzy, itp. Co du dużo mówić, nic się nie zmieni, nic nas monopol Microsoftu nie nauczył, więc w niedługim czasie zapłacimy za kochanie googla :) Szkoda, że tak ludzie patrzą krótkowzrocznie, a przecież jest świat Open Source bez sterowania przez jedną firmę.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Ris:

    świat Open Source


    Taa, od skrajności w skrajność – ja bardzo dziękuje za świat open source , tak samo jak i za monopol wolę wolny rynek.

  • Ris

    @Grzegorz Marczak


    W czym przeszkadza Open Source wolnemu rynkowi? :))

  • Marek

    Jak w przypadku milionów innych osób. Panowie z wielkiego G zablokowali mi firmowe konto Adsense. Strona była i cały czas jest w 100% zgodna z regulaminem ichniego programu reklamowego. Nie pomogły dziesiątki maili, gdyż nikt tego nie czyta. Jeżeli masz to nieszczęście i padnie na Twoje konto, to umarł w butach, zero szans wskórać cokolwiek.
    Jestem ciekawy kiedy ten moloch reklamowy obudzi się, czując na plecach oddech Yahoo z ich YPN i RM. Oby nastąpiło to szybko i było dla G bardzo bolesne.

  • burteg

    @Psychika.net:

    bo firma ma super sprzet i predzej u mnie dysk sie z…bie niz u nich


    nie robisz kopii na płycie?
    chodzi o to co się stanie jak Ci zablokują konto:) dyski mogą im długo działać.

  • ad

    Bardzo fajny wpis Grzegorzu. Warto troszeczkę przestrzec.

    Co do Google … również należę do grupy korzystającej z całego szeregu usług firmy Google.

    Prawda jest taka, że usługa usłudze nie jest równa i support niektórych działa świetnie, innych wprost przeciwnie.

    No i przykładem w tym przypadku wydają się dla mnie Google AdSense i Google AdWords.

    W sprawie AdWords możemy liczyć na bardzo dobry support, grupę gdzie odpisują pracownicy, kontakt bezpośredni z niektorymi pracownikami.

    W przypadku AdSense – nie mamy praktycznie nic. Jest oficjalne forum jednak nie widziałem tam jeszcze odpowiedzi pracownika zajmującego się tą usługą.

    Trochę się dziwie, google chce zarabiać na reklamach, ale nie zależy im na zdobywaniu wartościowych serwisów do Adsense. Ale może się mylę.

    Kiedyś mialem konto prywatne Adsense, zablokowane, próby kontaktu nic nie pomogly. Nic nie wiem co jest grane. Oczywiscie znam regulamin. Nie ma powrotu. Ale wielu sytuacji regulamin do końca nie opisuje.

    Jesli strona zablokowana (lata temu) była na osobe prywatne, w tej chwili serwis jest rękach innej firmy – pytanie czy może korzystać z Adsense? Nie ma kogo spytać. Na forach odpowidzi są różne. Ale to nie miejsce na rozpisywanie się na takie tematy. A znane sa przypadki stron, które kiedys miały zablkowane Adsense i znowu je wyświetlają. Ale jak, dlaczego …

  • Piotr

    Troche za duzo narzekacie
    moim zdaniem jezeli google nie spelnia waszych wymogow to droga wolna :P
    zawsze zostaje darmowe wp interia o2 czy inne wynalazki dla desperatow :D

    aha microsoft tez ma chyba podobne uslugi

  • Anonim

    @Psychika.net:

    # MyAvatars 0.2
    #

    @ Tomek Z. -

    Bckupować całego Gmaila… To dużo dysku zżera… Ale możesz podać jak się nazywają te programy


    O dziwo, program nazywa się Gmail Backup. A backup (również o dziwo) mieści się w kilku GB (czyli ~tyle ile ma się zajętego konta).

  • dsw

    dlatego też gmaila używam tylko jako zapasowego maila (forward mam i tak na normalny) a z reszty googli uzywam jedynie wyszukiwarki

    „nic co darmowe nie może być dobre”

  • http://www.qoolweb.pl ostry2003

    Miałem kiedyś podobną przygodę. Zablokowano mi kontro AdSense zupełnie niewiadomo z jakiego powodu. Pisałem różne maile, oczywiście bez odzewu ze strony Google. Po jakichś dwóch miesiącach, zupełnie bez niczego otrzymałem maila o przywróceniu dostępu do konta, niestety bez jakichkolwiek przeprosin czy chociażby wyjaśnień dlaczego wcześniej odcięto mnie od tej usługi.

    Uważam, że głównym powodem był zbyt duży ruch na stronach z reklamami adsense (oczywiście naturalny) i duża ilość kliknięć w reklamy, co niestety bezpodstawnie wzbudziło zainteresowanie wyżej wymienionej korporacji.

  • http://www.pl.4psd.com 4psd

    o czekałem aż w końcu ktoś o tym napisze!

    Google niby jest takie super fajne, jednak jeszcze nie udało mi się z nimi skontaktować, nigdy nie odpowiedzieli na żaden z moich e-maili… Chociaż wysyłałem ich mnóstwo na różne tematy od adsense poprzez analytics do zapytań o samą wyszukiwarkę..

    Przykład – Co by się stało z małą firmą hostingową która nie odpowiedziała by przez 5 dni na e-mail klienta…? Została by zmieszana z błotem na wszystkich forach i zapewne już nikt by nigdy u nich nic nie hostował.

    Ok google jest darmowe, ale adsense czy adwords to już inna bajka i na takie rzeczy powinni odpowiadać i to od zaraz! Jakoś inne firmy mogą sobie poradzić z supportem, dlaczego google taki MOLOCH miał by nie dać rady?

    Prosimy
    Panie Google, otwórz pan info line 0800 jak Pan Bóg przykazał.
    Panie Google, utwórz pan system ticketów e-mailowych na które KTOŚ będzie w koncu odpowiadał.

  • Mar

    Ostatnio sie przekonałem jak to jest byc zablokowanym przez google.
    Wyswietlam reklamy na stronie udostepniajacej darmowe gry. Przez ok 8 miesięcy wszystko bylo ok, dostawałem regularne wypłaty, google nic nie przeszkadzało. Po tym okresie dostałem e-mail iż mam usunąć reklamy na stronach z materiałami erotycznymi (jedna z kategori tak wyglądała). Po 2 dniach usunąlem reklamy z tego miejsca i wszystko dalej było ok. Jednak po 3-4 miesiącach reklamy na mojej stronie zostały odciete. Poczekalem pare dni bo myslalem ze jakis bład, na mailu nie miałem zadnych informacji na temat zablokowania strony. Napisalem do google, oczywiscie znalezienia formularza kontkaktowego graniczy z cudem, jak juz go znalazlem, opisalem swoj problem. Odpowiedz dostalem od bota, standardowe regulki co mam zrobic i im napisac, oczywiscie wszystko opisalem juz wczesniej. Nastepna ich wiadomosc zawierala regulamin co do zawartosci tresci strony. Opisalem to ze dostosowalem sie do ich poprzedniego ostrzezenia pare miesiecy temu i prosilbym o sciegniecie blokady strony. W odpowiedzi dostalem iz blokady nie moga zostac sciagniete bo takie sa zasady…

  • Patryk

    Jeśli komuś szkoda kilku GB na dysku to może sobie założyć drugie konto na gmailu i ustawić je tak żeby odbierało pocztę z głównego konta. Wtedy z przypadku zablokowania głównego konta nie tracimy archiwum wiadomości.
    Jakoś tak ok. rok temu była awaria googla i chyba bezporwotrnie zniknęły wiadomości z niektórych kont.

  • http://eriz.pcinside.pl/weblog eRIZ

    Support Google jest taki, jakby go nie było. Pierwszy lepszy dział „kontakt” odsyła do badziewnego FAQ, w którym nie wolno zadać własnego pytania.

    Co zabawniejsze – fora poświęcone konkretnym usługom okupują osoby niekompetentne pomimo, że są podpisane „Google staff”…

    Trzymanie dokumentów w usłudze, którą właściciel zamknie kiedy mu się podoba, to celowanie z pistoletu w swoją stopę z oczekiwaniem, aż ktoś naciśnie na spust…

  • http://thejw23.blogspot.com/ thejw23

    dlatego tez nie jestem wielkim fanem trzymania wszystkiego online – czyjas awaria moze bardzo skutecznie sparalizowac moje poczynania. wystarczy, ze musze sie uzerac z providerem internetu (na szczescie juz niedlugo), a jak majac internet musialbym jeszcze walczyc z dostawca innych uslug… to nie dla mnie :)

  • Mietek102

    Jak nic UOKIK powinien sie tym zajac.

    Do polskich firm czepiaja sie za pojedyncze zapisy w regulaminie i np jezeli nie ma kontaktu lub regulaminu uzytkowania strony. A tu?? Wystarczy wejsc na forum.optymalizacja.com i poczytac jak ludziom blokuja kontana prawo i lewo.

  • http://brzytwa.wordpress.com Kamil

    Google to moloch, który pod względem komunikacji z użytkownikami stoi daleko za innymi molochami. I według mnie, nie można tego tłumaczyć tylko skalą jego działalności.
    Moim zdaniem takie traktowanie użytkowników ma swoje przyczyny w strategii funkcjonowania – skoro świadczymy usługi za free, to możemy się zabezpieczyć przed ewentualnymi roszczeniami rozczarowanych klientów – odpowiednimi zapisami w regulaminie (o czym piszecie wyżej) oraz oddzieleniem się od personalnego komunikowania się z nimi wysokim murem (jak widać bardzo skutecznie).
    To jednak nie przeszkadza firmie na zarabianiu gigantycznych pieniędzy na tychże użytkownikach.
    Genialne! Nieprawdaż?
    A oddzielają się od użytkowników tak skutecznie, że gdy ci mówią im, że na google maps we Wrocławiu popełnili błąd wskazując swoją siedzibę – to tego nie poprawiają.
    Chyba, że przedstawimy teorię spiskową: Oni to robią specjalnie, aby nikt z tych użytkowników do nich nie trafił :)
    Wniosek jest tylko taki, że korzystając z usług tej firmy warto mieć jakąś alternatywę.

  • Patryk

    @Kamil

    Polska przez wiele lat była na google maps pokazywana jako Polish Peoples Republic czyli PRL

  • koee

    gdzies czytalem, ze google boty czytaja maila na gmailu bowiem dopasowuja tekstowe reklamy do slow kluczowych maila

  • http://kubazwolinski.com zwolin

    Moje konto adSense było zablokowane ze środkami przez dwa tygodnie, ale kontakt mailowy był w tym czasie całkiem niezły, przynajmniej informowali mnie co się dzieje (chociaż już nie mówili jak to długo potrwa). Gmail jest ok, ale wolę chyba prostsze narzędzie nad którym mam kontrolę niż hiper usługę która może się wyłączyć w dowolnym momencie.

  • koee

    A tak w ogole to nie wyobrazam sobie ciaglego korzystania z gmaila przez www (uzywam klienta pocztowego). Jedynie spam folder trzeba czasem sprawdzic przez www bo ten filtr spamowy lubi blokowac tez zwykle wiadomosci.

  • Maciek

    1. A co jesli nam ktos zlosliwie klika na reklamy np 100 razy dziennie by zniszczyc nam zrodlo przychodu??? Mozna w takiej sytuacji sie dogadac z Google, ze nie mamy z tym nic wspolnego aby np: zbanowac takiego uzytkownika i jego kliki sie nie licza?
    2. Jest jakas dopuszczalna norma wlasnych klikniec (wiadomo przypadkowo sami sobie klikniemy na stronie zupelnie nie chcacy podczas sprawdzania czy wszysko dziala na wlasnej witrynie, kiedys mi sie tak zdarzylo ale madre google nie uwzglednilo mi klika w raporcie)?

  • Jafeth

    kolega z marketingu ma telefon do googla ;)

    • http://www.facebook.com/kidzior Marek Karcz

      Jestem pod wrażeniem! O.O
      (650) 253-0000

  • Marcin T3

    Mi zablokowali adWordsy jeden klik kontakt przez chat 5 min problem rozwiązany.

    co do
    * zdanozdan
    * 06.03.2009 16:38
    o korekcie

    zgadza się to Ty powinieneś wystawić notę korygującą a nie oni korektę faktury korekta służy do zmian ilościowo wartościowych czy jakoś tak

  • krzysiek

    a My na studiach mamy konto grupowe na gmailu. Jest sesja, ktoś wrzucił notatki no i cały rok zaczął je pobierać do siebie, a tu nagle blokada !!! jutro 2 egzaminy, a nie ma dostępy do notatek, sylabudów, pytań , dosłownie nic ;(

  • Iga

    Przedwcozraj założyłam blog kulinarny na Googlach i… dziś mi go zablokowali

  • Anonim

    A jednak… obsługa Google działa bardzo szybko. :) Odblokowali :), szkoda tylko, że nie wiem jeszcze z jakiego powodu zostałam zblokowana. Wiedząc, nie narażałabym się temu punktowi w regulaminie. W każdym razie jeśli przeczyta to ktoś z obsługi: jeszcze raz dziękuję :) za szybką reakcję :).

  • Iga

    A jednak odblokowali… obsługa Google działa bardzo szybko :). Jeśli przeczyta to ktoś z obsługi Google: jeszcze raz dziękuję :)

  • http://piskle.pl Grzegorz – szybkie pisanie

    Witam,
    mi google wypłacał za reklamy przez 4 miesiące na portalu piskle.pl. Teraz 13.01.2012 (o dziwo piątek 13 :( ) zablokowali mi konto. A na nim 111 euro + kilknaście za styczeń. Miały zostać wypłacone 25 tego miesiąca. A tutaj ban. Nie podano żadnej przyczyny.
    Ja to uważam za złodziejstwo! Działają podobnie jak nasz fiskus. Jak zrobisz coś źle, to nie zgarną Cię od razu, ale poczekają parę lat, by wziąć jeszcze odsetki!

    Wydawało mi się, że przynajmniej podadzą powód, ale Google ma nas głęboko w poważaniu. Nie kumam takiej obsługi klienta. No ale monopolista może sobie na to pozwolić i pomyśleć, że to my na to pozwalamy. Zacznę wykorzystywać wyszukiwarkę bing i tyle… bo cóż mi pozostaje…

  • http://www.facebook.com/pages/AntyAdsense/324210960954305 antyadsense

    Znalazłam fajny profil na facebooku na nim też można dać upust swoim żalom. Niech świat zobaczy absurdy Google.

  • http://www.facebook.com/pages/AntyAdsense/324210960954305 antyadsense

    Acha link do strony jest taki
    http://www.facebook.com/pages/AntyAdsense/324210960954305
    pod loginem też jest przekierowanie