ksiezyc-spacex
21

Co może się stać kosmicznym turystom ze SpaceX?

Stan nieważkości z początku bardzo często powoduje nudności i bóle głowy u doświadczających go osób, więc milionerzy którzy wykupili tygodniową wycieczkę w kosmosie, prawdopodobnie też to odczują. Nie brzmi tak źle, prawda? To jeszcze nie wszystko.

Parę innych efektów

Bez wyraźnego oddziaływania grawitacji, jak to ma miejsce podczas przebywania na powierzchni Ziemi, woda w naszym ciele zostaje „uwolniona” od tej siły, która nieustannie ciągnie ją w dół. W związku z tym dochodzi do bardziej równomiernego rozłożenia wspomnianej wody w naszym ciele, a więc nasza górna połowa zaczyna być nabrzmiała. Możemy mieć np. spuchniętą twarz oraz odnieść wrażenie jakbyśmy byli lekko przeziębieni, ponieważ dochodzi do przekrwienia błony śluzowej.

Dzieją się też nieciekawe rzeczy związane ze wzrokiem, mianowicie dochodzi do jego stopniowego pogarszania się, ale na poważniejsze problemy potrzeba więcej czasu niż tydzień. Przyczyn takiego stanu rzeczy doszukuje się w zmianach objętości w płynie znajdującym się wokół mózgu oraz rdzenia kręgowego. Dochodzi również do spłaszczenia gałek ocznych. Bardzo wielu astronautów mających za sobą dłuższy pobyt w stanie mikrograwitacji, skarżyło się na odczuwalne problemy ze wzrokiem.

Z dala od ochronnego działania naszej bezpiecznej planety, ludzie są również narażeni na promieniowanie kosmiczne, lecz w sporej mierze zostanie ono zredukowane przez warstwy ochronne statku kosmicznego – niestety nie da się uchronić przed wszystkimi rodzajami promieniowania. Tym, które przeniknie do wnętrza statku jest galaktyczne promieniowanie kosmiczne (GCRs), na szczęście nie są to duże dawki. Może ono powodować zmiany w ludzkim DNA oraz być przyczyną wrażenia jakby się widziało rozbłyski światła, nawet przy zamkniętych powiekach.

Nagłe awarie

Wiele z negatywnych skutków przebywania w stanie nieważkości oraz poza naszą planetą wymaga czasu, więc fakt, że podróż wokół Księżyca i z powrotem zajmie coś w okolicach tygodnia, sprawia iż wiele z możliwych dolegliwości nie będzie doskwierać dwóm milionerom. Wychodzi na to, że najgorsze mogą być dla nich po prostu wszelkiego rodzaju nagłe awarie.

Nieudany start rakiety, problemy z działaniem systemów podtrzymujących życie, silny rozbłysk słoneczny, zderzenie z jakimś zabłąkanym obiektem o dużej prędkości, niepowodzenie podczas wchodzenia do ziemskiej atmosfery. To są te rzeczy, które faktycznie mogą być problematyczne. Należy jeszcze brać pod uwagę fakt, że astronauci to zazwyczaj ludzie po rygorystycznej selekcji. Mają oni doskonałe zdrowie oraz predyspozycje psychiczne do tego typu przedsięwzięć. Dlatego spore ryzyko może tkwić jeszcze w tym, że zwykli cywile, którzy po prostu mieli ochotę na misję księżycową, mogliby w pewnym momencie dostać ataku paniki i tym samym spowodować ryzykowną sytuację.

Jednak jestem pewien, że SpaceX zrobi wszystko co tylko możliwe, a potem jeszcze więcej, aby nie dopuścić do jakichkolwiek negatywnych wydarzeń. Te kosmiczne wycieczki dla VIP-ów mogą stanowić bardzo konkretne źródło dochodów, więc Elon Musk miałby trochę łatwiejsze życie i byłby o mały kroczek bliżej kolonizacji swojej ulubionej planety koloru czerwonego.

Źródło