33

Big Data czy Blockchain to bardzo ciekawe trendy! Pan Kazio wybiera jednak spam

Dostałem od mojego banku, w którym mam kartę kredytową lukratywną propozycję pożyczki. Bank z racji tego, że mam u nich od kilkunastu lat kartę kredytową, wie o mnie bardzo dużo. Wie, na co wydaje pieniądze, ile, kiedy, jak spłacam kartę czy regularnie czy nie. Wie nawet gdzie pracuję i jaka jest moja zdolność kredytowa.

Jaką ofertę dostaję od mojego cudownego banku? Zacytuję SMS-a, bo tak właśnie wygląda komunikacja w sprawie tej jakże wspaniałej oferty.

“Przelej 9000 zl ze swojej karty kredytowej na dowolne konto i splacaj po 222.7 zl przez 60 miesiecy. Odpisz TAK, przedstawimy szczegoly”

Na początku myślałem, że to jakiś spam. Mail bez polskich znaków, na dodatek oferta tak atrakcyjna, iż po 5 latach za te 9000 PLN zapłaciłbym o blisko 50% więcej, czyli 13 362 PLN. Mój bank przecież wie, że nigdy nie wziąłem u nich pożyczki na takich warunkach, a każdej prowizji bardzo skrupulatnie pilnuję. Nie twierdzę, że nie ma ludzi, którzy nie skusiliby się na taką ofertę, ale ja się na pewno do tej grupy nie zaliczam.

Mój bank jednak o tym wie prawda? Nie, nie prawda. Oferta okazała się autentyczna, a po odpisaniu na SMS zadzwonił miły pan z Citibanku z dokładnie taką jak opisana w SMS-sie ofertą.

No więc ja się grzecznie pytam, gdzie jest ta Big Data w biznesie? Gdzie są te CRM-y? To profilowanie klienta? Ta analiza zachowań konsumentów? Bezmyślne wysyłanie ofert jak leci, bez uwzględnienia profilu i jakichkolwiek potrzeb klienta jest po prostu spamem.

No ale widać w banku rządzi Pan Kazio (nazwijmy go tak dla uproszczenia). Pan Kazio jest dyrektorem sprzedaży i ma wykręcić “target”. Decyduje więc “Jedziemy po całość ze spamem, zawsze ktoś się złapie, a target sam się nie wykręci”. I nie wierzcie w zapewnienia banków, że tego typu oferta to tylko przypadek czy błąd systemu. To się dzieje non stop.

Czy tak wygląda dziś przygotowywanie ofert tego typu w dużych bankach? Przyzwyczaiłem się już, że operator komórkowy nie jest w stanie dobrać odpowiedniej oferty i np. jak klient biznesowy dostaje SMS-y z super ofertami w stylu “komputer z abonamentem na 2 lata”. No, ale telekom nie wie o mnie aż tyle, co bank.

Gdzie są więc te wszystkie nowe technologie w bankowości? Tuż obok całej tej bankowej branży rozwija się druga, bardziej nowoczesna, nazywana w skrócie FinTech. Gdzie nowoczesne rozwiązania, Big Data, Blockchain, personalizacja usług, obsługa potrzeb klienta i dane stanowią główny trzon działalności. FinTech to też w wielu przypadkach przykład na to, że do świadczenia usług finansowych nie potrzebny jest bank z korporacją na zapleczu i ciągłym transferem kosztów na klientów.

Wyżyłem się na biednym CitiBank, ale oni są tylko przykładem, który na pewno można zaobserwować również u innych finansowych “gigantów”.