13

CI Games, dajcie już spokój – tej lawiny nie da się zatrzymać

Smutno patrzeć na to, co wyprawia polskie CI Games. Zamiast w ciszy, spokoju i z pokorą łatać Sniper Ghost Warrior 3, firma cały czas wychodzi z założenia, że lepiej za wszelką cenę tłumaczyć wszelkie doniesienia pojawiające się w sieci. Przyznam, że wygląda to dość komicznie.

CI Games nieprawdziwe tezy prostuje na swoim oficjalnym blogu już od jakiegoś czasu. W połowie maja głośno było o oficjalnym oświadczeniu firmy dotyczącym wystawiania recenzji w serwisie Metacritic. Otóż według twórców Sniper Ghost Warrior 3 negatywne oceny (wynoszące 0) pochodziły z kont bez historii, co powinno budzić podejrzenia. Problem jednak w tym, że kiedy z tak samo wyglądających kont pochodziły oceny wysokie, wszystko było w porządku.

Sniper Ghost Warrior 3 pociągnął kurs akcji CI Games w dół, gra nie sprzedaje się też tak, jak spekulowano – o jakimkolwiek sukcesie nie może być więc mowy. I kiedy gracze mogliby już spokojnie odetchnąć od całej nieprzyjemnej sytuacji i trzymać kciuki by CI Games w ciszy naprawiło co tylko da się naprawić…

Poniżej prostujemy nieprawdziwe tezy oraz informacje, które zostały zamieszczone na forum bankier.pl, które wg naszej oceny są próbą manipulacji oraz działaniem z zakresu czarnego PR. Jednocześnie informujemy, iż rozpoczęliśmy już działania prawne dotyczącego powyższego tematu.

Świeżutki wpis na oficjalnym blogu firmy nie pozostawia wątpliwości – CI Games nie odpuszcza i będzie stawać na głowie by dementować wszystkie niekorzystne dla siebie i swojej gry informacje. Ba, firma rozpoczęła już działania prawne w tym temacie, aż boję się pomyśleć jakie. Z wpisu dowiadujemy się, że sprzedaż gry na Steam absolutnie nie jest martwa i Sniper Ghost Warrior 3 ma przed sobą kilka lat życia, kiedy to będzie się sprzedawać w kolejnych strefach cenowych.

Najbardziej jednak rozbawił mnie komentarz dotyczący przyszłości studia i stworzenia kolejnej gry.

Poskładanie spółki do kupy, rozpoczęcie produkcji jakiejkolwiek nowej gry w tym stanie spółki byłoby droższe od założenia nowego studia i rozpoczęcia działalności na nowo.
ODP: CIG dzięki stworzeniu SGW3 posiada dużo większe doświadczenie oraz bardzo dużą bazę elementów i systemów, które zostaną wykorzystane do następnego projektu. Posiada też masę cennego feedbacku graczy oraz mediów. Pozwoli to na start projektu nie, jak miało to miejsce w przypadku SGW3, od zera ale na dalsze kontynuowanie prac produkcyjnych trwających już od 3 lat z klarownym planem produkcyjnym i jasną wizją. Więcej informacji na ten temat podamy wkrótce jako część strategii.

Generalnie polecam każdy z komentarzy, niewiele w nim konkretnych wyjaśnień – raczej same spekulacje, ale komunikat ma być jasny – wszystko jest w porządku, nic się nie dzieje, nie ma się czym martwić. Oczywiście to komunikat do akcjonariuszy, bo teraz wcale nie dobro graczy, ale właśnie akcjonariuszy jest najważniejsze – tak przynajmniej odbieram to ja.

Pewnie powinienem śmiać się pod nosem, bo tego typu zachowania studia produkującego gry są w pewnym sensie zabawne. Sęk w tym, że ja CI Games (również pod starą nazwą) kibicowałem, trzymając kciuki, by firma znalazła się wreszcie w pierwszej lidze producentów gier. Był tam przecież utalentowany Stuart Black, współpraca jednak się nie udała – no cóż bywa. Firma jakoś nie ma szczęścia, choć na bazie problemów z Bandai Namco udało się uzyskać 2,3 miliona dolarów odszkodowania. Lords of the Fallen – który przypadł mi do gustu, miał ostatecznie PR-owe problemy dotyczące Tomka Gopa. Trzymałem kciuki za SGW3 i nie ukrywam, że się na grze zawiodłem. Ale chyba jeszcze bardziej zawiodłem się na tym, co dzieje się w okół tego tytułu po premierze. Gracze są pamiętliwi i jeśli CI Games stworzy jeszcze jakąś grę (a podejrzewam że stworzy), będzie się a nimi ciągnąć nie tylko niedoskonały Sniper Ghost Warrior 3, ale również cały ten „smród”, jaki wokół gry powstał. I chyba nie muszę Wam tłumaczyć, że nie ma najmniejszej szans by jedno i drugie pomogło w sprzedaży kolejnego produktu.

źródło

  • DrB

    dziwie się że CIG komentuje w jakikolwiek sposób to co się dzieje na ich forum w bankier.pl To istne trolowisko (Nazir stąd może się schować) i nikt komu choćby nawet zamarzyło się zostanie inwestorem nie będzie się kierował informacjami tam zawartymi. Wieszczenie upadku spółki w kontekście nadchodzącego LOTF2 jest śmieszne.

  • Damian Borowczyk

    Takie mamy czasy, że grom się wystawia laurkę zanim się w nie zagra a często przed premierą (patrz Mass Effect Andromeda), a o sukcesie pośrednio decydują ludzie, którzy w dany tytuł nigdy nie zagrali i nie zagrają.

    • Tu akurat na szczęście w recenzjach praktycznie wszyscy przestrzegali przed SGW3, więc mam nadzieję, że na coś się te recenzje przydały. Co do Andromedy, zgadzam się – hype zgarnął swoje żniwo.

    • Darek B.

      Nie przesadzajcie z tą Andromedą – grę załatali bardzo szybko, a sama gra to mocne 8/10 biorąc pod uwagę główne misje i lojalnościowe – pozostałe spokojnie można olać. Do tego całkiem przyjemny online.

    • Tom

      Problem z Andromedą jest dokładnie podobny jak z SGE3. Tylko skala o oczko wyżej. Tytuł od wielkiego wydawcy, nawiązujący do mega znanej i cenionej serii, a niestety okazał się średni. 8/10??? Dobre sobie.

  • Adi

    Czyżbyśmy mieli w końcu crapa z głównego nurtu growego jak za starych dobrych czasów? :) (Nie wiem, nie grałem).

    • Nie, to nie crap. Po prostu niektóre elementy były niedopracowane, nad częścią można było dłużej posiedzieć albo przełożyć datę premiery. Oczekiwania wobec gry CI miało chyba zbyt wysokie i nie potrafi przyjąć do wiadomości, że nie wyszła im świetna gra.

  • Ogotay

    A mi sie wydaje ze by udobruchac akcjonariuszy zamiast speca od marketingu zatrudnili pijarowca politycznego wyznajacego zasade z pudelka:nie wazne jak sie mowi, wazne ze duzo sie mowi…..smutne

  • ooBA7MANoo

    Jedno jest pewne SGW3 jest najbardziej zbugowanym gniotem jaki powstał w historii gier wideo. Autor dobrze napisał, że powinni zaszyć się w swojej dziurze i 24/h pracować nad łataniem tego tworu, a nie jeszcze huczeć i wmawiać ludziom, że są wielbłądami.

    • Damian Borowczyk

      Grałeś?

    • Tom

      Tyle, że SGE3 nie jest zbugowanym gniotem. Jest grą.. niedorobioną. Wyglada jakby był kończony na szybko. Jest drętwa.. w każdym ujęciu. Próbuje być Far Crayem, ale b., b. słabo jej to wychodzi.

  • Xytras

    Po cholere ten artykul? O czym ty piszesz? O wpusach na forum pisanych przez Januszu gieldy? Utopiles hajs jak masa naiwniakow wierzacych w latwy zarobek? Malo ktory gracz interesuje sie gieldowa sytuacja producenta, a juz napewno nie wspomina jak ow sytuacja wygladala lata temu…

  • Hahaha

    „Utalentowany” Stuart Black. Z całym szacunkiem, ale ten Pan zrobił JEDNĄ w miarę głośną grę. Wystarczy zobaczyć, jak toczą się jego zawodowe losy i jak bardzo średnie gry robi żeby wiedzieć, że czego jak czego, ale talentu to akurat mu brakuje. Tak samo jak CI Games, które od początku jedzie na aferach i mentalności prezesa, który chyba nie dopuszcza do tego studia pojęcia „jakość”. Zaczęło się lata temu od okładek gier „dziwnie” przypominających zachodnie produkcje, a skończy się być może dramatycznie słabym Ghost Worrior 3. Oby nie, bo tylko ludzie stracą pracę. Pewnych rzeczy związanych z mentalnością jednak przeskoczyć się nie da. To nie jest studio, które od tak może sobie wskoczyć do ekstraklasy branżowej zrobieniem jednej, czy nawet dwóch porządnych produkcji. Tutaj są konieczne epokowe zmiany mentalności „góry” firmy, a przecież widać po omawianych w tym tekście działaniach, że na to się nie zanosi.