• Chrome OS – chyba nie dla mnie

    • Data: 30.11.2009 11:19
    • 8,736 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 35 »

    Po udanej instalacji obrazu systemu na pamięci USB miałem chwilę czasu na bezpieczne (czyli bez obawy o uszkodzenie oryginalnego OS-a netbooka) testowanie nowego systemu operacyjnego od Google czyli Chrome Os. Po kilku dniach mogę powiedzieć, że w moich oczach system stracił nieco z swojego potencjału. Owszem byłem świadomy, że jest to OS dla tych, którzy korzystają głównie z internetu. Co innego jednak teoria, a co innego praktyka.


    Pierwsze kilkadziesiąt minut z Chrome OS to przeglądanie internetu tak jakby był on czymś nowym – strony wyglądają tak samo, gmail działa, wszystko jest normalnie. I co dalej? Chciało by się na chwilę wyłączyć przeglądarkę – niestety, przeglądarka to wszystko co mamy. Kiedy przypomnę sobie, że teoretycznie internet powinien mi wystarczyć, zaczynam rozumieć mój błąd w myśleniu.



    Owszem, na komputerze korzystam głównie z internetu, w moim jednak przypadku bez klasycznych aplikacji trudno się pracuje. Pierwszy z brzegu przykład – Skitch, genialny program do robienia i przetwarzania screenshotów. Kolejna spraw itunes – czyli nawet muzyczki podczas pracy nie mogę posłuchać ? Aplikacja działająca w tle jak TweetDeck, Gadu Gadu – również trzeba zapomnieć. Przyjdzie znajomy pokazać nam zdjęcia na pendrivie z jego ostatniego wypadu do meksyku – musimy powiedzieć mu sorry, ale nie możemy ich obejrzeć, gdyż nasz system nie da rady ich wyświetlić dopóki nie znajdą się w internecie. Co z synchronizacją urządzeń? Jak w Chrome OS mam zsynchronizować ipoda z itunes – nie mogę, muszę do tego użyć innego komputera z “normalnym” systemem operacyjnym.

    Google chce nas przekonać do web aplikacji, jest to strategia która długoterminowo wpłynie na ich pozycję na rynku wyszukiwarek i reklamy. Niestety moim zdaniem aplikacje dekstopowe i dostęp do plików na dysku twardym są czymś od czego trudno się odzwyczaić i przejść całkowicie na “online”. Zresztą nie wszyscy są przygotowani na tego typu rewolucję – nie każdą aplikację desktopową da się przenieść do internetu bez utraty funkcjonalności, szybkości oraz sensu. Wprawdzie jestem wielki fanem usług w chmurze – to jednak uważam, że system operacyjny, który nie daje mi możliwości korzystania z aplikacji instalowanych na komputerze jest sporym ograniczeniem, którego konsekwencje odczuwamy może nie od razu ale w najmniej oczekiwanych sytuacjach.

    Zaletą Chrome OS ma być jego otwartość i to, że system będzie darmowy. To tylko pół prawdy, ponieważ OS Google będzie dostępny tylko z komputerem (nowym). Możliwe więc, że albo komputery te będą bardzo tanie (bez dysku, nie potrzebujące super procesorów itp) albo też będą “kalekie” ponieważ Chrome OS nie pozwoli nam korzystać z wszystkiego co oferują.

    Bardzo ciekawy jestem jak będą wyglądały nowe komputery z Chrome OS – przypomnę, że pierwsze tego typu urządzenia mają pojawić się w drugiej połowie 2010. Na chwilę obecną nie przesiadłbym się na Chrome Os nawet na netbooku – nie jestem po prostu gotowy na ograniczenia jakie narzuca mi ten system, nie mówiąc o tym, że nie wykorzystywałbym w pełni możliwości komputerka. No ale do premiery pierwszych firmowych urządzeń z Chrome OS jest jeszcze sporo czasu i nie wykluczone, że system będzie dopasowywany również do wymogów producentów.

    KOMENTARZE

    1. antyweb.pl: AntyWeb | » Chrome OS – chyba nie dla mnie | flaker.pl

      [...] antyweb.pl przed chwilą AntyWeb | » Chrome OS – chyba nie dla mnie antyweb.pl/…hrome-os-chyba-nie-dla-mn… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    2. michuk

      Na pewno będzie API a’la Android. Strzelam, że umożliwią po prostu instalowanie aplikacji desktopowych z Android Store.

      Na pewno będzie też możliwość korzystania z urządzeń zewnętrznych. Mówił o tym Google podczas prezentacji systemu.

      To co testowałeś to wersja bardzo rozwojowa, bez tych wszystkich funkcji.

      Też wydaje mi się, że nie będę użytkownikiem Google Chrome, ale wyciąganie wniosków na temat tego systemu na podstawie pierwszego builda nie ma chyba jeszcze sensu.

      Borys

      PS. Przeczytaj sobie ten wpis na spokojnie, zauważyłem zwiększoną niż normalnie liczbę literówek (co najmniej 10).

    3. Grzegorz Marczak

      @michuk


      System jest udostępniony po to aby go testować i wyrażać opinie. Nie pamiętam też aby gdzieś była informacja iż jest to wczesna beta (no ale mogłem coś przegapić).

      Google raczej będzie też trwać przy aplikacjach webowych i to jest to co mi się na razie średnio podoba. Mimo iż koncepcja teoretycznie fajna, kiedy jednak zasiądziemy do takiego komputera bez dostępu do dysku twardego i naszych ulubionych aplikacji to zaczynają się problemy..

    4. paweloko

      Nie spodziewałem się Grzegorzu, że Ty uznasz, chrome os za niezbyt wygodny, czytując bloga często było widać u ciebie zachwyt nad tym co pochodzi od Google, na szczęście nie cechuje Cię fanatyzm i każdą nową funkcjonalność oceniasz dokładnie i w sposób jak tylko możesz subiektywny:) To chyba 3 jak nie 4 ostatnio tekst krytyczny co do działań google.
      Pozdrawiam, a sam zabieram się wreszcie do google wave.

    5. michuk

      @hazan Google udostępnił system dla deweloperów, nie dla użytkowników. Oczywiście, że można testować Chrome w takiej postaci w jakiej mamy go obecnie, ale po prostu jestem pewien że wersja sprzedawana z netbookami będzie pozbawiona większości wad o jakich wspominasz.

      Nie sądzę też, żeby system dostarczano bez dysku twardego. Nie po to Google tworzył Gears, żeby teraz z niego nie korzystać. Większość danych będzie zapewne cache’owane lokalnie.
      Ale to już moje domysły.

    6. marcin.galeza

      Panowie, wydaje mi się, że na produkt googla trzeba popatrzeć trochę z innej perspektywy. To jak dodatkowy, sportowy samochód w garażu – na zakupy, czy rodzinna wycieczkę w góry się nie nadaje. Porównanie może nie do końca trafne ale zakładanie, że Chrome OS będzie dobrym systemem do pracy tez jest błędne, to raczej wg mnie gadżet, który sprawdzi się w małych netbookach albo tabletach, do czytania newsów w łóżku czy oglądania jakiegoś filmidla, ew. klepniecia maila. Ot, na razie taka zabaweczka i pierwiosnek nowego podejścia do systemów operacyjnych (ale tu musi się też nasza mentalność zmienić).

    7. Ris

      To jest wersja rozwojowa, google o tym mówiło, oczywiste jest, że będzie się dało słuchać muzyki…

    8. Malaika

      Z Gadu Gadu akurat można korzystać w wersji webowej http://web.gadu-gadu.pl, ale rozumiem, o co ci chodziło

    9. Leszek Cyfer

      Wydaje mi się że największa opisywana zaleta to szybkość uruchomienia komputera. Jak to wychodzi u ciebie?

      Może być świetnym systemem odpalanym z pendrive – dosłownie przychodzisz do kogoś, wkładasz pendrive, odpalasz kompa i jakbyś był na swoim, odłączasz się i nie zostaje ślad…

    10. przemelek

      @michuk

      A wiesz, że w Chrome OS nie ma Gearsów? ;-) Chcąc skorzystać z GMAILa off-line zostaniesz przerzucony na stronę skąd możesz sobie pobrać Gearsy dla Firefoksa na Linuksie. Wygląda na to, że albo Google jeszcze po prostu nie zrobiło Gearsów dla Chrome, albo że w ogóle pójdą w kierunku ficzerów z HTML5, czyli np. localStorage.

    11. Ris

      @przemelek

      Może to jest wersja rozwojowa tak?:)

    12. Piotr Sochocki

      “Chciało by się na chwilę wyłączyć przeglądarkę – niestety, przeglądarka to wszystko co mamy. Kiedy przypomnę sobie, że teoretycznie internet powinien mi wystarczyć, zaczynam rozumieć mój błąd w myśleniu.”
      Bardzo ciekawa myśl.

      Zastanowiło mnie jeszcze coś. Skoro zdjęcia kumpla, który był na wakacjach w meksyku (czy gdzie tam) można obejrzeć dopiero jak wrzuci on je do neta (pewnie preferowane picassa web) to, jak ma to zrobić, jeżeli używa ChromOS i nie może ich przeglądać. Czy jest tu jakaś sprzeczność czy ja czegoś nie zrozumiałem.

      A co do braku funkcjonalności: Stawiam obcięty paznokieć, że powiążą ChromOs z Google App Store, a twórcy oprogramowania już się zatroszczą aby było tam odpowiednie oprogramowanie.

    13. aldek

      Moim skromnym zdaniem lokalne programy, dokumenty, aplikacje to przeszłość. Tzn. będą one jeszcze, bo być muszą, i są ludzie, którzy będą tego używać, ale nie będą już tak rozwijane.
      Ten przykład z pendrajwem i zdjęciami jest chybiony, bo mogę sobie wyobrazić, że aparat podpięty do netbooka od razu zapisuje te zdjęcia w repozytorium web Picassy.
      Zresztą, co ja tu będę wydziwiał. Obserwuję ostatnio tzw. zwykłych ludzi używających komputerów w domu. I co? Ano oni prawie w ogóle nie generują plików! Furt ino Nasza Klasa, GG, youtube, albo fora. Jedyne pliki, jakie robią, to zgrane zdjęcia z cyfrówki.
      Ale, jak już napisałem, one i tak trafiają potem albo do NK, albo Picassy.
      Zresztą, nawet ja, odkąd odkryłem Evernote, nie stworzyłem ani jednej notatki na HDD swojego komputera…

    14. przemelek

      @aldek

      A spróbuj odtworzyć przy pomocy przeglądarki lokalne pliki MP3, albo przejrzeć filmik, który właśnie nagrałeś żeby sprawdzić czy to jest właśnie ten filmik, który chcesz wrzucić na YouTube.
      Albo skorzystać z Gadu-Gadu gdy jesteś przeciętnym użytkownikiem. Wtedy zostaje Ci tylko użycie WebGadu, czyli konieczność pamiętania kolejnego już hasła.
      Albo pogadać ze Skype’a….

    15. Anonim

      Skoro powstają repozytoria dla zdjęć (ba, nawet onlajnowy Photoshop jest) to czemu nie miałyby one powstać dla mp3? Używasz last.fm?
      Co do tej ramoty gg to rzeczywiście prędzej ruscy odzyskają Alaskę niż oni zrobią jakiś realny wariant dla innych niż Windows systemów. Ale, na szczęście rozwój Chrome OS nie zatrzyma się z powodu nieruchawości polskich firm…
      Mnie się coraz bardziej ten OS podoba. To ma potencjał, ot, co.

    16. 0xCAFE

      Jak dla mnie ten post, to marudzenie. Sorry, ale każdy tutaj doskonale wie od początku, czym ma być ten system.
      Wymienione przez Grzesia programy akurat mają masę zamienników webowych, brakujące powstaną tak czy siak. Łapanie i przetwarzanie screenshotów – dodatek do Firefoxa. Chrome ma już własne rozszerzenia, użytkownicy Chrome OS będą używać dodatków zamiast ściągać (często nielegalnie) programy, których za diabła nie potrafią wykorzystać. Wyjdzie Picasa Online i będzie pozamiatane w temacie ;]
      Gadu-Gadu? Jezu, ale od ilu lat mamy Web Gadu-Gadu? Komunikatory jaberrowe, MSNy i inne cudawianki w wersji webowej to żaden problem.
      Konieczność pamiętania kolejnego hasła? Śmieszne. Ten system z natury będzie zapamiętywał hasła za Ciebie. Tak jak robi to Firefox + Weave/XMarks, Opera, wkrótce i samo Chrome. Pracuje na kilku systemach i nie muszę wklepywać haseł, przeglądarka robi to za mnie.
      Hasło Gadu-Gadu zapisane lokalnie można łatwo wyciągnąć, wystarczy otworzyć odpowiedni plik. Zabezpieczenia przeglądarek są znacznie lepsze.

      Słuchanie muzyki bez iTunes? A od czego jest zylion radiów, Last.fmów, jutubów…

      Komputery bez dysków? A gdzie podzieję się system? Przecież developerzy wyraźnie wskazują na wsparcie dysków flashowych, gdzie dane będą automatycznie szyfrowane.
      Da się też zainstalować system na starszym sprzęcie. Jedyną barierą są sterowniki. Dell już nawet skompilował testowo Chrome na jednego ze swoich netbooków. Chodzi tak sobie, ale w końcu to wersja daleka od RC.

      Ogólnie, dobrze, że pojawia się coraz więcej krytykujących opinii. Ale ta jest nieco “pod publikę” :P

    17. Bartek Danowski

      @przemelek:

      Albo skorzystać z Gadu-Gadu gdy jesteś przeciętnym użytkownikiem. Wtedy zostaje Ci tylko użycie WebGadu, czyli konieczność pamiętania kolejnego już hasła.

      Nie martw się za chwilę Google udostępni sejf na hasła… oczywiście również w chmurze i dzięki temu zapanujesz nad tymi wszystkimi hasłami do różnych webowych aplikacji.

      A samo Google zyska kolejny element w swojej układance mające na celu maksymalną kontrolę wszystkiego co ludzie robią w sieci…

    18. Maciek

      Bardzo ładnie tu widać czym się różnią sympatycy Google od sympatyków Apple :)

    19. PiotrB

      Grzegorz, drodzy dyskutanci, czy zaglądaliście pod maskę ChromeOS? Przecież tam siedzi rasowy Debian, więc zarówno odtwarzanie filmów, przegrywanie plików to nie będzie żaden problem. G zadeklarowało tylko, że _na razie_ nie zrobią sterowników do dysków. Ale przecież one już są, kwestia tylko wstawienia i przetestowania. Zaraz pojawią się również “wzbogacone” ChromeOSy, później (i wcześniej pewnie też) G będzie dokładać nowe funkcjonalności.

      Co do udostępnienia: Grzegorz, czy swój obraz na USB ściągnąłeś od Googla?

    20. przemelek

      @Bartek Danowski

      Bazując na tym co mamy teraz to jedynym ficzerem związanym z zapamiętywaniem czegokolwiek jest to, że Chrome OS pamięta jakie były otwarte ostatnio tabki, ale jeżeli komputer nie ma podpiętej w danym momencie sieci (znaczy, otwarłeś kilka tabek będąc w sieci, teraz wyłączyłeś netbooka i włączyłeś go drugi raz, ale już bez sieci) to w tabkach jest śliczny komunikat o braku połączenia z siecią. OK, pamięta też hasła, ale tylko w taki sposób jak każda inna przeglądarka, ale jak na razie wszystko wskazuje na to, że nie synchronizuje tych danych. Zresztą historii odwiedzania stron (dla podpowiedzi) też nie synchronizuje, co zabawne nie można nawet użyć zakładek składowanych przez “normalne” Chrome w Google Docs.
      Jedyną wtyczką w Chrome OS (nie rozszerzeniem, a wtyczką) jest w chwili obecnej Flash w wersji 10.0r32, nie ma Gearsów i np. pluginu Java’y, co akurat jest o tyle dziwne, że w Chrome OS są 2 Java’y, jedna to OpenJDK 1.6, w której nie działa Swing i AWT, i druga to GCJ 4.4 w której Swing działa ale wolno.
      Nie zainstalujesz też nic obcego na komputerek z Chrome OS bo np. próba użycia apt-get kończy się komunikatem, że gdzieś tam nie można nic zapisać.
      Na Asus EEE PC Chrome OS jest też zdecydowanie wolniejszy od Windows XP.

    21. Krystian

      Pierwszy z brzegu przykład – Skitch, genialny program do robienia i przetwarzania screenshotów


      A “jablko”+”shift”+”4″ lub “jablko”+”shift”+”4″+”space” nie dziala?

    22. z

      w życiu nie oprę się wyłącznie na chmurze
      zawsze jest niezbędna kopia tego co robimy na dysku
      Chrome to taka zabawka na razie i obawiam się, że założeniem twórców jest to, żeby ‘zdebilnić’ użyszkodnika – tak, aby opierał całe swoje funkcjonowanie a aplikacjach webowych
      To przerażająca wizja, bo jak już x-milionów kmiotków się na to napali, to zacznie się dziać to samo co np.na rynku gier gdzie konsole pozbawione nakwartościowszych funkcji PC wygrywają z nim. Skutkuje to mniejszą ilością produkcji dedykowanych, jak również w celu obniżenia kosztów bezmyślnym portowaniem z konsol. Skutek jest taki, że ciężko jest znaleźć rasową nową grę na PC, bo decydujące jest myślenie nawet w fazie projektu – o konsoli.

      No i zawsze jakiegoś pięknego dnia wujek Gugiel może zrobić coś takiego:
      Open Letter to Google : Why Have You Taken Away my Google & GMail Accounts?
      http://www.searchenginejournal.com/open-letter-to-google-why-have-you-taken-away-my-google-gmail-accounts/7873/

    23. Grzegorz Marczak

      @Krystian


      działa no i co? chcesz mi powiedzieć, że to lepsze i wygodniejsze rozwiązanie bo nie rozumiem?

    24. Vee

      @hazan co z wytrzymałością baterii? Bo widzę potencjał chyba tylko tutaj… powiedzmy windows i chrome os na jednym netbooku. Uruchamianie tego pierwszego zazwyczaj, bo bateria trzyma np. 200% normy. Jak to było z twoim sprzętem, mierzyłeś czasy?

    25. Szalik

      Ja sobie to wyobrażałem tak: leże na łóżku oglądając Kiepskich, godzina 23:17 i nagle napawa mnie chęć wejścia na maila, nie odpalam laptopa ani normalnego komputera tylko sięgam po netbooka/urządzenie z GoogleOS sprawdzam, wychodzę, zamykam i koniec. Pod tym względem to chyba się sprawdza, choć nie wiem jak z szybkością działania?

      “Przyjdzie znajomy pokazać nam zdjęcia na pendrivie z jego ostatniego wypadu do meksyku – musimy powiedzieć mu sorry, ale nie możemy ich obejrzeć, gdyż nasz system nie da rady ich wyświetlić dopóki nie znajdą się w internecie.” – ale kto używa netbooka do takich celów?

      “Owszem, na komputerze korzystam głównie z internetu, w moim jednak przypadku bez klasycznych aplikacji trudno się pracuje.” – kto będzie pracował na netbooku?

      GoogleOS ma być szybki, internetowy i prosty. Tak jak pisałem, sięgam, patrze, zamykam. Moim zdaniem pod tym względem (takie były założenia?) wszystko jest okej.

    26. Paweł Krefta

      Chrome OS ma byc niby szybki prosty i internetowy jak pisze poprzednik. Tyleze dla uzytkownika MAC OSa to cos normalnego :-)
      Wiele osob opisuje szybkosc uruchamiania sie systemu jako plus. Ale mi OSX po otwarciu klapy szybciej wraca do zycia niz Chrome OS sie uruchomi.
      Prostota to tez cecha tego systemu – brak sterownikow, konfiguracja prosta jak drut. Czego chciec wiecej ? :-)

    27. joshua

      Widzę jednak że najwięcej do powiedzenia maja ci którzy najmniej testowali, Chrome OS wyznaczy nowe standardy, wszystko jest kwestią zmiany przyzwyczajeń, samo Google mówi że ma być to system skierowany do osób które wykonują proste czynności w internecie, większość pracy można robić przez przeglądarkę gg czy radio internetowe można otwierać bezpośrednio z poziomu przeglądarki, czyli osoby które chcą poczatować, posurfować czy posłuchać muzyki to wystarczy, a najlepsze jest to że oczywiście system ma obsługę plików lokalnych wystarczy wpisać w Chrome OS w pasku adresu “file:///” wylistuje całą zawartość dysku więc nie widzę problemu z przegrywaniem plików z pendrive na dysk, opcję można łatwo sprawdzić nawet na zwykłej przeglądarce Chrome wystarczy wpisać “file:///C:” i widzimy zawartość naszego dysku twardego, poza tym pamiętajmy że są to dopiero nieoficjalne kompilacje na podstawie udostępnionego kodu źródłowego, a więc jaki będzie ostateczny wygląd i funkcje póki co nie wie nikt, jak dla mnie pierwsze wrażenie bardzo optymistyczne, zobaczymy czym jeszcze Google nas zaskoczy..

    28. m_gol

      @PiotrB


      Chrome OS oparte na Debianie? To czemu wpisane w konsoli:
      $ lsb_release -a
      wyrzuca informację “Ubuntu 9.10″? :)

    29. PiotrB

      @m_gol


      A Ubuntu to niby z czego zrobione? Rasowy Debian ;)

    30. m_gol

      @PiotrB

      No tak, ale chodzi mi o to, który system był wzięty za bazę – i wygląda na to, że jest to Ubuntu. Jeśli uznawalibyśmy przechodniość “bycia opartym na”, to równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że Chrome OS jest oparty na jądrze Linux 0.0.1… Bo przecież jądro 2.6.x jest “pośrednio oparte” na tym jądrze…

    31. Marcin

      Nie wiem, czy ktoś zwrócił na to uwagę. O ile pamiętam na prezentacji Chrome OS, pokazywano że po podłączeniu pendrive’a pojawia się jego zawartość w nowej karcie…. Może w tej wersji nie ma tej funkcjonalności….

    32. popularne-strony: AntyWeb | » Chrome OS – chyba nie dla mnie | flaker.pl

      [...] antyweb.pl/chrome-os-chyba-nie-dla-mnie wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]

    33. Pierwszorzędny koncept prasowego tabletu - Apple Blog

      [...] przeglądania sieci oraz czytania elektronicznych książek. Myślę, że bez upychania tam małego, nieprzydatnego komputera taki tablet powinien być bardzo [...]

    34. AntyWeb | » Po co w ogóle Google’owi własny system operacyjny?

      [...] usług jest dla mnie dość oczywista czy jednak system bazujący na danych w chmurze nie będzie zbyt ubogi nawet dla przeciętnego [...]

    35. Czy jesteś gotowy na Chrome OS?

      [...] Bawiłem się przez chwilę Chrome OS na netbooku – te ograniczenia o których piszę były niemal natychmiast odczuwalne. Trudno jest się pozbyć odruchów, trudno też znaleźć zastępstwo dla programów desktopowych do których byliśmy przyzwyczajeni itp. Najprostsze czynności nagle okazują się być problemem itp. AKPC_IDS += "36395,"; Share [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook