uncle-sam
14

USA jest potrzebny kolejny „Sputnik moment”. Pomogą Chiny

Jak zauważa Ben Macintyre w swoim artykule dla The Times, Chiny mogą spowodować kolejny „Sputnik moment”, bo jak podkreśla, sześćdziesiąt lat od rozpoczęcia kosmicznego wyścigu, Zachód ponownie zaczyna się ociągać w kwestiach nauki i technologii.

Towarzysz podróży

60 lat temu aluminiowa połyskliwa kula o średnicy 58 cm i wadze 83,5 kg przeleciała nad głowami Amerykanów z prędkością ok. 30000 km/h. „Towarzysz podróży” zdobył miano pierwszego sztucznego satelity Ziemi i zrobił to bez ostrzeżenia. Sputnik 1 zaskoczył świat, ale dla obywateli Stanów Zjednoczonych nie było to pozytywne zaskoczenie, wręcz przeciwnie. Ludzie ci mogli poczuć, że ich kraj niekoniecznie jest najlepszy, pierwszy, nie do pobicia… Zaczęli się zastanawiać, czy następnym razem Sowieci nie wyślą na orbitę czegoś groźniejszego od pikającego satelity? Jak napisał Ben Macintyre, Sputnik przyczynił się do kryzysu pewności siebie. Rozpoczął się zimnowojenny wyścig kosmiczny.

Określenie „Sputnik moment” oznacza mniej więcej to, że na ludzi został wylany kubeł zimnej wody. Społeczeństwo miało okazję doświadczyć jakiegoś wydarzenia, które… zachwiało ich poczuciem bezpieczeństwa i pewności siebie. Sprawiło, że w głowach wszystkich zrodziła się myśl o tym, iż trzeba się wziąć do pracy, a najlepiej robić za dwóch, bo w przeciwnym razie miejsce będą mieć negatywne konsekwencje. Tak właśnie było w 1957 roku, kiedy Stany Zjednoczone musiały pogodzić się ze świadomością, że Związek Radziecki umieścił na orbicie Sputnika 1 i cały świat może posłuchać jego pikania.

Pytanie brzmi, czy taki „Sputnik moment” to coś negatywnego? Dwight Eisenhower wiedział, że inwestycje w naukę są paliwem w tym wyścigu. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej została ustanowiona 29 lipca 1958 roku, zastępując poprzednika National Advisory Committee for Aeronautics. 2 września podpisano National Defense Education Act i grube miliony poszły na wspieranie edukacji naukowej. Wszystko za sprawą poczucia, że odstaje się w tyle za swoim rywalem.

12 lat później od chwili gdy Sputnik przeleciał nad amerykańskimi głowami, Neil Armstrong był pierwszym człowiekiem, który postawił swoją stopę na Księżycu. Dzięki temu wyścigowi technologie doczekały się skoku, który prawdopodobnie nie nastąpiłby sam z siebie. Doprowadziła do tego rywalizacja zapoczątkowana przez ‘Sputnik moment”.

Kubeł zimnej wody potrzebny ponownie?

Ben Macintyre wspomniał o tym nie tylko ze wzgląd na niedawną 60 rocznicę wystrzelenia Sputnika. Jego zdaniem, sytuacja znów zaczyna przypominać tą sprzed 60 lat, w tym sensie, że wiele krajów na całym świecie zdecydowanie inwestuje w rozwój nauki i techologii, ale… Stany Zjednoczone mogą być zagrożone pozostaniem w tyle. Za jeden z powodów podaje decyzje Donalda Trumpa, który zmniejszył wydatki na naukę o 17%. Autor dopatruje się w tym miejsca na kolejny „Sputnik moment”, który wystraszy Amerykanów. Jego zdaniem Chiny są teraz drugim największym graczem w R&D (prace badawczo-rozwojowe), podczas gdy Wuj Sam ponownie zaczyna przysypiać.

Źródło 1, 2