Rząd Chin nie za bardzo wie jak radzić sobie z internetem i wolnością słowa jak w nim panuje. Ostatni pomysł (jak podaje Ars Technica) to ogólne zablokowanie RSS-ów.
Już wcześniej dochodziły informacje o tym, że serwis Feedburner został zablokowany w chinach, jednak RSS-y z serwisów nie korzystających z Feedburnera były dostępne dla Chińskich internautów.
Dzięki stronie websitepulse.com możemy sprawdzić jakie serwisy został już zablokowane przez chińskie władze – nie wiem według jakiego klucza następuję blokada i czy jest ona sterowana automatycznie czy ręcznie. Prawdopodobnie obejmuje ona w pierwszej kolejności serwisy prowadzone w języku angielskim (no bo jaki jest sens blokowania polskich stron?)
Poczynania rządu chińskiego są nie tyle przerażające co dość groteskowe, utrzymanie blokady informacji w internecie wydaje się być misją nie realną. Oczywiście ludzi można zastraszyć, wsadzać do więzień i przeprowadzać spektakularne procesy.
Najgorsze moim zdaniem jednak jest to, że kapitał zagraniczny nie ma obiekcji co do poczynań chińskiego rządu jeśli tylko zostanie wpuszczony na ten najszybciej rozwijający się rynek w prawie każdej dziedzinie. Oczywiście nie można zakładać, że wielkie korporacje staną w obronie praw człowieka i zrezygnują z gigantycznych zysków.
Co jeszcze może zablokować rząd chiński w chińskim internecie? – o tym przekonamy się jak przypuszczam dość szybko.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Nie wiem jaki jest sens blokowania polskich stron ale przykładowo onet jest zbanowany ;)
Witam,
Temat tzw. Great Firewall of China jest dość złożony. Owszem, “z klucza” blokowana jest Wikipedia, i jeszcze niedawno WordPress i Blogspot (ostatnio dostępne), ale nie prawdą jest co piszesz na temat RSS-ów. Owszem, RSS-y dostarczane przez Feedburnera nie przechodzą, ale pozostałe, jeżeli nie należą do “blokowanych na sztywno” stron przechodzą. Wybacz skróty myślowe.
A co do Onetu – moja rada jest żeby sprawdzać manualnie konkretne adresy z kilku lokacji w Chinach, a nie za pomocą tego typu programików i skryptów, bo przekłamują rzeczywistość. Onet nie jest blokowany (w Pekinie, u mojego providera).
Trochę więcej info na http://sinodrom.blogspot.com/2007/02/great-firewall-of-china.html i z tagiem http://sinodrom.blogspot.com/search/label/cenzura