W roku 2015, coraz częściej pojawiają się głosy światowych artystów, takich jak Taylor Swift, co do błędnych modeli biznesowych, zastosowanych w muzycznych serwisach streamingowych, które dotąd szumnie określano mianem zbawienia dla przemysłu muzycznego. Cyfra a analog W roku 2015, coraz częściej pojawiają się głosy światowych artystów, takich jak Taylor Swift, co do błędnych modeli biznesowych, zastosowanych w muzycznych serwisach streamingowych, które dotąd […]

W roku 2015, coraz częściej pojawiają się głosy światowych artystów, takich jak Taylor Swift, co do błędnych modeli biznesowych, zastosowanych w muzycznych serwisach streamingowych, które dotąd szumnie określano mianem zbawienia dla przemysłu muzycznego.

Cyfra a analog

W roku 2015, coraz częściej pojawiają się głosy światowych artystów, takich jak Taylor Swift, co do błędnych modeli biznesowych, zastosowanych w muzycznych serwisach streamingowych, które dotąd szumnie określano mianem zbawienia dla przemysłu muzycznego. Swift zaatakowała zarówno Spotify, jak i Apple, a jej głos odbił się szerokim echem w przemyśle muzycznym. Artystka wyraziła dezaprobatę m.in. dla planów Apple Music, co do wprowadzenia 3-miesięcznego okresu darmowego, bez opłat dla artystów – Apple zareagowało natychmiast, wprowadzając zasady kompensat za ten okres dla twórców muzyki.

Wielu artystów, jak Prince, wycofało swój katalog muzyczny ze streamingowych serwisów, co posłużyło im do powrotu w wielkim stylu – podpisania ekskluzywnych kontraktów z wybranymi. Przy okazji okazało się, że w legalnych serwisach nie ma równości wśród artystów – nie tylko, jeśli chodzi o marketing, ale również o rozliczenia (według artystów Spotify, muzycy zarabiają tam średnio między 0,0006, a 0,0084 dolara per odtworzenie, niektórzy nawet mniej).

Jednak nieładu, nierówności i braku transparentności w świecie cyfrowym, należy upatrywać w korzeniach powstania przemysłu muzycznego. Zapoznajmy się więc z ważniejszymi kierunkami rozwoju biznesu muzycznego, rozpoczynając od ery cyfrowej.

Radio i winyl, a przychód z reklam

Historię analogowych nośników muzycznych, z uwagi na rozwój modeli biznesowych, rozpocząć wypada od radia i płyty winylowej. Od roku 1807 datują się prace nad płytą winylową, zaś urządzenie do jej odtwarzania (a w zasadzie namiastki winyli – tzw. cylindrów) – grafofon, stworzył w 1885 roku Alexander Graham Bell i Charles Sumner Tainter, którzy założyli firmę American Graphophone Co., przekształconą potem w fonograficznego giganta CBS Columbia. Radio wynalazł Nikola Tesla (żyjący w latach 1856-1943) – patent na urządzenie do przesyłania dźwięku za pomocą fal elektromagnetycznych był gotowy już w 1900 roku. Również Aleksandr Stiepanowicz Popow (1859 – 1906) wynalazł sposób na przesyłanie dźwięku. Pierwsze odbiorniki radiofoniczne powstały w latach 20. XX wieku.

Na 1920 rok przypada zwrot w polityce CBS Columbia i udostępnienie programów radiowych za darmo, by pozyskać słuchaczy, których baza przełoży się na wpływy z reklam. Wynalazcą płyt gramofonowych we współczesnym znaczeniu i technologii ich produkcji był Emil Berliner (patent z 1887 roku). Gramofon służący do odtwarzania płyt gramofonowych powstał z fonografu. Ten zaś został skonstruowany przez Thomasa Alva Edisona i zaprezentowany w 29 listopada 1877 r., a opatentował 19 lutego 1878 r. W roku 1946 wytwórnia Deutsche Grammophon zastosowała magnetofon do wstępnej rejestracji w procesie nagrania płytowego.

W ten sposób zarysowały nam się pierwsze istotne wnioski – to wytwórnie muzyczne, a więc artyści i reprezentujący ich przemysł, wpadli na pomysł udostępniania muzyki za darmo, zarabiania na reklamach, potem zastosowania magnetofonu do nagrań. Oczywiście, równocześnie rozwijały się modele płatności jak i świat organizacji zbiorowego zarządzania, reprezentujących osobno wykonawców, kompozytorów i producentów, co ma wpływ na dzisiejszy kształt przemysłu muzycznego i regulacji prawnych.

casette_desktop_3658x2438_wallpaper-327433

Kaseta i CD, a więc Philips i Sony

W masowej muzyce, wszystko zaczęło się od analogowych nośników muzyki, a więc przede wszystkim płyty winylowej, kasety magnetofonowej i płyty CD, które kolejno były popularyzowane na świecie. Firma Philips, założona w 1891 r. przez Gerarda i jego ojca Frederik Philipsa w Eindhoven w Holandii, a w Polsce pojawiła się w 1922 roku. W 1930 roku przedsiębiorstwo rozpoczęło produkcję radioodbiorników. W 1963, Philips zaprezentował kasetę magnetofonową, która umożliwiała nagranie muzyki z rozgłośni radiowej (Compact Audio Cassette), a w 1972, wraz z firmą Siemens (Philips 60%, a Siemens 40%) uruchomiła wytwórnię PolyGram, następnie w 1983 zaprezentowała dysk CD, w 1997 wraz z Sony płytę DVD.

Sony to japońska firma założona w 1946 roku przez Masaru Ibukę i Akio Moritę w Tokio jako Tokyo Telecommunications. Dla Sony przełomowy okazał się rok 1950, kiedy wypuściła na rynek m.in. magnetofon taśmowy, 1955 (radio tranzystorowe), wreszcie 1979 (walkman – magnetofon przenośny do odtwarzania kaset). Firma posiada również jedną z trzech największych, światowych wytwórni muzycznych – Sony Music Entertainment, powstałą w 1968 roku.

Co do kaset i CD, to sukces tych nośników możliwy był dzięki rywalizacji, ale też współpracy holenderskiego Philipsa i japońskiego Sony. Na uwagę zasługuje fakt, że przedsiębiorstwa te zdecydowały się na „uwolnienie” nośnika dla wszystkich producentów, zakładając, że współpraca przełoży się na standaryzację kasety i wzrost sprzedaży jej odtwarzaczy, jak również wzrost przychodów wytwórni muzycznych, które były własnością zarówno Sony, jak i Philipsa. Ta druga firma zgodziła się już w 1965 roku na licencję bezpłatną wobec Sony (używanie formatu kasety i dalszy wspólny rozwój tego formatu), co doprowadziło obie firmy do standaryzacji kolejnego formatu – płyty CD.

week174-boombox

W historii analogowych nośników muzycznych istotne są trzy fakty:

  • Za popularyzacją nośników muzycznych stoją firmy technologiczne, które są producentami m.in. telewizorów, telefonów i tabletów, oraz właścicielami wytwórni muzycznych – współpracują więc z kompozytorami, wykonawcami i producentami na całym świecie, pełnią ważne funkcje w organizacjach zbiorowego zarządzania (np. ZPAV w Polsce) i wpływają na kształt list muzycznych cyfrowych serwisów z legalną muzyką, podobnie jak i ich model biznesowy, czy poziom cenowy,
  • To właśnie firmy reprezentujące m.in. artystów muzycznych, orędowały za uwolnieniem nośników analogowych od licencji – standaryzacją formatu kaset i CD, tak by zarabiać w innych miejscach: sprzedaży odbiorników, odtwarzaczy, reklam i muzyki na tych formatach zapisanej,
  • Wolność i taniość nośników analogowych przełożyła się na popularyzację muzyków, kariery zespołów i globalny bum na muzykę – przemysł ten stał się jednym z najbardziej dochodowych biznesów na całym świecie, wpływając w istotny sposób na rozwój kultury, edukację, wpływając na wrażliwość ludzi w skali globalnej.

Zanim jeszcze pojawiły się nośniki cyfrowe, analogowy biznes muzyczny charakteryzował się swoistym monopolem technologicznym na wydawanie i dystrybucję muzyki, np. poprzez płyty winylowe, kasety, płyty CD i rozgłośnie radiowe. Jednocześnie, wielką popularność zdobyła stacja telewizyjna MTV, nakierowana na emisję teledysków wideo, oraz reklam telewizyjnych. Ponieważ płyty CD mogły być wydawane i powielane jedynie przez wytwórnie dysponujące odpowiednią technologią, w radio można było usłyszeć jedynie muzykę reprezentowaną przez określone firmy. To zbudowało długotrwałe relacje między światem mediów i wytwórni muzycznych (jedna z największych wytwórni muzycznych Universal Music, jest własnością konglomeratu mediowego Vivendi SA od 2006 roku).

Rozwój Organizacji Zbiorowego Zarządzania również miał wpływ na obecny charakter przemysłu muzycznego i stosowane współcześnie modele biznesowe, oraz akty prawne. Przede wszystkim, świat organizacji kompozytorów, wykonawców i producentów, rozwijał się osobno. Stosowano również różne nakazy i zakazy, związane z wykonywaniem i odtwarzaniem muzyki, co owocuje współcześnie różnorodnym podejściem do tematu opłat, m.in. z odtwarzania w radiostacjach naziemnych, internetowych, telewizjach (w zależności m.in. od fizycznego miejsca nadajników) itp. Jedno jest charakterystyczne – raczej dopisywano nowe przepisy, ustawy, nakazy, zakazy, niż pracowano na rzecz ich uproszczenia, lub scalenia.

piotrturek-300x269dr Piotr Turek – futurolog, ekonomista i przedsiębiorca. Pracę zawodową łączy z zainteresowaniem futurologią i nowoczesną technologią. Ekspert rynku e-commerce, treści cyfrowych, oraz usług dodanych.

Pracował jako Zastępca Dyrektora Produktu w grupie Cyfrowy Polsat, oraz u operatora komórkowego Polkomtel (sieć Plus) na stanowisku Kierownik Zespołu ds. Usług Muzycznych i Rozrywkowych, rozwijając m.in. serwisy muzyczne: Muzodajnia, Czasoumilacz. Pracował również dla operatora komórkowego P4 Sp. z o.o. (sieć Play) rozwijając m.in. usługi muzyczne, gaming, wideo, oraz w czołowych agencjach Public Relations w Polsce (Sigma International, Edelman Polska), działając na rzecz m.in. firmy Microsoft, kolejnych wersji produktów Windows, Office, jak i marek: Xbox 360, Burger King. Kierował agencją marketingu młodzieżowego Nokaut Skład, której był współwłaścicielem – wybrani klienci: LPP (marki: Cropp/Cropptown), Philips, Sprite, Belvedere, Viva Polska, Simplus Team – sieć Plus, Heyah – sieć T-Mobile, Creative Labs, Adidas, Nike, Snickers.

Posiada tytuł doktora nauk ekonomicznych (Szkoła Główna Handlowa), udziela się w charakterze wykładowcy, dziennikarza, oraz eksperta rynku nowoczesnej technologii, Public Relations, rozrywki i muzyki. W wolnych chwilach podróżuje po świecie, oraz komponuje i produkuje utwory muzyczne/teledyski.

Druga część wpisu – Biznes muzyczny (cz.2 – historia cyfrowa).

Grafika: 1,2,3.

  • Camis

    „wszystko zaczęło się od analogowych nośników muzyki, a więc przede wszystkim płyty winylowej, kasety magnetofonowej i płyty CD, które kolejno były popularyzowane na świecie”

    Od kiedy płyta CD-Audio to analogowy nośnik ?.

    • Pewnie w znaczeniu „fizyczny”.

    • Lard Vader

      Wg ciebie „analogowy” znaczy „fizyczny”? A jeśli nie, co jest przyczyną? ;-)

    • Piotr Turek

      Analogowy znaczy nie nośnikowy..dla ułatwienia by rozróżnić świat analogowy-nośników od cyfrowego-beznośnikowego. W branzy potocznie tak się to nazywa, nie mój wymysł. Nazw mylacych jest cała masa w muzyce jak royalty free music…to ma ludziom nie z branży ułatwić zrozumienie…a człowiek z branży chyba zrozumie zabieg jak i fakt, że nikt tu nie przyrównal cyfrowego CD do technologii analogowej płyty, lampowych wynalazków itd…spokojnie:-)

    • Lard Vader

      Ta ilość słów ma mnie przekonać, że portal technologiczny ma autora, który technicznemu słowu nadaje „humanistyczne” znaczenie?
      Lub prościej: analogowy już nie znaczy (tylko) „nie-cyfrowy”?
      Czy tak było w angielskim oryginale? Bo kilka wymienionych błędów to dla mnie dowód na ctrc/ctrv+tłumaczenie klasy „rybka”.

    • Piotr Turek

      Raczej w kręcenie w dalsze komentarze…:-))) pozdro

    • Według producentów.

    • Lard Vader

      Przykład na poparcie? :-D

    • Piotr Turek

      Si. Ten podzial jest szczególnie istotny przy omawiania modeli biznesowej ery analogowej i cyfrowej, do czego dojdziemy. Nie sądziłem, że ktoś nie zalapie tego, tym bardziej, że to powszechny zabieg w literaturze tematu. Płyta to nośnik ery analogowej i co z tego ze jest cyfrowo zapisywana skoro biznes ja opisujący jest analogowy…nie dam CD do drugiej części o beznosnikowej muzyce bo się wszystko pomiesza…dla mnie CD to analog, nie digital.

    • Piotr Turek

      Od autora: świat dziele na analog i digital…cyfra to wszystko co bez fizycznego nośnika. Rozumiem, że muzyka może boleć zaliczenie cyfrowego CD do analogu, ale da się przeżyć…powszechny zabieg w branży, nie nowość ten podzial.

    • Pływak

      Sugeruję nie mieszać pojęć technicznych i biznesowych, przynajmniej nie w takim stopniu. CD jest fizycznym nośnikiem informacji cyfrowej i żadne tłumaczenia tego nie zmienią. Co innego biznes, czy dystrybucja – te klasyfikuje Pan jako analogowe, gdyż dotyczą fizycznego nośnika/obiektu (i w ramach wyjątku radiofonii) w opozycji do dystrybucji cyfrowej, elektronicznej dotyczącej sprzedaży jedynie warstwy informacji lub dostępu do niej. Nie widać jednoznacznego określenia co jest czym i konsekwentnego trzymania się tego. Proszę zwrócić uwagę na to, że artykuł napisał Pan dla czytelników Antyweba, a nie dla swoich kolegów z branży. Wystarczyłoby przed publikacją dać laikowi artykuł do przeczytania i poprawić kontrowersyjne fragmenty.

    • Piotr Turek

      Dzięki. Pozostanę jednak przy swoim i myślę, że to ułatwia rozeznanie laikom. Więcej w temacie analogowych CD nie mam do dodania, więc z mojej strony tyle w temacie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze

    • Lard Vader

      Dr wycinankarstwa i wikliniarstwa ma swojo teorie. Pan się czepiasz.

  • Fragles Gobo

    Gdyby wyciąć wszystkie ilustracje do artykułu to opis osiągnięć, tytułów, ochów achów itp. „snobizmów” autora w stopce do artykułu stanowiłby ok. 30% całego tekstu. Ciekawe ile % zajmie lista osiągnięć autora w kolejnej części. Na prawdę moim zdaniem nie jest to do niczego potrzebne. Sam artykuł jest niezwykle ciekawy i moim zdaniem ta „stopka” nie jest potrzebna.

    • Piotr Turek

      Od autora…ja nie wstawiam opisu siebie jak i całego artykułu. To już kwestia redakcji i sądzę, zrobiono to celowo by było wiadomo, iż miałem związek z przemysłem muzycznym…ochow achow tam nie widzę, raczej suche fakty z mojej przeszłości. Powaznie tak boli ta lista? Pozdrawiam

  • Lard Vader

    Podsumujmy: „ekskluzywnych kontraktów”, „dolara per odtworzenie”, „zaczęło się od analogowych nośników muzyki, a więc […] płyty CD”.

    Kinderżurnaliści atakujo.

    • Piotr Turek

      Chciałbyś:-)

    • Lard Vader

      Nie chcę i nie zechcę. Ten tekst to tłumaczenie z angielskiego, prawda?

    • Piotr Turek

      Nie ma przekonać, a pozwolić zrozumiec. Zapraszam do lektury i komentowania kolejnych artykułów. Pozdrawiam

    • Lard Vader

      Ale te tezy są równie wiarygodne, co informacja że CD jest „analogowy”.

    • Piotr Turek

      To nie czytaj i nie komentuj:-) Albo tylko komentuj.

  • Pingback: BIZNES MUZYCZNY (CZ.1 – HISTORIA ANALOGOWA) | Piotr Turek()

  • Pingback: Biznes muzyczny (cz.2 - historia cyfrowa) - AntyWeb()

  • Pingback: Kulisy cyfrowego biznesu muzycznego - AntyWeb()