• Bing – Microsoft mnie zaskakuje

    • Data: 02.07.2009 22:21
    • 5,578 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 15 »

    Z Google trudno jest konkurować, właściwie oprócz geeków niewiele osób narzeka na wyniki wyszukiwania. Ludzie generalnie znajdują to czego szukają i doceniają prostotę wyszukiwarki. Jakie więc szanse ma Microsoft ze swoim produktem i co może zrobić aby wyrwać monopoliście kilka cennych procent?

    Na chwilę obecną Microsoft wykorzystuje dość pozytywny buzz jaki wywołał swoim produktem i stara się go za wszelką cenę podtrzymać. Dziś dla przykładu MS zrobił mały krok w kierunku czegoś o czym myśli Google i o czym wszyscy mówią czyli real-time search. MS zaczyna powoli indeksować i pokazywać w wynikach wyszukiwania Twittera. Na początku indeksowana jest mała grupa użytkowników – wybrani zostali ci którzy mają duża liczbę obserwujących i generalnie wzbudzają zainteresowanie mas. To jednak dopiero początek i pokaz wykorzystania API twittera.



    Co jeszcze ciekawego zrobi zespół Bing? Obrazki, które są tłem w wyszukiwarce Microsoft to bardzo miłe urozmaicenie. Ktoś więc w MS wymyślił, że trzeba zrobić aplikację dla Facebooka gdzie ludzie będą mogli wgrać swoje propozycje na tło do wyszukiwarki. W następnym kroku zespół BING wybierze finalistów na których będzie głosowała społeczność.

    Microsoft chce pokazać, że mimo iż jest monstrualnie dużą korporacją to jednak stać go na elastyczność, trochę luzu, współpracę z społecznością i zaskakiwanie internautów. Pozytywne przyjęcie BING jako nowego produktu jak również dość entuzjastyczne przyjęcie wszelkich zmian jakie są wdrażane powoduję, że wyszukiwarka ta staje się mówiąc młodzieżowo ‘cool”. Kiedyś pisałem już o tym, że największym wrogiem BING nie jest jakość wyszukiwania w Google ale przyzwyczajenia użytkowników. Możliwe, więc że Bing zamiast starać się być we wszystkim lepszy i dokładniejszy swoją strategię oprze na tym, że jest tak po prostu fajnym i nowoczesnym produktem.

    Internauci nie zrozumieją technicznych niuansów różniących Google od Bing, nie będą też spędzać czasu na porównywaniu wyników wyszukiwania. Za to na pewno będą dyskutować o nowych głupawych reklamach IE, o tym, że MS jeszcze przed Google pokazuje Twittera w wynikach czy też, o nowych fajnych zdjęciach które widać w tle wyszukiwarki i o tym podobnych drobiazgach.

    Kiedy Eric Schmidt ironizował iż Microsoft nie może za setki milionów dolarów kupić użytkowników miał absolutną rację, z tym że pomylił się chyba jeśli chodzi o sposób w jaki Bing będzie wprowadzany na rynek a potem promowany. Nie chcę tutaj gloryfikować strategi Microsoftu ale z dużą przyjemnością obserwuje jak gigant IT stara się być “najlepszym przyjacielem internauty”.

    KOMENTARZE

    1. Macienty

      przeglądarka ta staje się mówiąc młodzieżowo ‘cool”


      Czy mi sie zdaje czy Bing to wyszukiwarka ?

    2. Daniel Dryzek

      Hehe, widać nie tylko “przeciętny Kowalski” myli przeglądarkę z wyszukiwarką ;)
      Mnie też się podoba konkurencja na rynku wyszukiwarek! Bing mnie miło zaskoczył i mam nadzieję nadal będzie zaskakiwał w swojej nierównej walce z Google.

    3. Pankracy

      A mi się marzy, żeby w wyszukiwarce była przynajmniej dwa checkboxy :
      1) nie pokazuj głupot
      2) nie pokazuj bełkotu marketingowego

    4. Maciej

      Oby Bing wyrwał jak największy procent Google. Może w końcu ruszą pośladki, a nie będą spijać śmietankę ;)

    5. Łukasz

      No i co Yahoo łyso ci ?!

    6. Anonim

      gekków


      geeków.

      Pomyliłeś wyszukiwarke z przeglądarką? Co się z Tobą dzieje?

      Jeżeli tylko Microsoft zacznie współpracować z internautami to na pewno dobrze na tym wyjdzie.

    7. Bartek Berlinski

      Nie pozostaje nic jak tylko patrzeć czy Bing wyrywa te małe procenciki Googlowi (przynajmniej na rynku polskim) – czy bycie “cool” pomoże czy nie. Osobiście uważam, że pójście w kierunku SM to był idealny krok (A w Google pewnie sobie teraz plują w brodę pytając czemu tego nie zrobiliśmy wcześniej). Zobaczymy jakie będą kolejne ruchy – strategia bądźmy mocniejsi tam gdzie nasz konkurent jest słaby jest zdecydowanie lepszą niż bądźmy lepsi od jego najmocniejszych stron.

    8. Aspa

      Ja tam jestem za tym, zeby Bing zdobyl jak najwiekszy udzial w rynku. Wiecej o tym tutaj: http://takapustka.pl/2009/06/bing-prawie-jak-obama-„hope”-i-„change”/

    9. Kam

      Jedna tylko sprawa, wszystko fajnie, ale o ile nie jestem specjalistą od gramatyki, to wiem, że w niektórych przypadkach – o ile mnie pamięć nie myli jeśli mamy w następnym słowie więcej niż jedną spółgłoskę na początku piszemy “ze” i “we” zamiast “z” i “W”. Więc “z pasją” ale “ze społecznością” (oraz “ze sprzedaży win” – apropos następnego wpisu). Czasem też język polski pokazuje, że nie lubi sztywno trzymać się reguł i wypada też pisać “ze sobą” ale też “z samym sobą” :)

      Nie chcę się czepiać, bo ogólnie piszesz bardzo dobrze, tylko dzisiaj w dwóch wpisach zauważyłem, to pomyślałem, że zwrócę uwagę. Pozdrawiam.

    10. gdaq

      W ciekawym kierunku idzie wyszukiwarka blipy, twittery…

    11. Tomasz

      Nie wiem czy ktoś ma taki sam “syndrom” jak ja ale ostatnio łapię się na tym że lubię wejść na bing tylko po to żeby zobaczyć obrazek :) Po prostu lubię to, do google nic nie mam ale za bing trzymam kciuki…

    12. Daniel Dryzek

      @Tomasz Nie Ty jeden wchodzisz na Binga, żeby zobaczyć nowe “zdjęcie dnia”. To bardzo ciekawy chwyt i myślę, że bardzo dobrze przemyślany. Jak już się jest na Bing to często się coś tam wpisze w wyszukiwanie. Człowiek zaczyna się oswajać z nową wyszukiwarką. Bardzo sprytne.

    13. KurdeLaska

      @Daniel Dryzek

      @Tomasz Nie Ty jeden wchodzisz na Binga, żeby zobaczyć nowe “zdjęcie dnia”. To bardzo ciekawy chwyt i myślę, że bardzo dobrze przemyślany. Jak już się jest na Bing to często się coś tam wpisze w wyszukiwanie. Człowiek zaczyna się oswajać z nową wyszukiwarką. Bardzo sprytne.

      Ja na bank wejdę…

    14. mantrid

      u podstaw Windows leżała strategia zorientowana na to, aby system podobał się userowi, nie zaś na jakość, czego efekty obserwujemy dzisiaj – Vista i kolejne wersje nie mogą wyrwać się z przekleństwa kiepskiej jakości systemu, która pochodzi od błędów popełnionych w przeszłości. jeśli teraz tę samą strategię MS zaaplikuje do Bing, efekt będzie podobny. Nie można pompować “coolness” zamiast jakości bo prędzej czy później to wyjdzie. A że MS nie ma nawet połowy rynku, to Bing może upaść.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook