iss
5

NASA jest zadowolona z nadmuchiwanego modułu dla stacji ISS

Być może niektórzy odczuwaliby dyskomfort w związku ze świadomością tego, iż przebywają w nadmuchiwanym module przyłączonym do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Ja np. miałbym nieracjonalne skojarzenia z pękającymi balonami, a gdyby jeszcze dorzucić do tego fakt znajdowania się na ziemskiej orbicie…

BEAM

Jednak astronautom zamieszkującym ISS to w ogóle nie przeszkadza, tzn. nie mają obaw przed regularnym wchodzeniem do nadmuchiwanego modułu, który został dostarczony przez firmę Bigelow Aerospace. Co prawda odporność BEAM (Bigelow Expandable Activity Module) miała być testowana na obecność w środowisku kosmicznym (ekstremalne temperatury, promieniowanie, drobinki), ale z założenia ten moduł wykonany z miękkich materiałów ma być tak samo wytrzymały jak sztywne pomieszczenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Tak czy inaczej astronauci odwiedzają BEAM okazjonalnie. Jak możemy przeczytać na space24.pl:

Główny projekt firmy Bigelow to moduł, który w przeciwieństwie do innych konstrukcji tej klasy, zbudowany jest z tkanin i miękkich materiałów. Pozwala to złożyć moduł, zaoszczędzić miejsce na pokładzie rakiety, a następnie nadmuchać go na stacji kosmicznej. BEAM udostępnia astronautom 16 m3. Załoga ISS przebywała w nim już 13 razy i przeprowadzała regularne eksperymenty na wytrzymałość mechaniczną konstrukcji przed kosmicznymi śmieciami czy promieniowanie kosmiczne. W środku pomieszczenia zainstalowano także Radiation Area Motor służący do bardzo szczegółowych pomiarów czynników, które mogłyby zaszkodzić zdrowiu astronautów. Źródło.

Bigelow Aerospace dostarczyło NASA nadmuchiwany moduł do ISS

Produkty od Bigelow Aerospace są satysfakcjonujące

Pierwotny plan był taki, żeby trochę potestować nadmuchiwany moduł, po czym będzie można go odłączyć i spalić w atmosferze. Jednak w związku z tym, że firma Bigelow Aerospace najwidoczniej wykonała kawał solidnej roboty, trochę szkoda się tego pozbywać… NASA zdecydowała, że szkoda tracić te 16 m3 dodatkowej przestrzeni i moduł BEAM może jeszcze trochę zabawić na ISS. Poza tym prowadzone są negocjacje na kolejne takie moduły, które mogłyby trafić na orbitę na kolejne lata.

Co ciekawe, jest również informacja o znacznie większym module:

Firma Bigelow usilnie przekonuje NASA do zakupu ich najnowszego produktu jakim jest A330 – nadmuchiwany moduł o objętości 330 m3. Jego robocza nazwa to XBASE. NASA w swoim oświadczeniu wstrzymała się od jakichkolwiek głosów w tej sprawie. Źródło.

To dopiero pobudza wyobraźnię… nadmuchiwana kosmiczna baza. Po połączeniu powyższej informacji z jednym z podpunktów wymienionych na stronie NASA, naprawdę można sobie wyobrazić statek kosmiczny, który ostatecznie wygląda jak wielki balon i w dodatku jest wykorzystywany do odbywania lotów w daleką przestrzeń kosmiczną.

Chodzi mi o punkt, który w moim tłumaczeniu brzmi następująco:

Jeżeli BEAM się sprawdzi, mogłoby to doprowadzić do prac nad rozszerzalnymi strukturami mieszkalnymi dla przyszłych załóg udających się do dalekiej przestrzeni kosmicznej.

Jeżeli ktoś preferuje oryginalną treść:

If BEAM performs favorably, it could lead to future development of expandable habitation structures for future crews traveling in deep space. Źródło.

Źródło 1, 2

Grafika 1, 2

  • LooZ

    1. Nadmuchiwane moduły są nie tyle takie same, co dużo lepsze – zapewniają dużo lepszą ochronę.
    2. Po udanych testach planowanie aluminiowych puszek (co usilnie robią przy DSG) to jak zaczynać dzisiaj budowę nowej rakiety od zera, która nie jest wielokrotnego użytku. Rozwiązanie jest super i na najbliższą przyszłość wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem dla budowy normalnej wielkości stacji (a nie czteroosobowej puszki na sardynki jak DSG);
    3. Niestety, ale najlepiej by było gdyby ktoś firmę BA… przejął. Niestety jej szef ma bardzo złą reputację, firma jest ponoć fatalnie zarządzana i niedoinwestowana. Nie wiem czy są w stanie długo tak pociągnąć.

  • przem

    Skoro iss jest z kartonu i taśmy to nie powinni odczuwać dyskomfortu w jakimś balonie :-D.

  • Krzysztof D

    To jest test technologii a mnie ciekawi jakie maksymalne wymiary może mieć taka konstrukcja?
    Stacja orbitalna wielkości Hindenburga to by było coś.