Niecały tydzień temu krytykowałem wiele serwisów, za używanie krzykliwych, tabloidowych tytułów mówiących, że użytkownicy przeglądarki IE są po prostu głupi. Zwracałem uwagę, że wyciąganie takich wniosków jest nieuprawnione i przede wszystkim podawanie ich do wiadomości publicznej w takiej formie, jest nie na miejscu. Okazuje się, że badanie roztrząsane przez tyle portali, które szczegółowo omawiały surowe dane, jest najprawdopodobniej po prostu sfałszowane i nie ma nic wspólnego z prawdą.

Zastanawia mnie, czy ktokolwiek, kto umieścił w internecie artykuł mówiący, że określona grupa ludzi jest głupsza, czy po prostu gorsza od innych, ma teraz jakiekolwiek wyrzuty sumienia? Sprawa jest dalece poważniejsza, niż to zwykle w przypadku portali na temat szeroko pojętej technologii bywa. Tym razem błędna informacja nie dotyczy daty wejścia produktu na rynek, czy koloru obudowy nowego laptopa, tylko prawdziwych ludzi. W końcu użytkowników IE, czy to z przymusu, czy z wyboru jest niemało. Na tym polega stygmatyzacja i tworzenie się stereotypów. Sądzę, że jeszcze długo będzie powtarzana opinia, że użytkownicy IE są gorsi od innych, niestety. Tym bardziej że informacje na temat korelacji między inteligencją a przeglądarką podały między innymi tak duże serwisy jak: BBC, Buisness Insider, ZDNet, The Next Web, Tech Crunch, Mashable i wiele innych.

Przekręt wykrył serwis BBC, który zauważył, że strona podająca wyniki istnieje dopiero od miesiąca, a zdjęcia personelu pochodziły z autentycznej placówki badawczej w Paryżu, która oczywiście takich badań nie przeprowadziła. Jak dotąd nie wiadomo, kto jest sprawcą tego zamieszania. Pomimo, że procedura badawcza budziła wątpliwości, wyniki sprawiały na pierwszy rzut oka wrażenie wiarygodnych i zostały stworzone przez kogoś, kto miał styczność z testami inteligencji i raportami z tego typu badań.

Pytanie kto i po co spreparował te wyniki? Gdyby plik PDF wykorzystywał jakąś lukę zero-day czytnika PDF, wielu ludzi zainfekowałoby swoje komputery. Mogła to być akcja wymierzona przeciwko Internet Explorerowi. Swoją drogą, ciekawe jak zareagował wewnętrznie na tę informację Microsoft, czy planował przemilczeć całą sytuację, czy może szykował jakąś odpowiedź? W końcu zaraz po zwykłych użytkownikach przeglądarek to właśnie w interesy Microsoftu najbardziej ugodził raport.

Na koniec podkreślam jeszcze wyraźniej to, co próbowałem przekazać poprzednim razem w bardziej łagodny sposób. Ludzie to nie kawałek hardware’u, formułowanie tytułów, że jakaś grupa jest głupsza od reszty jest naganne samo w sobie, nie wspominając nawet o tym, że pojawienie się takich artykułów wyrządziło długotrwałe szkody, których nie da się cofnąć, pomimo, że informacja nie była prawdziwa i zostanie zdementowana. Każdy na pewno zna sytuację z własnego życia, kiedy nieprawdziwe informacje przylgnęły i ciężko było udowodnić, że nie jest się wielbłądem.

Dlatego namawiam, żeby przy formułowaniu ocen dotyczących grup ludzi zachować większą ostrożność niż w przypadku oceniania zwykłego sprzętu, który po roku i tak wymienimy na inny model. Po co tworzyć między sobą podziały i wzajemną niechęć? Po co dzielić osoby ze względu na przeglądarkę czy system z którego korzystają? Zwłaszcza, że wiele osób korzysta z wielu systemów i przeglądarek jednocześnie!

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Dominik

    no to już wiemy, którzy dziennikarze są głupsi..

  • http://blog.end3r.com/ Ender

    I tak wszyscy wiedzą, że IE6 jest gópie…

  • http://www.motivationals.org Uncle Demotivator

    Wyrzuty sumienia? W Internecie? Rozbawiłeś mnie ;)

  • Jahhu

    Nie potrzeba do tego żadnych badań.Użytkownik IE jest głupi i tyle.

  • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

    Jestem pewien, że to pseudonaukowe „badanie” zamówił Makro$yf aby ostatecznie wytępić IE6.

  • http://slawomirwilk.pl Sławomir Wilk

    Ale czy nie można tej sprawy potraktować z przymrużeniem oka? Są dowcipy o blondynkach, babach, policjantach, lekarzach, Niemcach i Polakach które też niby kogoś krzywdzą. Nie przesadzajmy, że taki sfejkowany raport narobi jakichś szkód w społeczeństwie. Według wszystkich oficjalnych badań większość społeczeństwa nie rozumie tego co czyta (prostych tekstów, instrukcji), mimo że poziom analfabetyzmu jest blisku zera. I z pewnością jest korelacja między współczynnikiem inteligencji danej osoby a złożonością urządzeń i czynności którymi się ona zajmuje i obsługuje. Od dawna wiadomo, że na przykład pracownik obsługujący łopatę ma statystycznie niższy iloraz inteligencji osoba obsługująca skalpel. Inteligencja rośnie z wiekiem oraz nabywaną w tym czasie wiedzą i wykształceniem. Wyniki tego badania, choćby były sfejkowane, wyglądają na w miarę prawdziwe. Błędem jest podchodzenie do tego od tej strony, że raport jednych uważa za głupich, a drugich za mądrych, czyli dzieli ludzi na niestosowne kategorie. Otóż nie, różnice w ilorazie inteligencji są rzeczą jak najbardziej normalną i nie trzeba ich się wstydzić. Z raportu nie wynika, że użytkownik programu A jest głupi, a użytkownik programu B bardzo mądry. Po prostu jeden ma kilka punktów mniej w dość subiektywnym wskaźniku IQ. Ja również mam IQ niższe niż wiele innych osób i co z tego? Pretensje trzeba mieć do redaktorów, którzy tak niefortunnie sformułowali wnioski z tego „raportu”.

    • Jan Rybczyński

      „I z pewnością jest korelacja między współczynnikiem inteligencji danej osoby a złożonością urządzeń i czynności którymi się ona zajmuje i obsługuje. Od dawna wiadomo, że na przykład pracownik obsługujący łopatę ma statystycznie niższy iloraz inteligencji osoba obsługująca skalpel. Inteligencja rośnie z wiekiem oraz nabywaną w tym czasie wiedzą i wykształceniem.”

      Piszesz tak jakby była jedna definicja inteligencji, a jest ich kilkadziesiąt. Owszem inteligencja skrystalizowana rośnie wraz z wiedzą i wykształceniem, inteligencja płynna już nie do końca. Nie mówiąc o całe gamie innych definicji inteligencji. Temat jest złożony, a skoro wielu ludzi ma problemy, ze zrozumieniem, że nie ma jedynej słusznej definicji inteligencji, wprowadzanie dodatkowego zamieszania poprzez fałszywe badania nie poprawia sytuacji.

      „Z raportu nie wynika, że użytkownik programu A jest głupi, a użytkownik programu B bardzo mądry.”

      Na to zwracałem uwagę w poprzednim wpisie na ten temat, ale tytuły i treść artykułów w sieci była jednoznaczna. Ci są głupi, ci są mądrzy, tamci są mądrzejsi niż ci, chociaż większość dziennikarzy nawet nie wiedziała co kryje się pod pojęciem inteligencji.

      No i do nich pretensje właśnie mam.

      Na koniec, nie bagatelizowałbym szkód jakie wyrządzają takie akcje. Ja, Ty ileś procent społeczeństwa wie, że dowcipy o blondynkach, to tylko dowcipy, ale część uważa, że te dowcipy mają swoje uzasadnione źródło. Jestem pewien, że wiele blondynek spotkało się z niemiłymi sytuacjami z tej okazji.

      Albo mówisz o dowcipach o Polakach. Rożnie jesteśmy postrzegani za granicą, cześć opinii jest spójna z tymi dowcipami.

      Czyli nie ma dramatu, ale nie jest też tak, że takie akcje przechodzą bez echa, bez najmniejszego efektu. Ludzie wierzą w przesądy, to w badania naukowe maja nie uwierzyć? Po co budować kolejne takie mity? Czemu mają służyć? Taniej, chwilowej sensacji?

  • Ardi

    Czasem warto udać się do źródła. Sami się przyznali. http://www.aptiquant.com/articles/396/

    • Jan Rybczyński

      Ha! Dzięki za informację. Bardzo ciekawa sprawa i wymaga szerszego komentarza. Odniosę się do tego prowokatora w osobnym wpisie, bo dodanie aktualizacji do tego artykułu wydłużyłoby go o drugie tyle i zagmatwałoby dodatkowo sytuację.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Ardi: Czasem warto udać się do źródła. Sami się przyznali.

      Nie przekonało mnie to w-pośpiechu-na-kolanie-sklecone wyjaśnienie.
      Podtrzymuję wersję, że stał za tym Makro$yf !

  • http://www.utrwalam.pl Krzysztof

    Dominik: no to już wiemy, którzy dziennikarze są głupsi..

    podpisuje się „obiema rencami” – żenujący poziom wiarygodności, styl, gramatyka, ortografia to wszystko wygląda na „pisanie na kolanie”. A przede wszystkim brak badania wiarygodności bleblanej informacji …

    Potem sie dziwią, że na płocie było napisane „dupa” a jak pogłaskali to drzazga weszła

    Może by tak od ilości przejść w jakość ??

  • adam

    Janie Rybczyński, trochę luzu. Jeśli ktoś został wystrychnięty na dudka, to właśnie Pan przez swoje absolutnie-na-serio potraktowanie tego ściemnionego raportu.

    + tania moralistyka, że coś tam jest naganne. Proponuje raczej pisać felietony do, ja wiem, Tygodnika Powszechnego, a może lepiej – Niedzieli?

    • Jan Rybczyński

      Każdy odbiera to inaczej, ja przedstawiłem swój punkt widzenia. Przez parę ładnych lat zajmowałem się różnymi badaniami „na ludziach”, uczyłem się udzielać informacji zwrotnej we właściwy sposób i mierzi mnie takie potraktowanie sprawy. Po prostu. Uważam, że to niedopuszczalne, tak mam ustawiony kompas moralny. Inaczej nikt by mi nigdy nie zaufał. Niewykluczone, że w przyszłości dalej będę pracował w swoim wyuczonym zawodzie, stąd mam takie a nie inne standardy.

      Nie rozumiem, czemu moja moralistyka miałby być tania?

      Wiele ludzi przejdzie nad sprawą do porządku dziennego, całe szczęście, ale to nie znaczy, że ten głupi żart cytowany przez niemal każde branżowe medium nie jest szkodliwy. Warto czasem spojrzeć dalej, niż tylko w około samego siebie.

      Przykład? Debil, kretyn i idiota to były kiedyś terminy naukowe, nie nacechowane w żaden sposób pejoratywnie. Do czasu, aż weszły do słownika potocznego i obecnie mają charakter wyłącznie obelgi. Tak jak jest zespół Downa, który jest terminem naukowym i można kogoś nazwać Dwonem, chociaż nie chodzi o diagnozę lekarską.

      W moim rozumieniu artykuły mówiące, że użytkownik danej przeglądarki jest głupszy od innych, nie różni się wiele od nazywanie Dwonem człowieka spotkanego na ulicy. Ja nie przechodzę wobec tego obojętnie, Ty rób co uważasz za stosowne.

  • Pingback: Znalazł się sprawca fałszywego raportu o przeglądarkach i inteligencji. Jest niezadowolonym z IE web-deweloperem

  • Pingback: Polishwords Blog » Porażka polskich mediów IT: IQ zależy od używanej przeglądarki?