Aula 52 o rajach podatkowych, rajdach samochodowych i grach

Prezentacja o optymalizacji kosztów związanych z podatkami była jedną z najlepszych podczas 52 Auli. Dotyczyła wprawdzie głównie spółek z.o.o co jak wiemy jest nieco późniejszym etapem jeśli chodzi o formy działalności gospodarczej dla startupów. Na początku wszyscy zaczynamy od działalności jednoosobowej czyli spółek cywilnych itp. Jeśli jednak ktoś z was ma spółkę Z o.o. to zapamiętajcie hasło klucz czyli Cypr – reszty dowiedzie się u doradcy podatkowego :) Omawiana była jeszcze min. opcja Chińska i Szwajcarska – ale szczerze mówiąc wydaje mi się, że to opcja dla naprawdę dużych spółek. Cała prezentacja bardzo fachowa, dynamiczna wzbudzająca sporo zainteresowania u Aulowiczów. Takich wystąpień chciałoby się oglądać więcej

Gadu Gadu Tanadu - w kwietniu nastąpiła integracja pomiędzy GG a Tanadu (to taka gra przeglądarkowa). Ekipa która odpowiedzialna była za ten projekt opowiadała o tym jak gra współpracuje z komunikatorem.
Szerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tej grze. Niestety podczas prezentacji jakość printscreenów byłą tak słaba, że nie dane mi było dojrzeć podobno imponującej warstwy graficznej. Zastanawiało mnie dlaczego prezentujący nie pokazali nam filmu z gry, lepszym materiałów pokazujących jej potencjał itp?

Co jeszcze? Panowie opowiadali o planach związanych z rozwojem mechaniki gry, nowymi funkcjami i przedmiotami. Ta część była tak nudna, że w pewnym momencie z sali padło pytanie „czy manual, który właśnie recytują jest gdzieś do ściągnięcia w PDF”. Podsumowując – najgorsza prezentacja, nudna bez koncepcji i właściwie trudno było się zorientować jaki jest jej cel.

Filmaster – czyli technicznie o zmianach w silniku rekomendacji Filmaster.pl, szczerze mówiąc tego typu prezentacje na Auli to chyba nie jest najlepszy pomysł. Zagłębianie się w techniczną mechanikę rekomendacji jednego serwisu po to aby wytłumaczyć jak ona została zmieniona może być interesujące ale raczej dla wąskiej grupy słuchaczy. Trzeba natomiast powiedzieć, że fajnie ogląda się młodego zaangażowanego człowiek, który z pasją podchodzi do swojej pracy.

Opisać trendsettera to było hasło kolejnej prezentacji. Tematyk dość ciekawa i w porównaniu do analizy ruchu czy aktywności dość trudna. Chodzi o to aby znaleźć w internecie liderów opinii czyli osoby, które mają największy wpływ na swoje otoczenie. Zadanie wydawałoby się dość proste gdyby skupić się tylko na stronach internetowych czy blogach, ale przecież analizować trzeba również Facebooka, fora dyskusyjne itp. Kolejne wyzwanie do odróżniane troli od trendsetterów. Prezentacja była z tak zwanym „jajem”, jeśli ktoś chce znać szczegóły zapraszam do odwiedzenia strony ircenter.com

Na koniec było Rallyco czyli połączenie wyścigów samochodowych i firmy złamującej się budową stron, pozycjonowaniem itp. Pomysł kosmiczny ale tak naprawdę chodzi o społecznościowy zespół rajdowy, zespół byłby więc zarządzany i finansowany przez ludzi którzy będą chcieli wziąć udział w zabawie. Co w zamian dostaną osoby, które wpłacą składkę. Przede wszystkim prawdziwy kontakt z drużyną rajdową łącznie z testami samochodów, jazdą prawdziwą wyścigówką i co najważniejsze możliwość bycia naprawdę aktywnym kibicem. Celem Rallyco jest uzbieranie 100 tysięcy złotych na rajdowy samochód!

» «
  • Tomek

    Grzegorz bedzie mozliwosc wrzucenia tej pierwszej prezentacji u Ciebie? To moze byc bardzo ciekawy material.

  • http://www.facebook.com/mediafun Maciej Budzich

    wszystkie aulowe prezentacje + video będą (po obróbce) jak zawsze dostępne na stronach aulapolska.pl

  • http://www.facebook.com/kurasinski Artur Kurasiński

    Bedzie wideo ze wszystkich prezentacji a ja postaram sie zdobyc prezentacje o „offshore” i zamiescic ja na SlideShare.

  • Konrado

    Ta pierwsza prezentacja była najbardziej marketingowa – gościu od podatków wykwintnie przedstawił korzyści z unikania wysokich podatków, można to robić legalnie, ale nie jest to prosta sprawa więc lepiej korzystać z usług firm podatkowych. Spoko. Reszta takie sobie.

  • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

    Jak ktoś zaczyna jako spółka cywilna albo działalność na siebie to już jest bankrutem :)
    Co do spółek to TYLKO I WYŁĄCZNIE spółka akcyjna.
    I wcale nie Cypr – lepsza jest Bułgaria.

    pozdrawiam
    Arek

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      @Arni – lubię twoje komentarze kiedy nie uogólniasz i nie piszesz haseł tylko po to aby je napisać. Prowadzę działalność gospodarczą i nie jest to ani z o.o ani aukcyjna i jakoś nie czuje się bankrutem. Powiem więcej nawet mi dobrze idzie. Oczywiście płacę podatki i chciałbym aby były mniejsze ale umówmy się cypr, bułgaria to dla większych firm które mają konkretne milionowe dochody.

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Nie oglądałem jeszcze prezentacji, dlatego nie uszczegółowiłem swojej wypowiedzi.
      Nie wiem jakie typu działalności gospodarczej prowadzisz. Jeżeli taką, którą ja nazywam osobistą to faktycznie nie ma sensu spółka kapitałowa. Ale każda inna to już prosta droga do nędzy.
      Natomiast polecanie komuś spółki cywilnej to… czysta zgroza!
      Nawet największemu wrogowi bym tego nie zrobił.
      Spółka z o.o. nie ma większego sensu bo to proteza. Najlepiej od razu zakładać spółkę akcyjną, tym bardziej, że jak ktoś nie jest w stanie na parę dni pożyczyć 25 tys. zł i znaleźć parę na koszty jej założenia to nie powinien w ogóle wchodzić w biznes.
      Nie lubię zarzucać linkami, więc powiem, że jak ktoś zechce poczytać znacznie więcej na ten temat to znajdzie u mnie na blogu w serii „I Ty zostaniesz nędzarzem”.
      Nie wiem też dlaczego uważasz, że Bułgaria to dla większych firm? Niczym – poza tym, że jest tylko 10% podatku dochodowego, a nie 19% jak w Polsce – nie różni się od naszego kraju. No fakt, że używają tam cyrylicy co jest dla tych co jej nie znają upierdliwe.
      Ale można też pomyśleć o Estonii – gdzie jak się zainwestuje zysk to się nic nie płaci podatku itd.

      pozdrawiam
      Arek

    • Sizar

      @Arnold Mógłbyś rozwinąć temat, bo nie wiem, czy jako bankrut już sprzedawać meble by mieć za co żyć, czy jeszcze mogę poczekać do poniedziałku?

      Ze spółek to tylko spółka akcyjna? A jeżeli praca… no jasne tylko na etat, z kontraktem menadżerskim i gwarantowaną wysoką odprawą :)

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Sizar:
      Po pierwsze dlatego, że każda firma zbankrutuje, także Twoja to tylko kwestia czasu.
      No chyba, że ktoś wcześniej tą firmę kupi i zlikwiduje. Ale działalności na siebie samego nie daje się sprzedać :)
      Czy masz kredyty, pożyczki, należności i wierzytelności?
      Jeśli tak to co się stanie jeśli dziś coś Ci się przytrafi co spowoduje, że wyłączy Cię na wiele miesięcy z życia?
      Dostaniesz udaru mózgu, potrąci Cię auto, porwą Cię bandyci albo napadnie Władza?
      Czy Twoi kontrahenci nie wypowiedzą Ci umów, wierzyciele nie skoczą do gardła, dłużnicy nie przestaną płacić, pracownicy nie rozkradną co się tylko da, fiskus i ZUS nie dobije?
      Czy masz na taką okoliczność kogoś kto Cię całkowicie zastąpi, ma zdolności zaciągania w Twoim imieniu zobowiązań, dostęp do pieniędzy itd. itp. Czy ten ktoś na pewno jest w 100% godny zaufania?
      Czy przetrwasz jak fiskus nie odda Ci przez 2 lata należnego VATu, albo doliczy domiar z kosmosu? Albo prokuratura powie, że prałeś forsę i zajmie Ci majątek do wysokości Twoich obrotów?

      Nie musisz mi odpowiadać, odpowiedz sam sobie.

      pozdrawiam
      Arek

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Zobaczcie sobie Sportowe Fakty (mój ulubiony portal sportowy), właściciel mieści się na Wyspach Marshalla, sprawdziłem Wiki, raj podatkowy ;o)

  • Marek

    Arnold Buzdygan:
    Co do spółek to TYLKO I WYŁĄCZNIE spółka akcyjna.

    Ciekawe. Jedną z nielicznych korzyści, powiedzmy cięższego kalibru, S.A. względem Sp. z o.o. to możliwości upublicznienia i wejścia na giełdę. Jednak jeśli ktoś siedzi na gotówce, to nie będzie korzystał z tej najdroższej formy pozyskania kapitału. Wówczas nawet IPO nie daje żadnej przewagi spółce akcyjnej. Także TYLKO I WYŁĄCZNIE spółka z o.o.

    • Marek

      A dodam jeszcze, że jak zaznaczył na Auli Andrzej Paczuski, sp. z o.o. dla młodych przedsiębiorstw, które oczywiście już generują gotówkę, to optymalne rozwiązanie (m.in. niższe wymogi co do kapitału zakładowego). A jeśli spojrzymy na największe przedsiębiorstwa w Polsce (np. L500 2010 Rzeczpospolitej), to i w grupie dużych i dojrzałych przedsiębiorstw znajdziemy mnóstwo sp. z o.o. Na przykład:
      PTK Centertel Sp. z o.o.
      Auchan Polska Sp. z o.o.
      PTC Sp. z o.o.
      LG Electronics Sp. z o.o.
      Real Sp. z o.o.
      Castorama Sp. z o.o.
      Fiat-GM Sp. z o.o.
      Totalizator Sportowy Sp. z o.o.
      Toyota Motor Poland Sp. z o.o.
      TRW Polska Sp. z o.o.
      Electrolux Polska Sp. z o.o.

      Także młoda spółka kapitałowa (sic!) to tylko sp. z o.o. a jeśli dojrzały podmiot, który jest poza giełdą to może być równie dobrze sp. z o.o. jak i S.A.

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Nie wiem czy mój komentarz nie dotarł czy zaginął w moderacji, więc z pamięci powtórzę się :(

      Koszt założenia spółki akcyjnej to tylko 500 zł więcej niż sp. z o.o.
      Przerobienie sp. z o.o. w akcyjną to rok „zabawy” i co najmniej kilkanaście tysięcy złotych a znam takiego co wybulił kilkadziesiąt. Przy tym akcyjna to królowa a sp. z o.o. ma kiepską famę. Czy lepiej mieć w CV prezesa spółki akcyjnej (prestiż) czy trywialnej sp. z o.o.?
      Już same powyżej przemawiają za spółką akcyjną.
      Do tego dochodzi pełna swoboda.
      Chcesz zwiększyć kapitał – emitujesz nowe akcje i tyle.
      Przyjdzie kupiec, który zechce dać Ci diamenty za Twoje akcje – sprzedaż nawet w środku nocy w niedzielę.
      Przy spółce z o.o. będziesz szukał notariusza, a i jeszcze okaże się, że będziesz musiał mieć zgody pozostałych udziałowców, kogoś nie będzie, ktoś się będzie namyślał, albo nie będzie się zgadzał a na koniec o całej transakcji notariusz i tak doniesie Władzom (bo ma taki obowiązek).
      Giełda czy inne mniej lub bardziej regulowane rynki to dodatkowy bonus.

      Ale postawmy sprawę od drugiej strony – dlaczego wg Ciebie nie spółka akcyjna tylko spółka z o.o. !?

  • Endrju

    Ja założyłem firmę na Słowacji. Także i tu podatki wyglądają zachęcająco :-)

  • http://www.deepsense.pl Cezary Kramp


    Koszt założenia spółki akcyjnej to tylko 500 zł więcej niż sp. z o.o.

    Kapitał zakładowy sp. z o. o. to 5 000 zł, minimalny kapitał akcyjny SA, to 100 000 zł :) W sam raz dla tych co dopiero zaczynają :)

    A czy koszty prowadzenia księgowości między z o. o. a SA nie różnią się też przypadkiem?

    Piszesz o tym, że SA, to prestiż. No tak na wizytówce powinno być też „president” albo CEO, przed budynkiem co najmniej Jaguar, a biuro w centrum miasta. W końcu to też prestiż i to tego samego typu, co dwu czy trzyosobowa spółka akcyjna. A może chodziło Ci o lans, a nie prestiż?

    Spotkałeś się kiedyś z przypadkiem gdy firma odmówiła spotkania, bo druga firma była tylko spółką z o. o., a nie SA?

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Tyle, że nie trzeba wnosić tych 100 tys. zł. a te 500 złotych wynika z wyższej opłaty skarbowej. Księgowość kosztuje tyle samo, zależy już tylko od skali działalności.

      Co do prestiżu to było pół żartem pół serio. Pół żartem bo jednak są na tym świecie ludzie co patrzą na powierzchowność jak ubiór, złote zęby (ach… to już nie u nas), złoty łańcuch na szyi (też nie u nas, chyba?), brylantowe ćwieki w nosie, metki od ….. i są tacy co patrzą czy jesteś z PPHU Ziutek czy ze sp. z o.o. czy akcyjnej.
      Pół serio bo w społecznym postrzeganiu sp. z o.o. są uważane za firmy do przekrętów. :(

      Nie mówię, że nie można działać jako sp. z o.o. i że same kłody pod nogi wtedy. Tylko PO CO skoro można od razu jako spółka akcyjna?

      pozdrawiam
      Arek

  • Marek

    Arnold Buzdygan:
    Ale postawmy sprawę od drugiej strony – dlaczego wg Ciebie nie spółka akcyjna tylko spółka z o.o. !?

    Przede wszystkim dlatego, jak już ktos wcześniej zauważył, że potrzebujesz, jako firma startująca 5k pln a nie 100k pln. Jesteś na przykład startupem w ICT, masz wymyślony czy juz stworzony produkt (cyfrowy czy e-usługę), model biznesowy, oczywiście lapa, wykupiony hosting, net, gotówkę na marketing i na dział księgowy (powiedzmy na 2-3 miesiące) i możesz jechać z biznesem. Przy dobrze wymyślonym produkcie i modelu biznesowym, te dwie cechy trzeba szczególnie podkreślić, na starcie wystarczy Ci kilkanaście tysięcy złotych, a nie setki. Coś wniesiesz aportem i w ogóle możesz wystartować bez gotówki i działać przy pełnym ograniczeniu odpowiedzialności (prócz odpowiedzialności zarządczej, ale to nawet w SA).
    Choć na Auli gość zaznaczył, że w takim przypadku jeszcze lepszą konfiguracją jest spółka komandytowa z osobą fizyczną jako komandytariuszem i spółka z o.o. jako w pełni odpowiadającym komplementariuszem (oczywiście do 5k pln… :) świetne! ).

    Co do argumentu typu prestiż czy „królowa” to szczerze powiem, że bardziej naciąganej argumentacji nie spotkałem. I za pewne pozostaniemy przy swoich zdaniach. Jedynie IPO jest dopiero dla spółki sprawą prestiżową, ale nie sama forma prawna. Przy procesie IPO sp. z o.o. przekształcona w SA i upubliczniona zyskuje tyle samo, co SA przy zwykłym upublicznieniu.

    W końcu, proces zakładania spółki SA jest zdecydowanie bardziej złożony i sformalizowany niż z o.o.

    Dla firm startujących sp. z o.o. lub sp.k. (w wersji Paczuskiego) to optymalne rozwiązania.

    Oczywiście, jeśli planujemy od razu wystartować z dużym kapitałem, a potem jeszcze szukać inwestorów giełdowych do zrzucenia na nich części ryzyka planowanych projektów to SA jak najbardziej (słusznie zauważyłeś, szkoda czasu i pieniędzy na przekształcanie jak można od razu SA).

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Marek:
      Miałeś podrzucić odpowiedź dlaczego jednak spółka z o.o. a nie akcyjna.
      Uwaga o kapitale jest błędna – nie potrzeba 100 tys. złotych do założenia spółki akcyjnej. Te obowiązkowe 100 tys. to minimalny kapitał docelowy w spółce.
      Także proces jej zakładania niczym nie różni się od sp. z o.o. Podpisujesz u notariusza akt notarialny, wypełniasz potem identyczne KRSy jak dla spółki z o.o. itd.
      Jedynie opłata skarbowa na starcie jest większa o te 500 zł, ale nie traci się potem naście lub dziesiątek tysięcy złotych i roku czasu na przekształcanie spółki. Szczególnie, że ten rok może okazać się kluczowy :(

      pozdrawiam
      Arek

  • Marek

    Arnold Buzdygan: Marek:
    Miałeś podrzucić odpowiedź dlaczego jednak spółka z o.o. a nie akcyjna.

    Wydawało mi się, że podałem:
    - wymogi kapitałowe,
    - bardziej sformalizowany proces zakładania SA niż z o.o.,

    Arnold Buzdygan: Marek:
    Uwaga o kapitale jest błędna – nie potrzeba 100 tys. złotych do założenia spółki akcyjnej. Te obowiązkowe 100 tys. to minimalny kapitał docelowy w spółce.

    Zdaje się, że nie jest to minimalny kapitał docelowy, ale kapitał który trzeba w całości pokryć do momentu zarejestrowania spółki.

    Poza tym, pisałeś wcześniej o zbywaniu akcji/udziałów, o podwyższaniu kapitałów własnych, to jednak te procesy są bardziej sformalizowane w przypadku akcji niż udziałów, a ich skutki są praktycznie takie same.

    Pisałeś jeszcze o fakcie, że spółki z o.o. są powiedzmy bardziej lubiane przez krętaczy ;) to sam sobie odpowiadasz pośrednio na pytanie, która spółka jest bardziej elastyczna w zarządzaniu i bardziej dostępna kapitałowo. Żaden krętacz nie będzie chciał „inwestować” w przekręt 100k jak może 5k ;)

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Proces zakładania SA jest identycznie „sformalizowany” jak spółki akcyjnej.
      Co do wymogów kapitałowych to nie trzeba zebrać 100 tys. (to kapitał docelowy) lecz jedynie 25 tys. I to na 2 dni.
      Jeśli ktoś tego nie jest w stanie zrobić to chyba nie powinien brać się za biznesy.

      Elastyczność w zarządzaniu zależy od statutu i nie ma nic wspólnego z tym czy jest to z o.o. czy SA.

      pozdrawiam
      Arek

  • Pingback: Aula 52 – fotoreportaż i mini-felieton | JimB.40 Blog

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak nie utonąć w RSS-ach? Praktycznie porady dla każdego

Jest to gościnny wpis autorstwa Gniewomira Świechowskiego Chcąc nie chcąc, internet staje się teraz głównym źródłem informacji dla dziennikarzy i...

Zamknij