61

Samsung może się schować – Apple znowu pokazało, kto rządzi w tym biznesie

Sezon raportów kwartalnych w pełni, kolejne firmy przyznają się do wpadek lub chwalą się sukcesami. W tej drugiej grupie jest m.in. Samsung, który zarobił mimo katastrofy Galaxy Note 7. Ale nawet koreański gigant z podziwem musi patrzeć na swego amerykańskiego rywala i partnera biznesowego zarazem: Apple kolejny raz pokazało, że nie ma rzeczy niemożliwych, że rekordy da się bić nawet na bardzo wyśrubowanych wynikach.

Apple znowu wywołuje zaskoczenie u analityków i przedstawicieli mediów. Chociaż nie towarzyszy temu taka euforia, jaką obserwowaliśmy parę lat temu, gdy niektóre wskaźniki poprawiano o kilkadziesiąt procent. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do świetnych rezultatów korporacji z Cupertino i na dobrą sprawę nie dziwi nas, że jeden gracz może w trzy miesiące zarobić kilkanaście miliardów dolarów. Gdy Grzegorz pisał o takich liczbach dwa lata temu, wiele osób przecierało oczy ze zdumienia. A dzisiaj? Dzisiaj czytamy, że jest dobrze. Bo zysk wyniósł 17,9 mld dolarów, ale to mniej, niż przed rokiem, gdy na liczniku było 18,36 mld dolarów. Szokujące, prawda?

Apple podkreśla, że część wyników jest gorsza za sprawą zawirowań walutowych: 64% sprzedaży przypada na zagranicę i Apple, podobnie jak inne amerykańskie firmy technologiczne, odczuwa zmiany na rynku walut. O ile jednak zysk spadł, o tyle sprzedaż wzrosła: kwartalny przychód podskoczył o ponad 3% do poziomu 78,35 mld dolarów. AlphabetMicrosoft, o których pisałem w ubiegłym tygodniu, łącznie wypracowali ponad 50 mld dolarów przychodów. Przydałby im się jeszcze jeden równie silny gracz, by w trójkę dobić do rezultatu Apple.

Pewnie nikogo nie zaskoczę pisząc, że świetne wyniki to głównie zasługa iPhone’a. Firma sprzedała w poprzednim kwartale 78,3 mln smartfonów – rok wcześniej było to 74,8 mln. Ze słów Tima Cooka wynikało, że najlepiej sprzedaje się iPhone 7, ale model Plus cieszył się bardzo dużą popularnością. I tu pojawia się wątek Galaxy Note 7: jak wyglądałyby wyniki Apple, gdyby główny konkurent nie zaliczył wpadki? Rożnice byłyby nieznaczne, czy mówimy o kilku milionach smartfonów? Wcześniej pisałem, że konkurencja raczej nie wykorzystała potknięcia Koreańczyków. Może Apple udała się ta sztuka.

O ile sprzedaż iPhone’a rośnie, o tyle iPad nadal notuje spadki. W poprzednim kwartale sprzedano niewiele ponad 13 mln urządzeń, podczas gdy w analogicznym okresie roku 2015 na rynek trafiło 16 mln tabletów z logo nadgryzionego jabłka. Duża różnica. Wyobraźmy sobie teraz, że sprzedaż iPada pozostaje na poziomie sprzed roku – wyniki wywoływałyby pewnie unoszenie brwi. Lepiej sprawa wygląda w przypadku komputerów. Tu są wzrosty, chociaż niewielkie, firma sprzedała w poprzednim kwartale 5,4 mln pecetów. Podobno zaliczono też rekord sprzedaży Watcha, ale nie podano konkretów, a wiadomo, jak jest ze smartwatchami.

Najciekawiej sprawa wygląda w przypadku usług. Zwracałem już na to uwagę – możliwe, że Apple nie uda się już wprowadzić na rynek urządzenia, które osiągnie taki sukces, jak iPhone, ale to nie oznacza, że firmę czeka marazm. Przynajmniej nie na polu wyników. Swoje będą robiły usługi, soft. Ten biznes w ciągu roku urósł o ponad 18%, sprzedaż wyniosła ponad 7 mld dolarów. Co znajdziemy w tym segmencie? App Store, iCloud czy Apple Pay. Niejednokrotnie wspominałem już, że na samej sprzedaży aplikacji firma zarabia krocie, a to dopiero początek.

Problemem pozostaje rozwój „geograficzny”. Przez jakiś czas wyniki Apple nakręcała sprzedaż w Chinach, ale ten mechanizm „zaciął się”. Pojawiła się lub obudziła lokalna konkurencja, która psuje szyki firmie z Cupertino, trudno stwierdzić, czy uda się odeprzeć jej atak. Zresztą, ten rynek też się nasycił. Co dalej? Wspominałem kiedyś o planach podboju Indii – przecież to olbrzymi rynek zbytu. Są też inne azjatyckie kraje słabo rozwinięte, wreszcie jest Afryka. To nie wydarzy się w ciągu paru lat, ale gigant ma gdzie rosnąć. Pytanie, czy w tempie satysfakcjonującym akcjonariuszy…?

Zagadką na ten rok jest iPhone z numerem 8. Steve Jobs zaprezentował pierwszy smartfon z tej serii przed dekadą, więc w okrągłą rocznicę rynek oczekuje fajerwerków: czy Apple je dostarczy? Albo czy zdoła przekonać klientów, że je dostarczyło?

Na koniec warto wspomnieć, że według Strategy Analytics, Apple było liderem sprzedaży smartfonów w czwartym kwartale 2016 roku. Różnica nie była duża, wyniosła kilkaset tysięcy sztuk, ale… to wystarczyło. Zaważyła wpadka Note 7?

  • RelQ

    Nie rozumiem hype’u na dziesiątą rocznicę powstania Iphone’a. Rewolucyjne urządzenia nie powstają od tak bo trwa jakiś tam jubileusz… wydadzą po prostu Iphone 7s i 7s plus który będzie zwykłą ewolucją siódemki, dodadzą kilka elementów które są już na androidzie od lat i będą mieli jedynie niezłą reklamę jako że to już dziesiąta wersja Iphone’a

  • fakt

    Rynek nie oczekuje zadnych fajerwerkow na premier iPhone 8. To tylko dumania blogerow i hejterow czekajacych na material do konsumpcji.

    Zwykly klient w sklepie ma w dupie dywagacje pana blogera. Po prostu pojdzie kupic ajfona.

    80 mln ludzi zrobilo to w ostatnie 3 miesiace i z pewnoscia mniej niz 0,0001 kierowalo sie przy zakupie wpisami blogerow z Polski.

    • Ale czy ja gdzieś napisałem, że my mamy na to wpływ? Widzę, że gorszy poranek: spokojnie – będzie lepiej, środa to mały piątek.

    • Gun’s

      Do premiery iPhone 8 i tak zostało niema 1,5 roku. W tym roku z dużą dozą prawdopodobieństwa pojawi się iPhone 7S oraz 7S Plus.

  • Drooith

    Apple na kolanach. Jak zwykle ;)

  • steve

    Doją klientów, oj doją ;)

  • Przemix

    Zawsze piszecie o czymś parę minut przed tym zanim strona z której tłumaczycie napisze sprostowanie :) verge tłumaczy tę kreatywną księgowość i zmianę kalendarza

    • i co sprostowało TV?

    • Oktin Hasz

      To są typowe clickbaity, za tydzień będzie o nowym pomyśle Koreańczyków, a Apple będzie be. Trzeba się nauczyć omijać artykuły pana Sikorskiego, bo nic nie wnoszą.

  • ArT

    Mogę napisać to samo o Apple. Może się schować do Samsunga w biznesie TV, pralek, lodówek.

    • No tak, ale Apple nie ma TV, pralek i lodówek, więc nie da się porównać wyników sprzedaży w tych kategoriach

    • ArT

      a TO już problem Apple nie Samsunga :)

    • minionek

      O, takiego podejscia do hejtu jeszcze nie spotkalem :)

      Problemem [tu wstaw nazwe firmy, ktora hejtujesz] jest, ze nie produkuje X lyb Y i dlatego moze sie schowac do [tu wstaw nazwe firmy, ktorej jestes fanbojem i ktora oczywiscie X czy tam Y produkuje]

    • Ja też myślałem, że mnie już nic nie zaskoczy, a tu proszę… ;)

    • minionek

      Ale w sumie to jestem zdziwiony, ze pod artykulem na temat wynikow sprzedazy Apple jest tak malo komentarzy

      Liczylem na jakis „soczysty” watek, a tu lipa… :(
      Nuda Panie, jak w polskim filmie. Nic sie nie dzieje :/

    • stefan

      Hejtery siedza i placzą. Nie ma do czego sie przypierdolic. Ale mysle ze do wieczora pojawi sie jakis debil Nazir czy inny psychol i bedzie mnostwo klikow.

    • minionek

      > Nie ma do czego sie przypierdolic

      E tam, nie ma :)
      Przeciez mozna sie przypierdolic ze Apple nie zarobilo ani dolara na lodowkach i pralkach :D
      Nowa jakosc hejtu :D

      > pojawi sie jakis debil Nazir

      Nazir nie jest debilem. Ma problemy natury psychicznej, stawiam, ze jest bardzo zakompleksiony i prawdopodobnie bardzo samotny. Ale jak sie wczytac w jego komentarze, to nawet sie to wszystko trzyma kupy :)
      Rynsztokowo-patologiczny styl wypowiedzi wynika z jego ogolnego prostactwa, ale nie mozna mu odmowic racji w wielu kwestiach :)
      Bardzo latwo mozna za to poznac, kiedy komentuje cos, z czym raczej kontaktu nie mial w praktyce (np. wlasnie wszystko od Apple) – wtedy zaczyna sie wyzywanie od gimbazy i pokemonow, taki slowotok bez ladu i skladu, byle tylko napisac komentarz.
      Bo gdy pisze o czyms, z czym faktycznie mial/ma do czynienia, nie uzywa takich okreslen, a pisane przez niego zdania sa bardziej poprawne stylistycznie :)

      Generalnie lubie go czytac w przerwach na kawke albo kanapacza. Lepsze to niz Mistrzowie czy Demotywatory.

    • jjLDN

      Droga na Ostrołękę…

    • ArT

      Wiesz dla mnie jak widzę w Tytule coś takiego jak „Samsung może się schować” to dla mnie jest HEJT !

    • Juras

      To świadczy o tym, że ten kto wymyślił taki tytuł tak naprawdę nie ma pojęcia o czym pisze, co zresztą potwierdza już w samym tekście. Wystarczy wejść na wiki i zobaczyć coś takiego:

      Firmy członkowskie Grupy Samsung

      Telefon komórkowy marki Samsung

      Telewizor firmy Samsung

      Monitor CRT firmy Samsung

      Monitor LCD firmy Samsung

      Samochód Samsung SM3

      Przemysł elektroniczny
      Samsung Electronics
      Samsung Electro-Mechanics [1]
      Samsung SDI [2]
      Samsung Corning [3]
      Samsung SDS [4]
      Samsung Networks [5]
      Samsung Corning Precision Glass [6]

      Przemysł ciężki i maszynowy
      Samsung Heavy Industries [7]
      Samsung Techwin [8]

      Przemysł samochodowy
      Renault Samsung Motors

      Przemysł chemiczny
      Samsung Total Petrochemicals [9]
      Samsung Petrochemicals
      Samsung BP Chemicals
      Samsung Fine Chemicals
      Cheil Industries

      Instytucje finansowe
      Samsung Life Insurance
      Samsung Fire & Marine Insurance
      Samsung Card
      Samsung Securities
      Samsung Capital
      Samsung Investment Trust Management
      Samsung Venture Investment
      Samsung Corporation

      Przedsiębiorstwa inżynieryjne i budowlane
      Samsung Constructions

      Przemysł rozrywkowy
      Samsung Everland
      Samsung Lions

      W tym kontekście Apple jest niczym, zwykłym zerem, produkującym jakieś popierdółki nie ze swoich komponentów, nie ze swoich fabryk. Jakie zyski ma naprawdę Samsung raczej wątpię aby przy takiej strukturze firmy istniały jakieś wiarygodne dane.

    • Pewnie

      Zapomniałeś dodać deski klozetowe z automatyczna myjką firmy SAMSUNG :)
      Model SBD-807 podbija domy starców na całym świecie :)

    • Juras

      Biorąc pod uwagę to wszystko co produkuje i tworzy Samsung, to Apple przy nim jest tak naprawdę niczym. Zresztą nie doczytałem do końca tego artykułu, bo średnio mnie jara biadolenie o tym kto ile zarobił, ale do momentu do którego doczytałem autor porównuje zyski z przychodami, miesza to, w zasadzie nie ma sensu tego czytać.

    • Zyski z przychodami?

  • doogopis

    Z Apple jest jak z mc donaldem! Wszyscy go znają,lubią. Jakie to super. Ale w głębi każdy wie że to g! https://uploads.disquscdn.com/images/9e3f380ada7c4f09a6f37ac436dcd9c4f79611401a20d1fbc09791c7d1cd5832.jpg Widać gołym okiem!
    https://uploads.disquscdn.com/images/9fe0b975ff0ac2b293da02d1ccab0b1eaae716a346f9c9c0f896a89965224b5f.jpg I te przejściówki! Fuj!

  • wiejas

    Orange do tej pory iphona 7 plus nie ma a Apple ma coś całkiem nowego wymyślić!!! Po co? Żeby u naszych operatorów było dopiero za trzy lata?

    • Molimo

      Komu potrzebny telefon u operatora?

    • wiejas

      Chociażby mnie. Zawsze biorę z Orange. Mnie to pasuje.

    • Molimo

      Taniej wyjdzie osobno telefon i abo.

    • wiejas

      Jakby to rzec….mnie wygodniej z abo. Ot taki szymel.

  • regoat

    No to dobrze, nich korzystają. To nie będzie trwało wiecznie.

  • TakiJeden

    Zawsze mnie śmieszyły podobne artykuły, szczególnie na portalu „moje jabko” a pod nim mnóstwo ochów i achów, jajie to Apple jest fajne…
    A wystarczy zrobić eksperyment myślowy:

    Apple sprzedało 1000 smartfonów zarabiając na każdym po 10pieniędzy. czyli zarobili 10 000 pieniędzy. Samsung sprzedał 10 000 smartfonów zarabiając na każdym po 0,5 pieniądza czyli zarobił na całości 5000

    Pojawia się artykuł: Apple kosi Samsunga… fanboje Apple osrani ze szczęścia a ja się pytam dlaczego?
    Przecież to świadczy ni mniej ni więcej o tym że Apple doi swoich klientów 20 x więcej niż Samsung!
    Można się cieszyć gdy w powyższym wypadku jest się klientem Samsunga czyli 20 x mniej wydojonym ale z czego się cieszyć jak się jest klientem Apple???

    • Zyski Apple są sztucznie przez spekulantów na giełdzie pompowane aby nie było szoku
      ps.
      Mało jest realne aby firma która produkuje Tv , sprzęt audio video , komputery , smartfony tablety , karty pamięci i dyski a nawet napędy miała mniej kasy niż Apple
      Coś tutaj jest naciągane z tą księgowością od Apple i mało realne bo Tv Samsung za pewnie sprzedał więcej niż Apple smarfonów a przecież Samsung sprzedaje również więcej swoich telefonów

    • Juras

      Mam podobne zdanie, ale dla większości takie odkrycie jest nie do przekroczenia intelektualnego. Ciekawe jest jednak to, że w artykule nie znalazłem danych na temat finansów Samsunga. Co do zysków Apple to może być to kwestia stosunku ceny do kosztu produkcji. Kroją jeleni ile wlezie. Do czasu gdy w mózgach klientów będzie zakorzenione mam srajfona jestem gość, będą ich kroić dalej.

    • Elmot

      Nie eksperymentuj z czymś, z czym nie masz do czynienia. Ja rozumiem że kupujesz to co najtańsze, a w knajpie zamiast menu odpalasz kalkulator żeby wybrać danie z najniższą marżą, ale wyobraź sobie że nie wszyscy tak wybierają. A teraz w ramach swojego eksperymentu idź przelicz ceny bułek w lokalnych sklepach żeby jutro być zadowolonym klientem piekarni X

  • Haha przecież Apple to kreatywna księgowość i sztucznie zawyżają zyski aby giełda i spekulanci nie poszli na dno bo w tym siedzi mafia i politycy ale również sędziowie
    Ogłoszenie strat i brak zysków byłby ciosem dla tych ludzi

    • Subiektywnie-obiektywny

      Widać masz takie pojęcie o finansach, jak o technologii… Jakim cudem ktoś o mentalności bezdomnego ćpuna ma w ogóle dostęp do internetu…
      Sprzedają mnóstwo drogiego sprzętu, mają gigantyczne marże, a ty piszesz, że apple RIP…