apple przejmuje shazam
34

Nowe przejęcie Apple prawie sfinalizowane. Tego się nie spodziewaliśmy!

Apple w ostatnich latach chętnie przejmuje mniejsze i większe usługi — wiele z nich raczej nie należy do specjalnie rozpoznawalnych. Tym razem jednak mówimy o firmie, którą prawdopodobnie większość z was doskonale zna... tym bardziej nie wiem, czy jest się z czego cieszyć.

Romansu Apple z muzyką trwa w najlepsze

Apple od wielu lat ściśle związane jest z branżą muzyczną. Tak naprawdę możemy mówić tutaj o czasach, w których iTunes dopiero raczkowało, a iPod szturmem zdobywał serca tłumów. Od tego czasu rynek zarówno muzyki jak i samej technologii zmienił się nie do poznania, jest w tym wszystkim jeden mianownik: Apple. Firma na stałe związana jest z muzyką — a wspieranie rozwoju kolejnych segmentów rynku w tym aspekcie tego idealnym przykładem. Apple Music jest stosunkowo młodą usługą, ale nie da się ukryć, że z każdym kwartałem radzi sobie coraz lepiej. Ale przecież wiadomo, że spektakularne przejęcie Beats to dopiero początek. Kilkadziesiąt minut temu internet obiegła wieść, jakoby Apple szykowało się do kolejnego dużego przejęcia.

Shazam już wkrótce ma trafić w ręce Apple

Techcrounch donosi, że firma jest bardzo bliska zakupu jednej z najpopularniejszych (i najbardziej precyzyjnych) usług, do rozpoznawania muzyki: Shazam. Obecna od wielu lat na rynku usługa poza muzyką doskonale radzi sobie także z filmami, serialami i programami telewizyjnymi — ale nie ma się co oszukiwać, że te w jej przypadku schodzą na dalszy plan. Informatorzy Apple twierdzą, że do końca tygodnia wszystko miałoby być dopięte na ostatni guzik — a firmy o wszystkim poinformują nas oficjalnie na początku przyszłego tygodnia.

Zgodnie z tradycją, kiedy przechodzi do takiego przejęcia, to dużo mówi się na temat kwot, które firmy będą musiały wyłożyć za nowy produkt w swoim portfolio. I jak zwykle wartości te są bardzo zróżnicowane — od 300 milionów funtów, przez dziewięciocyfrowe kwoty. Jak jest naprawdę, prawdopodobnie nigdy dokładnie się nie dowiemy…

Źródło