178

W polskich sklepach nie robią wielkich oczu widząc, że płacę telefonem

Wielokrotnie słyszałem, że jeśli chodzi o systemy płatności, Polacy nie mają się czego wstydzić. Chętnie używamy kart, płacimy zbliżeniowo, korzystamy z aplikacji mobilnych. Nie sądziłem jednak, że moi rodacy tak naturalnie podchodzą do wszelkich nowych form płacenia za towary. Również tych związanych z nowymi technologiami.

Mniej więcej od początku maja używam Android Pay. W połowie kwietnia mBank, którego jestem klientem, zaktualizował swoją aplikację (której wreszcie komfortowo się używa) wprowadzając obsługę kart MasterCard pod kątem płacenia telefonem. Nie jestem sceptykiem jeśli chodzi o nowe technologie w bankowości, ale też nie rzucam się bezmyślnie na wszystkie nowości. Kiedy znajomi donieśli, że nie ma problemów, skusiłem się i ja – szczególnie, że ze zwykłych płatności zbliżeniowych dokonywanych przy pomocy karty korzystam naturalnie  i od lat.

Staram się mieć w portfelu choć kilkadziesiąt złotych, w końcu nie wszędzie można zapłacić kartą, a kiedy terminal ma awarię, sprzedawca rozkłada ręce i zwyczajnie mnie nie obsłuży. Korzystanie z warszawskich parkometrów po tym, jak zaczęły one akceptować płatności kartą też nagle stało się wygodne. Innymi słowy – dużo korzystam z karty, wolę tę formę płatności, najchętniej nie nosiłbym przy sobie pieniędzy. Dlatego tak ochoczo przyjąłem Android Pay w swoim banku, mimo zostawienia portfela w domu jestem bowiem w stanie dokonać zakupów. Gdyby jeszcze (opcjonalnie, jak w przypadku karty) można było schować w smartfonie prawo jazdy i dowód osobisty, portfel wylądowałby w szufladzie.

Polscy sprzedawcy nie są zdziwieni

Nie jestem jakimś demonem zakupów, nie stołuję się też codziennie na tak zwanym mieście – więc jest pewnie wiele osób, które mogłyby te spostrzeżenia oprzeć na większej grupie „testowej”. Z mojej perspektywy wygląda to jednak tak, że polscy sprzedawcy nie są zdziwieni, gdy zamiast zapłacić zbliżeniowo kartą, wyciągam smartfona. Nie robią wielkich oczu, nie pytają o co chodzi (z jednym wyjątkiem), nie widzą we mnie dziwaka. Przykładam telefon, ten robi „pik”, pojawia się na nim obrazek mojej karty, pieniądze przechodzą, terminal drukuje potwierdzenie. I tyle – odbiór tej czynności jest w polskich sklepach tak samo naturalny jak płatności kartą. I nie ma znaczenia, czy to duży elektromarket, jeszcze większy supermarket, mały sklep osiedlowy czy okienko samochodowe w restauracji innej niż wszystkie.

android pay na smartfona

Nie zastępstwo, a alternatywa

A co jeśli ukradną mi telefon?”, „A co jeśli telefon mi się rozładuje?”. Może jestem jakiś dziwny, ale skoro blokuję telefon czytnikiem linii papilarnych to dostanie się do moich płatności zbliżeniowych jest trochę trudniejsze niż przyłożenie karty, którą złodziej zwinął z mojej kieszeni. Skoro decyduję się na płacenie telefonem, to pewnie słucham też z niego muzyki, korzystam z maila i czułbym się ograniczony gdyby telefon mi się rozładował. A to oznacza, że do tego nie dopuszczam i na przykład noszę ze sobą jakiegoś małego powerbanka. Oczywiście nie namawiam do korzystania z płatności zbliżeniowych telefonem, staram się raczej wytłumaczyć, że część argumentów to takie sztuczne odsuwanie od siebie tej usługi i zasłanianie się kwestiami bezpieczeństwa. Lepiej skupić się na nieklikaniu podejrzanych maili z nazwami banku – a jak doskonale wiemy, Polacy (choć tacy świadomi transakcji bezgotówkowych) mają z tym problem.

Dla mnie Android Pay w moim telefonie to jedna z najciekawszych i najbardziej przydatnych nowości ostatnich lat, a NFC stało się elementem, bez którego nie wyobrażam już sobie smartfona. A Wy korzystacie? A może mieliście jakieś ciekawe lub zabawne sytuacje w sklepach?

grafika: 1

  • Ale się obudziłeś. Jak płaciłem telefonem ponad rok temu, to uwierz mi, byli bardzo zdziwieni, praktycznie w każdym miejscu.

    • Damian G.

      Fan Gentoo?

    • Nie, kiedyś się lata temu w to bawiłem, a logo fajne i tak zostało. Od lat na Mac już :-)

    • Andrzej

      Damian chyba nowy w Internetach ;) Ja Cię pamiętam sprzed wieeeelu lat – ten sam nick i awatar (chyba na jakimś forum).

    • Bardzo możliwe ;-) od lat używam tego samego nicka i awatara praktycznie wszędzie gdzie się wypowiadam :-)

    • Samuraj

      I na 99% tego samego loginu i hasła :)

    • 1Password na 26 znaków w tym specjalne/duże/cyfry. Zmieniałem sukcesywnie wszędzie gdzie pamiętałem stronę. Gdzie się tylko da autoryzacja dwuskładnikowa.

      Powodzenia więc ;-)

    • Super!

  • armv7taskforce

    Prawda – płatności Android Pay w Polsce są całkowicie bezproblemowe.
    Ale to akurat duży plus dla Polski. Mimo całego zacofania społecznego i światopoglądowego jako kraj płatności zbliżeniowe daliśmy radę ogarnąć.

    • Ziemek Zabawa

      To prawda. Ameryka jest pod tym względem zacofana. Tam nadal używają czeków :-D

    • pgawronski

      W UK też czeków używają jednak zarówno Apple Pay jak i Android Pay można wszędzie zapłacić. Ja płace AP już ponad rok.

    • Ksksks

      >zacofanie światopoglądowe

      Bo jeśli nie popierasz małżeństw z osobami tej samej płci, zwierzętami i dziećmi, a także przyjmowania jeźdźców o śniadych koniach to jesteś ciemnogrodem.

    • ^this

    • patchworked

      Między popieraniem a tolerowaniem jest imho gigantyczna, swiatopoglądowo, przepaść.

      Ciemnogrodem jest za to z pewnością umieszczanie w jednym zdaniu związków osób tej samej płci oraz zwierząt i dzieci, bo jeśli dla kogoś są to zjawiska tożsame, to faktycznie jest wręcz podręcznikowym przykładem ciemnogrodzianina :)

    • Daniel

      Tak, jesteś ciemnogrodem.
      Tak samo jak mówisz że czarni to podludzie to jesteś rasistą, mówisz „jebać pedałów” to jesteś homofobem itd.

      Proszę zaakceptować to że wolność słowa działa w obu kierunkach i skoro Ty mówisz coś na temat danej grupy/osoby to ta grupa/osoba ma prawo mówić coś o Tobie. Tak, jesteś ciemnogrodem bo porównywanie małżeństwo dwojga dorosłych ludzi do związku z zwierzętami i dziećmi świadczy o zaniku mózgu i wąskich horyzontach.

    • indy

      Facet, który mówi „jabać pedałów” nie tylko jest homofobem, ale też ma problemy z doborem słów i logicznym rozumowaniem ;-)

    • Daniel

      No cóż, zawsze Ci co najgłośniej krzyczą mają najwięcej za uszami. ;)

    • Dominik Mańkowski

      Kłopot jest tylko taki, że małżeństwo może być tylko i wyłącznie zawarte pomiędzy mężczyzną i kobietą, a wszelkiego rodzaju odmienności od tej kwestii można skomentować jako „w dupach się poprzewracało od tego dobrobytu”. Małżeństwo jest podstawą rodziny, a słowo rodzina pochodzi od słowa rodzić – a nieważne ile się pedały będą pedałować, jedyne co sobie mogą urodzić to wiadomo co. I tyle w tej kwestii. Poza tym homofobia to złe określenie – poprawniejszym jest homowstręt.

    • Daniel

      Nie podałeś żadnych argumentów tylko i wyłącznie​ – „mi się tak wydaje, ja mam rację, wy racji nie macie”. Zresztą, z prostakiem dyskutować nie mam zamiaru.

    • patchworked

      Status „małżonka” daje:
      – prawo do wspólnego rozliczania się, wspólnego majątku.
      – dziedziczenia w pierwszej kolejności i bez dodatkowego podatku
      – wypłaty odszkodzowania w przypadku śmierci partnera
      – ułatwień administracyjnych
      i pewnie znajdzie się tego jeszcze wiele. Niech sobie „małżeństwo” będzie związkiem kobiety i mężczyzny, przecież nie o przejęcie etykietki chodzi tylko o praktyczne konsekwencje zawarcia przed urzędem „kontraktu” między dwiema osobami.

      Odbierasz innym prawo do życia jak uznają za stosowne, pomimo, że w ogóle cię to nie dotyczy.

      Ci panowie z bliskiego wschodu, pod taką czarną flagą, mają bardzo podobne podejśćie.

    • Feniks06

      Postaw go jeszcze obok hitlera bo retoryka o czarnej fladze idzie na tym samym poziomie.

      A rzeczy o których piszesz to są przywileje przynależące małżeństwo. Single i osoby w związkach partnerskich też nie mogą z nich korzystać. Nie wiem dlaczego te same przywileje chcesz dla osób, które nie są małżeństwem. Poza tym sporą ilość spraw można załatwić za pomocą umów cywilnych.

      Nie, żeby Dominik wypowiadał się w jakiś inteligentny sposób… ale odmowa przywilejów nie równa się „odbieraniu innym prawa do życia jak uznają za stosowne”.

    • patchworked

      Single i osoby w związkach partnerskich też nie mogą z nich korzystać.

      Bo to jest ich wybór…zresztą nie wiem jak z dobrodzejstw statusu małżonka miałby korzystać singiel.
      Żyjąc w konkubinacie możesz w pięc minut podjąc decyzję, że się żenisz i na drugi dzień gnać do USC.

      O przywilejach szkoda nawet dyskutować. Jeśli coś jest stanem zerowym, domyślnym, ciężko jest to nazwać „przywilejem”.

    • Feniks06

      „zresztą nie wiem jak z dobrodzejstw statusu małżonka miałby korzystać singiel.”

      Odwróce pytanie… a dlaczego miałaby z dobrodziejstw statusu małżonka korzystać pary homoseksualne? Z tych dobrodziejstw jak to określiłeś mogą korzystać małżeństwa, czyli usankcjonowane prawnie rodziny składające się z mężczyzny i kobiety.

    • patchworked

      Tylko dlaczego w XXI ograniczać formalny związek dwojga ludzi do małżeńśtwa? Małżeństwo niech będzie w kościele, nie w stosunkach z państwem i wynikających z nich konsekwencjach prawnych.

      a dlaczego miałaby z dobrodziejstw statusu małżonka korzystać pary homoseksualne?

      A posiadasz inny niż religijno-światopoglądowy powód, czemu by nie mogły? Dwoje ludzi chce dzielić życie, co komu do tego, czy to para homo czy heteroseksualna? Bo dzieci? Mało jest bezdzietnych par heteroseksualnych?

      Z tych dobrodziejstw jak to określiłeś mogą korzystać małżeństwa, czyli usankcjonowane prawnie rodziny składające się z mężczyzny i kobiety.

      No przecież w tym sęk, żeby to sankcjonowanie prawne rozszerzyć lub dodać innną formę tożsamą co do praw z małżeństwem („związek partnerski”).
      Jak gejem nie jestem, w rodzinie nikogo homoseksualnego nie mam, ba, nawet żadnego takiego znajomego nie kojarzę, osobiście nie jestem zaangażowny w prawa osób homo, tak nie widzę problemu, więc żeby tworzyli takie gospodarstwa domowe i takie związki w jakich czują się dobrze. Odmawianie im prawa do podobnych„przywilejów” (jak raczyłeś nazwać rzeczy które można zawrzeć w prawach każdego człowieka) na które mogą liczyć w swoich związkach osoby hetero jest imho nieuzasadnione.

    • Feniks06

      Odpowiem w skrócie bo teraz nie bardzo mogę pisać. Funkcja małżeństwa a właściwe rodziny ma ogromne znaczenie dla społeczeństwa jako ogółu jak i dla samego państwa. Czy to ze względów podatkowych czy bilansu demograficznego i wszystkich związanych z tym konsekwencjami.

      Nie przypadkowo rodzina jest to „najważniejsza, podstawowa komórka społeczna na której opiera się całe społeczeństwo”. Rodzina natomiast jako instytucja społeczna ma zapewniać odnawianie społeczeństwa poprzez reprodukcję. Dlatego też państwo wyróżnia małżeństwa heteroseksualne i rodziny same w sobie różnymi przywilejami na które inni liczyć nie mogą. Pary homoseksualne natomiast tej definicji w żaden sposób nie spełnia bo choćby nie wiem co to na reprodukcję liczyć nie mogą.

      Kwestie swiatopogladowe natomiast… No są. Każdy ma do nich prawo i tak jak rozumiem dążenia par homoseksualnych do uprawomocnienia ich związków tak samo rozumiem osoby które są temu przeciwne. Nie ważne czy się powołują na nature, prywatne odczucia, wiarę czy inne przekonania. Mogą po prostu nie chcieć by w ich społeczeństwie homoseksualizm byl traktowany na równi z instytucja małżeństwa. Są częścią tego społeczeństwa i chcą je kształtować wg Siebie. Mamy natomiast demokrację i dopóki głos ludu jest przeciwko to mniejszości pozostaje się z tym pogodzić. No chyba że mniejszość stanie się większością ale jakoś nie sądzę.

    • patchworked

      Zataczasz kółko, Prawo do ludzkiego traktowania nazywasz przywillejem, a demokracją nazywasz dyktat większości nad jednostkami, bez względu na prawa tych jednostek do szczęścliwego życia (w Konstytucji np. USA jest na to fajny punkt).

      Funkcja małżeństwa a właściwe rodziny ma ogromne znaczenie dla społeczeństwa jako ogółu jak i dla samego państwa. Czy to ze względów podatkowych czy bilansu demograficznego i wszystkich związanych z tym konsekwencjami.

      Modna teraz bezdzietność zacznie być chyba karana odebraniem „przywilejów”, bo społeczeństwo nie ma z tych związków pożytku. Tak mniej więcej można sparafrazować stawianie dobra ogółu nad jednostkami w kontekście sprawy o której tu dyskutujemy. Przykłady, praw które wymieniłem nijak mają się do demografii, pozwalają za to na spokojne(-sze) życie dwojga ludzi np. poprzez wypłatę odszkodowania z polis grupowego ubezpieczenia w przypadku nagłej śmierci partnera („małżonka”)). Czy para hetero nadal będzie się rozmnażała, jeśli bedzie w podobonej sytuacji?
      Co ma rozmnażanie do dziedziczenia po małżonku?

      W zasadzie do tego sprowadza się Twoja argumentacja, małżeństwo = rozmnażanie, a kto się nie rozmnaża nie powinien mieć praw wynikających ze statusu małżonków.

      Mogą po prostu nie chcieć by w ich społeczeństwie homoseksualizm byl traktowany na równi z instytucja małżeństwa.

      Wystarczy oddzielić mentalnie etykietkę „małżeństwo” od formalnego związku dwojga ludzi.

      Mamy natomiast demokrację i dopóki głos ludu jest przeciwko to mniejszości pozostaje się z tym pogodzić. No chyba że mniejszość stanie się większością ale jakoś nie sądzę.

      Widzę, że od dyskusj przechodzimy do pisania truizmów ;)
      Generalnie jestem w stanie pojąć niechęć do sprawy, ale nazywanie przywilejami oczywistych praw, które mają dwie osoby żyjące w związku jest dla mnie niepojęte. Chyba, że przywilej rozumiany w sensie negatywnym, jako sposób dyskryminowania części społeczeństwa, w takim kontekście jak najbardziej się zgodzę.

    • Feniks06

      Ja zatacza kółko? A ktoś odbiera prawo do ludzkiego traktowania parom homoseksualnym? Przepraszam bardzo ale czy takie pary w Polsce są prześladowane? Policja ich w nocy z łóżek wyciąga a społeczeństwo ich opluwa jak mija na ulicy? A może w sklepach ich nie obsługują a autobusami nie pozwalają jeździć? Pojechałeś trochę z tym ludzkim traktowaniem. Ja nie mam dzieci i nie dostaje 500 plus. Czy to jest ludzkie traktowanie? Poniewieraja mną i odbierają mi fundamentalne prawa człowieka. Olaboga. A nie, jednak nie.

      Ja demokracją nazywam ustrój w którym źródło władzy pochodzi od woli większości. Niedorzeczne by było gdyby prawa ustanawiala mniejszość. Wtedy to nie jest demokracja a elitaryzm.

      Prawa jednostek do szczęśliwego życia. Ok, po kolei. Najpierw to najprostsze. Który punkt konstytucji USA mówi o prawie do szczesliwego życia? Ja go nie znalazłem więc może mi pomożesz.
      Być może Ci chodzi o zapis w deklaracji niepodległości? No ale to by było bez sensu bo przecież deklaracja nie jest w obecnym porządku prawnym w USA źródłem prawa. No i nie ma tam słowa o prawie do szczęścia. Jest zapis o swobodzie ubiegania się o szczęście. Ostatecznie skoro na tą chwilę przyjmuje że zapis o którym mówisz nie istnieje to nawet gdyby takowy istniał to co z tego?

      Idziemy dalej bo znowu miało być krótko a się rozpisuje. Jakich rzeczy obecnie nie można załatwić za pomocą umów cywilnoprawnych bądź notariusza? Osoby w takich związkach przecież maja prawo do dziedziczenia. Wystarczy testament. No chyba że chodzi Ci o prawo do zachowku. No ale od tego prawa są wyjątki a w ostateczności można się zastanowić nad sensem istnienia instytucji zachowku. Bo to ogranicza sumę spadku nie tylko osób ze związków homo ale wszystkich osób trzecich. No chyba że chodzi o podatek? No ale tutaj umówmy się… Fakt istnienia w ogóle podatku od spadków urąga godności wszystkich ludzi i jako taki powinien być kompletnie zniesiony bo jest to kolejny raz opodatkowanie dorobku życia który został wypracowany pomimo ponoszenia wieku innych podatków za życia.

      Jeśli chodzi o ubezpieczenia to szczerze powiedziawszy nie wiem w czym tkwi problem. W ubezpieczeniach które znam zawsze wskazywało się uposazonego i tam można było wskazać kogo się chce. No ale tak jak mówię nie znam sprawy więc jeśli chodzi o coś innego to wybacz.

      Można oczywiście tak jak mówisz odkleić metkę małżeństwa od związków partnerskich jako takich. Tylko w sytuacji gdy damy takie same przywileje związkom partnerskim jak małżeństwo to pozostania tylko kwestia semantics. Czyli będziemy mieć małżeństwa tylko będziemy je nazywać inaczej a chyba nie o to nam chodzi.

      Z punktu widzenia socjologii po prostu związki homoseksualne są bezużyteczne w kontekście trwania społeczeństwa. Tylko tyle. Owszem, tak samo ma się sprawa z osobami bezdzietnymi i parami borykającymi się z bezpłodnościa. No ale po pierwsze z bezpłodnościa można walczyć a para homoseksualny nigdy potomstwa mieć nie będzie a po drugie byłoby to absurdalne gdybyśmy anulowali dokonanr małżeństwa w chwili gdy okażą się bezplodne. Ja nie mówię że małżeństwo = rozmnażanie ale umówmy się… Przetrwanie gatunku, społeczeństwa jest fundamentalna funkcja tej instytucji i nie można tego ignorować.

      I ostatni akapit… W innych krajach prawo może wyglądać inaczej niż w Polsce. To fakt. W Wlk Brytanii np przyklejenie znaczka z monarcha na pocztowce do góry nogami jest zdrada stanu a kobieta ciężarna może bezkarnie wypróżniać się gdziekolwiek zechce. W Indonezji natomiast za masturbacje grozi ścięcie głowy. Wybacz tą retorykę ale sama mi się ciśnie na usta gdy ktoś argumentuje zasadność wprowadzenia u nas jakiegokolwiek prawa tym że funkcjonuje ono gdzie indziej. Wiesz… Nasz kraj, nasze zasady.

      Czy przywileje właściwe dla małżeństw to dyskryminacja? Jeśli by to przyjąć to jakąkolwiek forma wyróżnienia przywilejem jest dyskryminacja osób nie objętych przywilejem. Bo przecież dlaczego osoby starsze mogą jeździć komunikacja miejska za darmo a osoby do 26 roku życia że zniżka? Dlaczego małżeństwa z dziećmi dostają za to pieniądze od państwa a bezdzietne nie? Dlaczego honorowy dawca krwi ma mieć pierwszeństwo w kolejce do lekarza? Jeśli tak rozszerzymy definicje dyskryminacji to się okaże że każdego dnia każdy z nas jest wielokrotnie dyskryminowany.

      Btw… Wiem że i tak sie pewnie ze sobą nie zgodzimy I każdy z nas pozostanie przy swoich poglądach ale fajnie jest tak pogadać :)

    • patchworked

      Ja zatacza kółko? A ktoś odbiera prawo do ludzkiego traktowania parom homoseksualnym? Przepraszam bardzo ale czy takie pary w Polsce są prześladowane? Policja ich w nocy z łóżek wyciąga a społeczeństwo ich opluwa jak mija na ulicy? A może w sklepach ich nie obsługują a autobusami nie pozwalają jeździć? Pojechałeś trochę z tym ludzkim traktowaniem. Ja nie mam dzieci i nie dostaje 500 plus. Czy to jest ludzkie traktowanie? Poniewieraja mną i odbierają mi fundamentalne prawa człowieka. Olaboga. A nie, jednak nie.

      Czyli dopóki fizycznie nie atakuję Cygana, kobiety lub innych grup, które „tradycyjnie” mają w społeczeństwie gorzej, tylko nimi gardzę i utrudniam życie jak tylko umiem w granicach prawa, to jestem cacy? Niech się cieszą, że żyją i ich sama egzystencja jest tolerowana, nawet jeśli traktujemy ich w pewnych kwestiach jako obywateli drugiej kategorii?

      Ja demokracją nazywam ustrój w którym źródło władzy pochodzi od woli większości. Niedorzeczne by było gdyby prawa ustanawiala mniejszość. Wtedy to nie jest demokracja a elitaryzm.

      Zwracałeś mi uwagę, na nawiązywanie do hitleryzmu, ale widzę że zupełnie nie załapałeś czemu do niego się odnosiłem – większość stanowi prawa, ok, ale jeśli większości wolno wszystko bo są większością, to tak pojęta demokracja zawiera w sobie również to co zadziało się w Niemczech przed wojną.

      Który punkt konstytucji USA mówi o prawie do szczesliwego życia? Ja go nie znalazłem więc może mi pomożesz.(…)

      Masz rację, pomyliłem zapisy konstytucji z deklaracją niepodległości, która leżała u podstaw konstytucji.

      Idziemy dalej bo znowu miało być krótko a się rozpisuje. Jakich rzeczy obecnie nie można załatwić za pomocą umów cywilnoprawnych bądź notariusza? Osoby w takich związkach przecież maja prawo do dziedziczenia. Wystarczy testament.

      Obciążony 20% podatkiem. I czemu jedne grupy ludzi, żeby zabezpieczyć swoje naturalne prawe musi płacić za to notariuszowi, a inne nie? No i testament zawsze można podważyć, domyślam się, że w przypadku związków homo konflikty z rodziną są znacznie częstsze niż w przypadku związków hetero (zgaduję, bo danych na oczywiście mieć nie można), natomiast małżonek nawet w przypadku ustawowego dziedziczenia otrzyma minium 50% majątku.

      Jeśli chodzi o ubezpieczenia to szczerze powiedziawszy nie wiem w czym tkwi problem. W ubezpieczeniach które znam zawsze wskazywało się uposazonego i tam można było wskazać kogo się chce. No ale tak jak mówię nie znam sprawy więc jeśli chodzi o coś innego to wybacz.

      Tak, na wypadek twojej śmierci. Natomiast jeśli twój pracodawca daje ci możliwość korzystnego ubezpieczenia grupowego, to nic nie dostaniesz z tytułu śmierci partnera/-ki ze związku nieformalnego; taka pozycja znajduje się chyba w każdej, a przynajmniej większośći pollis. Znowu musisz z własnej kieszeni ubezpieczać się indywidualnie, prawdopodobnie według wyższej stawki niż w przypadku ubezpieczeń grupowych. Czyli płać więcej, staraj się bardziej, bo jesteś trochę inny.

      Z punktu widzenia socjologii po prostu związki homoseksualne są bezużyteczne w kontekście trwania społeczeństwa (…).

      Podobnie jak małżeństwa bezdzietne z wyboru. Tylko takich małżeńśtw nikt nie pyta/nie warunkuje zgody na małżeństwo od przysięgi dołożenia wszelkich starań, że spłodzą miniumum dwójkę dzieci. Wystarczy, że chcą razem spędzić życie aż do starości.

      Ja nie mówię że małżeństwo = rozmnażanie ale umówmy się… Przetrwanie gatunku, społeczeństwa jest fundamentalna funkcja tej instytucji i nie można tego ignorować.

      Przecież nie neguję, że rodzina jest ważna, ba, krytyczna w kontekście utrzymania demografi w ryzach. Ale będzie ważna niezależnie od tego, czy małemu wycinkowi społeczeńśtwa ułatwimy życie, czy dla zasady, na zasadzie państwa wyznaniowego im tego odmówimy.

      W Wlk Brytanii np przyklejenie znaczka z monarcha na pocztowce do góry nogami jest zdrada stanu a kobieta ciężarna może bezkarnie wypróżniać się gdziekolwiek zechce. W Indonezji natomiast za masturbacje grozi ścięcie głowy. Wybacz tą retorykę

      Czemu więc w dyskusji używasz absurdu (Wlk Brytania) i państwa semi-wyznaniowego (Indonezja), tylko po to, żeby po chwili przeprosić za taką retorykę? Jak nie chcesz używać retoryki, która nie służy dyskusji tylko sprowadza ją do absurdu, to jej po prostu nie używaj :)

      Czy przywileje właściwe dla małżeństw to dyskryminacja? Jeśli by to przyjąć to jakąkolwiek forma wyróżnienia przywilejem jest dyskryminacja osób nie objętych przywilejem. Bo przecież dlaczego osoby starsze mogą jeździć komunikacja miejska za darmo a osoby do 26 roku życia że zniżka?

      Bo każdy z nas miał, lub będzie miał w przyszłośći dokładnie takie samo prawo.

      Dlaczego małżeństwa z dziećmi dostają za to pieniądze od państwa a bezdzietne nie?

      Zaraz, czy to nie ty argumentowałeś, że demografia leży w interesie nas wszystkich? :) Te pieniądze są bardziej (częściową) rekompensatą kosztów utrzymania dzieci, a nie żadnym „przywilejem”, i choć średnio się z tym rozdawnictwem zgadzam, to faktycznie o takich kwestiach decyduje demokratycznie wybrany rząd.
      Nie pchaj mnie do stosowania twojej własnej argumentacji ;)

      Dlaczego honorowy dawca krwi ma mieć pierwszeństwo w kolejce do lekarza?

      Bo naraża własne zdrowie dla dobra innych, i dopóki nie da się wytwarzać w 100% syntetycznej krwi jakoś trzeba ludzi zachęcać do dzielenia się swoją? Ten argument jest już absurdalny. Swoją drogą nawet nie wiedziałem, że tak jest, muszę się temu przyjrzeć :)

      Jeśli tak rozszerzymy definicje dyskryminacji to się okaże że każdego dnia każdy z nas jest wielokrotnie dyskryminowany.

      Definicja nowoczesna: akt prawny naruszający zasadę równości wszystkich wobec prawa; tego typu nowoczesne przywileje są udzielane przez konstytucję lub uprawnione organy państwowe określonym grupom społecznym, np. przedstawicielom określonych zawodów (np. posłom, sędziom, adwokatom, policjantom, żołnierzom, górnikom, lekarzom i pielęgniarkom), emerytom i rencistom (np. przywilej refundacji leków, przywilej ulgi przewozowej), członkom określonych organizacji społecznych (np. związków zawodowych) lub poszczególnym osobom, np. głowie państwa (np. przywilej odstępstwa od powszechnego prawa emerytalnego i powszechnego prawa do ochrony życia i mienia), przestępcy przemieszczającemu się po terytorium państwa z listem żelaznym od głowy państwa (przywilej ochrony przed uzasadnionym prawnie aresztowaniem), przestępcy ułaskawionemu przez głowę państwa (przywilej ochrony przez uzasadnionym prawnie pozbawieniem wolności), przestępcy ze statusem świadka koronnego (przywilej ochrony przez uzasadnionym prawnie pozbawieniem wolności) albo wynikają bezpośrednio z kodeksu karnego, np.przywilej generalny ochrony włamywacza przed zabiciem przez właściciela posesji (który jest przywilejem w kontekście np. prawa amerykańskiego, czy XIX-wiecznego prawa państw europejskich, ale w aktualnym prawie polskim nie jest przywilejem, lecz zasadą generalną).

      Przywileje to mają górnicy czy policjanci w kontekście emerytury… jeśli coś jest absolutną normą (jesteś w stałym, legalnym związku -> masz prawo X,Y,Z) to nie jest żadnym przywilejem.
      Generalnie w całej dyskusji popełniasz:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_populum
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_traditionem

      Btw… Wiem że i tak sie pewnie ze sobą nie zgodzimy I każdy z nas pozostanie przy swoich poglądach ale fajnie jest tak pogadać :)

      Zgadzam się! :D Generalnie ten temat ani mnie nie dotyka, ani na żadne manify nie uczęszczam, ba, nie wiem czy na dłuższą metę mógłbym się z gejem przyjaźnić. Dyskutuję dla samego dyskutowania ;)

    • Michał Woźnica

      @disqus_3qmE1vRQoy:disqus muszę pochwalić za świetne argumenty, jestem pod wrażeniem. @feniks06:disqus Twoje argumenty nie są przemyślane i pisane tylko po to, żeby przedstawić światu swój pogląd, nie zaważając na część społeczeństwa, wątek o Indonezji i UK był jakąś totalną pomyłką.

    • Feniks06

      Michał… Dzięki za uwagi. Muszę jednak również jedna rzecz zauważyć. Jesteśmy w internecie. W sekcji komentarzy. Ty mi natomiast zarzucasz że moje argumenty są po to żeby przedstawić światu swój pogląd. A po cóż inny by miały być w takim miejscu jak to? Serio. Nie kumam.

    • Feniks06

      Jezu Chryste ale nam się komentarze wydłużają :D od razu sorry ale szczerze powiedziawszy to nie wiem jak się tu cytuję s na komórce to kopiowanie to jakaś masakra ;)

      Akapit 1… To że pary homoseksualne w tej chwili nie mają możliwość legalnej rejestracji związku nie oznacza że ktoś nimi gardzi. Pewnie są takie osoby ale umówmy się… Ci ludzie naprawde funkcjonują normalnie w społeczeństwie. Z tych których ja znam a są to 4 osoby tylko jedna osoba miała jakieś nieprzyjemności z tego powodu. A i to w mojej ocenie był bardziej efekt tego że miał talent do prowokowania ludzi niż orientacji. Rozumiem też o co Ci chodziło z cyganami ale łatka sama się do nich nie przykleiła i ciężko na swoją opinię pracowali. Choć w sumie to bez znaczenia dla rozmowy.

      Akapit 2
      Przecież w demokracji, przynajmniej tej którą Ja znam nie jest tak że większości wolno wszystko. Większość też na Siebie nakłada pewne ograniczenia, prawa i obowiązki. Ja tylko mówię że większość jest źródłem prawa. To kwintesencja demokracji. Nawet gdy zostają przyznawane dodatkowe prawa mniejszościom to jest to efekt decyzji większości a tej mniejszości. Tylko tyle i aż tyle.

      Akapit 4
      Tak jak mówiłem podatek od spadku jest patologia samą w sobie i z definicji powinien być zniesiony co rozwiazaloby problemy nie tylko par homo.

      Akapit 5
      Nie wiem, nie korzystam. Nie znam. Skoro mówisz że tak jest to pewnie tak jest. Jeśli tak jest to jest to bez sensu i nie widzę powodów dla których w ubezpieczeniu grupowym miałoby się nie dać określić uposażonego. Czy trzeba zmian w ustawach czy wystarczyłoby zmienić zapisy umów ubezpieczeniowych to już musi prawnik ocenić.

      Ciąg dalszy jak będę na kompie bo na telefonie to katorga ;)

    • patchworked

      To że pary homoseksualne w tej chwili nie mają możliwość legalnej rejestracji związku nie oznacza że ktoś nimi gardzi

      Fakt, że policjant na ulicy geja/lesbijki nie pałuje za orientację, nie oznacza, że jest on traktowany sprawiedliwie. Płaci podatki, ma pracę, dom, rodzinę itd., ale w pewnych kwestiach jest traktowany jako obywatel drugiej kategorii.
      Nie możesz napisać, że skoro aktywnie nikt ich nie prześladuje, to już jest ok i nic im się więcej nie należy, niech się cieszą, że żyją we względnym spokoju. A że mają mniejsze prawa? Co z tego, są mniejszością, równe prawa im się nie należą…
      Skóra mi cierpnie, jak często czytam/słyszę o rzekomym „wchodzeniu mniejszości na głowę większośći” – jakby równość praw była jakimś przywilejem a nie…prawem.

      Ja tylko mówię że większość jest źródłem prawa. To kwintesencja demokracji. Nawet gdy zostają przyznawane dodatkowe prawa mniejszościom to jest to efekt decyzji większości a tej mniejszości. Tylko tyle i aż
      tyle.

      To po co właściwie dyskutujemy? :)
      Jak już wspomniałem – to już jest pisanie truizmów, banałów ;) Wiadomo, że 5% społeczeńśtwa nie zrobi rewolucji i nie zmieni praw. Ale nie zmienia to niczego w zasadniczym pytaniu – czy twarde „nie” ma logiczne podstawy, czy jest sprawiedliwe itd., czy opiera się wyłącznie na uprzedzeniach i niechęći. Czy państwo jest od wskazywania lepszych i gorszych, itd, itp.

      Tak jak mówiłem podatek od spadku jest patologia samą w sobie i z definicji powinien być zniesiony co rozwiazaloby problemy nie tylko par homo.

      Co nadal nie zmienia faktu, że dopóki to nie nastąpi (a nie nastąpi z całą pewnością) temat spadku jest problematyczny w przypadku związków nieformalnych. Zresztą wspomniałem, że nie tylko o podatek chodzi, ale o możłiwość całkowitego podważenia przez rodzinę partnera/-ki testamentu, jeśli taka próba skończy się powodzeniem, człowiek z którym spadkodawca spędził całe życie zostanie z niczym. Za to mąż/żona zawsze może liczyć na swój ustawowy % spadku. Sprawiedliwe?

      Jeśli tak jest to jest to bez sensu i nie widzę powodów dla których w ubezpieczeniu grupowym miałoby się nie dać określić uposażonego.

      Nie łapiesz. W popularnych grupówkach masz przykładowo:

      -śmierć własna – x zł, przekazywane osobie wskazanej, uposażonej.OK, ty się kiwniesz to kasa pójdzie do portnera/-ki (choć pytanie, czy jakieś podatki od „wzbogacenia” nie będą tu miały miejsca…)
      -śmierć rodzica – 20%x
      -śmierć dziecka – 40 %x
      śmierć małżonka – 60%x

      I żyjąc w związku nieformalnym (homo, hetero, bez różnicy), w przypadku wystąpienia ostatniej sytuacji dostaniesz ZERO zł, choćbyś żył z tą osobą od 40 lat w szczęśliwym związku, czyli wypełniając przysięgę, którą podobne pary ale heteroseksualne składają przed urzędnikiem USC.Dla ubezpieczyciela osoba, którą ty traktujesz tak jak małżonkowie traktują się nawzajem, formalnie jest niespokrewnioną obcą osobą. Od śmierci „znajomego” nikt ci ubezpieczenia nie wypłaci, chyba, że będzie to droższe ubezpieczenie indywidualne. Sprawiedliwe?

      od razu sorry ale szczerze powiedziawszy to nie wiem jak się tu cytuję s na komórce to kopiowanie to jakaś masakra ;)

      Nie ma przycisku „cytuj”, trzeba ręcznie kopiować i wklejać między znaczniki blockquote
      https://help.disqus.com/customer/portal/articles/466253-what-html-tags-are-allowed-within-comments-
      :/

    • Natalia Pierzchała

      Tak samo, jak nie podobałoby mi się (delikatnie rzecz ujmując) wyznaniowe państwo islamskie, tak samo nie podoba mi się wyznaniowe państwo katolickie.

    • Michal

      Może się nie podobać – ale to wciąż znaczna część społeczeństwa – jakieś 30-40%.
      Środowiska homo to pewnie jakiś ułamek procenta.
      Teraz kto do kogo powinien się dostosować bo ewidentnie te dwie grupy społeczne stoją we wzajemnej sprzeczności światopoglądowej i etycznej?
      Niech zdecyduje większość (prawo demokracji) a Ci po środku muszą się dostosować.
      Widzimy w jak wyglądają rodziny, kościoły, społeczeństwa w wielce postępowych krajach UE takich jak Szwecja.
      Zamiast bezmyślnie przyjmować nowe trendy tylko dlatego, że są nowoczesne mamy tą przewagę nad tymi krajami, że na ich przykładzie możemy się zastanowić, porównać, ocenić jak te postępowe poglądy zmieniają społeczności po 10-20 latach. To także dotyczy przyjmowania imigrantów zarobkowych.
      Chcemy tego samego u nas? Proszę bardzo. Nie podobają się rządy PiS – wybierzmy europejskich ekspertów z PO. Wówczas znów będziemy poklepywani po plecach przez europejskich dygnitarzy a słońce Peru znów wzejdzie nad nami wszystkimi.

    • patchworked

      Teraz kto do kogo powinien się dostosować bo ewidentnie te dwie grupy społeczne stoją we wzajemnej sprzeczności światopoglądowej i etycznej?

      Dryfujesz w niebezpieczne rejony – Żydzi u nazistów też byli „niedostosowani” do większości. Przecież tu nie o dostosowanie się do kogokoleik chodzi, tylko o umożliwienie życia każdemu według swojego sumienia tak długo, jak nie szkodzi postronnym.

    • Feniks06

      Widzę po kolejnym komentarzu, że lubisz używać retoryki a`la nazista/zbrodniarz.

    • patchworked

      Z premedytacją nie nazywam nikogo nazistą/terrorystą/zbrodniarzem. Rozróżnij wskazanie na aspekty zbieżne od wyzywania kogokolwiek.

    • Szemot

      To się nazywa korelacja pozorna a nie związek przyczynowo skutkowy ale generalnie tak jest ;-)

    • Michał

      Ale też nie myśl, ze Amerykanie są zacofani w kwestii płatności zbliżeniowych, bo tak chcą. Są zacofani bo płatności kartą mają od dziesiątek lat, dużo wcześniej niż w Polsce. Wymiana tych wszystkich terminali, całej infrastruktury, systemów które to obsługują, jest dla nich cholendarnie droga, niż w Polsce po prostu kupić od razu taki terminal, obsługujący płatności zbliżeniowe. ;)

    • Marcin Czajka

      W kwestii komórek też chodziło o pieniądze? W czasach gdy u nas były Nokie z kolorowymi wyświetlaczami, tam na porządku dziennym były Nokie 3210 i 3310. A w wypożyczalniach na lotnisku tylko takie.

    • Daniel

      Dokładnie. Po prostu większość ludzi ma strasznie mylne wyobrażanie o Ameryce.
      Kalifornia i Nowy York to nie całe USA, jest wiele miejsc w Stanach gdzie psy dupą szczekają. Taka jest prawda.

    • Marcin

      Ostatnio widziałem chyba na android authority tekst, z którego wynikało, że najpopularniejszym smartfonem Samsunga w USA jest Galaxy S4.

    • Zacofanie społeczne? Na czym to polega?

    • Jak nie wyznajesz wartości zachodu, to znaczy, że jesteś zacofana, bo przecież tylko oni mogą mieć rację

    • Daniel

      To że większość ludzi jak widzi czarnego to krzyczy, „Halina, patrz murzyn! Rób zdjęcie!”

    • Jeżeli to ich intryguje, to czemu nie?

    • Daniel

      No właśnie, skoro dla kogoś czarny koleś na ulicy jest „intrygujący” to znaczy, że jest ciemnogrodem który podnieca się na widok murzyna.

    • A kiedy ty po raz pierwszy zobaczyłeś murzyna, to nie byłeś podekscytowany?

    • Daniel

      Nie.
      Oczywiście patrzałem z zaciekawieniem, ale nie darłem ryja.
      Zwykła sytuacja.

    • Ja też, ale przyjmuję do wiadomości, że ludzie są różni i staram się ich nie oceniać, tylko zrozumieć na tyle, na ile to możliwe. No chyba że ktoś zaczyna oceniać mnie.

    • Michal

      Nie jesteśmy wcale jedynym zacofanym krajem.
      Takie USA np. są strasznie zacofane jeśli chodzi o patriotyzm (ciągle wszędzie o tym gadają, mają wręcz obsesje na tym punkcie) a odniesienia do Boga mają nawet na banknotach! Oszołomy większe od nas.

  • Piotr

    Sprzedawcy prawdopodobnie zostali poinformowani o takiej metodzie płatności, co sugerują nalepki Android Pay na terminalach płatniczych.

    • Prorok

      I dodatkowo od ponad roku przez IKO i inne apki bankowe już dało się płacić telefonem, więc ale mi wielkie WOW

    • Wodnik Szuwarek

      Płacić zbliżeniowo można od grudnia 2014. Pierwsze było PeoPay z HCE.

    • Marcin Czajka

      Pierwsze było, ale jakoś furory nie zrobiło. Mieli szansę nawet w Biedronkach jako pierwsi i nie wyszło.

    • Nikt nikogo nie informuje :-D dostajesz takie naklejki z terminalem w komplecie i tyle w temacie.

    • Piotr

      Zwłaszcza, że naklejają na stare terminale (lub w pobliżu jak na przykład w McDonald’s).

    • Dokładnie. Tym bardziej, że naklejka nic nie zmienia. 99% zbliżeniowych terminali przyjmie płatność Apple czy android Pay. Czy tam inne takie :-D

    • Oschły

      Pay tez przyjmują? Mam iPhone i do teraz nie ma tego w Polsce.

    • To, że nie ma tego w Polsce nie znaczy, że nie działa. Płace iPhone od ponad roku.

    • Oschły

      Masz polską kartę przypisaną i z jakiego banku? Mam inteligo i nie wiem czy to działa, a nie sprawdzałem go głupio tak przyłożyć telefon i nic by się nie stało :P

    • Polskie karty nie działają bo Apple ma masz kraj w dupie ;-)

    • Oschły

      A ty jaką masz? Norweskie działają?

    • Kiedyś działał boon. Ale to większa zabawa. Obecnie lepiej poczekać aż Revolut wdroży Apple Pay. Polecam śledzić ten temat i tyle.

    • kd

      Boon działa i można go doładowywać z Polski. Używam tak i płacę przez Apple Pay.

    • Nie chce mi się z nimi szarpać o konto premium. Poczekam na Revolut.

    • kd

      Wystarczy konto Basic.

    • mm

      w Boon wystarczy konto Basic, a więc bez przesyłania dokumentów i weryfikacji. Można doładować z PL

    • Jak można doładować konto basic?

    • mm

      np. przelewem SEPA

    • Daniel

      To że Apple Pay/Android Pay nie działa w danym kraju nie oznacza że nie możesz tam nim płacić.
      Bez problemu możesz jechać np. na Ukrainę z Android Pay i zapłacić tam. :)

    • md

      Możesz użyć boon, doładować przelewem i płacić przez Apple Pay

  • JSK

    Auchan. Sobota. Cały Kraków się zjechał na zakupy, kolejki po 20 osób do każdej kasy. Koszyk naładowany do pełna, zakupy za ponad 500 zł, 10 minut kasowania. W połowie – patrzę – nie mam portfela. Ale co tam – zapłacę telefonem. Mam IKO, mam NFC. Zakupy już skasowane prawie, odpalam apkę, i co? Nie mam ku…a zasięgu!!! Błąd aplikacji. Dziękuję, dobranoc.

    • R2R

      Auchan bronowice? :p

    • JSK

      Tak. Ta buda jest jak klatka Faradaya…

    • Jacob

      Przecież nie musisz mieć zasięgu… Aplikacja wytwarza sobie kilka tokenów i płacąc używa tokena, więc można na dobrą sprawę płacić telefonem zupełnie bez karty SIM. :V

    • JSK

      nie bardzo jest tak jak mówisz.

      tu wyciąg z ich FAQ:

      Co zrobić w sytuacji gdy w miejscu, w którym chcemy dokonać płatności nie ma zasięgu?

      Takich miejsc w Polsce jest coraz mniej, jednak wyjściem z tego typu sytuacji będzie funkcja generowania czeków. Użytkownik IKO może wcześniej (mając zasięg w telefonie) wygenerować sobie czek BLIK, lub kilka czeków na określoną kwotę i z określonym czasem ważności, a następnie zapisać w telefonie, na kartce, lub wysłać SMSem albo e-mailem. Zapisane w aplikacji numery czeków można odczytać w aplikacji bez konieczności logowania, więc nawet w miejscu bez zasięgu będziesz miał pieniądze do wykorzystania.

    • AdamP

      Android Pay działa również offline, ale liczba transakcji jest ograniczona do kilku. To o czym piszesz to nie jest Android Pay tylko płatność HCE (aplikacją banku) lub Blikiem.

    • Marcin Czajka

      To są płatności HCE w PKO BP. Ograniczona liczba wpłatomatów, bezpłatnych bankomatów i brak możliwości korzystania z usługi bankomaty bez granic za piątaka miesięcznie powodują, że rezygnuję z Inteligo i zostawiam mbank jako główny i w zasadzie to już jedyny bank.

    • Snowsky

      Może Twoje problemy wynikają z tego że PKO BP i Inteligo nie mają ze sobą nic wspólnego?

    • Marcin Czajka

      Nic wspólnego? To ten sam bank – marka główna i submarka. Jak T-Mobile i Heyah. Ta sama aplikacja, te same bankomaty i wpłatomaty. Nawet system transakcyjny jest oparty na tych samych rozwiązaniach (poza wizualnymi), bo po zamknięciu rachunku w PKO i otwarciu po dwóch latach w Inteligo miałem te same zdefiniowane doładowania. Poza tym o jakich problemach piszesz? Wymienione przeze mnie to niedogodności a nie problemy.

    • Snowsky

      Mój błąd. Byłem przekonany, że Inteligo należy do Pekao SA. Mea culpa.

    • Adrian Nyszko

      A to nie trzeba potwierdzać w apce jak się zaplaciło tym kodem?

    • Marcin Czajka

      Jak płacisz czekiem IKO, to nie potwierdzasz w aplikacji.

    • Bartłomiej Witoszek

      Tak samo to działa offline bez żadnych czeków, ale do 50 zł. Powyżej tej kwoty potrzebna jest autoryzacja online.
      IKO pobiera bodajże 10 tokenów offline, ale do 50 PLN (correct me if i’m wrong, ale takie mam doświadczenia)

    • łukasz Jedryszczyk

      Nie wiem w ING podobno działa HCE też offline pozatym auchany maja niby free WiFi

    • Samuraj

      Powiem Ci więcej. Jest wypadek samochodowy w Zadupiu Dolnym koło Pierdziszewa. Wyciągasz telefon, bach nie ma zasięgu, ginie osoba poszkodowana.
      To jest dopiero zonk.
      Warto przy sobie wozić karetkę pogotowia.

    • JSK

      Porównanie level master…

  • Polaczek

    Portfel z kartami i gotówką i tak mam zawsze przy sobie więc nie jest to dla mnie konieczna usługa, ale pewna wygoda jednak występuje bo zamiast wyjmować portfel z torby można wyjąć telefon z kieszeni. Ciekawi mnie tylko jak na baterię wpływa ciągle włączone NFC?

    • Jacob

      Nie ma dużego wpływu.

    • Michał

      To jak w BT LE, jeśli nie przesyła danych to prądu zbyt dużo nie bierze. ;)

    • Lesz

      Nie trzeba mieć stale włączonego NFC. Wystarczy włączyć na czas płacenia.

    • Artur Łukasz

      i wtedy pada głowny argument który pada przy takich płatnościach, czyli ” wyciągam telefon. przykładam, chowam”.

    • Marcin Czajka

      Dlatego jeżeli z tej formy płatności korzysta się regularnie a nie awaryjnie, to NFC się nie wyłącza.

    • gom1

      Android Pay pozwala na zapłacenie przy aktywnej blokadzie ekranu (wystarczy go uaktywnić), więc dbający o bezpieczeństwo powinien wyłączać NFC.

    • Marcin Czajka

      Poziom bezpieczeństwa z aktywnym NFC identyczny jak z kartą zbliżeniową noszoną w portfelu.

    • ghost

      A nie jest tak, że NFC uruchamia się przy podświetlonym ekranie?

    • tho

      Dokładnie tak.
      Każda aplikacja umożliwiająca płacenie zbliżeniowe wymaga min. podświetlenia ekranu, niektóre nawet jego odblokowania

    • Marcin Czajka

      Można ustawić tak, że do płatności wystarczy zbliżenie bez włączania ekranu czy odblokowania urządzenia.

    • ghost

      Ustawienie w telefonie czy w terminalu? Jeśli w telefonie to poziom bezpieczeństwa jest lepszy niż w karcie.

  • tho

    W co drugim sklepie, gdy przed kasą stoję z telefonem w ręku, sprzedawcy nawet nie pytają o formę płatności tylko proszą o przyłożenie telefonu :)

    Dziwne to się patrzyli może ze 2 lata temu, gdy trzeba było aktywować usługę na karcie sim. Pamiętam Sync/TMUB dość sprawnie takie rzeczy aktywował ;)

    • Adrian Nyszko

      To chyba w większym mieście, bo w małym miasteczku to trzeba upominać się że się kartą chce

  • Renive

    Ameryka w międzyczasie… http://www.mmo-champion.com/threads/2247234-Credit-Cards-with-the-New-Chip już prawie niektórzy doganiają 2000 rok. :D

  • Nysdroid

    „Haniu, a Pan zapłacił tak telefonem. Tak można czy to jakieś oszustwo?” 😂

    • Marcin Czajka

      Hehehe pamiętam takie zdziwienie jak wyciągałem kasę z bankomatu bez użycia karty. Ludzie byli zdziwieni, że nie wyciągam karty z bankomatu po wypłacie ;)

    • Pluto

      Kiedyś, gdy blik wchodził, będąc późno na mieście wyciągał kasę ze ściany za pomocą blika, to laska za mną do koleżanki coś w stylu „patrz, on korzysta z blika”. Wtedy można było poszpanować, teraz nikogo to nie dziwi ;)

    • Patryk Fila

      Z kolei wypłacając gotówkę zbliżeniowo telefonem z bankomatu, można zostać posądzonym przez postronnych o „cheatowanie” ATMa. Bo podszedł do urządzenia, przyłożył telefon, piknęło i dostał pieniądze.

  • ki

    Ja płacę zegarkiem i niektórzy robią wielkie oczy.

  • Damian Skalec

    Płacę telefonem już prawie rok i też nie zauważyłem nigdy żadnego zadziwienia, nawet starszych osób. Co do dokumentów, to niedługo ma wystartować usługa dokumentów cyfrowych. W Łodzi już testują dowody osobiste w formie cyfrowej (SMS).

    • Marcin Czajka

      No właśnie w formie SMS. Wygoda jak płacenie BLIK-iem w sklepie. Niby się da, ale są wygodniejsze formy. Czekamy na dokumenty w formie aplikacji.

  • zakius

    przede wszystkim od lat są dostępne niewielkie naklejki, więc wielu sprzedawców może nie wiedzieć, że płacisz telefonem

    • Kamil niedawno mi o nich przypomniał. Ale jednak brak czytnika linii papilarnych w takim rozwiązaniu mnie nie przekonuje.

  • Grzegorz Wąs

    Płacę telefonem od 2 lat. Używam Peopay.

  • Adrian Nyszko

    W kilku miejscach, na poczcie, w stokrotce nie działa i wtedy trzeba ratować się kartą, plastik jednak pewniejszy. Zdziwienie babki na kasie było raz jak płaciłem nie telefonem, a małym zbliżakiem, bo nawet go nie widać

  • gom1

    Korzystanie z warszawskich parkometrów po tym, jak zaczęły one akceptować płatności kartą też nagle stało się wygodne

    Nie zna wygody ten, kto nie płacił Skycashem.

    • Tomek mnie namawiał i tak się zbieram, zbieram i zbiorę na pewno. Dzięki za przypomnienie :D

  • Ervin

    Z tego co wiem to u nas łatwość przyjmowania nowych technologii płatności wynika ze stosunkowo późnego wprowadzenia elektronicznej waluty w Polsce, a w konsekwencji systemy te są prostsze w modernizacji ;)

  • Samuraj

    W sumie piszesz o oczywistych oczywistościach ale artykuł na miejscu. Płacenie smartfonem to najbezpieczniejsza forma płatności na świecie. Nawet jak ukradną smartfon to i tak nie zapłacą
    Nawet kozę ci zwiną i nią zapłacą, a smartfonem nie ma bata.

    • Marcin Czajka

      Można ustawić możliwość płacenia bez odblokowywania urządzenia i wtedy płatność zbliżeniowa za pomocą smartfona niczym nie różni się od tej dokonanej za pomocą karty.

    • gom1

      Można ustawić możliwość płacenia bez odblokowywania urządzenia

      Gdzie to się ustawia (w Android Pay)?

    • Marcin

      Nie można, karta jest wtedy automatycznie usuwana po 5 minutach od wyłączenia blokowania ekranu.

      Możesz użyć Google Smart Lock i wyłączyć sobie blokadę na przykład po podłączeniu określonego urządzenia bluetooth. Wszystko jest gdzieś w Bezpieczeństwie czy Zabezpieczeniach w Ustawieniach.

    • gom1

      Pytanie moje było trochę inne. Skoro @marcinczajka:disqus pisze, że można ustawić „płatność bez odblokowywania”, to ja się pytam gdzie to się ustawia – bo chcę mieć możliwość płacenia dopiero po odblokowaniu. Na razie wystarczy, że uaktywnię ekran, bez odblokowywania. Dla mnie to duże niedopatrzenie.

    • Samuraj

      Nie bardzo rozumiem. Chcesz aby można było płacić dopiero po odblokowaniu ekranu (co jest normą), a po tekście Marcina Czajki szukasz rozwiązania jak płacić na ekranie blokady po czym ganisz ten sposób jako niedopatrzenie.

    • gom1

      Już tłumaczę :-) AP pozwala na płatność bez odblokowywania ekranu – wystarczy go (ekran) uaktywnić. Chciałbym, aby możliwość płacenia „pojawiała” się dopiero po odblokowaniu ekranu. Nie podoba mi się, że zablokowany smartfon daje możliwość wykonania płatności. To moje jedyne zastrzeżenie do AP.

    • Samuraj

      Wiesz, że nigdy nie próbowałem na zablokowanym ekranie ?
      Spróbuję i dam znać czy się da czy po prostu chodzi o ustawienia bezpieczeństwa w androidzie. Bo faktycznie byłaby to głupota jeżeli się da zapłacić smartfonem bez odblokowania go….szczególnie powyżej 50zł.

    • Samuraj

      Nie da się zapłacić zablokowanym smartfonem… Przynajmniej kwoty powyżej 50 zł.
      Nie próbowałem na razie mniejszej.

    • gom1

      Tak, zauważyłem. Jest zmiana. Nie wiem jeszcze jaka jest zależność, ale obecnie muszę odblokować smartfona, żeby zapłacić. Jest.. lepiej :-)

    • Samuraj

      Jeżeli można to nie oznacza, że trzeba.
      Jak ktoś cierpi na nadmiar gotówki na koncie to może ułatwiać złodziejowi jej zbycie. Indywidualna sprawa każdego.

  • Jan Kowalski

    Sprzedawcy się nie dziwią bo widzieli już ludzi płacących zbliżeniowo kartami. Niektóre osoby trzymają swoje karty debetowe z tyłu telefonu pod etui (można też kupić naklejkę do płatności zbliżeniowych i przykleić do telefonu), więc płacąc dla sprzedawcy to wygląda tak jak AndroidPay — osoba przykłada telefon i pojawia sie kasa. End of story.

    • Pluto

      IPhonowcom zostały tylko takie naklejki i etui z miejscem na kartę ;)

    • fgd

      albo ApplePay które działa od dawna w PL. Sam płacę telefonem lub zegarkiem.

    • łukasz Jedryszczyk

      No Tak jeśli będziesz kombinował z zagranicznymi kartami też mi frajda

    • dp

      A to ma być frajda czy wygoda? Bo według mnie wygoda. Raz na jakiś czas doładowuję kartę boon bezpośrednio z konta w Polsce i potem płacę.

    • łukasz Jedryszczyk

      No i to nie jest wygoda ja żeby płacić telefonem nie potrzebuje nawet Android pay tylko aplikacje mojego banku

  • Pluto

    Od kilku miesięcy place smartfonem, ale za pomocą apki Millennium. Czasem ludzie się jeszcze dziwią, regularnie place tak w pracy Panom kanapkom, ludzie z pracy się dziwili i pytali jak to robię i mam już swoich naśladowców. Jedynie posiadacze iPhonow są zdziwieni, że oni nie mogą. Jeden kolega przykleił sobie do plecków iPhona naklejkę zamiast karty… tak też można ;)

    • Marcin Czajka

      Hehehhe a potem powie zdziwionym, że zapłacił za pomocą iPhone’a.

    • ki

      To koledzy są trochę zacofani, zdziwiliby się gdyby zobaczyli jak płacę iphonem albo apple watchem. Robię to codziennie.

  • hmm…

    Android pay ? Dla czego nie google pay przecież wszystkie dane o transakcjach przechodzą przez serwery amerykańskiej korporacji ktora zarabia na handlu prywatnością swoich użytkowników.

  • Ja płacę smartfonem. Chętnie uzyskam odpowiedź, jak to można robić telefonem. Dobrze, że jeszcze nie wyrzuciłem starego telefonu. Sagem daje radę. Tyle upadków przeżył.

    • demola

      Trzeba wybrać numer 0-700…

      Czepiasz się i w dodatku nie słusznie.

  • Kondziu

    Szkoda że ajfon tego nie umie… Hehehe

    • jdf

      Oczywiście, że umie. Używam od dawna.

    • kf

      Masz nieaktualne informacje. Od dawna umie.

  • Sam Plissken

    niech mbank przestanie w androidpay blokowac visy.

  • Jacek

    Niedługo będzie można płacić nawet – za przeproszeniem – du…ą. Byle móc z nas zedrzeć pieniadz szybciej, łatwiej i częściej. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo jesteśmy sterowani na codzień. – Nie ma pan? A to kredycik! Odsetki? – 0 procent! – pierwsza wplata? – Za pół roku! – Zpomniał pan portfel? Nie ma sprawy, proszę przyłożyć telefon! Itd, itd. A biznes sie kręci.

    • Story350

      Można wcale nie płacić

    • Jacek Gliński

      Owszem, ale nie kazdy ma taka silna wole. Nawet ja, będąc świadomym tego, że to wszystko nie jest dla naszej wygody tylko częścią całej inżynierii społecznej, łapie się na tym że płacę w zasadzie bez liczenia – pyk, i juz. I o to właśnie chodzi, czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Ale walczę z tym.

    • laser raptor

      Polecam apke Dollarbird. Albo Dollarbird + Excel. Świadomość tego ile wydajesz, na prawdę pomaga zmniejszyć wydatki.

    • Marcin

      dupą można od zawsze płacić

  • Marcin

    A weźcie mi wytłumaczcie czym różni się Android Play od zwykłej płatności mobilnej HCE udostępnionej przez bank?
    Używam tej formy zanim AP stal się popularny

    • Hmm

      Tym się różni że Google jest pośrednikiem

      .

    • łukasz Jedryszczyk

      I możesz dodać kilka kart z różnych banków (jeśli obsługują)oraz karty lojalnościowe

  • Bartłomiej Witoszek

    Używam płatności zbliżeniowych IKO od samego początku ich istnienia. Początkowo były pewne trudności (trzeba było co jakiś czas ponownie aktywować aplikację), ale te choroby wieku dziecięcego minęły. Teraz po prostu działa i jest wygodne. Można iść na rolki i nie brać portfela a i tak kupić loda czy piwo.
    Potwierdzam że na nikim w PL nie robi to już wrażenia, jak chociażby rok temu. Zdarzają się jeszcze przypadki zaskoczenia, gdy okazuje się że nie wbijam pinu w terminal przy płatności 200 zł, ale już sporadycznie.
    Natomiast jako ciekawostkę podam naprawdę WIELKIE I GŁOŚNE „WOW” pani w austriackim McDonald’s, gdy zapłaciłem w nim komórką 17 EUR dwa tygodnie temu ;)
    Pokazało mi to, że faktycznie jako naród europejski pod tym względem jesteśmy do przodu. Może na tym koncie mamy mniej, ale za to z jaką gracją wydajemy ;)

  • isaakPL

    Raz powiedziałem że place telefonem to się dowiedziałem że u nas jeszcze nie można więc powiedziałem że place zbliżeniowo i zapłaciłem telefonem

  • Łukasz Struk

    też korzystam z android pay. juz parę razy mi się zdarzyło, że wygrałem z domu bez kart, a po drodze wpadłem na pomysł małych zakupów. na szczęście miałem komórkę pod ręką i z zakupami nie było problemu

  • To nie systemów płatności należy się wstydzić, ale tego, jakie grosze Polacy zarabiają. Co za różnica, czy telefonem czy gotówką – grunt, żeby było z czego.

  • Mikkel

    Ja płacę telefonem od ponad 2 lat i jedyna sytuacja „zdziwienie” to była jak znajomy z Francji zobaczył że przykładam telefon.

  • Ja korzystam z płatności telefonem od grubo ponad roku i jak dotąd tylko raz ktoś mnie zapytał „ale fajne, jak Pan to zrobił?”. Szkoda, bo myślałem, że będę szpanował, a tu taka obojętność ;)

  • rdubisz

    Wszystko fajnie, tylko ja nadal czekam aż mBank umożliwi dodawanie do Android Pay kart Visy. Na konferencji, na której prezentowali nową apkę, mówili, że to zrobią „w okolicach wakacji”. No wakacje się zaczęły, a Visy nadal dodać nie można. Ale w sumie nie powiedzieli, w okolicach których wakacji…

    • Pawel

      „zgub” kartę. Teraz mBank daje Masrercardy

    • rdubisz

      Tak, tylko że wtedy będę przez jakiś czas bez karty, a na to niespecjalnie mogę sobie pozwolić.

    • thecoolkid 😎

      Bzdura. Zamów po prostu drugą. Ja mam dwie

    • thecoolkid 😎

      Po co? Można sobie zamówić drugą…

  • Rob

    Używam płatności telefonem za pomocą wirtualnej karty w moim banku. Genialne.

    • thecoolkid 😎

      Co jest genialnego w tym że musisz doładowywać wirtualne konto?

    • mirekk

      1. Kontrola wydatków – nie wydasz więcej niż sobie wpłacisz na kartę.
      2. Bezpieczeństwo – jak Cie okradną to tylko z tego co na karcie.
      Nie ma za co.

  • Adam Bielik

    Na serio dodałeś kartę do android pay? Nie wiem jakim naiwnym trzeba być żeby myśleć że to jest bezpieczne po produktach jakie tworzy ta firma. Mądry polak po szkodzie? A może chociaż raz być mądrym przed szkodą i nie ufać złodziejom?

  • Dominik Parzych

    Ja mam problem przy płatności za pomocą Android Pay. Początkowo wszystko hulało, a teraz podczas płatności terminal wyświetla mi informację „Tylko jedna karta” czy coś w tym stylu. Nie wiem czy to przez to, że mam zainstalowaną apke T-Mobile Usługi Bankowe (aplikacja pozwala w ogóle na płatności via NFC?) – gryzą się ze sobą czy cholera wie? W ustawieniach jako główna aplikacja do płatności ustawiona jest Android Pay. Ktoś? Coś?

  • Krzysztof Kowalski (Cysiek)

    Dopóki nie wprowadzą podstawowej karty visy którą dają razem z kontem, google pay wciąż dla mnie nie istnieje.

  • pawbuk6

    To mnie zamurowało jak chcąc zaplacić w Tesco w Końskich (Świętokrzyskie) telefonem zostałem poinformowany, że niestety nie jest to możliwe, bo oni takich transakcji nie przyjmują. Nie chciałem się zagłębiać w sprawę, zmęczony byłem, wieć grzecznie wyciągnąłem kartę.
    W Krakowie nie miałem nigdy takiego problemu.

  • G58T

    Kilka razy korzystałem bez problemu, jednak przy którymś razie telefon zamiast standardowo poprosić o przyłożenie palca do czytnika poprosił mnie o wpisanie hasła – a że to mam skomplikowane i długie, to zanim je wpisałem, to ludzie zaczęli patrzeć na mnie jak na idiotę – zamiast płacić stukam coś na telefonie – od tego czasu boję się płacić telefonem, bo nie wiem od czego zależy to, czy wystarczy odcisk palca, czy ponownie hasło…

  • :)

    Chciałem ale PeKaO SA nadal w lesie :)

  • Marek

    Mam telefon na kartę prepaidową i w salonie T-Mobile dostałem informację, że z NFC można korzystać tylko w abonamencie i du..a.

  • Sebastian Mazur

    Ciekawa sytuacja w Aparcie mnie spotkała. W momencie gdy wyciągnąłem telefon żeby zapłacić to pani się spytała czy płacę telefonem czy może specjalną kartą przyklejoną do telefonu. Gdy powiedziałem, że telefonem to powiedziała, że nie mogę i będzie musiała mi anulować tą płatność. Podobno takie mają wytyczne w każdym Aparcie ale nie umiała mi tego uzasadnić.

  • hinja99

    A ja płacę kodem blik i jestem pewny że tych pieniędzy mi nikt nie ukradnie

  • Marek Jedziniak

    Dziś sprzedawcy są zdziwieni, gdy płacę zegarkiem z Android Pay. Ale bardzo podoba mi się jedna z pań kasjerek w Selgrosie, która mnie poznaje właśnie po tym „A to pan, z tym zegarkiem do płacenia”.

  • Marcin Wilczynski

    Kiedy będzie można podłączyć kartę mbank Visa do Android Pay, miało być w wakacje??

  • ted

    karta jest mniejsza i poręczniejsza, jednak.:)